Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rury PEX, nieprawidłowe szczęki?

24 Paź 2019 09:45 570 16
  • Poziom 3  
    Witam, mam chyba problem. Sprawa wygląda tak, robię instalację wodną w łazience i CO. Kupiłem rury plastikowe i zlaczki w castoramie. Posiadam zaciskarkę ale nie mialem szczęk. Kolega hydraulik dał mi szczeki typu F. Instalacje skonczylem, wszystko szczelne, ale zaczalem czytac i zrobilo mi sie niedobrze. Podobno do systemu PEX z Castoramy powinny byc szczęki TH.... Co mam teraz zrobic? Instaoacja jest szczelna juz 3 dni, zadnych przeciekow. Załączam zdjęcia kształtek, szczęk i zacisniętej złączki.
    Rury PEX, nieprawidłowe szczęki? Rury PEX, nieprawidłowe szczęki? Rury PEX, nieprawidłowe szczęki?

    Dodano po 1 [godziny] 12 [minuty]:

    Może ktoś się wypowiedzieć? Zależy mi na czasie.
    Pozdrawiam:)
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Co masz zrobić?
    Albo rozmontować i składać od nowa, zaciskając odpowiednimi szczękami, albo odciąć zaciśnięte złączki i pospinać na nowo, ale wtedy trzeba będzie dołożyć sporą ilość mufek. Można też pozostawić i się modlić, żeby nie zalało mieszkania. Pół biedy jak jest to własny dom, ale jeżeli jest to mieszkanie w bloku, a niżej są lokatorzy to trzeba trzymać duży worek z pieniędzmi na wypłaty ewentualnych odszkodowań, bo Towarzystwo Ubezpieczeniowe nie wypłaci odszkodowania, jeżeli będziesz miał polisę. W razie zalania, przyślą biegłego, a ten jak stwierdzi, że użyto złego narzędzia to T.U. się wypnie i w sądzie nie będziesz miał najmniejszych szans wygrać.

    Można też zlecić robotę komuś, kto ma o tym pojęcie i posiada odpowiednie narzędzia. Szczęk jest wiele typów. Najbardziej popularnymi typami są TH, U i B. Ale są też F H, C i wiele in innych.
    Systemy z Castoramy z tego co kojarzę były 2 - pod szczęki TH oraz U lub B.
    Teraz Ci nie napiszę dokładnie, ponieważ takich rzeczy jak rury i złączki nie kupuję w Castoramie, bo materiały muszą być pewne. Niestety w Castoramie akurat Pex jest nie najlepszej jakości. Podobnie z resztą jak i złączki.
    Jedyny plus to taki, że Castorama wypożyczała narzędzia do zaciskania.
  • Poziom 3  
    Rozumiem, dzięki za odpowiedź. Ale nie rozumiem jednego, dlaczego teraz wszystko jest szczelne? I jeżeli zrobię próbę szczelności, instalacja tę próbę wytrzyma, to trzeba mimo wszystko rozbierac całą instalację?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Jest szczelne, bo póki co trzymają oringi. Czy będzie szczelne później, tego nikt Ci nie zagwarantuje. Każdy typ złączki musi być zaciskany dedykowanym do tego narzędziem. Narzędzie takie zagniata pierścień w określonych miejscach o określonym kształcie z użyciem określonej siły. Jaką masz pewność, że szczęka F docisła pexa z odpowiednią siłą zapewniając szczelność, albo, że nie docisła zbyt mocno i nie spowodowała pęknięcie mosiężnego króćca. Króciec mógł jeszcze się całkiem nie urwać, ale pęknięcie może dalej postępować i za rok czy dwa się ujawnić, zalewając cały dom.
    Na pytanie czy można zamieniać poszczególne typy szczęk, raczej nikt Ci nie odpowie, bo nikt świadomie nie będzie ryzykował zaciskając innym typem szczęk niż powinien.
    Co Ty z tym zrobisz, tego nie wiem, ale ja bym po prostu zrobił tą instalację od nowa, używając przy tym dobrych, markowych materiałów i odpowiednich narzędzi. Wtedy miałbym pewność, że zminimalizowałem ryzyko.

