Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa agregatu prądotworczego z silnika WSK 125

16 Paź 2019 10:42 1467 54
  • Poziom 4  
    Witam.
    Pomyslem moim i mojego taty jest zbudowanie agregatu na awaryjne potrzeby domowe. Napedem ma byc silnik z Wsk 125 z ktorego paskiem klinowym poprzez walek bedzie napedzany alternator samochodowy ( lub dwa). Chcialem dowiedziec sie waszych pomysłów oraz porad.
    Zgromadzilismy juz :
    -silnik
    -walek z kołami pasowymi
    -alternatory
    -podstawe , bak itd.
    Czekam na odpowiedzi Pozdrawiam
  • Poziom 25  
    A co chcecie zasilać?
  • Poziom 31  
    Widzę tu dwa problemy, które chyba można jednak rozwiązać:
    Pierwszym wyzwaniem przy tej koncepcji może się okazać chłodzenie silnika (wymaga on obiegu powietrza). Być może na wałku trzeba więc zaprojektować odpowiedni wentylator i kierownicę jako układ chłodzenia silnika. Kolejną kwestią jest hałas generowany przez silnik. Jeśli nie będzie przeszkadzał, to dobrze. W przeciwnym razie warto pomyśleć nad obudową, ewentualnie rozsądnie przemyśleć miejsce montażu.
  • Poziom 32  
    Moc silnika WSK 125 to zdaje się coś około 4kW. Sprawność samego alternatora jak i przekładni oceniłbym na max 50%. Czyli całość z biedą napędzi 2 alternatory 70A. Alternatory do prawidłowej pracy potrzebują akumulatora, choćby niewielkiego. Chłodzenie jak najbardziej jest wymagane-może to być wentylator napędzany od wału silnika bądź przekładni, może być elektryczny załączany wyłącznikiem termicznym. Jeśli elektryczny to znakomicie sprawdzi się dmuchawa od malucha-jest tania, ogólnodostępna, łatwa w montażu.
    Trzeba przejrzeć wykresy silnika WSK 125 i sprawdzić w zakresie jakich obrotów osiąga moc nominalną i tak dobrać przełożenie, żeby uzyskać na wale alternatora przynajmniej 5-6 tys obr/min.
    No i oczywiście konieczny jest tłumik. Nie tyle ze względu na hałas tylko po prostu silniki dwusuwowe potrzebują go do prawidłowej pracy. Tak samo układ dolotowy powinien zostać oryginalny gdyż jest on dobrany do wydechowego.
  • Poziom 31  
    teskot napisał:
    Moc silnika WSK 125 to zdaje się coś około 4kW
    Może być nieco lepiej. Na "zwykłym" silniku WSK M06B3 maksymalnie będzie to około 7,3 KM (5,4 kW) przy 5300 obr./min, a z silnikiem "Lux" (WSK 125 M06B3, engine model S01 Z3A Lux) moc maksymalna osiąga nawet 8.00 KM (5.8 kW)) przy 5300 RPM. Z kolei maksymalny moment obrotowy dla tego silnika to 4200obr. Dla silnika S01-Z, obroty przy mocy nominalnej to 4850 obr/min - silnik uzyskuje wtedy 6,2 KM. Sądzę, że w tym wypadku, przełożenie na wale byłoby zbędne.
    teskot napisał:
    ...dmuchawa od malucha-jest tania, ogólnodostępna, łatwa w montażu.
    To doskonały pomysł. Ponadto układ z wyłącznikiem termicznym włączy się tylko wtedy, gdy będzie to niezbędne. No i nadmuch można precyzyjniej kierować wprost na newralgiczne miejsca silnika. Będzie to więc rozwiązanie skuteczniejsze od stale pracującego wiatraka na wale.
  • Poziom 21  
    Proponuję iść inną drogą. Sprzedaj silnik od Wsk. Za sprawny dostaniesz spokojnie 600zł i za tą kasę możesz kupić 2 silniki np. takie: Budowa agregatu prądotworczego z silnika WSK 125

    Moc w miarę, chłodzenie w pakiecie, łatwo zamontować do podstawy i łatwo odebrać moc od wałka. Poza tym to czterosuw więc brak obłoków dymu.
    Do tego masz już filmiki że da się coś takiego zrobić : https://www.youtube.com/watch?v=R5Vh-4FzS5Y

