Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Walka o AI na krawędzi dopiero się zaczyna

ghost666 24 Paź 2019 15:54 2286 24
  • Walka o AI na krawędzi dopiero się zaczyna
    W ciągu ostatnich dwóch lat sztuczna inteligencja zmieniła się z akademickiego cudu i ciekawostki w globalny megatrend w wielu dziedzinach technologii. Uczenie maszynowe w jakiejś formie ma zrewolucjonizować prawie wszystko - sektory elektroniki konsumenckiej, motoryzacyjnen, automatykę przemysłową... a ponadto systemy AI mają wpłynąć na społeczeństwo i nasze życie w sposób - w jaki sposób? tego jeszcze nie wiemy.

    Dla branży oznacza to, że praktycznie każdy dostawca procesorów zidentyfikował uczenie maszynowe jako gęś, która złoży złote jaja. Obecnie trwa wyścig, który ma na celu ustalić jakie podejście jest właściwe do rozwiązanie zagadnienia przyspieszenia określonych obciążeń w obszarze o największym potencjale: uczenie maszynowe poza centrum danych czyli sztuczna inteligencja na krawędzi.

    Sztuczna inteligencja na krawędzi jest bardzo obiecującym trendem, ponieważ można ją zastosować w praktycznie każdym urządzeniu elektronicznym, od pojazdów autonomicznych, które widzą pieszych na drodze, po ekspresy do kawy reagujące na polecenia głosowe. Aplikacje wymagające dowolnej kombinacji niskiego opóźnienia, prywatności danych, niskiej pobieranej mocy i niskich kosztów ostatecznie zostaną przeniesione do wnioskowania AI na krawędzi (zwróćcie uwagę, że „Edge AI” jest jedynym punktem na wykresie Gartnera (po lewej stronie), który jest bliżej niż za pięć lat od nas).

    Obciążenia dla wnioskowania AI są specyficzne: Wymagają masowego, równoległego przetwarzania ogromnych ilości danych o dosyć niskiej precyzji, a dostęp do pamięci staje się tutaj wąskim gardłem. Większość, jeśli nie wszystkie, typy procesorów próbują nagiąć się, aby spełnić właśnie takie wymagania.

    Obecną wiodącą technologią jest procesor graficzny - obecnie jest to segment jednego przedsiębiorstwa. Szczęśliwie, architektura GPU z jedną instrukcją i wieloma danymi (SIMD), opracowana w celu przyspieszenia grafiki komputerowej, okazała się bardzo dobrym rozwiązaniem dla obciążeń uczenia maszynowego. Nvidia leci na tej fali na tyle, na ile to możliwe, opracowując superkomputery AI dla centrów danych i systemów autonomicznej jazdy, a także zmniejszone wersje dla urządzeń brzegowych. Nie może to jednak trwać w nieskończoność.

    Inne firmy także chcą kawałek tego rynku. Dostawcy układów programowalnych (FPGA), od dawna wykorzystywanych do przyspieszania algorytmów matematycznych, udoskonalają swoją ofertę, aby dopasować ją do zaawansowanego przetwarzania w systemach uczenia maszynowego. Xilinx przyjmuje koncepcję architektury specyficznej dla domeny i działa z nią, łącząc programowalną logikę z innymi typami układów do obliczeń, aby umożliwić dostosowanie przepływów danych w tych systemach do nowych typów obciążeń. Tymczasem Lattice ukierunkowuje się na przetwarzanie obrazu w urządzeniach o niskiej mocy.

    Istnieją również dziesiątki startupów, które przedstawiają swoje nowatorskie architektury jako kolejną wielką rzecz. Obejmują one techniki od procesora (Mythic, Syntiant, Gyrfalcon) po procesory blisko związane z pamięciami (Hailo); od logiki programowalnej (Flex Logix) do rdzeni RISC-V (Esperanto, GreenWaves); i od bardzo małego (Eta Compute) do hiperskali (Cerebras, Graphcore). Większość tych pomysłów dotyczy systemów sztucznej inteligencji na krawędzi. Czy jest wystarczająco dużo nisz, aby pomieścić ich wszystkich, gdy walczą z takimi gigantami jak Nvidia i Intel? Tylko czas to zweryfikuje.

