Cześć,
Kilka dni temu zapaliła się kontrolka akumulatora i nie chciała zgasnąć.
Towarzyszyło jej cykanie, które dochodziło z lewej strony od kierownicy, trochę poniżej od niej.
W warsztacie okazało się, że napięcie na akumulatorze skacze i trzeba naprawić alternator.
Po naprawie napięcie wróciło do normy ale nadal paliła się kontrolka, która - o dziwo - po kilku dniach świecić się przestała.
Wydawało się, że wszystko jest ok, ale wczoraj znów się zapaliła i znów usłyszałem to charakterystyczne cykanie z lewej.
Jednakże wcześniej cykało chaotycznie i często, a teraz każdemu majtnięciu wycieraczki wtórowało cyknięcie.
Proszę o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki i sugestie - z czym to może być związane?
Kilka dni temu zapaliła się kontrolka akumulatora i nie chciała zgasnąć.
Towarzyszyło jej cykanie, które dochodziło z lewej strony od kierownicy, trochę poniżej od niej.
W warsztacie okazało się, że napięcie na akumulatorze skacze i trzeba naprawić alternator.
Po naprawie napięcie wróciło do normy ale nadal paliła się kontrolka, która - o dziwo - po kilku dniach świecić się przestała.
Wydawało się, że wszystko jest ok, ale wczoraj znów się zapaliła i znów usłyszałem to charakterystyczne cykanie z lewej.
Jednakże wcześniej cykało chaotycznie i często, a teraz każdemu majtnięciu wycieraczki wtórowało cyknięcie.
Proszę o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki i sugestie - z czym to może być związane?