    Silnik z WSK to problem z dorobieniem chłodzenia, alternator powinien mieć kilka tyś obrotów więc musisz napęd odebrać z wału- trudno będzie to zrobić. Z zębatki napędowej - trzeba zrobić przekładnie, na łańcuch odpada przy tych obrotach a na pasek - to jak tam zmieścić koło pasowe?
  • Poziom 4  
    Dziękuję wam za tak szybką odpowiedź :)
    A więc od siebie dodam wiecej informacji - mamy wszystko co potrzeba do odpalania silnika, poniewaz był on w dawnych latach wykorzystywany do kosiarki listwowej i ma już założone kółko pasowe zamiast zębatki oraz zrobiony wentylator na kole zamachowym oraz obudowa do chłodzenia, wygląda to tak:
    Budowa agregatu prądotworczego z silnika WSK 125 Budowa agregatu prądotworczego z silnika WSK 125
    A tutaj zdjęcia całości z przymiarek na podstawie:
    Budowa agregatu prądotworczego z silnika WSK 125 Budowa agregatu prądotworczego z silnika WSK 125
    Wiadomo, wszystko jest jeszcze do dopasowania tak jak wydech możliwe że całkiem mniejszy założymy np. od motorynki, wszystko wyjdzie w praniu.
  • Poziom 30  
    Pozostaje jeszcze dość trudna ( tak mi się wydaje) kwestia regulacji obrotów. Będziesz nad tym stał i ręcznie dodawał i odejmował gazu, w zależności od obciążenia. Silnik który kolega zaproponował wyżej ma taki regulator. I nie łudź się że ustawisz go na sztywno , bo albo zgaśnie z braku mocy albo go "pszekręcisz" i korbowód wyjdzie bokiem. W automatyczną regulację obrotów wyposażony jest silnik każdego fabrycznego agregatu.
  • Poziom 19  
    Nadmuch powinien być od strony wydechu - wtedy jest najefektywniejszy, a cylinder i głowica chłodzone są w najgorętszych miejscach. Jeżeli nie jest to możliwe to przekręć głowicę o 90 st. tak aby jej żebra nie hamowały strumienia powietrza (nie pamiętam czy w tym silniku jest to możliwe).
  • Poziom 37  
    A nie proś iej kupić tani agregat prądotworcz a z silnika zrobić np odśnieżarke?
  • Poziom 21  
    Zbigniew 400 napisał:
    A nie proś iej kupić tani agregat prądotworcz a z silnika zrobić np odśnieżarke?
    Przypadek z mojego podwórka. Pożyczyłem prawie nowy tani trzyfazowy agregat. Na budowie chciałem obciąć 2 szpilki gwintowe fi 8. Szlifierka kątowa 720W w trakcie cięcia padł AVR, zanim zorientowałem się co się dzieje i wyłączyłem szlifierkę to poszło takie napięcię, że zadymiło się i szlifierka na złom. Bałbym się teraz podłączyć coś wartościowego do taniego agregatu.
  • Poziom 43  
    I co dalej z alternatorami ? A raczej z 12 VDC, kilkadziesiąt amperów....Przetwornica na 220 VAC i kolejna strata mocy ? Raczej pomyśl nad prądnicą asynchroniczna - silnik trójfazowy klatkowy plus trzy kondensatory. Sam zbudowałem niejeden taki generator.
  • Poziom 21  
    Mobali napisał:
    ewoo napisał:
    i za tą kasę możesz kupić 2 silniki np. takie
    Dasz lina z opisem i danymi tego typu silników?

