Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

p.kaczmarek2 28 Paź 2019 10:24 4506 31
  • Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Witajcie moi drodzy
    Dziś pokażę jak można praktycznie wykorzystać stary sprzęt komputerowy (nawet taki z lat 2005, czyli na moment pisania tego artykułu sprzęt piętnastoletni). Użyję tutaj starego komputera i kilku starych dysków do utworzenia serwera plików, który będzie dostępny w sieci przez WiFi. Serwer ten będzie oferować usługi takie jak połączenie przez SSH, zarządzanie plikami przez FTP/SFTP, oraz zarządzanie plikami przez SMB (Samba). Będzie można było się do niego podłączyć z każdego urządzenia, włącznie z komputerami z systemem Windows, Ubuntu oraz z telefonami z systemem Android.

    Założenia projektowe
    Przed przystąpieniem do projektu postawiłem sobie konkretne założenia. Oto one:
    - zerowy koszt projektu (całość zrealizować na złomie komputerowym)
    - serwer ma być wygodnie dostępny z komputerów w domu (z maszyn z Windows 10, Ubuntu)
    - serwer przeznaczony będzie do robienia dodatkowej kopii zapasowej plików i dokumentów
    - serwer nie będzie chodzić 24h na dobę, tylko raz na tydzień czy ileś gdy będzie potrzeba zrobienia kopii zapasowej (więc kwestia poboru energii nie jest tu krytyczna)
    - serwer pozwoli mi wykorzystać stare dyski twarde które przez lata uzbierały się na strychu
    - serwer ma oferować dostęp poprzez protokoły SSH, FTP/SFTP oraz SMB
    - serwer będzie podłączony do sieci przez WiFi (i z powodu braku pasującej karty sieciowej na PCI, i z powodu wygody)

    Uwaga
    W temacie starałem się w miarę szczegółowo opisać swoje kroki, ale mimo wszystko pewna wiedza (i umiejętność korzystania z wyszukiwarki) jest rekomendowana dla każdego kto będzie próbować powielać moje działania.
    Dodatkowo przypominam, że wszystkie operacje wewnątrz jednostki centralnej komputera powinny być wykonywane po odłączeniu jej od prądu.
    I oczywiście nie biorę odpowiedzialności za to, że sobie coś zepsujecie na skutek lektury mojego tematu.
    Zainteresowanych i szukających pomocy/rady zapraszam do udzielania się w temacie.

    Początek projektu
    Pomysł na projekt zrodził się gdy zobaczyłem, że ktoś wyrzucił PC-ta z płytą główną obsługującą dwa złącza SATA.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Od razu go zgarnąłem. Do tej pory miałem tylko bardziej przedpotopowe płyty które nie miały ani jednego złącza SATA.
    Po otwarciu udało mi się zebrać następujące informacje:
    - zasilacz to LC-B300ATX
    - jest to płyta główna Gigabyte GA-7n400s
    - płyta główna nie ma wyjścia VGA i brakuje karty graficznej
    - płyta główna nie ma wyjścia Ethernet i brakuje karty sieciowej
    - brakuje HDD (całkiem słusznie! Nie powinno się wyrzucać komputera z HDD)
    - są trzy sloty na pamięci RAM, jeden jest zajęty, 256MB tam jest
    - obudowa to Mustang
    - jest w nim stacja dyskietek
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Konstrukcja - Składanie zestawu
    Zestaw uzupełniłem o elementy, które miałem już "w szufladzie".
    Przede wszystkim do komputera musiałem dodać kartę graficzną, gdyż na płycie głównej nie ma on żadnego wyjścia VGA. Znalazłem w szufladzie kartę graficzną WinFast A340T AGP od Leadteka, z 128MB pamięci:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Co ciekawe, ta karta ma też żółte wyjście RCA, ale jeszcze nie sprawdzałem, czy ono działa:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wsadziłem kartę graficzną w odpowiedni slot:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W ten sposób udało się uzyskać upragniony obraz (jak również zweryfikować, ze komputer widzi 256MB RAM):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Z powyższego zdjęcia również da się wyczytać że bateryjka z płyty głównej jest do wymiany - tak też uczyniłem, wsadziłem tam bateryjkę z innego kompa która jeszcze była żywa.
    Następnie dodałem dwie kości RAM, tak by wszystkie sloty były w użyciu:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po uruchomieniu komputer widział już całe 768MB pamięci RAM!
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Czyli grafika już jest - został jeszcze problem braku karty sieciowej. Zamierzałem go rozwiązać poprzez użycie modułu WiFI TL-WN722N na USB, ale o tym będzie nieco dalej.

