Witam , pozdrawiam .
Kupilem niedawno zdemolowana Astre , lubie i szanuje autka tego typu bo moja poprzednia mnie nigdy jeszcze nie zawiodla ale ... No coz , dzis wracajac z roboty zaczelo sie tak :
"bzyczenie" w radio , kontrolka silnika zapalila sie ( pomaranczowa ) , silnik lekko "zakulal" i po 900m na swiatlach dotarl do mego nosa swad palacej sie izolacji i z pod "maski" siwy dymek . Odlaczylem akumulator , wezwalem pomoc drogowa - ADAC bo tak na glupa nie wiedzialem czy moge tak dalej sobie jechac z przepalonym ( jak sadzilem ) alternatorem ... bo byl goracy ( okolo 80 - 90°C ) mozna bo bylo dotknac ale nie trzymac . Ale gosciu zapytal o objawy i po terapii "na linke" okazalo sie , ze alternator OK ale reakcji z strony rozrusznika - brak
. W warsztacie powiedziano mi , ze ... czasem "stacyjka" lubi sie zaciac i rozrusznik kreci dalec w czasie jazdy zmieniajac sie w pradnice , ktora dlugo nie wytrzymuje
. Czy sa kolegom znane tego typu usterki i jakies niezawodne a rozsadne sposoby rozwiazania tego problemu ?
- Wylacznik czasowy przed rozrusznikiem ?
- Swietlna sygnalizacja pracy zozrusznika ?
- wymiana czesci "stacyjki" ?
Pomozcie ... bo lada moment bedzie potrzebne autko by jechac do rodzacej zony w polsce a rozrusznik wymieniony ... i jeszcze dziala ... ale za kazdym razem bac sie autko odpalic to ... wstyd
.
Pozdrawiam - Piotr
Kupilem niedawno zdemolowana Astre , lubie i szanuje autka tego typu bo moja poprzednia mnie nigdy jeszcze nie zawiodla ale ... No coz , dzis wracajac z roboty zaczelo sie tak :
"bzyczenie" w radio , kontrolka silnika zapalila sie ( pomaranczowa ) , silnik lekko "zakulal" i po 900m na swiatlach dotarl do mego nosa swad palacej sie izolacji i z pod "maski" siwy dymek . Odlaczylem akumulator , wezwalem pomoc drogowa - ADAC bo tak na glupa nie wiedzialem czy moge tak dalej sobie jechac z przepalonym ( jak sadzilem ) alternatorem ... bo byl goracy ( okolo 80 - 90°C ) mozna bo bylo dotknac ale nie trzymac . Ale gosciu zapytal o objawy i po terapii "na linke" okazalo sie , ze alternator OK ale reakcji z strony rozrusznika - brak
- Wylacznik czasowy przed rozrusznikiem ?
- Swietlna sygnalizacja pracy zozrusznika ?
- wymiana czesci "stacyjki" ?
Pomozcie ... bo lada moment bedzie potrzebne autko by jechac do rodzacej zony w polsce a rozrusznik wymieniony ... i jeszcze dziala ... ale za kazdym razem bac sie autko odpalic to ... wstyd
Pozdrawiam - Piotr