    Wpisz na allegro "silnik spalinowy do zagęszczarki" jest ich tam wiele do wyboru. Sam kupowałem do zagęszczarki bo jeden już zajechałem. Cena ok 280zł, różnią się grubością osi, 19 i 20 mm. Można kupić i zamontować koło pasowe ze sprzęgłem odśrodkowym. Jak na chinola trwałość zadowalająca. Miałem w chińskiej 80 kg ubijarce z dużym wibratorem. Ubijałem u siebie pod kostkę i pożyczałem po rodzinie i znajomych. Zrobiła naprawdę dużo i silnik nie padł całkowicie tylko zaczął spalać olej. Ubijając gdzieś przy ścianie czy w zakątku smród był okropny bo dymiła ostro. Kupiłem nowy silnik i śmiga dalej.
  • Poziom 43  
    Krotko - obraz nędzy i rozpaczy, :cry: :cry: choćby ta osłona wentylatora. Chcesz sam zbudować generator ? Doskonały pomysł, tyle ze kosztowniejszy od gotowego, ale i nie tędy droga. Koledzy radzą ci dobrze, a i alternatory (dwa ?) pracujące na prawdopodobnie jeden akumulator ? Czarno to widzę, oj czarno.
  • Poziom 43  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Raczej pomyśl nad prądnicą asynchroniczna - silnik trójfazowy klatkowy plus trzy kondensatory. Sam zbudowałem niejeden taki generator.
    Czytałem o tej metodzie, ale czy da się tego używać w normalnych (nie laboratoryjnych) warunkach, niesymetrycznych, zmiennych obciążeń, pobierających czasem duży prąd na rozruchu? jak to się zachowuje przy zmianach obciążenia, czy napięcie i częstotliwość są w miarę stałe?
  • Moderator - Na Wesoło HydePark
    jarek_lnx napisał:
    Czytałem o tej metodzie, ale czy da się tego używać w normalnych (nie laboratoryjnych) warunkach, niesymetrycznych, zmiennych obciążeń, pobierających czasem duży prąd na rozruchu?

    Przed nastaniem ery tanich prądnic z AVR, było to bardzo rozpowszechnione rozwiązanie. Po prostu duże zapasy silników trzeba było do czegoś użyć. Po dołożeniu kondensatorów powstawała prądnica ( bardziej zaawansowane miały elektromechaniczny układ zarządzający baterią kondensatorów zależnie od obciążenia).
  • Poziom 40  
    W trójkołowcach na WSK 125 obracali główce bez problemu. Więc powinno dać radę.
  • Poziom 32  
    ewoo napisał:
    Zbigniew 400 napisał:
    A nie proś iej kupić tani agregat prądotworcz a z silnika zrobić np odśnieżarke?
    Przypadek z mojego podwórka. Pożyczyłem prawie nowy tani trzyfazowy agregat. Na budowie chciałem obciąć 2 szpilki gwintowe fi 8. Szlifierka kątowa 720W w trakcie cięcia padł AVR, zanim zorientowałem się co się dzieje i wyłączyłem szlifierkę to poszło takie napięcię, że zadymiło się i szlifierka na złom. Bałbym się teraz podłączyć coś wartościowego do taniego agregatu.


    Najprawdopodobniej włączyłeś się w fazę której regulator nie mierzył. Zasadniczo agregat trójfazowy stosuje się do obciążeń symetrycznych silnikami mp. agregatem tynkarskim.
  • Poziom 21  
    Włączyłem do gniazda 230V, takie były dwa i jedno na 400V. AVR padł bo był napuchnięty kondensator. Po wymianie AVR agregat działał dobrze.
  • Poziom 4  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Krotko - obraz nędzy i rozpaczy, choćby ta osłona wentylatora. Chcesz sam zbudować generator ? Doskonały pomysł, tyle ze kosztowniejszy od gotowego, ale i nie tędy droga.

    Krzysztof to prawda osłona wyglada slabo, wykonana była przez kowala w latach 70 ktory przerabiał te silnik do kosiarki listwowej.
    Głownie chodzi o wykorzystanie tego silnika poniewaz był schowany na strychu od czasu do czasu budzony do zycia i czas go wykorzystac 😉

    Dodano po 2 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Raczej pomyśl nad prądnicą asynchroniczna - silnik trójfazowy klatkowy plus trzy kondensatory. Sam zbudowałem niejeden taki generator.

