Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odpowietrzanie sprzęgła, hamulca renault megane II

14 Paź 2019 23:04 1236 35
  • Poziom 10  
    Witam. Panowie na forum renault znalazłem taki oto sposób na odpowietrzanie sprzęgła i hamulca zarazem.
    Cytuję :
    nowy sposób aby było wszystko dobrze.
    trzeba przygotować następujące rzeczy :
    - 1 strzykawki o poj. 100 ml
    - 1 przewód o dł. ok. 40 – 50 cm - przezroczysta rurka o średnicy takiej, aby można ją było wcisnąć z oporami na przelotką metalową znajdującą się w zrobionym przez nas korku zbiornika płynu hamulcowego j.n.

    - korek zbiornika płynu hamulcowego przewiercony na środku i włożony w ten otwór przelotka metalowa takiej średnicy, aby można było na tą przelotkę nasunąć przewód przeźroczysty. przelotkę trzeba bardzo dobrze uszczelnić np. klejem dwuskładnikowym (część przyrządu serwisowego MS 554-07) gdyż wytwarza się w zbiorniku ciśnienie. zarówno w opisanym wcześniej sposobie odpowietrzania jak i w tym poniżej.

    co robimy?
    1. zakręcamy dokładnie zrobiony przez nas korek na zbiornik płynu hamulcowego

    2. nakładamy na przelotkę przewód przeźroczysty

    3. z drugiej strony nakładamy ten sam przewód na pustą strzykawkę

    4. wkładamy tłok w strzykawkę ok. 2 cm – jest opór, gdyż powietrze w strzykawce jest zamknięte

    bo z drugiej strony dostaje się do zbiornika płynu, który też jest uszczelniony.

    5. mocujemy gumki w ten sposób aby cały czas próbowały wtłoczyć powietrze do zbiornika

    6. przygotowane w ten sposób urządzenie mocujemy np. przed plastikową pokrywa silnika

    to byłoby tyle. uruchamiamy silnik i padał sprzęgła ma być dobry. jeździmy kilka dni z takim urządzeniem. poprawia się nie tylko sprzęgło ale także hamulce i hamulec ręczny. zasada tego jest stosunkowo prosta. tworzy się sztuczne ciśnienie od góry zbiorniczka z płynem hamulcowym co powoduje wzrost ciśnienia samego płynu bez ciśnienia wytwarzanego przez naciskanie pedału i wg praw fizyki usuniecie z płynu bąbelków powietrza. i to w obwodzie hamulca jak i sprzęgła. dziecinnie proste i jakoś nie wpadłem na ten pomysł wcześniej.

    Jeżeli ktoś mógłby się wypowiedzieć na taki sposób odpowietrzania sprzęgła, hamulca.
    Co można w ten sposób popsuć, a może to rzeczywiście działa i daje poprawę.
    Powiem szczerze, że zrobiłem taką próbę w starym seacie którego oddawałem na złom.
    Sprzęgło tam było na lince ale hamulec rzeczywiście się poprawił ale tylko gdy strzykawka była podłączona do zbiorniczka. Co prawda autor tego posta pisze o kilku dniach, a ja miałem to założone przez dwa dni.
    Co o tym myślicie?
  • Warunkowo odblokowany
    No tak, poddajemy działaniu ciśnienia zbiornik i jego uszczelnienia które nie były pod takie zabiegi przewidziane.
    Jedyny rezultat to zwiększenie ciśnienia w samym układzie co jedynie ściśnie pęcherzyki powietrza ale ich nie wyeliminuje.
    Odpowietrza się poprzez przewidziane do tego zaworki i to najlepiej wytwarzając na nich podciśnienie dzięki czemu reszta układu samoczynnie się napełni nowym płynem ze zbiornika.
  • Poziom 11  
    Są na rynku przyrządy, aby sprężonym powietrzem zwiększyć ciśnienie w zbiorniczku. Ale odpowietrzyć czeba, obojętnie czy cylinderki hamulcowe albo sprzęgła spuszczając płyn do jakiegoś naczynia (przez odpowietrzniki).
  • Poziom 10  
    Dlatego pytam co to może popsuć i nie bardzo wiem o jakich prawach fizyki pisze autor cytownego posty.
  • Poziom 37  
    sebakos napisał:
    tworzy się sztuczne ciśnienie od góry zbiorniczka z płynem hamulcowym co powoduje wzrost ciśnienia samego płynu bez ciśnienia wytwarzanego przez naciskanie pedału i wg praw fizyki usuniecie z płynu bąbelków powietrza. i to w obwodzie hamulca jak i sprzęgła. dziecinnie proste i jakoś nie wpadłem na ten pomysł wcześniej.

