Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Naprawa żarówek LED 230 V

22 Paź 2019 16:22 6675 22
  • Poziom 10  
    Chciałbym się podzielić moimi doświadczeniami w naprawie żarówek LED (nie będę tu podawał producenta).
    UWAGA: NIGDY NIE NAPRAWIAMY ŻARÓWKI PODŁĄCZONEJ DO ZASILANIA 230 V
    W 90% przypadków winny jest brak kontaktu lub utracony kontakt pomiędzy gwintem żarówki a kabelkiem doprowadzającym zasilanie do przetwornicy / zasilacza układu LED-ów. Zdjęcie mlecznej osłony nie stanowiło problemu, problem zaczął się przy wyjmowaniu radiatora z LED-ami. Na fotkach pokazałem kolejne etapy mojej naprawy. Po wyjęciu radiatora wywierciłem otworek w plastikowej obudowie, w pobliżu gwintu, wyprowadziłem kabelek na zewnątrz i przylutowałem. W kilku przypadkach wymieniłem kabelek na dłuższy, ponieważ okazał się być zbyt krótki by można było ponownie włożyć radiator. Żarówki znów świeciły. W kilku przypadkach widoczne były uszkodzone LED-y. Wymiana to już zabawa dla bardziej zaawansowanych elektroników ale nie wymagająca demontażu radiatora. Należy tylko zapamiętać kolory kabelków przyłączonych do płytki z LED-ami.
    Zachęcony sukcesami, kupiłem na targowisku żarówki LED w cenach od 1 do 3 zł. za szt. Sprzedawca ostrzegał, że nie przyjmuje zwrotów, a ja miałem za 12 zł. 10 żarówek na części z czego 6 po naprawie lub poprawieniu wysokości dolnego przyłącza, działa już kilka miesięcy.
    PO CO WYRZUCAĆ I ZANIECZYSZCZAĆ ŚRODOWISKO KIEDY MOŻNA POŁĄCZYĆ PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM
    Życzę powodzenia i miłej, owocnej zabawy.

    Naprawa żarówek LED 230 V Naprawa żarówek LED 230 V Naprawa żarówek LED 230 V Naprawa żarówek LED 230 V

    Moderowany przez Krzysztof Reszka:

    Określenie nazwy" żarówka Led " poruszany wielokrotnie. Proszę zapoznać się z prawidłową nazwą tego źródła światła.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3171101.html

    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Jak Kolega mocuje osłonę do gwintu?
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Taka żarówka kosztuje obecnie 2,50zł.
    Rozumiem, że hobby, ale kolega nigdy jej nie złoży jak trzeba. Niepotrzebne potencjalne zagrożenie.
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    M.Klimowicz napisał:
    W 90% przypadków winny jest brak kontaktu lub utracony kontakt pomiędzy gwintem żarówki a kabelkiem doprowadzającym zasilanie do przetwornicy / zasilacza układu LED-ów.

    Kilka takich "żaróweczek" LED naprawiłem i nie trafiła się ani 1 z tak błahą usterką.
    Gwint można ściągnąć od dołu najpierw wyciąga się środkowy pin następnie podważając dokoła gwint zejdzie lub się wykręci z plastikowego korpusu.
    Naprawa nie ma sensu ekonomicznego ale czasem dla rozrywki warto naprawić rzeczy "nienaprawialne".
    Z mojego doświadczenia główna przyczyna awarii to przegrzanie (słabe odprowadzanie ciepła) oraz kiepskiej jakości prąd w instalacji (spadki i tętnienia). Większość przetwornic w tych LED ma napięcie wyjściowe stabilizowane względem napięcia zasilania.
    Gdy taka "żarówka" ma dogodne warunki zasilania i chłodzenia to nawet ta najtańsza będzie długo bezawaryjnie działać.
    Zbędne usunąłem[T.M.]
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Ja praktycznie nie kupuję oświetlenia, naprawiam rozdaję ale bez gwarancji i mam ze 100 w zapasie korzystam z eko śmieci wymiana diod to mini palnik gazowy podgrzewa się spód płytki gdy zaczyna dioda pływać usuwamy i kładziemy dobrą nie pomylić kierunku.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    klamocik napisał:
    Ja praktycznie nie kupuję oświetlenia, naprawiam rozdaję ale bez gwarancji i mam ze 100 w zapasie korzystam z eko śmieci wymiana diod to mini palnik gazowy podgrzewa się spód płytki gdy zaczyna dioda pływać usuwamy i kładziemy dobrą nie pomylić kierunku.

