Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury

08 Paź 2019 21:49 165 13
  • Poziom 23  
    Witam, wymieniam klawiaturę w laptopie i przy okazji postanowiłem wyczyścić chłodzenie i wymienić pastę termoprzewodzaca. Laptop posiada procesor Intel Core i5 7200. Po wymianie pasty temperatury w spoczynku wynoszą od 32 do 42 stopni, w stresie maksymalna temperatura na rdzeniach wynosiła 60 stopni. Przy przeglądaniu internetu temperatury wahają się w granicach 42- 58 stopni. Czy takie wartości są prawidłowe ? Nie wiem jakie temperatury były przed wymianą, ale w spoczynku często wentylator wogole się nie wlaczal, teraz pracuje od momentu uruchomienia komputera cały czas. Użyłem pasty Nano Grease, nieprzewodzącej prądu. Pastę nałożyłem tak jak na zdjęciu, czy nie jest jej za dużo ? Nałożyłem tyle, bo fabrycznie też było sporo, znaczne ilości pasty fabrycznej wyciekły poza rdzenie układów i procesora Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury
  • Poziom 23  
    Sprawdzam temperaturę programem CoreTemp, w stanie spoczynku program pokazuje użycie procesora na poziomie 0-4 % i temperaturę na rdzeniach 27°C, do 32°C. W stres procesor wprowadzam aplikacją CPU-Z i maksymalne temperatury przy 100% utrzymują się na stałym poziomie i wynoszą 59°C. Czy takie temperatury są prawidłowe ? Mam ograniczone pole działania na tym laptopie, ponieważ nie ma on obecnie klawiatury, zakupiłem już nową, czekam na przesyłkę. Objawem uszkodzenia był brak reakcji na przycisk Power, laptop nie włączał się, ale po odpięciu taśmy i ponownym podpięciu następowało jego uruchomienie, na czas około 3 sekundy, po czy komputer wyłączał się. Jeżeli przed upływem tego czasu odłączyłem klawiaturę laptop pozostawał włączony. Wywnioskowałem z tego że klawiatura ma zwarty przycisk Power. Laptop był wcześniej w serwisie, postawili taką samą diagnozę, ale chcieli za wymianę 350 zł, mnie natomiast udało się zakupić nową klawiaturę za 188 zł z przesyłką. Serwis chciał ją chyba wymieniać razem z palmrestem
  • Pomocny post
    Moderator - Komputery Serwis
    Temperatury do 60 stopni pod obciążeniem są nie dość że prawidłowe, to jeszcze nawet całkiem niezłe jak na laptopa. Pasty na mój gust ciut dużo, ale nadmiar wycisnął się na boki po dociśnięciu radiatora.

    Pasta prawdopodobnie przeciętna, następnym razem przy okazji jakiejś konserwacji możesz użyć lepszej, ale na chwilę obecną nie masz powodów, żeby cokolwiek przy nim robić, wszystko jest Ok.

    Dodano po 4 [minuty]:

    W przypadku wymiany klawiatury w zależności od modelu - może to być trywialne, a może to być nieco walki. Nie podałeś modelu laptopa, więc ciężko powiedzieć, ile będziesz Ty miał z tym zabawy. Ogólnie jeśli masz klawiaturę montowaną od wewnątrz (palmrest i elementy działowe między klawiszami to jedna całość) to wymiana może nie być wcale specjalnie przyjemna. Sam robiłem to raz w swoim laptopie i szczerze mówiąc - następnym razem zapłacę stówę, żeby mi to ktoś zrobił, bo mi się na pewno już nie będzie chciało z czymś takim siedzieć. Ja wymieniałem w modelu S46CA i klawiatura była przymocowana do palmrestu na kilkadziesiąt plastikowych "nitów". Nigdy więcej :D
  • Poziom 23  
    dt1 napisał:
    Temperatury do 60 stopni pod obciążeniem są nie dość że prawidłowe, to jeszcze nawet całkiem niezłe jak na laptopa. Pasty na mój gust ciut dużo, ale nadmiar wycisnął się na boki po dociśnięciu radiatora.

    Pasta prawdopodobnie przeciętna, następnym razem przy okazji jakiejś konserwacji możesz użyć lepszej, ale na chwilę obecną nie masz powodów, żeby cokolwiek przy nim robić, wszystko jest Ok.