    Istnieje również szereg startupów, które podchodzą do problemu z innej strony: dostosowują algorytmy AI do wydajniejszego działania na tradycyjnym sprzęcie, takim jak mikrokontrolery. Firmy takie jak PicoVoice i Xnor znajdują nowe sposoby wykorzystania zestawów instrukcji istniejących już urządzeń do przeprowadzania np. mnożenia macierzy – elementu bardzo wielu algorytmów uczenia maszynowego. W połączeniu z pracą Google nad TensorFlow Lite - kompilatorem, który zmniejsza modele uczenia maszynowego do punktu, w którym można je zmieścić do zwykłego mikrokontrolera - bez wątpienia otworzy to drogę do nowej klasy urządzeń takich jak aktywowane głosem systemy sterowania, które nie muszą być podłączone do systemu w chmurze, aby przeprowadzać wnioskowanie.

    Deweloperzy, w obliczu nowatorskich akceleratorów AI, będą musieli nauczyć się je obsługiwać. Oprogramowanie to ogromny kawałek tej układanki. Tutaj widać ogromną przewagę klasycznego podejścia z tradycyjnym CPU lub mikrokontrolerem.

    Chociaż zbudowanie społeczności programistów wokół nowej platformy nie jest niemożliwe, nie jest to łatwe. Nvidii zajęło to dekadę, aby stworzyć i spopularyzować platformę oprogramowania GPU – CUDA. Dzisiaj nikt nie wyobraża sobie systemów AI bez tej technologii. Każdy obecny w tej przestrzeni będzie musiał stworzyć własne biblioteki i zestawy narzędzi, a także pracować nad edukacją programistów poprzez konferencje i fora, takie jak Nasze. Tak ogromne zadanie może przerosnąć ograniczone zasoby start-upu.

    Elastyczność jest kolejnym ważnym składnikiem przepisu na sukces. Podczas gdy dzisiejsze modele przetwarzania obrazu opierają się na splotowych sieciach neuronowych (CNN), różne inne typy sieci neuronowych nadają się do zastosowań, takich jak rozpoznawanie mowy Społeczność akademicka cały czas opracowuje nowe koncepcje sieci neuronowych. Zaawansowane sieci mogą wymagać bardziej złożonych schematów przepływu danych niż stosuje się obecnie. Istnieje niebezpieczeństwo, że sprzęt opracowany w celu przyspieszenia dzisiejszych sieci CNN będzie zbyt specjalistyczny, aby przyspieszyć przyszłe platformy sieciowe. Charakter obciążeń związanych z uczeniem maszynowym należy zatem uznać za ruchomy cel – nie można skupiać się na jednym rodzaju zadań i należy zachować równowagą elastyczności i wydajności. Dzięki temu systemy te będą gotowe na przyszłość.

    Bitwa o tę przestrzeń dopiero się zaczyna. Zwycięzcami będą firmy, które wybiorą właściwą dla siebie niszę i pójdą za ciosem, zainwestują nie tylko w rozwój sprzętu, ale także w stworzenie odpowiedniego oprogramowania i edukację branżę. Jednocześnie firmy te muszą utrzymać element elastyczności w tym szybko rozwijającym się sektorze. I to wszystko oczywiście we właściwej – niskiej – cenie.

    Źródło: https://www.eetimes.eu/the-battle-for-ai-at-the-edge-is-just-beginning/

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9485 postów o ocenie 7286, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • PCBway
  • #2
    freebsd
    Poziom 36  
    No cóż, obecnie dowolny kot posiada większą zdolność do adaptacji i uczenia się. Do tego jest mobilny i nawet potrafi wykazać się empatią :) I zużywa mniej energii...
  • #3
    pawelr98
    Poziom 37  
    freebsd napisał:
    No cóż, obecnie dowolny kot posiada większą zdolność do adaptacji i uczenia się. Do tego jest mobilny i nawet potrafi wykazać się empatią :) I zużywa mniej energii...


