Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa zasilacza z transformatorów toroidalnych

Smetczenko 18 Paź 2019 23:13 1083 38
  • #31
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    trymer01 napisał:
    To stary "przepis", który nie dość że nie zawsze się sprawdzał (zwłaszcza nie sprawdzał się dla niskich napięć), to jest to stary przepis gdy kondensatory były duże i drogie, więc na nich oszczędzano.
    Nie mniej jednak w wypadku zasilacza do wzmacniacza mocy (a o tym temat wystarcza w zupełności. Duży prąd z zasilacza pobierany jest bowiem tylko w krótkich impulsach (nie mówię tu o nagminnym przesterowaniu sygnału) a poza tym przydźwięk wynikający z tętnień w tych (najgłośniejszych impulsach) jest "maskowany" samą głośnością (oczywiście w pewnym stopniu tylko, ale jednak).
    Gdyby mowa była o zasilaczu warsztatowym gdzie zależy nam na jak największym wykorzystaniu napięcia z transformatora - oczywiście masz rację.Taki zasilacz musi z założenia być przystosowany do oddawanie dużego prądu przy każdych (nawet bliskich maksymalnemu) napięciach wyjściowych.
  • #32
    jurand87sca
    Poziom 24  
    To może i moje 3 grosze.. To że nie ma sensu użytkować wzmacniaczy zasilanych 12VDC z sieci 230VAC To chyba wiadomo. Jeśli już musi być tak. I są dwa transformatory wybrał bym ten silniejszy 16A ewentualnie spróbował go prze zwojować odwinąć wtórne do wartości ok.8-9VAC Tu może ktoś bardziej ogarnięty z teorii się wypowie. Mostki KBC ewentualnie zdublował by polepszyć powierzchnię do odprowadzania ciepła..:) Co do pojemności za mostkiem to przecież wzmacniacz na wejściu zasilania jakaś też ma.. Jeśli nie ma to zasilać subwoofera a jakiś zestaw do normalnego słuchania chyba powinno zagrać??..;)
  • #33
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    jurand87sca napisał:
    nie ma sensu użytkować wzmacniaczy zasilanych 12VDC z sieci 230VAC
    A to niby czemu? Zakazu nie ma o ile się orientuję... ;)
    jurand87sca napisał:
    Mostki KBC ewentualnie zdublował by polepszyć powierzchnię do odprowadzania ciepła..
    Można - z tym, że nadal będzie to ta sama ilość ciepła, tyle, ze powierzchnia większa. Równie dobrze można zastosować odpowiedni (są takie) radiator.
    jurand87sca napisał:
    Co do pojemności za mostkiem to przecież wzmacniacz na wejściu zasilania jakaś też ma.
    Ta pojemność raz, ze z natury jest dużo mniejsza (przeważnie ok. 1000uF) a dwa - spełnia jednak nieco inną rolę; kompensuje w dużym stopniu chwilowe (zależne od płynącego w czasie pracy wzmacniacza) spadki napięć na przewodach z zasilacza do końcówki mocy. I jest potrzebna, bo skutecznie przeciwdziała tendencji wzbudzania się wzmacniacza z tego powodu.
  • #34
    jurand87sca
    Poziom 24  
    Co do 1 cytatu. Zakazu nie ma, nakazu też nie. Chodzi o sprawność..;)
    Po co 230V przerabiać na 12v i z tego 12V robić symetryczne ok 30v i 15V??..;)

    co do 2 cytatu. Radiatory radiatorami wiadomo.. Jednak te mostki czy z wielkim czy też bez radiatora nie raz widziałem po wybuchu. Po zamontowaniu 2 sztuk problem znikał może nie w 100% ale koło 50% wiec skuteczność ok..;)