    Konstrukcja - Podmiana zasilacza
    Po krótkim sprawdzeniu w Google i na Elektrodzie okazało się, że w środku siedzi zasilacz, a właściwie produkt zasilaczopodobny z czarnej listy.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Postanowiłem go wymienić na (mam nadzieję!) nieco lepszy zasilacz który miałem w szafie.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Niestety okazało się, że wtyk, dodatkowe molexy trzeba dosztukować, więc zrobiłem to dokładnie, całość izolując koszulkami termokurczliwymi.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Konstrukcja - Podłączenie dysków i wydruk 3D ram do ich mocowania
    Założeniem projektu było wsadzenie do środka większości moich dysków, które czekają w szufladach na lepsze czasy. Były to zarówno dyski 3.5" i 2.5", wszystkie używane, niektóre w lepszym a inne w gorszym stanie. Na pierwszy rzut oka oceniłem, że będę w stanie podłączyć ich 6 (cztery dyski IDE i dwa SATA) i zacząłem przymiarki.
    Problemem okazało się tu być mocowanie tych dysków, a dokładniej:
    - jak zamocować dysk 2.5" w slocie na dysk 3.5"?
    - jak zamocować dysk 3.5" w slocie na napęd CD/DVD 5.25"?
    Rozwiązanie znalazłem na Thingsverse - a mianowicie odpowiednie ramki/mocowania dostępne do wydruku w 3D. Użyłem modeli udostępnionych na licencji Creative Commons.
    Takie ramki można łatwo wydrukować na dostępnych drukarkach 3D z użyciem odpowiedniego filamentu. Ja użyłem drukarki Creality Ender Pro 3 i filamentu PLA.
    Przed wydrukiem modele prezentowały się następująco.
    Model ramy mocowania 525_auf_35_HDD_Adapter:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Przed wydrukiem modele prezentowały się następująco.
    Model ramy mocowania SSD_Bracket_v3.3:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wydruk każdego z nich trwał kilka godzin. Przykładowo, dla przejściówki 2.5" na 3.5" trwał niecałe 6h:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Zdjęcia przedstawiają element mocowania-ramkę w trakcie wydruku:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Tak prezentował się SSD_Bracket_v3.3 tuż po wydrukowaniu. Użyłem do niego czarnego filamentu PLA. Całość wyszła dość solidnie, mimo iż infill (wypełnienie środka modelu plastikiem) był ustawiony tylko na domyślne 20%.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    A tak z kolei po wydrukowaniu wyglądał bracket 5.25" do 3.5":
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Jednym z użytych dysków 2.5" był Seagate Momentus 750GB:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Pierwszy z dysków, 320GB na SATA o rozmiarze 2.5", podłączony do płyty głównej w ramach szybkiego testu czy wszystko działa wraz z wydrukowaną ramą do mocowania go slotu na 3.5":
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Tak wyglądał dyski 2.5" przykręcony już do mocowania:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Następnie wziąłem się za dyski 3.5" (te akurat oba mają po 80GB):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Dysk 3.5" (jeden z najstarszych jakie mam) przykręcony już do wydrukowanej w 3D ramki pozwalającej zamocowanie go na miejsce napędu CD/DVD:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Całość przykręcałem solidnie, z pomocą śrub m4 z podkładkami i nakrętkami, gdyż takie miałem pod ręką. Upewniałem się, czy aby na pewno zamocowane dyski się nie ruszają, gdyż wstrząsy zawsze mogą im zaszkodzić (zwłaszcza, że to HDD a nie SSD)
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    A tak prezentowały się podłączone już dyski:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Podsumowując, zebrałem następujące dyski:
    - (IDE) SAMSUNG SV10221H QE100-02
    - (IDE) ST33390A 75919570
    - (IDE) SAMSUNG SP0812N TK100-24
    - (IDE) HITACHI HDS721680PLAT00 P210A0BA
    - (SATA) TOSHIBA MQ01ABD032 AX002J
    - (SATA) ST9750423AS 0001SDM1
    W przypadku IDE (cztery dyski, dwie taśmy) pamiętałem o odpowiednim ustawieniu zworek Master/Slave.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wszystkie dyski w ten sposób stały się widoczne dla płyty głównej i były gotowe do dalszej instalacji.