    Są eksperymenty polegające na użyciu mózgu zwierzęcia jako "komputera".

    Można znaleźć film gdzie fragment mózgu szczura pracuje jako autopilot w symulatorze samolotu.
  • #4
    freebsd
    Poziom 36  
    pawelr98 napisał:
    Są eksperymenty polegające na użyciu mózgu zwierzęcia jako "komputera".

    Można znaleźć film gdzie fragment mózgu szczura pracuje jako autopilot w symulatorze samolotu.

    Szkoda, że sam eksperymentator, nie robi eksperymentów na sobie.
  • PCBway
  • #5
    pawelr98
    Poziom 37  
    freebsd napisał:
    pawelr98 napisał:
    Są eksperymenty polegające na użyciu mózgu zwierzęcia jako "komputera".

    Można znaleźć film gdzie fragment mózgu szczura pracuje jako autopilot w symulatorze samolotu.

    Szkoda, że sam eksperymentator, nie robi eksperymentów na sobie.


    Podobne eksperymenty ale na ludziach również się robi.

    Może nie stricte jako komputer ale z powodzeniem wszczepia się elektrody dające bodźce prosto do mózgu. Udało się w ten sposób częściowo przywrócić wzrok osobie ślepej.

    Tak samo kombinuje się ze sterowaniem urządzeniami za pomocą mózgu. Tutaj czasem idzie obejść się bez grzebania w głowie, stosując zewnętrzne elektrody.

    Uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja natomiast to nic innego jak naśladowanie natury.
    Choćby algorytmy neuronowe. One naśladują działanie układu nerwowego za pomocą matematyki. Podobnie jak normalny mózg, sieć neuronową można nauczyć działania i reagowania na bodźce w taki sposób w jaki sobie życzymy.
  • #6
    CC_PL
    Poziom 9  
    Artykuł ciekawy, w mocno skondensowanej formie. Przydałoby się więcej takich i podobnych!

    Cytat:
    Uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja natomiast to nic innego jak naśladowanie natury.


    Jasne, tylko kolega piszący wcześniej miał na myśli ingerencję w naturę, a nie samo naśladowanie natury.
  • #7
    PEJO
    Poziom 21  
    Poziom 21   Online
    Nic dobrego z tego nie bedzie... W imie wygody i pseudo bezpieczeństwa oddamy wolność.
  • #8
    RitterX
    Poziom 37  
    CUDA do zaawansowanego AI była niezastąpiona bo była tania czyli jak wino :) "Tanie wino jest dobre bo jest tanie". CUDA ma pewne ograniczenia co do skalowalności kodu w dół. W ostatnim czasie gdy wreszcie na rynku zagościły wielordzeniowe procesory w akceptowalnych cenach CUDA już tak rewelacyjna nie jest. Do zastosowań praktycznych czasu rzeczywistego często wykorzystuje się sprzętowe sieci neuronowe oraz ich programowe odpowiedniki na bazie FPGA.
    Sporym nieobecnym artykułu jest Micron ze sprzętowym akceleratorem Automata.

    Małe systemy samodzielnie działającej sztucznej inteligencji to zapewne przyszłość ale każda technologia wymaga odpowiednio przygotowanych ludzi i to na każdym etapie wdrożenia. Przez najbliższą dekadę lub dwie całość sensownego narybku wygarną systemy finansowe i wojskowe. To co zostanie?
    Problemem numer dwa są bardzo skąpe możliwości sprzętowego, dedykowanego przetwarzania tego co jest dostępne jak choćby ograniczenia w Sieci Hopfielda. Najnowsze topowe telefony komórkowe są wyposażone w procesory sztucznej inteligencji mniej więcej o ekwiwalencie 256 neuronów czyli do rozpoznawania twarzy, odciska palca kilku osób to jeszcze jeszcze. W porywach rozpoznawanie mowy ale więcej to już nie koniecznie.

