Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szafy Rack
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"

05 Paź 2019 18:36 1635 61
  • Poziom 9  
    Mam te gniazdka
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    I mam same przewody z wtyczkami kątowymi, które to otwór na bolec mają zawsze (?) na górze (inaczej, po przeciwnej stronie niż kierunek ciągnięcia się przewodu).

    I taką wtyczkę można włożyć w dolne gniazdko i przewód elegancko zwisa w dół, a gdy włożymy w górne gniazdo robi się...groteskowo ;)

    Więc pomyślałem o jakimś rozgałęźniku, do którego będę mógł podłączyć dwie wtyczki kątowe, których przewody będą zwisały w dół.

    No i znalazłem np. taki
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    Ale, jeśli go odpowiednio odwrócę (tak, żeby bolce w tym rozgałęźniku były na górze, tak jak we wtyczkach), to wtedy znowu mogę ten rozgałęźnik wsadzić tylko w dolne gniazdo :/ I wtedy znowu mogę wsadzić dodatkową wtyczkę (żeby się nie marnowało gniazdo) tylko w górne gniazdo, a wtedy ten przewód wtyczki znowu będzie groteskowo sterczał i się wił.

    Dla jasności rysuneczek:)
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    Mogę podłączyć tak jak na rys. 2), a chcę mieć sytuację jak na rys. 4).

    Chodzi o to, że chodzę od kilku dni po sklepach, przeglądam "Internety" i jak znajdę jakiś taki "równoległy" rozgałęźnik to ma taką relację między bolcami w gniazdach, a wejściem na bolec z drugiej strony we wtyczce...że NIE DA się go wsadzić w górne gniazdo w takiej konfiguracji jak na rys. 4).

    Czy oni mi robią NA ZŁOŚĆ czy też są jakieś przepisy, które NAKAZUJĄ taką relację między bolcami po przeciwnych stronach rozgałęźnika?

    Ale to nie koniec złośliwości :D
    Bo zwróciłem się w kierunku innego typu rozgałeźników, nazwijmy je typu "T", gdzie te dwa przewody z wtyczką kątową zwisały by po bokach rozgałęźnika.
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"

    Ale tu znowu zrobili na złość :D Bo bolce w tych zewnętrznych gniazdach są...ODWROTNIE względem siebie! Tzn. jak w prawym bolec jest na dole to w lewym — na złość — jest na górze!
    Czyli nie mogę ostatecznie uzyskać konfiguracji jak na rys. 1) (poniżej)
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    tylko tak groteskowo jak na rys. 2) :/

    Czy są jakieś "nakazy" relacji między bolcami z lewego i prawego gniazda, że robią to "tak na złość" w odwrotnych pozycjach?????

    PS
    I czy reczywiście jedyną możliwością aby uzyskać konfigurację o jaką mi chodzi jest wybulić na taki rozgałęźnik "obrotowy", bo ze zdjęć wynika, że bolce w zewnętrznych gniazdach ma...NA TYM SAMYM POZIOMIE, a dzięki obrotowej wtyczce będę mógł go wsadzić w górne gniazdo w ścianie?
  • Szafy Rack
  • Poziom 28  
    Co zrobisz jak nic nie zrobisz... Proponuję zamontować gniazda Schuko, z nimi nie ma "problemu bolca". A praktycznie nie ma problemu z wtyczkami - te z dziurą na bolec są przystosowane do Schuko.
  • Poziom 33  
    Nikt nikomu nie robi na złość. "Bolce" dlatego są tak ustawione, że wewnątrz gniazda łączy je odcinek prostej blaszki. Żeby były tak jak Ty chcesz to połączenie między nimi musiałoby w skomplikowany sposób omijać tory prądowe, co powodowałoby komplikacje w projekcie takiego gniazda. A druga sprawa to zasadniczo nie należy używać rozgałęźników.
  • Szafy Rack
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Poszukaj w Google "Gniazdo z funkcją niezmienności kolejności faz"
  • Poziom 34  
    Gdyby gniazdko było zrobione po twojej myśli to znów byłby problem z wkładaniem i wyjmowaniem wtyczek kątowych.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Są na rynku różne rozwiązania dobrym przykładem jest też podane wcześniej gniazdo Schucko niestety niektórych wtyczek dość popularnych zwłaszcza w starych sprzętach do niego nie włożymy.
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    Grzegorz_madera napisał:
    Waski85 napisał:
    Można też zamontować dwa gniazdka w jednej ramce