    Konstrukcja - Instalacja OpenMediaVault
    Wybór dystrybucji dla mojego serwera DIY nie był przypadkowy. OpenMediaVault jest to system operacyjny bazujący na Debianie przeznaczony dla serwerów NAS i oferuje gotowe do użycia usługi takie jak SSH, (S)FTP, SMB/CIFS, AFS, itp.
    Pierwszym napotkanym problemem okazał się być brak wsparcia dla architektury x86 ze strony nowszych wersji OpenMediaVault. Nowsze wersje są tylko 64-bitowe. Byłem zmuszony wybrać starszą wersję, która jeszcze wspiera starsze procesory, a mianowicie:
    openmediavault_3.0.36-i386.iso
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Pobrałem ją z Sourceforge.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Z pomocą narzędzia Rufus wykonałem bootowalnego pendriva:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W momencie gdy Rufus zapytał o pobranie dodatkowych plików dla syslinux to wybrałem opcję "TAK":
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Tryb obrazu wybrałem ISO (nie DD):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    I na koniec potwierdziłem fakt, że nagrywanie obrazu Linuxa na pendrive usunie z pendriva wszystkie pliki:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Przeczekałem proces instalacji obrazu na nośniku USB:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po ukończeniu przygotowywania bootowalnego nośnika z OpenMediaVault odłączyłem go od głównego komputera i podłączyłem do tego, którego składnie opisuję w tym temacie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Następnie musiałem ustawić kolejność wyboru bootowalnego nośnika w Biosie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    (na zdjęciu powyżej są dostępne tylko dwa nośniki ponieważ inne dyski były odpięte od płyty głównej na czas instalacji)
    W ten sposób rozpocząłem instalację OpenMediaVault z pendrive:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Następnie przeszedłem przez cały proces instalacji. Postaram się go tutaj opisać i umieścić zdjęcia z każdego ważniejszego kroku.
    Najpierw wybrałem język:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Niestety instalator nie był w stanie znaleźć sterowników dla mojego TL-WN722N USB WiFi którego chciałem użyć by podłączyć ten serwer do sieci i nie byłem w stanie też ich znaleźć na liście dostępnych (wybór sterownika kończył się powrotem do listy wyboru):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Oznaczało to, że sterowniki WiFi będę musiał dodać ręcznie po zakończeniu instalacji OpenMediaVault i dopiero wtedy będę mógł podłączyć komputer do sieci.
    Następnie skonfigurowałem hostname komputera:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Ustawiłem partycje dysku:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Przeczekałem proces kopiowania się danych na dysk:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Pominąłem konfigurację Network Mirror gdyż, tak jak pisałem wcześniej, nie miałem na tym etapie instalacji sprawnego podłączenia do internetu:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Przeczekałem konfigurację APT:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Dalej został zainstalowany GRUB Bootloader:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po tym instalacja systemu OpenMediaVault została zakończona. Mogłem wtedy już bezpiecznie wyciągnąć bootowalnego pendrive i uruchomić normalnie system.