    Wielordzeniowe macierze procesorów są obarczone problemem dokładności obliczeń gdyż zwykle dokonują na etapie uczenia operacji na macierzach, faktoryzacji SVD . W tym przypadku jest konieczna brutalna moc obliczeniowa, która ma się odwrotnie proporcjonalnie do eko i 158 trybów uśpienia i oszczędzania energii ;) .

    Układy sterowania i bez sieci neuronowych są mocno skomplikowanymi bytami i obawiam się, że bez przebrnięcia przez klasykę ;) nikt niczego lepszego od tak nie zbuduje. Optymalizować coś można pod warunkiem, że zna się zasady działania układu bez AI.

    Póki co nie poradzono sobie z zakładaną popularyzacją IoT a ma się to udać ze sztuczną inteligencją?! No bez jaj :) .
  • #9
    CC_PL
    Poziom 9  
    Cytat:
    Póki co nie poradzono sobie z zakładaną popularyzacją IoT a ma się to udać ze sztuczną inteligencją?! No bez jaj :) .


    Dokładnie! Iot się nie upowszechnił bo nie każdy chce / potrzebuje gadać z czajnikiem, tosterem czy lodówką :)

    Żeby spopularyzować IoT to musi powstać moda. Media prawdopodobnie będą wciskać nam kit, że tego potrzebujemy i tego pragniemy, trochę jak ze smarkfonami. Zauważyłem, ze w niektórych mediach wykreowano obraz smarkfonów, jakby to były niemal dobra luksusowe :) Spotkałem się na kilku forach (np. na benchmarku), że niektórzy traktowali smarkfona jak by to był co najmniej samochód luksusowej marki czy drogi jacht. Smarkfon dla niektórych jest symbolem statusu majątkowego i społecznego w PL :D Jaja jak berety. Nie robię sobie jaj, tylko tak to biednie wygląda u nas :)

    Podobnie może być z IoT, najpierw trzeba ludziom wmówić, że potrzebują i pragną autonomicznych odkurzaczy czy lodówek robiących automatycznie zakupy w pobliskim sklepie i wtedy to ruszy. Wtedy prawie każdy będzie chciał to mieć.

    Tak na siłę będzie się wprowadzać autonomiczne samochody. Oglądałem w TV sondy przeprowadzone w USA i większość zapytanych ludzi stwierdziła, że nie chce auta autonomicznego, że to kompletna głupota. Ale zobaczycie, że za 10-20 lat rządy będą forsować wprowadzenie ich na szeroką skalę, by nieco później zupełnie zrezygnować z tradycyjnych samochodów. Oczywiście dla naszego dobra. Jakiś argument się znajdzie :)

    PEJO napisał:
    Nic dobrego z tego nie bedzie... W imię wygody i pseudo bezpieczeństwa oddamy wolność.


    A ile tej wolności zostało ?!?!? ;) A co do bezpieczeństwa to jest coraz gorzej. Przykładowo dyrektywa PSD z UE zamiast podwyższyć bezpieczeństwo kont bankowych (i co za tym idzie pieniędzy tam przechowywanych) mocno je obniżyła!!! Cofnęliśmy się z zabezpieczeniami o 20 lat. To tylko jeden z przykładów.
  • #10
    PEJO
    Poziom 21  
    Faktycznie powinienem napisać w czasie teraźniejszym. Ale to tylko czas...
    Z tym cofaniem to prosze mów za siebie:) poza tym cofneliście się czy was cofnięto?
  • #11
    Erbit
    Poziom 35  
    PEJO napisał:
    Poziom 21   Online
    Nic dobrego z tego nie bedzie... W imie wygody i pseudo bezpieczeństwa oddamy wolność.


    Matrix? Terminator?
  • #12
    CC_PL
    Poziom 9  
    Cytat:
    Z tym cofaniem to prosze mów za siebie:) poza tym cofneliście się czy was cofnięto?