    co do 3 cytatu. Z tym 1000uF po stronie wejścia zasilania raczej się nie zgodzę. koło 3000-4700uF czasem, nie znam akurat tego wzmacniacza. Z tym wzbudzaniem chodzi o kondensatory po stronie pierwotnej? czy wtórnej przetwornicy? bo chyba się pogubiłem..;)
  • #35
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    jurand87sca napisał:
    Z tym wzbudzaniem chodzi o kondensatory po stronie pierwotnej? czy wtórnej przetwornicy?
    Ni zrozumiałeś... nie mówiłem o żadnej przetwornicy, a o konwencjonalnym układzie zasilacza; trafo, mostek, kondensatory główne, przewody połączeniowe (lub nawet ścieżki na PCB), kondensator dodatkowy ( te 1000uF), końcówka mocy.
    chodzi tu o to, że przez przewody (z założenia mostek z kondensatorami głównymi jest oddalony od końcówki mocy)m płynie spory prąd; prąd zależny ściśle od sygnału jaki wzmacniacz wysyła do obciążenia. Jeśli te przewody mają jakąś wartość oporności (a mają zawsze) powstaje na nich spadek napięcia, który z kolei wpływa (ogranicza) na wartość max sygnału wyjściowego. Przy tym w rytmie muzyki (prądu obciążenia) te zmiany napięcia zasilania końcówki zmieniają warunki pracy wzmacniacza. W niektórych wypadkach (wcale nie tak rzadkich i wcale nie tylko we wzmacniaczach niestabilnych!) powoduje to ciągłe nadążanie układu wzmacniacza do aktualnego napięcia zasilania; ciągłą zmianę warunków pracy. W efekcie mogą powstać oscylacje.
    Aby temu za
    jurand87sca napisał:
    amego układu końcówki mocy stosowane są dodatkowe kondensory elektrolityczne; ponieważ zmiana (przysiadanie) napięcia jest niewielka (bo i przewody łączeniowe zasilacz z końcówką mają niewielką - ale jednak! - oporność) pojemność nie musi być duża - te 1000uF w większości wypadków to aż za dużo. Te kondensatory wraz z opornością przewodów tworzą po prostu dodatkowy filtr RC - ot i cała tajemnica...
    [quote="jurand87sca"]Zakazu nie ma, nakazu też nie. Chodzi o sprawność..

    Oczywiście. Ideałem byłoby zasilanie wzmacniacza wprost z gniazda sieciowego - wtedy straty są ograniczone do minimum. Nie każdy jednak potrzebuje takich mocy, nie każdy wzmacniacz w ogóle pozwala (konstrukcyjnie) na takie duże napięcie zasilania... No i idąc za Twoim tokiem rozumowania - każdy wzmacniacz ma niską sprawność. Nie ważne czy o mocy kilku W czy kilkuset... Oczywiście, nie podlega to wątpliwości im napięcie zasilania wzmacniacza niższe tym i sprawność niższa - chociażby ze względu na spadki napięć na tranzystorach (złączach), rezystorach emiterowych itp, które pozostają prawie takie same niezależnie od wartości zasilania. Jednak, jeśli ktoś ma życzenie wykorzystać wzmacniacz zaprojektowany do zasilania z instalacji samochodowej w domu... jego sprawa. Musi sobie jedynie zdawać sprawę z trudności jakie to wyzwanie stanowi; Od samych transformatorów, po mostki, duże pojemności kondensatorów głównych aż po większe straty.
    Ostatecznie wzmacniacze samochodowe o większych mocach też mają "na pokładzie" przetwornice podwyższające; tyle, że w tym wypadku (samochód) nie ma możliwości na zdobycie większego zasilania wzmacniacza bezpośrednio z instalacji - ta jest 12V... W wielu podobnych tematach na forum odradzałem stosowanie wzmacniaczy stricte samochodowych w domu - właśnie ze względu na straty i komplikację zasilania, uznaję jednak, ze Autor miał okazję się z nimi zapoznać (?) i ma jakiś powód dl którego (mimo wszystko) takie rozwiązanie wybrał.
    jurand87sca napisał:
    Radiatory radiatorami wiadomo.. Jednak te mostki czy z wielkim czy też bez radiatora nie raz widziałem po wybuchu.
    Uszkodzenie każdego elementu elektronicznego może wystąpić. A w tym wypadku możliwość wzrasta wraz z dochodzeniem do wartości granicznych - temperatury, prądu i napięcia pracy. Dotychczas nie spotkałem się by dioda (mostek prostowniczy) na np. 30A nie wytrzymywał mniej niz 25A (przykładowo). Ale w wypadku uszkodzenie układu jaki zasila, prąd gwałtownie rośnie i osiąga wartości znacznie przewyższające prąd dopuszczalny mostka. nic więc dziwnego, ze "strzela". Poza tymi (najczęstszymi) przyczynami jest jeszcze możliwość albo oszustwa (mostki "malowanki" na mniejszy fizycznie niż podany w opisie prąd, napięcie ) i wady ukryte, na które wpływu nie mamy. Mamy natomiast wpływ na warunki temperaturowe mostka - i dlatego dobrze dobrany radiator winien być podstawą. A na nieuczciwość czy wady ukryte wpływu nie mamy, więc ...
    Autor dał już mostek z "zapasem" prądowym, wzmacniacz prąd maksymalny pobiera tylko w określonych momentach - średnia wartość jest więc bezpieczna. Natomiast brak radiatora powoduje kumulowanie (narastanie) temperatury - dlatego też uważam, ze radiator jest w tym wypadku ważniejszy.
    Dwa mostki co prawda mają i większy dopuszczalny prąd, ale w wypadku uszkodzenia i tak nie zabezpieczy to przed ich uszkodzeniem, mają też większą powierzchnię przewodzenia ciepła; jednak czy nie taniej (i ekonomiczniej dla miejsca) nie zastosować jednego mostka z dobrym radiatorem przykręconym na pastę? Przynajmniej chłodzenie będzie pewne... :)
  • #36
    trymer01
    Moderator Projektowanie
    398216 Usunięty napisał:
    Dwa mostki co prawda mają i większy dopuszczalny prąd, ale w wypadku uszkodzenia i tak nie zabezpieczy to przed ich uszkodzeniem, mają też większą powierzchnię przewodzenia ciepła; jednak czy nie taniej (i ekonomiczniej dla miejsca) nie zastosować jednego mostka z dobrym radiatorem przykręconym na pastę? Przynajmniej chłodzenie będzie pewne...