    A nawet kilka gniazd jak potrzeba. I to jest najlepsze rozwiązanie, a nie jakieś rozgałęźniki.

    Rozwiązanie najlepsze ale wymaga kucia otworu pod inną puszkę. A może obrócić istniejące gniazdo o 90°?
  • Moderator - Elektryka
    homo_sapiens napisał:
    Rozwiązanie najlepsze ale wymaga kucia otworu pod inną puszkę.
    Ale jaki w tym problem? Przecież nie trzeba kuć, tylko precyzyjnie wyciąć otwornicą, nawet w wykończonej ścianie.
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
  • Poziom 18  
    Wystarczy wpisać w Google i poszukać np,; Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
  • Moderator
    Grzegorz_madera napisał:
    A druga sprawa to zasadniczo nie należy używać rozgałęźników.

    Otóż to. Należy dążyć do uporządkowania i rozbudowy instalacji tak, aby spełniała nasze potrzeby i eliminowania protez. Bo rozgałęźniki wszelkich typów (tak jak i przedłużacze) są takimi protezami, które na jakiś czas pomagają nam omijać ograniczenia funkcjonalne instalacji, ale nie należy zapominać że jest to rozwiązanie wyłącznie tymczasowe.

    Dlatego nie licz na powstanie przepisów porządkujących położenie kołków ochronnych. Normodawcy takimi głupstwami nie mają zamiaru się zajmować.
  • Poziom 9  
    wiertacz napisał:
    Gdyby gniazdko było zrobione po twojej myśli to znów byłby problem z wkładaniem i wyjmowaniem wtyczek kątowych.
    Nie rozumiem. Gniazdko po mojej myśli czy rozgałęźnik po mojej myśli czy gniazdko w rozgałęźniku po mojej myśli?

    Waski85 napisał:
    Przykład znaleziony w sieci. Można też zamontować dwa gniazdka w jednej ramce. Rozwiązań jest kilka.
    Gniazda w ścianie w poziomie to rozwiązanie z innej kategorii.
    Gdybym miał swobodę i lekkość w ... "robieniu gruzu" ;) to bym nie zakładał tematu o rozgałęźnikach :)

    bodziot napisał:
    Wystarczy wpisać w Google i poszukać np,; Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    Ale to podałeś jako przykład odnośnie odpowiedniego rozgałęźnika, odnośnie wymiany gniazdka w tej samej puszce czy odnośnie propozycji podrzuconej przez innych czyli...rypania w ścianie większego otworu na inny typ gniazda?

    Dodano po 10 [minuty]:

    retrofood napisał:
    [..]Bo rozgałęźniki wszelkich typów (tak jak i przedłużacze) są takimi protezami[..]
    A te, no...listwy zasilające, potraktujesz jako przedłużacze czy jako jeszcze inną kategorię..."gniazd mobilnych"?