    Poczytaj sobie na forach bankowych.
  • #13
    helmud7543
    Poziom 43  
    PEJO napisał:
    Poziom 21   Online
    Nic dobrego z tego nie bedzie... W imie wygody i pseudo bezpieczeństwa oddamy wolność.

    A wtedy skończy się wygoda i zacznie walka o wolność. Terminator. Matrix jest za bardzo odjechany.
  • #14
    Erbit
    Poziom 35  
    helmud7543 napisał:
    .... Terminator. Matrix jest za bardzo odjechany.


    Każdy z obrazów filmowych Sci-Fi jest odjechany ale nie chodzi tu o formę w jakiej reżyser to przekazał a raczej o puentę. Na przykład dla mnie "surogactwo" w filmie Surogaci to obecny internet. Ja znam Ciebie, Ty znasz mnie a jednak się nie znamy. Znamy się jako surogaci (nicki z forum), nie znamy jako prawdziwi, żywi ludzie ze swoimi wadami, problemami itd. "Surogactwo" (podobnie jak internet czyli kontakt poprzez forum, Facebook i inne) pokazuje Świat wyidealizowany (wręcz upiększony) bez rzeczywistych, ludzkich problemów.

    Podobnie z Matrixem czy Terminatorem (lub jak wolisz Ex Machina) - wszędzie tam dotykany jest problem zniewolenia ludzkości przez sztuczną inteligencję a to w jaki sposób to już inna para kaloszy.
  • #15
    CC_PL
    Poziom 9  
    Zgadzam się w pełnej rozciągłości z Erbit-em. Nic dodać, nic ująć.
  • #16
    PEJO
    Poziom 21  
    "Szlachetne zdrowie!
    Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił."
    Ten sonecik pana Kochanowskiego tłumaczy wiecej jak nie jedna książka o psychologi ludzi.
    Al nie zniewala. Heroina też nie.
    Wszystko można użyć na wiele sposobów. Inteligencja czy imitowana czy naturalna zawsze działa o jakieś dane i to od doktryny zależy...
  • #17
    Erbit
    Poziom 35  
    PEJO napisał:
    ... Wszystko można użyć na wiele sposobów. Inteligencja czy imitowana czy naturalna zawsze działa o jakieś dane i to od doktryny zależy...


    Zawsze nim nie zacznie samodzielnie myśleć i wtedy będzie nie zawsze.

    Zresztą co tu dużo pisać. Dziś mamy proste oprogramowanie (w porównaniu do sztucznej inteligencji), które usiane jest błędami - właściwie każde oprogramowanie od Windows poczynając. Jaką więc masz pewność, że oprogramowanie sztucznej inteligenci bezbłędnie będzie trzymało się doktryn?
  • #18
    RitterX
    Poziom 37  
    Erbit napisał:
    Matrix? Terminator?

    "Idiotokracja" :) . Był taki film z 2006r, wart uwagi.
  • #19
    Erbit
    Poziom 35  
    RitterX napisał:
    ...wart uwagi.


    Sorry, nie szło tego obejrzeć choć wmawiałem sobie "zobacz, jest tego wart". Nie doczekałem końca. Ten rodzaj (chyba komedii sci-fi) jest zupełnie poza moim zasięgiem. Może nie obejrzałem najważniejszego (zakończenia) ale naprawdę nie dałem rady. Pomysł na film może i ciekawy ale realizacja... nie, dziękuję.
  • #20
    RitterX
    Poziom 37  
    Erbit napisał:
    Sorry, nie szło tego obejrzeć choć wmawiałem sobie "zobacz, jest tego wart". Nie doczekałem końca. Ten rodzaj (chyba komedii sci-fi) jest zupełnie poza moim zasięgiem. Może nie obejrzałem najważniejszego (zakończenia) ale naprawdę nie dałem rady. Pomysł na film może i ciekawy ale realizacja... nie, dziękuję.

    Tak jak "Iron Sky" pierwotnie miała być to komedia ale z czasem jakoś tak mniej komediowo, w to miejsce realistycznie. Epilog "Idiotokracja" jest mało optymistyczny. Ujęte w filmie rozwiązywanie problemów przez polityków jak ulał pasuje do naszych czasów.