    Przy okazji Twojego pytania "Ale nie rozumiem jednego, dlaczego teraz wszystko jest szczelne?".
    Swego czasu mój szwagier robił remont własnej łazienki w bloku. Dałem mu praskę, kalibrator, nożyce aby zabrał do siebie. Powiedziałem mu, żeby policzył ile potrzebuje złączek i rur i mi przedzwonił to mu przywiozę materiały z hurtowni.
    Ale mnie nie posłuchał tylko prosto ode mnie pojechał do Castoramy, gdzie kupił rury i złączki. Ponieważ nie mogłem się do niego dodzwonić to wziąłem więcej materiału i wieczorem do niego podjechałem, aby zostawić materiał, bo wcześniej nie mogłem. Otwiera mi drzwi i do mnie z tymi słowami: "Daj spokój z tym gów.... pexem. Zacisnąłem i na początku wszystko było szczelne, ale usiadłem żeby zjeść obiad, a tu się zaczęło lać. Dobrze, że jeszcze nie wyszedłem z mieszkania, bo bym zalał sąsiadów. Pojechałem do Castoramy, kupiłem rury i złączki PP oraz zgrzewarkę i wszystko zrobiłem z PP".
    Co prawda już wszystko to co robił pexem, powyrzucał do śmietnika. Poszliśmy do śmietnika i wygrzebaliśmy kilka złączek. Pomimo zaciśnięcia, były dość luźne. Prawdopodobnie rury, albo złączki nie trzymały standardu lub były pod inną szczękę. Bardzo swobodnie rury się obracały w zaciśniętych złączkach.
    Kiedy budował dom , ja mu robiłem całą hydraulikę i CO. Był bardzo nieufny i sceptycznie nastawiony do pexa. Naprawdę długo go przekonywałem, że taka sytuacja się nie powtórzy jak będziemy robić z materiału, który ja przywiozę. Musiałem na jego życzenie złączki instalacji hydraulicznej robić w takich miejscach, aby był do nich dostęp.
  • Poziom 35  
    Plumpi, mam takie pytanie. Czy ubezpieczałeś kiedyś swoje mieszkanie. Czy likwidowałeś szkodę ?. Chyba nie skoro wypisujesz takie brednie.
  • Poziom 13  
    Może zaciśnij jedną lub więcej złączek na peksie i rozetnij zeby mieć wgląd jak zacisneło. Możesz też zacisnąć ze dwie dedykowaną szczęką i porównać. Chyba, że kilka sztuk i jest podejście z zapasem rurki lub możliwość sztukowania to rwać i zrobić na markowych złączkach jak należy.
    Ale nie jest powiedziane, że to co zrobiłeś jest źle.
  • Poziom 3  
    Jak rozetnę to nic nie zobaczę, obrączkę tylko, a mosiężna cześć z oringami pewnie będzie w całości...

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Zbędny cytat poprzedniego postu usunąłem.

  • Specjalista - systemy grzewcze
    Czy zawsze na forum muszą się znaleźć osoby, które nie potrafią wyrazić swojego zdania w inny sposób jak tylko dyskredytując i obrażając innych?

    Ubezpieczać mieszkanie i dom ubezpieczałem i ubezpieczam. Likwidowałem szkodę z powodu pękniętego węża pralki u sąsiada.
    Ale poza tym to dorabiałem przez kilka lat jako agent ubezpieczeniowy jednego z towarzystw ubezpieczeniowych. Jeździłem na szkolenia i na imprezy integracyjne w których uczestniczyło całe szefostwo, agenci, likwidatorzy szkód i o wielu sprawach się rozmawiało, a przy gorzale zawsze języki się rozwiązują.
    Każdy oddział T.U. ma swoich tzw. likwidatorów szkód, którzy jadą na oględziny i wycenę drobnych szkód i "szukają dziury w całym". Kiedy szkoda jest większa to T.U. ma całe działy specjalistów, którym płacą m.in. za oszczędności na odszkodowaniach.
  • Poziom 21  
    ewoo napisał:
    Czy jesteś pewny że to szczęka o profilu F? Profil F pozostawia inny ślad po zaciśnięciu:
    http://www.valsir.pl/wp-content/uploads/2017/04/B_SYSTEM-WIELOWARSTWOWY_L02629000_PL.pdf strona 16.

    Nie jestem pewny ale wygląda mi to co masz na profil do rur miedzianych.