    Można i tak.
    Jednak lampy 2-3 letnie i obecne (nawet chińszczyznę), dzieli przepaść w jakości światła. Wiele z tych starszych i głównie tańszych, jest zwyczajnie szkodliwe dla zdrowia.
  • Poziom 10  
    Czy warto takie żarówki naprawiać ?? oczywiście, że warto, choćby dla ochrony środowiska. Nie zapominajmy, że kryształ w LED-zie zawiera arsen. Uszkodzone, wylutowane LED-y oddaję, spakowane w torebkę foliową z opisem LED-y, do elektrośmieci - warto się potrudzić dla ochrony środowiska.
    Poza tym, pisząc o naprawie żarówek, miałem nadzieję, że dzielę się swoimi doświadczeniami z pasjonatami elektroniki którzy obeznani są z zasadami bezpieczeństwa pracy z urządzeniami elektrycznymi i którzy kochają naprawianie wszystkiego co się da naprawić.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Czy można zastąpić inną diodę nie mając orginalnej np. 1N4148 / 1N4002 SMD
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Witam. Dioda 1N4148 prostownicza 100mA/100V za to 1N4002 prostownicza 1A/100V więcej lepiej. Jeśli montaż się nie zgadza można ją postawić w pionie jeśli jest miejsce..;)
  • Poziom 14  
    flinc napisał:
    Czy można zastąpić inną diodę nie mając orginalnej np. 1N4148 / 1N4002 SMD

    Ja nie mając oryginalnych, wkładałem takie, które miałem dostępne. Z mojego doświadczenia przy naprawie żarówek, stwierdzam, że obecnie w żarówkach jest montowanych ok 6 rodzajów ledów...przynajmniej ok tylu zauważyłem.
    Na szczęście wujek chińczyk ma je tanio, więc opłaca się kupić i naprawić.
    A nawet jeśli wymieniłem na inną, to nie wpływało to wizualnie jak jakość światła. U mnie posiadam żarówki z białym światłem(zimne) więc na kilkanaście ledów w żarówce, jedna różnicy nie robi.
    Moim znajomym także poinformowałem, aby nigdy nie wyrzucali takich żarówek, bo w większości da się je naprawić...czasami nawet coś przyniosę z kontenera z elektro śmieciami.
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Podpinając się pod temat, może ktoś bardziej szczegółowo opisze proces samej wymiany LED'ów. Ja sam kiedyś próbowałem, niestety z porażką, odlutować diodę z aluminiowego radiatora. Masssakra.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Vinnic napisał:
    Podpinając się pod temat, może ktoś bardziej szczegółowo opisze proces samej wymiany LED'ów. Ja sam kiedyś próbowałem, niestety z porażką, odlutować diodę z aluminiowego radiatora. Masssakra.

    Kolega klamocik opisał jeden ze sposobów, innym może być wyrwanie szczypcami. Ot i cała filozofia...
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Ja jakoś jestem przyzwyczajony do mniej inwazyjnych sposobów. Palnik, wydaje mi się że może uszkodzić diody i ścieżki, tym bardziej wyrywanie ich szczypcami.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Widzisz Tobie się wydaje, a ja jestem pewny, że wyrwanie uszkodzonej, skutkuje... uszkodzeniem tylko już uszkodzonej.
    Piszesz, że jesteś przyzwyczajony do mniej inwazyjnych metod... czyli jakieś metody masz na to, więc dlaczego pytasz jak to zrobić?
    Podgrzanie płytki skutkuje, że pensetą usuniesz uszkodzone ledy i niczym więcej...oczywiście jeśli zaczniesz grzać od strony diod, to zapewne coś uszkodzisz.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Czasami są klejone do podłoża .
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Mówiąc o metodzie "mniej inwazyjnej", miałem na myśli standardowe wylutowanie elementu z płytki, gdzie spoiwo normalnie się roztopi i można "miękko" zdjąć element. Tutaj sytuacja jest nieco inna - aluminiowy radiator, który skutecznie odbiera ciepło. Kiedyś próbowałem wylutować taką diodę lutownicą transformatorową, później nawet zrobiłem próbę na dwie lutownice. Efekt - porażka.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Więc jak widzisz, mniej inwazyjniej nie oznacza lepiej. To prawda, że radiator szybko odbiera ciepło, ale możesz spróbować, jeśli posiadasz lutownicę na gorące powietrze. Zakładasz małą dyszę i usuwasz tylko uszkodzoną. Możesz także, tą lutownicę podgrzewać od spodu płytkę aluminiową w miejscu uszkodzenia. Większe prawdopodobieństwo, że pozostałe się nie rozpłyną.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Vinnic napisał:
    później nawet zrobiłem próbę na dwie lutownice. Efekt - porażka.