    Wracając do meritum problemu. To nie Matrix albo Terminator stanowi największe zagrożenie. Dużo prościej można produkować energię elektryczną z alg jak na matrixowych polach po horyzont. Terminator już się dzieje w systemach wojskowych choć mało kto się do tego przyznaje. Bardziej jak maszyny nam samym zagrażamy sami sobie. Powoli wysycamy otoczenie technologią do tego stopnia, że przeciętni ludzie z niej korzystają ale już nie rozumieją jak ona działa. To jeden z najważniejszych powodów, o które rozbija się IoT. Im bardziej AI będzie się upowszechniała tym będzie większy opór przeciw niej. Po prostu ludzie będą mieli z czasem dość "udogodnień" Wielkiego Brata.
    AI o odpowiedniej gęstości elementów przetwarzających i niskim zapotrzebowaniu na energię to śpiew przyszłości. Do tego będą potrzebne, pasowały jak ulał, komputery kwantowe i semikwantowe czyli takie, które wprawdzie nie są do końca kwantowe ale umożliwiają prowadzenie obliczeń w tym stylu np. memrystory.
    Tak jak teraz na piechotę, metodami budowy pamięci półprzewodnikowych i procesorów to jednak nie bardzo. To nie jest technologia skalowalna. Wraz ze wzrostem wielkości podłoża rośnie liczba defektów. Dlatego lepiej pchać się z wymiarem charakterystycznym w dół jak starać się produkować megaukłady wielkości spodka od herbaty. Tym samym małe są szanse na to by krzem to pomieścił. Przynajmniej na tyle by było to użyteczne i przenośne a nie barką z centrum obliczeniowym chłodzonym wodą pod jej dnem.
  • #21
    Erbit
    Poziom 35  
    RitterX napisał:
    ... Powoli wysycamy otoczenie technologią do tego stopnia, że przeciętni ludzie z niej korzystają ale już nie rozumieją jak ona działa.


    Czy do użytkowania jest potrzebne zrozumienie technologii?

    Ponad 20 lat temu Norweg nie mógł się nadziwić, że ja tyle rzeczy umiem sam zrobić a On jechał 12 km do warsztatu wymienić żarówkę w samochodzie. Dziś już nie wymieniam żarówek (bo zwyczajnie mnie się nie chce) i pewno następne pokolenia też już nie będą umiały. Norwedzy dawno już "nie umieją" a my za chwilę zaczniemy "nie umieć". Czy to oznacza, że Norwedzyi są głupsi albo, że my idiociejemy? Z takim stwierdzeniem nie mogę się zgodzić.

    RitterX napisał:
    ... Epilog "Idiotokracja" jest mało optymistyczny. Ujęte w filmie rozwiązywanie problemów przez polityków jak ulał pasuje do naszych czasów.

    Niestety nie umiem się do tego odnieść, muszę wierzyć na słowo.

    RitterX napisał:
    ...To nie Matrix albo Terminator stanowi największe zagrożenie. ...

    Tu się zgadzam. W moim przekonaniu konsumpcyjność nas zabije. Dla zobrazowania piękne porównanie zrobił Cameron w Avatarze (społeczność konsumpcyjna i społeczność tubylcza żyjąca w zgodzie z naturą) i do tego stopniowa przemiana głównego bohatera.

    W moim przekonaniu "Terminator" czy też "Ja, Robot" to fikcja, do której nigdy nie dojdzie. Nie dojdzie dlatego, że wcześniej przestaniemy istnieć jako społeczeństwo, które w tej technologii zdąży to osiągnąć. Zabraknie nam surowców, energii by to wszystko utrzymać w takim stylu i właśnie te dwa filmy w tym kontekście mówią o tym samym - o przekraczaniu przez ludzkość granic, których nie powinna przekraczać. W obydwu przypadkach maszyny lepiej rozumieją problem przetrwania gatunku ludzkiego niż my sami.