    retrofood napisał:
    Dlatego nie licz na powstanie przepisów porządkujących położenie kołków ochronnych. Normodawcy takimi głupstwami nie mają zamiaru się zajmować.
    Przecież jak ta relacja kołków ochronnych względem siebie nie wynika z narzuconych przepisów — to dla mojego przypadku to nawet lepiej — to już nie muszę brać od ciebie namiarów na "normodawców", żeby im zwracać na to uwagę, wystarczy że będę pisał do producentów rozgałęźników ;)
  • Poziom 9  
    I cały ten przemysł "listwowy" to wszystko niezgodnie ze sztuką/bezpieczeństwem itd.?
    Te wszystkie listwy zasilające w biurach.
    No i te dodatkowe cechy listew (zabezpieczanie przed przepięciami i coś tam jeszcze) co sprawie, że są niby bezpieczniejsze niż gdyby podłączyć bezpośrednio go gniazdka w ścianie?
  • Poziom 9  
    O, na szybko znalazłem o co mi chodziło — "listwy przeciwprzepięciowe"
    https://www.dom.pl/jak-zabezpieczyc-domowy-sprzet-przed-wyladowaniami-atmosferycznymi.html
    To ściema?

    Grzegorz_madera napisał:
    Brakuje gniazda? Montujesz w ścianie dodatkową puszkę, gniazdo i po problemie.
    Ale proszę, już przestań mówić o tym w taki sposób jakby to było tak proste, banalne, bezpieczne, szybkie....jak wymiana żarówki :/
  • Poziom 38  
    Listwy "przeciwprzepięciowe" to ostatnia 'linia obrony' przed przepięciem przychodzącym ze strony zasilania, jeśli przejdzie przez poprzedzające zabezpieczenia na sieci elektrycznej (jeśli w ogóle są). Oczywiście, osobny problem to ich realna skuteczność. A jeszcze inny to jakość wykonania. W tej chwili jest zalew szajsu, nie wyłączając również takich listw - bardzo cienkie przewody wewnętrzne, nie mające wiele wspólnego z deklarowaną mocą przenoszoną, niewiadome parametry rzeczywiste elementów zabezpieczających. I oczywiście, nic nie zwalnia przed myśleniem przy użyciu takiej listwy.

    Podobne zabezpieczenia do tych z listew można obecnie zamontować w gnieździe elektrycznym (wewnątrz / zewnątrz), z którego zasilane są urządzenia.
  • Moderator
    Rhotax napisał:

    retrofood napisał:
    Dlatego nie licz na powstanie przepisów porządkujących położenie kołków ochronnych. Normodawcy takimi głupstwami nie mają zamiaru się zajmować.
    Przecież jak ta relacja kołków ochronnych względem siebie nie wynika z narzuconych przepisów — to dla mojego przypadku to nawet lepiej — to już nie muszę brać od ciebie namiarów na "normodawców", żeby im zwracać na to uwagę, wystarczy że będę pisał do producentów rozgałęźników ;)


    Nie będziesz pierwszy, tym tematem zajmowano się jeszcze w epoce Gierka, a później też kilka razy temat wracał. Żyję już parę lat i pamiętam. Efekt tego taki, że bywają różne potrzeby i producenci je zaspokajają tak jak chcą i tak, jaki mają zbyt na swoją produkcję. Gdyby nikt nie kupował takich, jakie Tobie wydają się niepoprawne, nie byłoby ich produkcji. Tak to się kręci.

    Ale bywa też tak, jak z peszlem, w którym jest cienki drut używany w charakterze pilota. Kiedy pierwszy raz wróciłem z zagranicznej budowy, na której tylko taki peszel wykorzystywano (więc się przyzwyczaiłem) i z rozpędu chciałem taki kupić w Polsce, to od sprzedawczyni usłyszałem: "Panie, trzydzieści lat prowadzę ten sklep, ale takiego czegoś to jeszcze nie widziałam!"
    Odpowiedziałem jej prosto, że w takim razie niech taki zamówi, bo wiele rzeczy nie widziała, chociaż takowe bez wątpienia istnieją.
  • Poziom 39  
    Takie wykonanie gniazda ze stykami ochronnymi na bokach i pasujących do nich wtyków przerasta możliwości polskich inżynierów...