    Słabo próbowałeś na 2 lutownice jak najbardziej się da ale muszą być z zapasem mocy, dobrze rozgrzane oraz odpowiednio duży grot utrzymujący temperaturę. Praktyka robi swoje najpierw uszkodzisz "X" sztuk zanim będzie sukces.

    Tak w skrócie bo nie chce mi się pisać.
    Sprawne chipy LED można odzyskać grzejąc radiator od spodu choćby zapalniczką i zdejmując pęsetą; ponownego wlutowania tą metodą nie polecam gdyż na innych sprawnych LED-ach lubią powstać zimne luty. Przed wlutowaniem sprawnego LEDa należy oczyścić styki plecionką z cyny bezołowiowej. Wlutowujemy LED dobrze rozgrzaną lutownicą najpierw katoda (gdyż ma większą powierzchnię i to ona głownie odprowadza ciepło) a dopiero potem anoda. Lutujemy oczywiście cyną z ołowiem nie oszczędzając topnika.
    Usunięcie uszkodzonej diody świecącej SMD to zazwyczaj pokruszenie struktury wraz z luminoforem a pozostałe elektrody po pocynowaniu zejdą zwykłą lutownicą.
    Naprawa żarówek LED 230 V
  • Poziom 10  
    A ja zaadaptowałem stare żelazko do podgrzewania radiatora diod LED, temperaturę sprawdzam sondą (termoparą)- jaką mam na wyposażeniu miernika - docelowo uruchamiam płytkę elektronicznego regulatora temperatury. Płytka podgrzana do ok. 200 -210 st. C. pozwala na spokojne zdjęcie uszkodzonego LED-a i po ostrożnym pobieleniu końcówek nowego LED-a, kładę go na miejsce zdjętego. Oczywiście najpierw cynuję, potem rozgrzewam radiator, zdejmuję uszkodzoną diodę i /wstawiam / kładę na rozgrzane miejsce, nową diodę. Wymianę należy wykonywać bardzo ostrożnie, by nie przesunąć dobrych... a także należy uważać by się nie poparzyć. Nie polecam wymiany na inny typ diody - próbowałem,ale ... albo nie zaświeciła, albo błysnęła i była kolejna wymiana. Ponieważ większość diod łączona jest w szereg, ważne jest by wszystkie miały identyczny prąd przewodzenia. Czasami lepiej wymienić na płytce wszystkie diody, koszt zakupu nowych jest niewielki.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Diody 1N4148 są diodami przełączającymi i nie są przeznaczone do pracy jako prostowniki w zasilaczach. Tam gdzie potrzebne będzie uzyskanie napięcia z małymi tętnieniami (wzmacniacze analogowe) może być problem z ich wykorzystaniem. To samo dotyczy 1N4002, jest to dioda prostownicza, która może nie sprawdzić się w układach przełączających, na pewno nie sprawdzi się w bardzo szybkich układach przełączających a na pewno w układach cyfrowych.
    Zamienniki 1N4148 możesz znaleźć na https://www.alldatasheet.pl a kupić na www.tme.eu

    jurand87sca napisał:
    Witam. Dioda 1N4148 prostownicza 100mA/100V za to 1N4002 prostownicza 1A/100V więcej lepiej. Jeśli montaż się nie zgadza można ją postawić w pionie jeśli jest miejsce..;)
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    M.Klimowicz napisał:
    Nie zapominajmy, że kryształ w LED-zie zawiera arsen. Uszkodzone, wylutowane LED-y oddaję, spakowane w torebkę foliową z opisem LED-y, do elektrośmieci - warto się potrudzić dla ochrony środowiska.