    Wg jakich praw?

    Nic się nie popsuje, za wyjątkiem przedziurawionego korka.
  • Poziom 10  
    freebsd napisał:
    sebakos napisał:
    tworzy się sztuczne ciśnienie od góry zbiorniczka z płynem hamulcowym co powoduje wzrost ciśnienia samego płynu bez ciśnienia wytwarzanego przez naciskanie pedału i wg praw fizyki usuniecie z płynu bąbelków powietrza. i to w obwodzie hamulca jak i sprzęgła. dziecinnie proste i jakoś nie wpadłem na ten pomysł wcześniej.

    Wg jakich praw?

    Nic się nie popsuje, za wyjątkiem przedziurawionego korka.

    Nie zamierzam testować tej metody na sprawnym samochodzie. Ciekawi mnie czy coś takiego może odpowietrzyć układ czy facet pisze bzdury.
  • Poziom 37  
    sebakos napisał:
    Ciekawi mnie czy coś takiego może odpowietrzyć układ
    Nie ma takiej możliwości.
  • Warunkowo odblokowany
    Według mnie jedynie co się osiągnie to może delikatne przyspieszenie reakcji na pedał poprzez wstępne nabicie układu ale czy nie zakłóci to prawidłowgo cofania się tłoczków i jakie to będzie miało konsekwencje na zużycie łożyska wysprzeglika czy też klocków hamulcowych?
    Oczywiście nowo tu o już odpowietrzony układzie.
  • Poziom 10  
    Pewnie wielu z tamtego forum próbowało tak robić(między innymi ja, tylko na samochodzie który pojechał na szrot)
    Orientuje się ktoś czy może to mieć jakieś niekorzystne skutki?
  • Poziom 37  
    sebakos napisał:
    Orientuje się ktoś czy może to mieć jakieś niekorzystne skutki?
    Żadnych. Nie te ciśnienia, nie te przełożenia hydrauliczne, nie te siły... To ma takie oddziaływanie jak komar na słonia. Tylko dziura w korku zostaje, a płyn hamulcowy źle oddziałuje np. na lakier. Samo grzebanie przy tym płynie też jest mało fajne, ponieważ jest higroskopijny, a to już ma realny wpływ na hamowanie samochodu.

    Dodano po 34 [sekundy]:

    bubu1769 napisał:
    Według mnie jedynie co się osiągnie to może delikatne przyspieszenie reakcji na pedał poprzez wstępne nabicie układu

    O czym ty piszesz??
  • Poziom 10  
    freebsd napisał:
    sebakos napisał:
    Orientuje się ktoś czy może to mieć jakieś niekorzystne skutki?
    Żadnych. Nie te ciśnienia, nie te przełożenia hydrauliczne, nie te siły... To ma takie oddziaływanie jak komar na słonia. Tylko dziura w korku zostaje, a płyn hamulcowy źle oddziałuje np. na lakier. Samo grzebanie przy tym płynie też jest mało fajne, ponieważ jest higroskopijny, a to już ma realny wpływ na hamowanie samochodu.

    Dodano po 34 [sekundy]:

    bubu1769 napisał:
    Według mnie jedynie co się osiągnie to może delikatne przyspieszenie reakcji na pedał poprzez wstępne nabicie układu

    O czym ty piszesz??


    Tak jak pisałem, robiłem taką próbę i rzeczywiście muszę się z godzić z kolegą,, bubu1769'' hamulce były bardziej czułe. Mniejszą siłę trzeba było przyłożyć do pedału hamulca. Pedał też brał wyżej.
  • Moderator Samochody
    Sprzęgła nie da się odpowietrzyć taką metodą, hamulców zresztą też :D
    W układzie hamulcowym w miarę zużywania się okładzin tłoki wysuwają się z zacisków, zatem przy puszczonym pedale hamulca pompa ma zasilanie świeżym płynem ze zbiorniczka. W układzie sprzęgła sterowanego hydraulicznie zachodzi odwrotne zjawisko, zużywające się okładziny tarczy powodują podnoszenie łapek sprężyny centralnej docisku i cofanie się płynu do zbiorniczka, pompa nie ma i nie musi mieć swobodnego przepływu płynu do niego. Jedyną metodą odpowietrzenia sprzęgła jest wtłaczanie płynu przez odpowietrznik
  • Poziom 37  
    Dodam, że warto wymieniać okresowo płyn hamulcowy, a wielu kierowców to zaniedbuje.