    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"


    Lepiej jechać niezmiennie od '45 roku z małymi modyfikacjami w kierunku tandety :-( ...
    Jedyną normę jaką ja widzę w polskiej myśli "technologicznej" jest maksymalny zysk.
  • Poziom 18  
    krakarak napisał:
    Takie wykonanie gniazda ze stykami ochronnymi na bokach i pasujących do nich wtyków przerasta możliwości polskich inżynierów...

    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"


    Lepiej jechać niezmiennie od '45 roku z małymi modyfikacjami w kierunku tandety :-( ...
    Jedyną normę jaką ja widzę w polskiej myśli "technologicznej" jest maksymalny zysk.

    A ja uważam. że nie maksymalny zysk, ale pazerność klienta, "a może być taniej?"
  • Poziom 26  
    Generalnie, nie każda wtyczka ma styki do gniazdek Shuko.
    Montowanie w dzisiejszych czasach takich pająków na ścianach (jak na rysunkach) jest straszne i niepoważne.
    W #10 jest rozwiązanie pełna kultura, proste do adaptacji i dostępne od dziesiątek lat. Taka pojedyńcza ramka może zawierać 4 punkty i można montować, co fantazja i potrzeba podpowie.
    Rhotax napisał:
    I cały ten przemysł "listwowy" to wszystko niezgodnie ze sztuką/bezpieczeństwem itd.?
    Te wszystkie listwy zasilające w biurach.
    No i te dodatkowe cechy listew (zabezpieczanie przed przepięciami i coś tam jeszcze) co sprawie, że są niby bezpieczniejsze niż gdyby podłączyć bezpośrednio go gniazdka w ścianie?

    Powód stosowania listew jest trochę odmienny i w należytym rozwiązaniu też wypada ją zamontować na stałe. Ale jeżeli estetyka rozwiązania odpowiada, to jest to chyba lepsze niż taki oblatujący pająk na ścianie.
  • Moderator
    krakarak napisał:
    Takie wykonanie gniazda ze stykami ochronnymi na bokach i pasujących do nich wtyków przerasta możliwości polskich inżynierów...

    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"


    Lepiej jechać niezmiennie od '45 roku z małymi modyfikacjami w kierunku tandety :-( ...
    Jedyną normę jaką ja widzę w polskiej myśli "technologicznej" jest maksymalny zysk.

    Takie wykonanie gniazda nie obowiązuje u nas w kraju, a jego wprowadzenie musiałoby trwać wiele lat, bo nie można pozbawiać nabywcy praw nabytych. Kiedyś jako standard wprowadzono kołek ochronny (potocznie zwany bolcem) i w użytkowaniu jest setki tysięcy i miliony wtyczek oraz gniazd, więc żadnej rewolucji nie będzie. Jeśli komuś coś nie pasi, niech szuka takiej wersji jaka mu się podoba, znajdzie na pewno. I niech nie wylewa tu niezbornych żali, bo to nie miejsce na to.
    Poza tym proszę wolności gospodarczej nie nazywać "tandetą", bo zwolennicy trzymania wszystkich za mordę pokazali w 1939 jak to się kończy dla ludzkości.
  • Poziom 39  
    Nie wierzę, że kolega @retrofood ma problem ze zrozumieniem mojej wypowiedzi i interpretuje ją wg swego widzimisię ( coś nie pasi, wylewa niezborne żale, trzymanie za mordę). Po co ta agresja w stosunku do mnie?...
    Kolega tak się przywiązał do tego co było opracowane 80 lat temu i co przyjęto za standard, że nie dopuszcza myśli o jego ewolucji, modyfikacjach i rozwoju technologicznym?
    To jak kolega przeszedł do porządku nad zmianami w standardzie zasilania i ochrony urządzeń elektrycznych od 2 żył zaraz po wojnie do obecnych teraz nawet 5 żył?
    Jak widać można z sensem rozwijać standardy i opracowania. Podobnie można zdziałać w tak prostym urządzeniu jakim jest gniazdo i wtyk.
  • Moderator
    krakarak napisał:

    Jak widać można z sensem rozwijać standardy i opracowania. Podobnie można zdziałać w tak prostym urządzeniu jakim jest gniazdo i wtyk.