    W obecnych czasach, gdy półprzewodniki są tanie coraz częściej opłaca się właśnie użyć dwóch tranzystorów na jednym radiatorze (albo na dwóch mniejszych), czy dwóch mostków. Bo półprzewodniki są tanie, a radiatory są drogie, zajmują sporo miejsca i ważą. Oczywiście nie zawsze, ale ta tendencja jest wyraźna. Tak więc na pytanie czy jeden mostek będzie "taniej (i ekonomiczniej dla miejsca)" odpowiedź brzmi - nie. Dwa mostki tu będą (z radiatorami licząc) tańsze, i ekonomiczniejsze (dla miejsca - trzymając się tej terminologii), a przede wszystkim - są tu potrzebne dla uniknięcia prądów wyrównawczych.
    Sprawa prądów wyrównawczych dwóch różnych transformatorów połączonych równolegle - przed tym właśnie dwa mostki skutecznie zabezpieczą. Tym bardziej, że temat niepotrzebnie (jak na razie) schodzi z zasilacza na wzmacniacz - przypomnę że temat dotyczył zasilacza, a zwłaszcza połączonych równolegle transformatorów.
    Reasumując - użycie tu dwóch mostków ma sens, istnieją ku temu co najmniej trzy powody, więc namawianie do użycia jednego to kiepska porada, zwłaszcza w sytuacji gdy autor tematu zakupił już dwa mostki - porada nie na miejscu.
  • #37
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Nie wiem czy dobrze myślę - proszę wyprowadź mnie z błędu jeśli się mylę.
    Czy w wypadku, gdy mamy do czynienia z takim samym napięciem i prądem płynącym przez mostek/mostki ilość ciepła nie będzie taka sama?
    A jeśli tak - czy nie zwiększa to wielkości układu mostków (z radiatorem) - dwa mostki (zwłaszcza te powyżej 20A) zajmują więcej miejsca niż jeden, a radiator w zasadzie może być w obu wypadkach podobnej powierzchni, tyle że o większej podstawie... ? Dobrze myślę?
    Owszem - masz całkowitą rację co do kosztów samych mostków - Nie mniej jednak zawsze taniej jest dać jeden niż dwa elementy - wstawianie większej ilości "na zapas" może co prawda mieć sens, ale czy w tym (wzmacniacz) wypadku to konieczne?
  • #38
    trymer01
    Moderator Projektowanie
    398216 Usunięty napisał:
    Dobrze myślę?

    Nie...
    Rthsa=(Tjmax-Ta)/P-Rthcs-Rthjc
    to dla dwóch mostków (Rthcs+Rthjc) maleje dwukrotnie, więc wtedy Rthsa można zwiększyć o tę różnicę czyli użyć mniejszego radiatora.
    Taki efekt (korzyść) jest tym wyraźniejszy, im większe moce strat/większe prądy, bo wtedy całkowite Rth=Rthjc+Rthcs+Rthsa jest małe i zmniejszenie Rthjc (dla dwóch mostków - dwukrotne) mocno zmienia całkowite Rth (Rthjc wtedy dużo "waży w całkowitym Rth). A tu mamy spore prądy - 28A, co oznacza dużą moc strat i potrzebny jest spory radiator o małym Rthsa.
    A co do ilości ciepła - to też nie do końca jest tak, że niezależnie od ilości mostków moc na nich/ilość ciepła jest taka sama - dla dwóch mostków każdy z nich pracuje z o połowę mniejszym prądem, więc spadek napięcia na nich jest mniejszy, więc i most strat mniejsza. Niewiele - rzędu 10-20% - ale jednak. To kolejna korzyść z użycia dwóch mostków.
    To ostatnie w jakiś sposób ilustruje uwagę kol. jurand87sca, bo niskie napięcie zasilania to duże prądy i duże moce strat - nie tylko we wzmacniaczu ale i w zasilaczu.
  • #39
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Faktycznie - masz rację. Jak o tym pomyślałem bardziej muszę się przyznać do błędu w założeniu...