    Małe mam doświadczenie w wymianie pasty, dlatego chciałem kupić w miarę dobrą i jednocześnie nie przewodzącą prądu. Bałem się że za dużo nałożyłem, ale jeśli nie, to tak zostawiam :-)

    dt1 napisał:
    W przypadku wymiany klawiatury w zależności od modelu - może to być trywialne, a może to być nieco walki. Nie podałeś modelu laptopa, więc ciężko powiedzieć, ile będziesz Ty miał z tym zabawy. Ogólnie jeśli masz klawiaturę montowaną od wewnątrz (palmrest i elementy działowe między klawiszami to jedna całość) to wymiana może nie być wcale specjalnie przyjemna. Sam robiłem to raz w swoim laptopie i szczerze mówiąc - następnym razem zapłacę stówę, żeby mi to ktoś zrobił, bo mi się na pewno już nie będzie chciało z czymś takim siedzieć. Ja wymieniałem w modelu S46CA i klawiatura była przymocowana do palmrestu na kilkadziesiąt plastikowych "nitów". Nigdy więcej :D


    Jest to laptop Asus R542U z klawiaturą montowaną na plastikowe nity. Zdemontowałem już klawiaturę hot air-em ustawionym na 120°C, demontaż przebiegł dosyć szybko, podejrzewam ze z montażem będzie trudniej. Zauważyłem że brakuje kilku nitów, nie wiem czy ich nie było, czy urwały się przy demontażu, ale planuję nałożyć nowa klawiaturę na nity, podgrzewać je gorącym powietrzem, zaciskać płaskim śrubokrętem, a w miejscach gdzie brakuje nitów, zastosować klej na gorąco
  • Pomocny post
    Moderator - Komputery Serwis
    To w zasadzie tak jak i ja - też zdejmowałem nagrzewając hotem i starałem się odpinać klawiaturę tak, żęby te nity się raczej prostowały niż wyłamywały. Przy pierwszej takiej wymianie w życiu przeżyło (w sensie w stopniu nadającym się do ponownego prasowania) gdzieś 80% tych nitów. Jeśli chodzi o prasowanie to ja wykonywałem to lutownicą z grotem typu minifala (ścięty ukośnie). Dokładałem płaską część i z powrotem robił się grzybek, bardzo szybko i dość skutecznie. Pozostałe miejsca po zepsutych nitach radzę Ci dobrym klejem zakleić - i nie będzie to klej na gorąco, gdyż on pod naprężeniem będzie się łamał i puszczał, a niestety cała klawiatura polega na sile tych nitów żeby się nie zapadać do środka. Ja skorzystałem z dwuskładnikowego kleju epoksydowego soudala i po dwóch latach mogę powiedzieć, żę był to dobry wybór, klawiatura nie wpadła do środka.

    Dam Ci jeszcze jedną radę, bo nie zrobiłem jednej rzeczy, a teraz żałuję. Sprawdź nową klawiaturę przed zamontowaniem do palmrestu. Przy drugim demontażu, szczególnie po użyciu dobrego kleju, jest bardzo niska szansa, że da się zamontować wszystko kolejny raz. A trafiłem na klawiaturę podłej jakości, klawisze trzeba wciskać bardzo mocno, działa w porównaniu do oryginału strasznie. W zasadzie nawet w porównaniu do słabych podróbek działa strasznie. Niestety oceniłem to po fakcie i z taką klawiaturą się już bujam.
  • Poziom 23  
    dt1 napisał:
    Jeśli chodzi o prasowanie to ja wykonywałem to lutownicą z grotem typu minifala (ścięty ukośnie). Dokładałem płaską część i z powrotem robił się grzybek, bardzo szybko i dość skutecznie. Pozostałe miejsca po zepsutych nitach radzę Ci dobrym klejem zakleić - i nie będzie to klej na gorąco, gdyż on pod naprężeniem będzie się łamał i puszczał, a niestety cała klawiatura polega na sile tych nitów żeby się nie zapadać do środka. Ja skorzystałem z dwuskładnikowego kleju epoksydowego soudala i po dwóch latach mogę powiedzieć, żę był to dobry wybór, klawiatura nie wpadła do środka.