    Rozwijać można bez rewolucji, co wielu producentów czyni, gdyż sam posiadam gniazdka do których pasują różne wtyczki, niemieckie też (czyli do niczego się nie przywiązałem). I nie jest problemem kupienie takich bo są na rynku od dawna. To tylko Kolega niczego nie zauważa, obrażając wszystkich techników czy inżynierów tekstami w stylu "to przerasta możliwości polskich inżynierów" czy "Lepiej jechać niezmiennie od '45 roku z małymi modyfikacjami w kierunku tandety".
    Jak widać nie mam problemów ze zrozumieniem Kolegi wypowiedzi. Aroganckiej i bufonowatej.
  • Poziom 39  
    retrofood napisał:
    ...Jak widać nie mam problemów ze zrozumieniem Kolegi wypowiedzi. Aroganckiej i bufonowatej.

    Oto przykład kulturalnej oceny forumowicza przez kulturalnego moderatora Forum Elektroda... Dziękuję.
    Kolego retrofood, kultura osobista to nie to samo co Dom Kultury.
  • Moderator
    krakarak napisał:
    retrofood napisał:
    ...Jak widać nie mam problemów ze zrozumieniem Kolegi wypowiedzi. Aroganckiej i bufonowatej.

    Oto przykład kulturalnej oceny forumowicza przez kulturalnego moderatora Forum Elektroda... Dziękuję.

    Proszę nie obrażać całych pokoleń polskich inżynierów, wtedy nie będę miał powodów do stosowania takich określeń.
  • Poziom 33  
    homo_sapiens napisał:
    Rozwiązanie najlepsze ale wymaga kucia otworu pod inną puszkę. A może obrócić istniejące gniazdo o 90°?
    To jest niezawodna, najtańsza i najskuteczniejsza metoda. Sam ją stosowałem z kilku powodów.
    1.Połamały mi się kable przy wtyczkach, bo tak wpinałem jak w poście #1 od góry i przewód z czasem się łamał a wtyczka jest zalewana.
    2. montując gniazdo podwójne( nawet bez bolca) w pomieszczeniu np.15cm nad podłogą wygląda ono dużo bardziej estetycznie i jest troszkę wyżej gdy je zamontujemy poziomo. No i jest bardzie funkcjonalne (wg.mnie).
    3.Nie ma standaryzacji jak montować gniazdo podwójne, czy pionowo, czy poziomo,zatem oba montaże są prawidłowe i mogę sobie sam to wybrać.
    Zatem nic nie trzeba kuć, wiercić, tylko gniazdo wykręcamy i wkręcamy poziomo, jedyna wada to w niektórych nowoczesnych puszkach nie zakręcimy gniazda wtedy na wkręty, tylko na pazurki, ale to wystarcza, poza tym i tak często spotykam gniazda montowane tylko na pazurki mimo, iż mają otwory na wkręty i puszka też je ma, ale "szpec od montażu" albo jest sknerusem i szkoda mu na wkręty albo jest "oszczędny" i wkręty idą do kieszeni a klient i tak nie zauważy.
  • Poziom 9  
    Grzegorz_madera napisał:
    Rhotax napisał:
    Ale proszę, już przestań mówić o tym w taki sposób jakby to było tak proste, banalne, bezpieczne, szybkie....jak wymiana żarówki :/

    Bo takie jest. Montaż dodatkowego gniazda to jakieś 10 do 20 minut.

    :roll: bo może się nie zrozumieliśmy, może ty mówisz o samym włożeniu gniazdka w już istniejące otwory, wsadzone puszki, wystające przewody itd.?