    @Reksio351 Poszperałem, jednak to cęgi o profilu F, zmylił mnie kształt odcisku cęg na rurze na stronie Valsira. Kolega który pożyczył Ci cęgi przywiózł lub kupił je za granicą bo żaden ze znanych producentów jak; Comap, Geberit, Henco, Herz, Kan, Kisan, Oventrop, Perfexim, Tweetop, Viega, Viessmann, Wavin nie stosują do swoich rur cęg o profilu F. Jedynie Sanha i Valsir.
    Gwarancją szczelnego połączenia jest zastosowanie złączki dedykowanej do danej rury i zaciśnięcie jej cęgami o profilu jaki zaleca producent rury i kształtki. To że teraz nie cieknie nie znaczy że za chwilę nie zacznie. Znane mi są przypadki przecieków ujawnionych po kilku miesiącach czym spowodowanych nie wiem ale wiem jedno, nie opłaca się tego zostawiać w takim stanie jak jest. Gdy zacznie się sypać po kolei, nawet bez gwałtownych wycieków zalewających sąsiada to i tak będziesz żałował. Delikatny przeciek spowoduje zamoknięcie czyli plamy potem grzyb i dłubanie co kilka miesięcy i usówanie tych usterek, dobieranie farby żeby zamalować kawałek czy kucie fliz i ciągły syf w domu.
    Tak jak PLUMPI napisał Castorama to nie miejsce do zakupu dobrych sprawdzonych materiałów. Tam ma być tanio i nic więcej ich nie obchodzi a że dają gwrancję? Utraciłeś ją w momencie gdy cęgi dotknęły złączki. Jeden remont pochłonie więcej kasy niż to co straciłeś na tą instalację. Wytnij i wywal to, Kup rurę i złączki np, Wavin, wypożych w wypożyczalni praskę i cęgi o profilu U użyj kalibratora przy osadzaniu złączek i wtedy będziesz spał spokojnie. Powodzenia.
  • Poziom 3  
    Dzięki, Czyli ból głowy.... Jeszcze jedno, jeżeli przetestuje to ciśnieniowo i bedzie ok, to i tak trzeba to rozebrac i klaść nowe?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 21  
    Mierzejewski46 napisał:
    Chyba, że kilka sztuk i jest podejście z zapasem rurki lub możliwość sztukowania to rwać i zrobić na markowych złączkach jak należy.


    Stosowanie złączek i rury innych producentów jest ryzykowne. Stosowałem rurę Henco 20 i złączki Henco, ale 16 dostałem o ile dobrze pamiętam to był Roth, i był zonk. 16 rura bardzo lużno wchodziłą na złączki i po zaciśnięciu bardzo łarwo można było obrócić złączką w rurze. Nie ryzykowałem, robota była przerwana aż przyjechała rura Henco.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Reksio351 napisał:
    Dzięki, Czyli ból głowy.... Jeszcze jedno, jeżeli przetestuje to ciśnieniowo i bedzie ok, to i tak trzeba to rozebrac i klaść nowe?
    Pozdrawiam.

    Jak zauważyłeś złączka ma oringi a cęgi zagniatają tulejkę w nie przypadkowych miejscach. Jest to opracowane przez producenta i uwzględnia na pewno zmiany temperatur a co za tym idzie rozszeżalność materiału, starzenie się i utrata sprężystości gumy z której wykonane są oringi itp. Dziś zrobisz próbę i będzie ok ale po roku dwóch oring straci sprężystość a że nie był dociskany przez zewnętrzną tuleję w tym miejscu co trzeba to może dojść do przecieku. I rewelacyjnie było by gdyby ten wyciek był teraz gdy wszystko na wierzchu. Gdy będzie się sączyć w ścianie to tak jak pisałem wcześniej.