    Myślałem nad klejem na gorąco, ponieważ chciałbym żeby w razie problemów dało się wymienić ponownie klawiaturę, i widziałem że ludzie używają takiego sposobu mocowania, ale żeby klawiatura się nie zapadała użyję jednak kleju dwuskładnikowego. Laptop jest kolegi, ja właściwie dla siebie też bym chyba kupił cały palmrest, ale on chce trochę zaoszczędzić. Myślałem nad użyciem lutownicy kolbowej, ale nie mam płaskiego grotu, zobaczę jednak jak będzie szło lutownicą i hot air-em

    dt1 napisał:
    Dam Ci jeszcze jedną radę, bo nie zrobiłem jednej rzeczy, a teraz żałuję. Sprawdź nową klawiaturę przed zamontowaniem do palmrestu. Przy drugim demontażu, szczególnie po użyciu dobrego kleju, jest bardzo niska szansa, że da się zamontować wszystko kolejny raz. A trafiłem na klawiaturę podłej jakości, klawisze trzeba wciskać bardzo mocno, działa w porównaniu do oryginału strasznie. W zasadzie nawet w porównaniu do słabych podróbek działa strasznie. Niestety oceniłem to po fakcie i z taką klawiaturą się już bujam.


    U mnie nie miałem za bardzo wyboru, ponieważ znalazłem tylko jedną ofertę z dostępnymi klawiaturami do tego modelu, ale sprawdzę ją przed montażem. Oprócz tej klawiatury była tylko jedna oferta z całym palmrestem, ale kolega chce tylko samą klawiaturę
  • Pomocny post
    Moderator - Komputery Serwis
    Hotem i śrubokrętem się bardziej namęczysz, też przez chwilę kombinowałem, ale nie idzie to dobrze, bo praktycznie wyginałem te nity na bok i rozpłaszczałem na jedną stronę, a nie ładnie dookoła.

    Ja też znalazłem klawiaturę w jednym miejscu (w tamtym czasie nie były one szczególnie popularne) i było to na ali albo ebayu. No ale jest jaka jest, trudno.

    Co do dwuskładnikowca to tego przetestowałem - w marketach budowlanych da się kupić, ja chyba w Obi kupowałem, ale chyba w Castoramie też były:
    Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury

    Schnie tylko trochę szybko (około 5 min), więc rozrabiałem drobne ilości i wykałaczką nanosiłem. W dwóch, może trzech turach się zmieściłem :)
  • Poziom 23  
    dt1 napisał:
    Hotem i śrubokrętem się bardziej namęczysz, też przez chwilę kombinowałem, ale nie idzie to dobrze, bo praktycznie wyginałem te nity na bok i rozpłaszczałem na jedną stronę, a nie ładnie dookoła.


    Spróbuję zgrzewać okrągłym grotem, tylko w lutownicy kolbowej nie mam regulacji temperatury, czy ewentualnie zbyt rozgrzany plastik będzie dobrze trzymał ?

    dt1 napisał:
    Co do dwuskładnikowca to tego przetestowałem - w marketach budowlanych da się kupić, ja chyba w Obi kupowałem, ale chyba w Castoramie też były:


    Taki klej zastosuję
  • Moderator - Komputery Serwis
    Ja mam mało precyzyjną regulację bez skali i ustawiłem pokrętło na około 1/3. Nie wiem, jak będzie to wyglądać przy zbyt dużej temperaturze.
  • Poziom 23  
    Zobaczę jak będzie szło, w stacji hot air mam lutownicę kolbową z regulacją temperatury, ale ma bardzo cienki grot. Może hotem będę rozgrzewał śrubokręt, spróbuję różnych metod, najważniejsze żeby się dobrze trzymało
  • Poziom 23  
    Wymieniłem już klawiaturę. Szukałem w marketach kleju Epoxy Rapid, ale nigdzie nie mogłem go znaleźć. Kupiłem uniwersalny klej epoksydowy, dwuskladnikowy ale okazało się że wogole nie skleja klawiatury z plastikiem. Zamontowałem klawiaturę bez brakujących nitów, kilku po środku klawiatury brakuje. Jak się dobrze przyjrzeć widać nierówność, ale klawiatura nie zapada się. Dodatkowo nity które udało mi się zgrżać dla wzmocnienia posmarowałem kropelką w żelu.