    carrot napisał:
    Jedyną metodą odpowietrzenia sprzęgła jest wtłaczanie płynu przez odpowietrznik
    Dopytam, jako amator: czy odciąganie płynu przez odpowietrznik wysprzęglika też jest skuteczne? Odciągałem stary płyn właśnie podciśnieniem z wysprzeglika, ale i metodą "na pompowanie predałem sprzęgła", zakręcanie i odkręcanie odpowietrznika, wężyk i butelkę z płynem. I też działało. Czy lepszą metodą jest wtłaczanie świeżego płynu przez wysprzeglik?
  • Poziom 10  
    Ja sobie zdaje sprawę, że tak się nie odpowietrzy, tylko chodzi mi oto czy coś się nie uszkodzić bo szkoda by było zeby ktoś sobie niczego nie spieprzył przez takie pomysły.
    I jeszcze autor tego podiera swoją teorię prawami fizyki, a nie każdy je zna.
  • Poziom 37  
    sebakos napisał:
    I jeszcze autor tego podiera swoją teorię prawami fizyki, a nie każdy je zna.

    Wymienił jakimi prawami fizyki się podpiera? Bo akurat do odgazowania płynów stosuje się podciśnienie, czyli odwrotność tego co robi. Pomijając budowę układu hamulcowego, to zwiększenie ciśnienia służy do nasycanie gazami płynu. Autor tego pomysłu nie zna fizyki, ale jakże pięknie wstrzelił się w potrzeby, wiedzę i umiejętności współczesnych właścicieli samochodów używających internetu. Przecież wszystko, co napiszą w Internecie to prawda - prawda?

    sebakos napisał:
    tylko chodzi mi oto czy coś się nie uszkodzić

    Gumki naciskające na tłoczek to są siły wprowadzone do układu hydraulicznego porównywalne do przytoczonego wcześniej komara siadającego na słoniu.
  • Poziom 10  
    Czyli nic się nie stanie ale też nie pomoże? Tylko po co pisać takie bzdury, chyba, że koleś też od kogoś usłyszał o tej super metodzie.
  • Poziom 37  
    Dodam tylko, że układu hamulcowego się nie nabija, a padło tu takie stwierdzenie. Także płyn hamulcowy jest nieściśliwy, więc tym bardziej nie można niczego wstępnie nabić, ale już np. stan wężyków elastycznych przy zaciskach ma wpływ na hamulce. W układzie hamulcowym mamy pompę hamulcową, którą z dużą siłą obsługujemy nogą. Lecz to jest niewiele i dopiero wspomaganie siły hamowania zapewnia odpowiednią siłę. Na pustej drodze powolutku się tocząc wyłącznie silnik i zobaczcie jak wygląda hamowanie bez wspomagania. Porównajcie to do sił wprowadzanych przez gumkę na strzykawce. Gdyby to miało zadziałać to utrudniało by zaprzestania hamowania. Dlaczego więc ludzie w to wierzą? Sami pomyślnie 😀
    Dziurawy korek trzeba zastąpić sprawnym.
  • Moderator Samochody
    Jest prawdopodobnie jeszcze jedno niebezpieczeństwo jazdy z nadciśnieniem w układzie: jeśli uda nam się dosunąć klocki do tarcz, to będą o nie tarły, aż nagrzeją się tak, że zagotuje się płyn i stracimy możliwość hamowania (nie robiłem nigdy takich eksperymentów ze strzykawką i nie wiem, czy wytworzone przez nią ciśnienie wystarczy aby zaistniała opisana wyżej sytuacja). Spotkałem się natomiast z przypadkami gdy zła regulacja pedału hamulca uniemożliwiała swobodny powrót płynu do zbiorniczka i hamulce się gotowały.

    Padło pytanie o odpowietrzanie za pomocą podciśnienia, czy jest skuteczne ?, otóż nie, zjawisko kawitacji powoduje powstawanie pęcherzy gazu w płynie
  • Poziom 11  
    Nie całkiem się z tym zgadzam, nadciśnienie ze szczykawki będzie takie małe, ze nie będzie wpływu na powrót okładzin hamulcowych. One tak naprawdę (w hamulcach tarczowych) powracają o pare setek mm, tyle ile pierścienie gumowe podczas hamowania się elastycznie odkształciły. Odpowietrzania systemów za pomocą podciśnienia funkcjonuje, stosuje to od lat. Z jednej strony nie zawsze mam pomocnika „do pompowania”, z drugiej strony takim pompowaniem, jeśli samochód ma już przebieg można uszkodzić uszczelki w pompie. Zaciąganie powietrza może powstać poprzez gwint odpowietrznika - nie należy go zbyt mocno odkręcać.
  • Poziom 37  
    carrot napisał:
    zjawisko kawitacji
    Gdzie występuję kawitacja w układzie hamulcowym?