    Tu zaszło jakieś nieporozumienie. Kryształ w białym LED nie zawiera w ogóle arsenu, bo materiałem półprzewodnikowym są azotki galu i indu, całkowicie obojętne dla środowiska. Białe LEDy są uważane za najmniej szkodliwe:

    Naprawa żarówek LED 230 V
    https://ec.europa.eu/environment/integration/research/newsalert/pdf/229na2_en.pdf

    Niepotrzebnie obciążasz środowisko torebkami foliowymi.

    Owszem arsen jako składnik półprzewodnika występuje w LEDach podczerwonych, czerwonych, pomarańczowych i żółtych ale też nie we wszystkich, i ogólnie w ilościach tak małych że nie stanowi problemu.

    Tak na marginesie. Wbrew pozorom, sporym źródłem arsenu jest żywność. Przykład z jednej z prac naukowych, zbadana metodą emisyjnej spektrometrii atomowej ze wzbudzeniem plazmowym, zawartość jednej małej puszki śledzi polskiego producenta to aż ok. 0,17mg arsenu (i jest to ok według norm), który by pewnie starczył na zrobienie wielu LEDów, takich które go zawierają.


    Ale tak ogólnie, to popieram próby napraw, choć ekonomia nie będzie tu decydującą przesłanką a raczej zmniejszenie góry śmieci i własna satysfakcja.

    Co do własnych doświadczeń, choć raczej więcej naprawiam naświetlaczy (ale to właściwie ta sama specyfika co żarówki LED), to pasjonatom naprawy żarówek LED, polecam posiadanie takiego przyrządziku jak przykładowo ten, skrajnie tani, który wymyślił kolega malyjasiu, lub inny podobny, który oprócz podania małego prądu przy dość dużym zapasie napięcia, pozwoli od razu mierzyć spadek napięcia:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3564605.html
    Pozwala na zaświecenie małym prądem dość sporego szeregu LED, pomaga w rozpoznaniu typu LED (w jednakowej obudowie są różne np. 1, 3 i 5 czipowe a bywa że na jednej płytce występują w sposób mieszany), oraz zapewnia szybką diagnostykę, która z LED nie działa (nie zawsze to widać po wyglądzie).
    Ale też, co moim zdaniem jest istotne, zauważyłem że można łatwo obserwując napięcie przewodzenia poszczególnych LED, oprócz wykrycia ewidentnie niedziałających LEDów, wykrywać też LEDy, które padną w najbliższej przyszłości. Okazuje się że jeśli mamy jakiś LED do wymiany, to warto, co najmniej geometrycznie najbliższe LEDy, sprawdzić pod kątem napięcia przewodzenia takim przyrządem, bo ten obszar mógł zostać przegrzany np. brak pasty pod spodem, krzywo przykręcona płytka do radiatora itp. . Jeśli nawet wizualnie LED świeci poprawnie, to wyraźnie różne względem pozostałych napięcie przewodzenia, wskazuje że długo jednak nie poświeci i warto też taką wymienić zawczasu.
    Innym testem wskazującym na początek uszkodzenia, jest zaświecenie szeregu LED takim testerkiem i obserwacja przez mocny filtr wyglądu samych czipów (ja stosuję płytę CD) . Z tym że to raczej udaje się tylko dla "zimnych" LED, bo mają bardziej przeźroczysty luminofor.
    Wyraźnie wtedy widać że czipy takich pozornie dobrych ale kończących życie LED, mają czarne plamy.
  • Poziom 10  
    Wszystkie sposoby na naprawę sprzętu elektronicznego są dobre, chronimy w ten sposób środowisko, że nie wspomnę o satysfakcji ... JA TO NAPRAWIŁEM. Bardzo ważne by zachować ostrożność i nie pracować pod napięciem.