    Gdyby jednak sztuczna inteligencja zaistniała i uzyskała "samoświadomość" to sądzę, że takie AI szybko wyciągnęłaby wnioski podobne do tych w filmach (czy też w filmie "Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia").

    My po prostu dążymy do samozagłady.
  • #22
    RitterX
    Poziom 37  
    Erbit napisał:
    Czy do użytkowania jest potrzebne zrozumienie technologii?

    Ponad 20 lat temu Norweg nie mógł się nadziwić, że ja tyle rzeczy umiem sam zrobić a On jechał 12 km do warsztatu wymienić żarówkę w samochodzie. Dziś już nie wymieniam żarówek (bo zwyczajnie mnie się nie chce) i pewno następne pokolenia też już nie będą umiały. Norwedzy dawno już "nie umieją" a my za chwilę zaczniemy "nie umieć". Czy to oznacza, że Norwedzyi są głupsi albo, że my idiociejemy? Z takim stwierdzeniem nie mogę się zgodzić.

    Jest dobry historyczny przykład. W dawnych Chinach rozwijano naukę ale w pewnym momencie przestano stosować kryterium doboru do tego najzdolniejszych a zaczęto stosować kryterium dziedziczenia. Nie wyszło to Chińczykom na dobre.
    Erbit napisał:
    Tu się zgadzam. W moim przekonaniu konsumpcyjność nas zabije. Dla zobrazowania piękne porównanie zrobił Cameron w Avatarze (społeczność konsumpcyjna i społeczność tubylcza żyjąca w zgodzie z naturą) i do tego stopniowa przemiana głównego bohatera.

    W moim przekonaniu "Terminator" czy też "Ja, Robot" to fikcja, do której nigdy nie dojdzie. Nie dojdzie dlatego, że wcześniej przestaniemy istnieć jako społeczeństwo, które w tej technologii zdąży to osiągnąć. Zabraknie nam surowców, energii by to wszystko utrzymać w takim stylu i właśnie te dwa filmy w tym kontekście mówią o tym samym - o przekraczaniu przez ludzkość granic, których nie powinna przekraczać. W obydwu przypadkach maszyny lepiej rozumieją problem przetrwania gatunku ludzkiego niż my sami.

    Wcześniej jak później dojdzie do efektu samoregulacji populacyjnej, depopulacji i to z ostrym przegięciem w drugą stronę. Tak już bywało w przeszłości. Sposobów jest wiele i sumarycznie będzie jak zwykle. Nie będą to zapewne hordy Zombi a zwyczajne mordowanie się na wzajem o to samo co zwykle.
    Do Terminatora albo NS5 nie mamy niczego. Źródła energii, lekkich i wytrzymałych filmowo materiałów na egzoszkielet ani też przedmiotu tego artykułu czyli sztucznej inteligencji o takiej objętościowo koncentracji elementów przetwarzających by to miało choć inteligencję psa lub kota. Dlatego możemy spać spokojnie a to co zapodają fantaści traktować jak jedne z wielu "fake news-y".
  • #23
    Erbit
    Poziom 35  
    RitterX napisał:
    ...
    Wcześniej jak później dojdzie do efektu samoregulacji populacyjnej, depopulacji ...

    Niestety (a może "stety") tylko według zasady czym wyże podskoczysz tym mocniej upadniesz, obecnie może to być bardzo bolesna depopulacja i pytanie czy (choćby ze względu na wyniszczenie i zaśmiecenie planety) będzie jeszcze co odbudowywać bo jeśli przyjdzie jakaś "globalna grypa" to przetrwają najsilniejsze jednostki, jeśli wojna to.... ale jeśli to matka natura się na nas wypnie?


    RitterX napisał:
    ... Dlatego możemy spać spokojnie a to co zapodają fantaści traktować jak jedne z wielu "fake news-y".


    To zależy.