    Chetnie dowiem sie jak nalezy przerobic silnik zeby powstala prądnica poniewaz elektrycy z pracy slyszeli o taki zastosowaniu ale nikt nie wie co i jak nalezy zrobic
  • Poziom 32  
    Wentylator trochę lipny. Wlot powietrza zasysanego powinien być jeden, centralnie w osi wirnika.Średnica otworu wlotu to około 1/3 zewnętrznej średnicy wentylatora/ale to i tak trzeba dobrać eksperymentalnie/. Silnik nie może być przechłodzony, przegrzany też nie. Co do tłumika- od motorynki się nie nadaje, za mała przepustowość. Silnik będzie przyduszony. Albo nie będzie wcale pracował, albo nie będzie wkręcał się na wyższe obroty. Zobacz jak wygląda tłumik od agregatu PAB 2-1.
  • Poziom 4  
    Jeszcze dodam ze z jednego alternatora wyprowadzone mamy AC lecz nie bedzie z tego raczej robic nic dalej (wiadomo brak czestotliwosci )zaradzilo by sie temu ale zostaniemy przy akumulatorze i przetwornicy

    Dodano po 4 [minuty]:

    kot mirmur napisał:
    Zobacz jak wygląda tłumik od agregatu PAB 2-1.

    Zdecydowanie tym tłumikiem mnie zainspirowales i znalazlem taki za 30zł "nowy" tylko przerobka mocowania do cylinda i powinno dobrze to wygladac
  • Poziom 32  
    Raczej nie będzie to 50 Hz, będzie dużo większa, także transformacja na wyższe napięcie odpada. Częstotliwość będzie rosła proporcjonalnie do obrotów wirnika .
  • Poziom 26  
    kot mirmur napisał:
    Wentylator trochę lipny. Wlot powietrza zasysanego powinien być jeden, centralnie w osi wirnika.Średnica otworu wlotu to około 1/3 zewnętrznej średnicy wentylatora/ale to i tak trzeba dobrać eksperymentalnie/. Silnik nie może być przechłodzony, przegrzany też nie. Co do tłumika- od motorynki się nie nadaje, za mała przepustowość. Silnik będzie przyduszony. Albo nie będzie wcale pracował, albo nie będzie wkręcał się na wyższe obroty. Zobacz jak wygląda tłumik od agregatu PAB 2-1.


    "tłumik" do silnika dwusuwowego składa się z dyfuzora i wkładu wyciszającego na wyjściu. Dyfuzor jest elementem który w bardzo dużym stopniu wpływa na moc silnika. Zastosowanie tłumika bez dyfuzora do takiego silnika sprawi że jego moc będzie znacząco zmniejszona.
    Sam dyfuzor (puszka) jest odpowiednio dobrana do silnika (kątów otwarcia okien w cylindrze itd) w taki sposób aby uzyskać największe podbicie mocy w użytecznym zakresie obrotów lub pożądanym kształcie maksymalnego momentu obrotowego w danym zakresie prędkości obrotowej silnika.
    Dobór ten polega na odpowiednim kształcie dyfuzora, jego pojemności, przepustowości na wyjściu, i co bardzo ważne, odległości tylnej przegrody od cylindra. Jego zadaniem jest wprowadzanie spalin w takie drgania, aby po wydechu "zassały" mieszankę do dyfuzora, po czym po jej odbiciu wtłoczyły z powrotem do cylindra zanim okno wydechowe się zamknie.
    W ten sposób uzyskuje się "doładowanie" silnika dwusuwowego.
    Z tego też powodu silnik dwusuwowy bez tłumika ma mniejszą moc..

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/common..._Zweitakt.gif/400px-Arbeitsweise_Zweitakt.gif
  • Poziom 32  
    No i mamy trochę teorii kolego Pawlik118. A widział kolega silnik zaburtowy marki Warta do łódki, albo Tummler. Warta była oparta na silniku SHL, bądz WSK. Warta i Tummler miały tłumik w formie aluminiowej puszki z przegrodami przedłużającymi tylko kanał wydechowy spalin, w celu wystudzenia w/w. Dodatkowo w silniku Tummler tłumik był chłodzony wodą, jak było w Warcie nie pamiętam. Dyfuzorów możemy się doszukiwać w tłumikach np. od Simsona, MZ/ produkcja IFA /. To, o czym napisałeś, odnosi się bardziej do silników wyżyłowanych stosowanych w sprzęcie profesjonalnym, a nie w czymś co więcej się pchało-jak jechało. :D :D :D
  • Poziom 38  
    Widzę kilka problemów:
    - Ten silnik nie posiada automatycznej przepustnicy dostosowującej się do obciążenia silnika jak większość silników 4T do takich zastosowań.
    - Silniki 2T nie bardzo lubią być utrzymywane długi czas na stałych obrotach - rezonans i ryzyko zatarcia.
    - Chcąc dodatkowo schłodzić silnik pasowało by zwiększyć dawkę paliwa na iglicy a z tego co pamiętam za małolata to silnik nie jest zbyt oszczędny.

