Mam problem z moim autem.
Jestem po remoncie silnika w moim audi. Uszczelka głowica panewki rozrząd itd.
1.8T + instalacja gazowa STAG. Na zimnym silniku auto przy odpalaniu chodziło normalnie i obroty na ssaniu to 1100-1200 i zawsze spadały za kilkadziesiąt sekund do 800, a po remoncie na benzynie po odpaleniu za 2-5sekund obroty spadają do 700-600, silnik się trzęsie i gaśnie. Mam ustawione że na gaz załącza mi się jak osiągnie układ jakaś temperaturę ale jeżeli odpalę na gazie to trzyma ładnie 800-850 obrotów i nie faluje. Przełączę znowu na benzynę to obroty falują. Muszę trzymać ręcznie trochę gazu kilkanaście sekund żeby się ustabilizowało i kiedy ruszę autem to przez pierwsze kilka metrów auto przerywa ale potem już jedzie dobrze. Potem normalnie mogę odpalać na benzynie. Dodam jeszcze że raz gdy przejechałem się i zrobiłem kilkanascie km na benzynie i zgasiłem auto to rano następnego dnia nie było problemu z gasnieciem. Problem powraca gdy przejadę się na gazie i rano następnego dnia znowu ma problem na zimnym na benzynie z utrzymaniem obrotow. Nie chodzi tak jakby na jeden gar ale jak dodam gazu do ponad 1100-1200 to się auto ogarnia. Co to może być? Uszczelka nie możliwe że do wymiany bo auto jest świeżo po remoncie nie bierze płynu chłodniczego i ładnie chodzi gdy tylko się nagrzeje silnik.
Jestem po remoncie silnika w moim audi. Uszczelka głowica panewki rozrząd itd.
1.8T + instalacja gazowa STAG. Na zimnym silniku auto przy odpalaniu chodziło normalnie i obroty na ssaniu to 1100-1200 i zawsze spadały za kilkadziesiąt sekund do 800, a po remoncie na benzynie po odpaleniu za 2-5sekund obroty spadają do 700-600, silnik się trzęsie i gaśnie. Mam ustawione że na gaz załącza mi się jak osiągnie układ jakaś temperaturę ale jeżeli odpalę na gazie to trzyma ładnie 800-850 obrotów i nie faluje. Przełączę znowu na benzynę to obroty falują. Muszę trzymać ręcznie trochę gazu kilkanaście sekund żeby się ustabilizowało i kiedy ruszę autem to przez pierwsze kilka metrów auto przerywa ale potem już jedzie dobrze. Potem normalnie mogę odpalać na benzynie. Dodam jeszcze że raz gdy przejechałem się i zrobiłem kilkanascie km na benzynie i zgasiłem auto to rano następnego dnia nie było problemu z gasnieciem. Problem powraca gdy przejadę się na gazie i rano następnego dnia znowu ma problem na zimnym na benzynie z utrzymaniem obrotow. Nie chodzi tak jakby na jeden gar ale jak dodam gazu do ponad 1100-1200 to się auto ogarnia. Co to może być? Uszczelka nie możliwe że do wymiany bo auto jest świeżo po remoncie nie bierze płynu chłodniczego i ładnie chodzi gdy tylko się nagrzeje silnik.