    Jeśli myślimy o rzeczywistym obrazie przedstawionym w filmach to takiego obrazu długo możemy się nie obawiać ale jeśli Surogaci (i ich świat, w którym żyją i pracują) to dzisiejszy internet to .... ? To znaczy, że to się już dzieje na naszych oczach a dane o zachowaniach internautów mogą za chwilę posłużyć do gry na giełdzie, przewrotów gospodarczych czy też przewrotów politycznych, podobnie jak to pokazano w Surogatach (działalność podziemna).
  • #24
    RitterX
    Poziom 37  
    Erbit napisał:
    Niestety (a może "stety") tylko według zasady czym wyże podskoczysz tym mocniej upadniesz, obecnie może to być bardzo bolesna depopulacja i pytanie czy (choćby ze względu na wyniszczenie i zaśmiecenie planety) będzie jeszcze co odbudowywać bo jeśli przyjdzie jakaś "globalna grypa" to przetrwają najsilniejsze jednostki, jeśli wojna to.... ale jeśli to matka natura się na nas wypnie?

    W Teorii Darwina nie ma nic o najsilniejszych jest za to o najlepiej przystosowanych i najszybciej przystosowujących się.
    Moim zdaniem za bardzo się tym wszystkim przejmujesz. Ziemia jest prawie układem zamkniętym. Z całą pewnością ostra depopulacja wpłynie na jednostkowy wzrost dóbr. To jeden z mechanizmów walki z brakami.

    Erbit napisał:
    Jeśli myślimy o rzeczywistym obrazie przedstawionym w filmach to takiego obrazu długo możemy się nie obawiać ale jeśli Surogaci (i ich świat, w którym żyją i pracują) to dzisiejszy internet to .... ? To znaczy, że to się już dzieje na naszych oczach a dane o zachowaniach internautów mogą za chwilę posłużyć do gry na giełdzie, przewrotów gospodarczych czy też przewrotów politycznych, podobnie jak to pokazano w Surogatach (działalność podziemna).

    Rynek kryptowalut jest jednoznacznie profilowany przez sztuczną inteligencję. Ten mechanizm nie ma na celu maksymalizacji zysku jak w przypadku klasycznych algorytmów ale podtrzymanie płynności, zainteresowania rynku. By przychód na określonym poziomie był generowany stale. Taki splot funkcji celu i np. aktywności grup dyskusyjnych, komunikatorów, portali społecznościowych. Obecna sztuczna inteligencja jest w stanie analizować wpisy pod kątem nie tyle tego co myślą użytkownicy ale jak myślą. Po to by popychać ich nieco w odpowiednim kierunku.
    Nie zajmują się tym systemy z gatunku "AI na krawędzi" a klastry obliczeniowe. Trochę przykre widzieć ludzkich inwestorów nieubłaganie skubanych z realnych pieniędzy ale skoro uznali, że są w stanie konkurować na tym rynku ze sztuczną inteligencją to już ich spawa. Nawet jeżeli coś zarobią to tylko po to by nie wyszli z niewielką stratą z rynku. Z całą pewnością nie sterują tym rynkiem a są jedynie biernymi widzami cyrku zwanego rynkiem krypto.
    Na normalnej giełdzie na mniejszą skalę dzieje się podobnie. Z tą różnicą, że towary wytwarzane przez spółki bardzo skutecznie hamują by rynek nie odleciał. Towar nie jest jedynie zapisem księgowym.
  • #25
    CC_PL
    Poziom 9  
    Jak już poruszyliście temat depopulacji, to przypomnę, że tym od kilku lat zajmuje się ONZ. Są od kilku lat obrady, gdzie "mądre głowy" myślą jak to przeprowadzić.

    Zobaczcie np: https://prawy.pl/9967-ta-kobieta-to-straznik-...depopulacji-ma-zniknac-nawet-szesc-mld-ludzi/

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/sekretarz-...e-konieczne-aby-pomoc-naszej-planecie-2015-06

    Wpisujac w Google "depopulacja ONZ", znajdziecie mnóstwo linków na ten temat. I to nie jest fake news ani teoria spiskowa. To się dzieje.