    Konstrukcja - Podłączanie sieci
    Z podłączeniem sieci był mały problem, ponieważ nie miałem żadnej pasującej do tego komputera karty sieciowej na PCI, a jego płyta główna tez nie miała złącza Ethernet. Postanowiłem, że znów użyję czegoś co mi się kurzy w szufladzie, czyli karty WiFi na USB TL-WN722N. Tyle, że instalator OpenMediaVault nie znalazł dla niego sterowników. Musiałem je zainstalować ręcznie, tylko jak coś zainstalować na Linuxie który nie ma dostępu do sieci?
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Przed jakąkolwiek instalacją zweryfikowałem jakie interface sieciowe widzi Linux. Użyłem do tego komendy ip. Niestety widział tylko "lo", czyli tzw. "loopback interface", czyli interfejs sieciowy który po prostu zwraca wysłane na niego pakiety i służy tylko m. in. do testowania. Oczekiwany przeze mnie wlan0 (interfejs WiFi) nie był widziany.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    (Uważny czytelnik zauważy, że w międzyczasie też nastąpiła podmianka monitora na inny, ale nie jest to ważne pod kątem tego projektu)
    Zacząłem szukać odpowiednich sterowników w sieci (na innym komputerze). Poszukiwania zaprowadziły mnie tutaj:
    https://github.com/mdamt/linux-firmware
    Jest to strona, gdzie jest dość dużo sterowników na linuxa (plików .fw):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wytypowałem dwa pliki .fw, które mogą pasować do urządzenia które ja mam:
    - ar9271.fw
    - htc_9271.fw
    Zgrałem je na przenośne urządzenie USB:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Podłączyłem je do komputera. Użyłem kolejno komend:
    - lsblk - by wykryć pendriva
    - mkdir - by utworzyć folder pod mounta
    - mount - by zamontować pendriva do folderu
    - cd - by zajrzeć do pendriva
    - ls - by sprawdzić czy sterownik jest na pendrive
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    I ostatecznie użyłem jeszcze komendy cp by ręcznie skopiować sterownik na dysk komputera:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Zrestartowałem komputer z pomocą komendy reboot. Po uruchomieniu ponownie ukazał się sukces - system widzi wlan0, czyli sterowniki WiFi dzialają!
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Następnym krokiem było podłączenie się do mojego WiFi (z szyfrowaniem WPA-PSK2) oraz skonfigurowanie serwerowi statycznego IP.
    W celu podłączenia się do sieci chronionej przez WPA-PSK2 musiałem użyć komendy wpa_supplicant.
    Komenda ta wymaga pliku konfiguracji WiFi, gdzie umieszczone są informacje takie jak SSID i hasło sieci. Wykonałem go z pomocą edytora tekstu nano.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    (Na powyższym zrzucie ekranu pozwoliłem sobie zasłonić SSID i hasło mojego WiFI).
    Następnie ręcznie wywołałem komendę wpa_supplicant by sprawdzić, czy łączenie się z WiFi działa:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Linux niby zgłosił jakieś błędy ("Invalid argument" na zdjęciu), ale wygląda na to, że mimo wszystko komenda zadziałała. Na tym etapie odpuściłem robienie statycznego IP i tylko na szybko użyłem dhclient by sprawdzić czy mogę pingować router (czy jest połączenie do routera):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    No i bingo - router jest widoczny, pinguje się, czyli podłączenie do WiFi się powiodło, zostało tylko skonfigurować adres IP statyczny.
    Tylko, że teraz musiałem ręcznie wpisywać tą komendę po każdym reboocie by podłączyć się do sieci, a tak być nie mogło.
    Zatem przygotowałem skrypt, który będzie wykonywać to za mnie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Skrypt z powyższego zrzutu ekranu najpierw łączy się z daną siecią WiFi zabezpieczoną przez WPA/PSK2, której konfiguracja jest w danym pliku conf, a następnie przypisuje stałe IP dla odpowiedniego interfejsu sieciowego.