    Nie zamontowałem natomiast tej podpory, ponieważ w miejscu w którym powinna być nie było wszystkich nitów, i obawiałem się że jak ja źle zamintuje, to może zrobić gdzieś zwarcie na płycie.

    Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury

    Tak wygląda klawiatura po zamontowaniu

    Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury
    Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury
    Asus - Czy temperatury są prawidłowe? Jaka ilośc pasty? Wymiana klawiatury
  • Moderator - Komputery Serwis
    Czyli byle jak, aby było.

    Soudala poleciłem nie przez przypadek - w wykazie klejonych powierzchni zawiera plastiki laptopowe, czyli między innymi PC oraz ABS. Plus sprawdziłem go w tym zastosowaniu.

    Kropelki (ani innych klejów cyjanoakrylowych) NIE używa się do sprzętu komputerowego. Po pierwsze te kleje są nic nie warte w takim zastosowaniu (łączenia są sztywne i pękają pod naciskiem, szczególnie przy małych powierzchniach klejonych łatwo to zrobić), po drugie niszczą klejone powierzchnie podtrawiając je, po trzecie ich opary osiadają dookoła w postaci białego nalotu i również one niszczą delikatniejsze powierzchnie, na których osiadają. Jako że klejenie jest w bezpośrednim pobliżu foliowych warstw krytycznych dla działania klawiatury - istnieje możliwość, że za jakiś czas ta klawiatura przestanie działać z powodu zniszczenia tej folii. Oczywiście to nic pewnego, zależy od konstrukcji klawiatury, grubości folii i kilku innych czynników. Ale pomysł z kropelką był bardzo słaby. Już lepszy byłby ten klej na gorąco, jeśli szukać klejów, które się do tego zastosowania nie nadają. Przynajmniej nie niszczy powierzchni, z którymi wchodzi w kontakt.

    Brakujące nity się zemszczą, prędzej czy później zostanie to wyrwane. O ile brak jednego nitu na jakimś obszarze nie jest krytyczny, bo są gęsto rozsiane, o tyle cały obszar bez tych nitów będzie powodował, że naciskanie klawiszy w nim się znajdujących będzie będzie znacznie mocniej wyrywać nity na brzegach tego obszaru (siła rozłożona na mniejszą ilość mocowań, więc większa na pojedyncze mocowanie).

    Nie wiem, gdzie ta metalowa płyta była, ale jeśli pod klawiaturą to nie dla beki - usztywniała ona całość i dodatkowo ją wzmacniała. Pominięcie tego elementu jest poważnym błędem.

    Szkoda że zdecydował się Kolega zrobić to byle jak. Klej można sobie było kupić przez internet i montować dzień później, porządnie.
  • Poziom 23  
    Ale koledze zależało na czasie, na cięciu kosztów, dlatego zdecydował się oddać mi laptopa do naprawy. Ja zrobiłem to z grzeczności, początkowo nie chciałem się zgodzić, bo coraz mniej się zajmuję już elektroniką, na co dzień pracuje obecnie w biurze, sam nie mam za bardzo czasu, a kolega po prostu zgodził się na być może gorszą jakość w moim wykonaniu. Ja nic nie biorę za pracę, kolega zapłacił tylko 200 zł za klawiaturę. W serwisie za wymianę klawiatury chcieli od niego 350 zł, nie wliczając w to czyszczenia chłodzenia, a za 350 zł można kupić cały palmrest, wraz z klawiaturą. Kolega i tak praktycznie nie używa tej klawiatury, tylko podłącza zewnetrzną, ale jeżeli uszkodzi mu się w przeciągu roku ponownie klawiatura, za własne pieniądze w ramach gwarancji kupię i wymienię mu cały palmrest. Ogólnie wydaje mi się że wymiana samej klawiatury to jest raczej rzeźbienie i ciężko jest uzyskać taką jakość montażu, jak fabryczna. Sposób mocowania tego typu klawiatur wskazuje raczej na jednorazowość tego typu połączeń, a ewentualne ponowne łączenie wykonuje się na własne ryzyko