    Jedynym plusem tego silnika w tym projekcie jest spory skok korbowodu dzięki czemu silnik ma dobry moment obrotowy jak na taką pojemność. Projekt ekonomicznie nieuzasadniony ale mimo to trzymam kciuki. :D
    Jak nie uda się z agregatem to powinien się sprawdzić w roli startera do samochodów gdy rozładuje się akumulator.
  • Moderator Samochody
    E8600 napisał:
    Ten silnik nie posiada automatycznej przepustnicy dostosowującej się do obciążenia silnika jak większość silników 4T do takich zastosowań.
    Chyba żaden silnik takowej nie ma - tylko mniej lub bardziej skomplikowany układ mechaniczny z regulatorem odśrodkowym, bądź "żaglem".
    E8600 napisał:
    Silniki 2T nie bardzo lubią być utrzymywane długi czas na stałych obrotach - rezonans i ryzyko zatarcia
    Popatrz że producenci silników do tej pory o tym nie wiedzieli - istnieją silniki dwusuwowe do różnych mniej wymagających zastosowań (kosiarki, podkaszarki, pilarki, nawet małe agregaty prądotwórcze)
    E8600 napisał:
    Chcąc dodatkowo schłodzić silnik pasowało by zwiększyć dawkę paliwa na iglicy a z tego co pamiętam za małolata to silnik nie jest zbyt oszczędny
    Nie jest oszczędny na dzisiejsze standardy, bo ma haniebną sprawność.
  • Poziom 26  
    kot mirmur napisał:
    No i mamy trochę teorii kolego Pawlik118. A widział kolega silnik zaburtowy marki Warta do łódki, albo Tummler. Warta była oparta na silniku SHL, bądz WSK. Warta i Tummler miały tłumik w formie aluminiowej puszki z przegrodami przedłużającymi tylko kanał wydechowy spalin, w celu wystudzenia w/w. Dodatkowo w silniku Tummler tłumik był chłodzony wodą, jak było w Warcie nie pamiętam. Dyfuzorów możemy się doszukiwać w tłumikach np. od Simsona, MZ/ produkcja IFA /. To, o czym napisałeś, odnosi się bardziej do silników wyżyłowanych stosowanych w sprzęcie profesjonalnym, a nie w czymś co więcej się pchało-jak jechało. :D :D :D


    Oryginalny tłumik WSK, SHL czy jak tam jeszcze inny z tego okresu ma dyfuzor wbudowany w sobie - tzn. od wlotu do połowy jest pusty (najczęściej w tym miejscu zewnętrzna obudowa jest stożkowa). Wkład tłumiący znajduje się w drugiej, tylnej części. Dzięki temu niejako przy okazji tłumika zrealizowano też dyfuzor.
    Tutaj widać końcówkę:
    http://www.up.4clubbers.pl/out.php/i43493_20140927049.jpg
  • Poziom 38  
    robokop napisał:
    tylko mniej lub bardziej skomplikowany układ mechaniczny z regulatorem odśrodkowym, bądź "żaglem".

    O to mi chodziło.
    robokop napisał:
    Popatrz że producenci silników do tej pory o tym nie wiedzieli - istnieją silniki dwusuwowe do różnych mniej wymagających zastosowań (kosiarki, podkaszarki, pilarki, nawet małe agregaty prądotwórcze)

    Współczesne silniki 2T to inna bajka, dużo lepsze gaźniki, dużo lepsze materiały, większa dokładność wykonania, lepsze oleje itd. Przykładowo dawniej w takich sprzętach czyszczenie świecy było rutyną natomiast we współczesnych pilarkach/kosiarkach mimo iż jest tam silnik 2T to świecy nie trzeba czyścić (u siebie już ze 4 lata nie miałem potrzeby wykręcać świecy zarówno w pilarce jak i kosie spalinowej).