    Określiłbym tą robotę tak: zrobione byle jak , byle czym i mogło by być w domu na sprzedaż dla wroga by miał się czym zająć w bliższej czy dalszej przyszłości.
    Jeśli system złączek zaciskowych nie należałby do bardzo precyzyjnych to producent pras i cęgów nie zalecałby aby raz w roku oddać prasę i cęgi do kalibracji (niech nikt nie pisze że to dla tego aby zarobić na serwisie) bo przecieki ujawniają się w trakcie eksploatacji i coś musiałe je spowodować.
  • Poziom 13  
    Ogólnie to bardzo mało robiłem w pex.
    Ale ogrzewanie podłogowe sam robiłem i trzyma już z dziesięć lat. I to skręcane.
    Wtedy jeszcze nie było w mojej okolicy dostępu do tanich systemów zagniatania.
    Miał to jeden hydraulik i cenił się jak królowa angielska.
    Poskręcałem to wszystko, armatura i rury Wavin. Tyle lat i ani kropelki. Mam wgląd bo na wejściu do piwnicy. Cztery pętle mam tej podłogówki, na RTL-ach.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Ale system skręcany nie jest aż tak wrażliwy na dobór rury i złączek od różnych producentów. Jeżeli jest tylko zrobiony tak, że do każdej złączki jest dostęp i zawsze można dokręcić taką złączkę to moim zdaniem jest to system w 100% pewny. Wadą takich, skręcanych złączek jest to, że nakrętki potrafią się po jakimś czasie luzować. Dlatego nie stosuje się ich w miejscach niedostępnych np. w ścianach czy w wylewkach.
    Jeżeli chodzi o systemy zaprasowywane to tak jak już napisał ewoo, należy stosować rurę i złączki dedykowane. Niekoniecznie muszą być tego samego producenta, ale wskazane przez producentów.
  • Poziom 21  
    Co do systemów skręcanych zgadzam się z wami. Jeśli jest wgląd na złączki to nie ma problemu. A "dostosować" rurę do złączki można za pomocą siły dokręcenia nakrętki na złaczce. Miałem wątpliwą przyjemność uszczelniać wycieki na złączkach w pewnym domu. Puściły złączki przy rozdzielaczu i przy grzejnikach. Przy grzejnikach instalator puścił rury w bruzdach i zakończył kątową złączka pex 16x1/2gz potem w to wkręcił przedłużkę 1/2" wychodząc na grzejnik i zawór kątowy do grzejnika. Problem był w tym że instalacja z kotłem węglowym i układ zamknięty. Kilka razy zagotował wodę i mimo ze złączki były dokręcone mocno to i tak ciekło. Przy rozdzielaczy musiałem odciąć kawałki rury i łączyć mufkami skręcanymi i tu był problem bo rury od temperatury i ciśnienia spuchły i nie mogłem nałożyć na nie nakrętki od złączki. mordęgi dużo ale złączki wymieniłem dołożyłem naczyńko do kotła i od taj pory ok 5lat spokój.

    Na złączkach skręcanych perfexim (raczej to nie jest wzór jakości ) od 9 lat nam podłączony zasobnik CWU, oczywiście dostęp jest, działa bez problemu. Mimo to nigdy nie stosowałem skręcanych w ściany czy podłogi.

    Kolega Reksio351 ma inny problem bo złączek w instalacji jest wiele i będą pewnie niedostępne.
  • Poziom 13  
    Ponoć te zaciskane nie dławią tak przepływu. Mają większą średnicę wewnętrzną.A koledze co by tu doradzić.
    Porada wymienić całość jest najłatwiejsza. Jak nie za drogo za materiał to wymieniać i nie myśleć. A może nie ma różnicy wielkiej albo wogóle w sposobie zaciśnięcia miedzy poszczególnymi kamieniami.Albo jak luźno to po prostu pościągać na siłę i zacisnąć prawidłowo.
    Koledzy mi zaraz głowę urwą za druciarstwo, ale "dobrze drutem związane też dobrze trzyma".
  • Poziom 32  
    Reksio351 napisał:
    Witam, mam chyba problem. Sprawa wygląda tak, robię instalację wodną w łazience i CO.


    Ja bym zaczął od samego początku, czyli od założeń.
    Instalację ciepłej i zimnej wody użytkowej możesz chcieć zrobić na dwa sposoby:
    - systemem trójnikowym gdzie zaworki odcinające umieszczone są na wypustach instalacji
    - systemem rozdzielaczowym gdzie do każdego przyboru prowadzone są niezależne nitki a odcinanie odbiorów odbywa się na rozdzielaczu.

    Pierwsza koncepcja jest zazwyczaj nieco tańsza, zaś optymalnym wyborem technologii jest zgrzewane PP - przede wszysktim z uwagi na monolityczność łączeń które pozostaną niedostępne.
    Druga koncepcja jest lepsza w użytkowaniu a optymalnym wyborem materiału jest PEX. Złączki umieszczone na krańcach nitek - przy rozdzielaczu oraz przy przyborach są dostępne dla serwisu.

    Ty zrobiłeś hybrydę łącząc wady obu koncepcji.

    Na twoim miejscu zacząłbym od nowa póki nie masz płytek na ścianach.