Czy chcemy czy też nie, halloween (być może trochę na siłę) zagościł w naszej kulturze. Mi się to nie koniecznie podoba, ale nie zamierzam przeszkadzać komuś dla kogo widok świecących dyń jest czymś atrakcyjnym
Jesteśmy w połowie października i wieczór 31.10.2019 nadciąga nieubłaganie. Mam już oczywiście "zamówienie" na migające czerwone oczy, które zapewne pojawią się w dyni lub gdzieś w mrocznych zakątkach mieszkania lub ogrodu. Zostawiając swoje odczucia co do halloween, jako elektronik nie zawiodę i dostarczę zamówione "migające czerwone oczy", dzieciaki będą miały zabawę.
Zamierzam w analogowej konstrukcji umieścić potencjometr, aby możliwa była regulacja częstotliwości migania dużych czerwonych LED, być może zapytają jak to działa i zainteresują się elektroniką? Jestem też gotowy na dołożenie czujnika ruchu, ew. generowania jakichś dźwięków.
Nie zamierzam zanudzać moich "klientów" jakimiś szczegółami technicznymi, niech się dobrze bawią i wiedzą, że elektronik/inżynier to taki nietypowy "nerd", z którym da się normalnie porozmawiać, a przy okazji można zrobić coś od zera na podstawie pomysłu.
Dla mnie 31 października jest zbyt blisko innego dnia, który raczej zachęca mnie do chwilowej zadumy niż biegania z durnymi dyniami... Z drugiej strony niektóre dynie wyglądają ładnie i przyjemnie świecą ciepłym pomarańczowym światłem, więc kto che niech się bawi, a skoro mogę własnoręcznie zrobić coś dla kogoś to czemu nie.
Czy macie już jakieś "zamówienia" od znajomych i bliskich na halloween?
Tematyczne pomysły z sieci:
świecące oczy, nawiedzona wkrętarka i pikacz:
Zamierzam w analogowej konstrukcji umieścić potencjometr, aby możliwa była regulacja częstotliwości migania dużych czerwonych LED, być może zapytają jak to działa i zainteresują się elektroniką? Jestem też gotowy na dołożenie czujnika ruchu, ew. generowania jakichś dźwięków.
Nie zamierzam zanudzać moich "klientów" jakimiś szczegółami technicznymi, niech się dobrze bawią i wiedzą, że elektronik/inżynier to taki nietypowy "nerd", z którym da się normalnie porozmawiać, a przy okazji można zrobić coś od zera na podstawie pomysłu.
Dla mnie 31 października jest zbyt blisko innego dnia, który raczej zachęca mnie do chwilowej zadumy niż biegania z durnymi dyniami... Z drugiej strony niektóre dynie wyglądają ładnie i przyjemnie świecą ciepłym pomarańczowym światłem, więc kto che niech się bawi, a skoro mogę własnoręcznie zrobić coś dla kogoś to czemu nie.
Czy macie już jakieś "zamówienia" od znajomych i bliskich na halloween?
Tematyczne pomysły z sieci:
świecące oczy, nawiedzona wkrętarka i pikacz:
Fajne? Ranking DIY