    Dodano po 2 [minuty]:

    CezaryL napisał:
    Odpowietrzania systemów za pomocą podciśnienia funkcjonuje, stosuje to od lat.
    I do tego fajnie się przepłukuje układ hamulcowy, szczególnie, że w trakcie można uruchomić komputerem procedury odpowietrzania pompy ABS.
  • Poziom 38  
    freebsd napisał:
    Dopytam, jako amator: czy odciąganie płynu przez odpowietrznik wysprzęglika też jest skuteczne? Odciągałem stary płyn właśnie podciśnieniem z wysprzeglika, ale i metodą "na pompowanie predałem sprzęgła", zakręcanie i odkręcanie odpowietrznika, wężyk i butelkę z płynem. I też działało. Czy lepszą metodą jest wtłaczanie świeżego płynu przez wysprzeglik?


    W tych wozach, w których wymieniałem wysprzęglik czy pompę, odpowietrzanie było automatyczne. Poza wlaniem płynu i kilkukrotnym wciśnięciu pedału sprzęgła nie były konieczne dodatkowe czynności.
  • Poziom 11  
    W niektórych samochodach jest to dobra alternatywa. Kiedyś naprawiałam sprzęgło w Triumph Spitfire, wstrzyknięcie płynu przez odpowietrznik dało najszybsze wyniki, klasyczne odpowietrzania nie dało zadawalajacego rezultatu.
  • Poziom 37  
    Gdzieś widziałem w sprzedaży zestaw do napełniania układu hamulcowego płynem za pomoca ciśnienia, gdzie występował zbiorniczek z dopasowanym korkiem do zbiorniczka w samochodzie. Podobne w działaniu do tego: https://youtu.be/vqcGhfb54HQ
    Taka odwrotność: zamiast wyciągać płyn, to go wciskano. Czy to wygodniejsza metoda? Znalazłem w specyfikacji, że używane ciśnienia to od około 1 bara do prawie 3.

    Podczas hamowania w układzie hamulcowym występuje ciśnienie rzędu nawet 100 barów.

    Ja wymieniam płyn i odpowietrzam za pomocą pompki podciśnienia, słoika, kleju na gorąco i wężyka igelitowego :-)
  • Poziom 37  
    Z doświadczenia wiem, że takie zwykłe wężyki igelitowe zazwyczaj wytrzymują około 10 barów, a ostatnio to nawet taki niezbrojony igelitowy wąż poddałem ciśnieniu rzędu 15 barów. Wiec porządny gumowy wąż z instalacji samochodowej, nawet nie zbrojony, powinien spokojnie znieść ciśnienia rzędu pojedynczych atmosfer.
  • Poziom 11  
    Na 3 Atmosfery bym się nie zdecydował, ale bo przykład firma Limora oferuje prosty, ale działający przyrząd z kilkoma rodzajami nakrętek do takiego odpowietrzania. Sugerują pobranie powietrza na przykład z zapasowymi. Można wówczas zapewnić ograniczone ciśnienie.
  • Warunkowo odblokowany
    freebsd napisał:
    Z doświadczenia wiem, że takie zwykłe wężyki igelitowe zazwyczaj wytrzymują około 10 barów, a ostatnio to nawet taki niezbrojony igelitowy wąż poddałem ciśnieniu rzędu 15 barów. Wiec porządny gumowy wąż z instalacji samochodowej, nawet nie zbrojony, powinien spokojnie znieść ciśnienia rzędu pojedynczych atmosfer.


    Chodziło mi o połączenie zbiornika płynu hamulcowego z pompa hamulcową.
  • Poziom 37  
    bubu1769 napisał:
    Chodziło mi o połączenie zbiornika płynu hamulcowego z pompa hamulcową.
    Tak to zrozumiałem. Tam jest rurka gumowa, lub jakiś jej odpowiednik. I są to materiały z atestami samochodowymi z kluczowego systemu bezpieczeństwa. Porównałem to z marnej jakości materiałami z hipermarketu. Więc skro coś marnego wytrzymuje całkiem duże ciśnienia to tym bardziej materiały użyte do budowy samochodu powinny wytrzymać mniejsze ciśnienia.