Witam,
Już drugi raz z rzędu pojawił mi się problem z falownikiem iG5A firmy LSIS. Ciekawe objawy.
Generalnie sprawa totyczy wentylatorów z silnikami które mają niekiedy niekompletne tabliczki znamionowe, niby logo Celma choć być może to jakieś chińskie podróby no bo braki z danych znamionowych na tabliczkach silnika.....
Pierwszy wcześniejszy przypadek. Dziwne odgłosy silnika. Jakby darcie metalu. To w trybie wektorowym. W trybie skalarnym silnik ruszał ale po pewnym czasie zwalnia wirnik aż do zatrzymanie. Sporadycznie silnik ruszał w różnych kierunkach. Okazało się że brak dobrego kontaktu z jednym zacisków uzwojenia. Pomogło, zapomniany problem choć w trybie wektorowym nie działało to dobrze. Silnik podpięty do wentylatora. Nie było czasu analizować, w trybie skalarnym ziała w przy ch-ce kwadratowej.
Kolejna zabawa. Dwa wentylatory. Jeden ruszył - F- 35Hz ale dziwne wahania natężenie prądu. Zwiększamy F do 50Hz i dziwny po powiedzmy dwóch minutach spada pobór prądu kilkukrotnie (Silnik 1.5kW znamionowy prąd 3.0A, było około 2.2A - spada poniżej 0.5A). Wirnik powoli zwalnia. Zaciski OK. Kontakt OK. Na wszelki wypadek poprawione zarobieni przewodów. Niby OK. No to przechodzimy do trybu wektorowego, robimy autotuning. Przechodzi bez komunikatu o błędzie. Próba uruchomienia silnika i - wycie niczym darcie metalu. Pobór prądu rzędu 9A. Za chwilę Eth. Co ciekawe autotuning nie potrafi zmierzy indukcyjności upływu. Parametr H44 albo zero albo wartość maksymalna. OD tego momentu przestaje poprawnie pracować silnik i falownik nawet w trybie skalarnym. Wpisanie jakieś inne wartość w H44 np. 44, silnik rusz wszystko jakoś działa ale nie w trybie wektorowym. Żałuję iż nie wziąłem mostka RLC bo multimetry nie lubią jakoś dobrze zmierzyć rezystancji uzwojeń. Parametry H43 - rezystancja około 4.3 oma. Wg multimetru rośnie i przekracza 8.5 oma. Każda kombinacja z zacisków uzwojenia tak samo. Tryb skalarny jakoś działa ale coś trzeba wpisać w parametr H44. Tak jest tylko z wentylatorami jednej serii od jednego dostawcy. Praca w zasadzie z lekkim obciążeniem. Wentylator mechanicznie w pełni sprawny. Nic nie ociera itd. Co jest - badziewny silniik - tylko co uzwojenia żelazne, klatka stalowa. No bo niekompletne dane na tabliczkach znamionowych silnika sugerują chińskie podróby. Liczba biegunów 2 - obroty nominalne dla 50Hz - 2910 i 2930 obr/min. Taki dziwny przypadek. Jeszcze wcześniej od tego dostawcy silnik pobierał ponad dwukrotnie więcej prądu z falownika niż znamionowy przy pracy luzem - może ten sam problem ale z innym wentylatorem było już OK.
Może to nie silnik a błąd firmware'u falownika (szkoda iż nie zapisałem), zakupione w tym roku.
Ktoś cos wie? Szukać innych falowników - z żalem bo te się dotąd wzorowo spisywały a mają dużo linii I/O. .
Już drugi raz z rzędu pojawił mi się problem z falownikiem iG5A firmy LSIS. Ciekawe objawy.
Generalnie sprawa totyczy wentylatorów z silnikami które mają niekiedy niekompletne tabliczki znamionowe, niby logo Celma choć być może to jakieś chińskie podróby no bo braki z danych znamionowych na tabliczkach silnika.....
Pierwszy wcześniejszy przypadek. Dziwne odgłosy silnika. Jakby darcie metalu. To w trybie wektorowym. W trybie skalarnym silnik ruszał ale po pewnym czasie zwalnia wirnik aż do zatrzymanie. Sporadycznie silnik ruszał w różnych kierunkach. Okazało się że brak dobrego kontaktu z jednym zacisków uzwojenia. Pomogło, zapomniany problem choć w trybie wektorowym nie działało to dobrze. Silnik podpięty do wentylatora. Nie było czasu analizować, w trybie skalarnym ziała w przy ch-ce kwadratowej.
Kolejna zabawa. Dwa wentylatory. Jeden ruszył - F- 35Hz ale dziwne wahania natężenie prądu. Zwiększamy F do 50Hz i dziwny po powiedzmy dwóch minutach spada pobór prądu kilkukrotnie (Silnik 1.5kW znamionowy prąd 3.0A, było około 2.2A - spada poniżej 0.5A). Wirnik powoli zwalnia. Zaciski OK. Kontakt OK. Na wszelki wypadek poprawione zarobieni przewodów. Niby OK. No to przechodzimy do trybu wektorowego, robimy autotuning. Przechodzi bez komunikatu o błędzie. Próba uruchomienia silnika i - wycie niczym darcie metalu. Pobór prądu rzędu 9A. Za chwilę Eth. Co ciekawe autotuning nie potrafi zmierzy indukcyjności upływu. Parametr H44 albo zero albo wartość maksymalna. OD tego momentu przestaje poprawnie pracować silnik i falownik nawet w trybie skalarnym. Wpisanie jakieś inne wartość w H44 np. 44, silnik rusz wszystko jakoś działa ale nie w trybie wektorowym. Żałuję iż nie wziąłem mostka RLC bo multimetry nie lubią jakoś dobrze zmierzyć rezystancji uzwojeń. Parametry H43 - rezystancja około 4.3 oma. Wg multimetru rośnie i przekracza 8.5 oma. Każda kombinacja z zacisków uzwojenia tak samo. Tryb skalarny jakoś działa ale coś trzeba wpisać w parametr H44. Tak jest tylko z wentylatorami jednej serii od jednego dostawcy. Praca w zasadzie z lekkim obciążeniem. Wentylator mechanicznie w pełni sprawny. Nic nie ociera itd. Co jest - badziewny silniik - tylko co uzwojenia żelazne, klatka stalowa. No bo niekompletne dane na tabliczkach znamionowych silnika sugerują chińskie podróby. Liczba biegunów 2 - obroty nominalne dla 50Hz - 2910 i 2930 obr/min. Taki dziwny przypadek. Jeszcze wcześniej od tego dostawcy silnik pobierał ponad dwukrotnie więcej prądu z falownika niż znamionowy przy pracy luzem - może ten sam problem ale z innym wentylatorem było już OK.
Może to nie silnik a błąd firmware'u falownika (szkoda iż nie zapisałem), zakupione w tym roku.
Ktoś cos wie? Szukać innych falowników - z żalem bo te się dotąd wzorowo spisywały a mają dużo linii I/O. .