    Dodałem ten skrypt do tzw. 'cron' on reboot, czyli ustawiłem by włączał się zawsze raz po starcie maszyny.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W samym crontabie użyłem do tego dyrektywy @reboot , zawartość cron pokazuje zdjęcie poniżej:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Uruchomiłem ponownie komputer. Od teraz powinien mieć zawsze po włączeniu się już dostęp do sieci.

    Na koniec sprawdziłem pingowanie adresu IP Google (8.8.8.8) z maszyny serwera, pingowanie maszyny serwera z komputera z Windows 10 z tej samej sieci LAN oraz przypomniałem sobie o ustawieniu odpowiedniego czasu (daty).
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Do ustawienia bieżącego czasu użyłem komendy date. Potem zorientowałem się, że to samo można zrobić przez panel OpenMediaVault, ale datę w zasadzie należy ustawić w miarę szybko by uniknąć kłopotów z instalacją i siecią.

    Konstrukcja - Konfiguracja OpenMediaVault
    W poprzednim kroku zakończyłem w pełni instalowanie OpenMediaVault na komputerze oraz podłączanie go do sieci. Wszystkie operacje teraz będą wykonywane już poprzez sieć, a dokładniej przez panel WWW OpenMediaVault.
    Uruchomiłem swój główny komputer i w przeglądarce internetowej wpisałem 192.168.0.150, czyli statyczny adres IP mojego nowego serwera.
    Zalogowałem się domyślnymi creditentials OpenMediaVault:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Login: admin
    Hasło: openmediavault
    Najpierw pojawiło się ładowanie.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po sekundzie czekania pojawił się panel (aka "webgui" openmediavault):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Zacząłem od włączenia interesujących mnie usług. Włączyłem FTP, SSH, Sambę.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Konfiguracja usług była niemalże zerowa. Wszystko łatwo i sprawnie. W ramach testu dodałem jednego nowego użytkownika poprzez formularz 'Add User' znajdujący się w Access Rights Managment/User, aczkolwiek pewnie obyłoby się i bez niego (można się logować na roota):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Z tego poziomu WebGui też dodałem kolejne dyski.
    Najpierw używałem Storage/Physical Disks by sformatować dyski:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Właściwie to formatowanie dysku przed jego zamontowaniem nie jest konieczne, ale dyski używane w komputerach z reguły mają bałagan w partycjach (mają ich kilka), a przy podłączaniu ich do serwera najlepiej jest, by miały jedną partycję.

    Potem używałem zakładki Storage/File Systems by utworzyć/zamontować (mount) system plików:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Ważne jest tutaj by pamiętać, że panel WWW od OpenMediaVault po kolei przekierowuje rezultaty komendy do naszej przeglądarki, tzn. komenda nie wykonuje się od razu, należy cierpliwie poczekać aż się w pełni wykona i dopiero wtedy można działać dalej.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    A następnie Access Rights Managment/Shared Folders by utworzyć folder współdzielony:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Na koniec musiałem jeszcze również osobo utworzyć Share dla Samby, gdyż one jednak są osobno. Robi się to w Services/SMB/Shares.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Od tego momentu folder powinien być dostępny w sieci poprzez Sambę. Można się do niego podłączyć z dowolnego komputera z Windowsem. Oczywiście należy pamiętać, że komputery muszą mieć tą samą grupę roboczą oraz się widzieć w sieci.
    O samym podłączaniu się z poziomu Windowsa do Share na OpenMediaVault napiszę nieco niżej, w akapicie Dostępna usługa - Samba.

    Po większości zmian w WebGUI należy je dopiero potwierdzić ("Apply"), by wprowadzić je w życie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po potwierdzeniu należy chwilę poczekać, aż zniknie pasek ładowania.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Co ciekawe, nie trzeba w ogóle restartować serwera by skonfigurować, sformatować dysk, folder udostępniony, itp.

    Co jeszcze ciekawego oferuje WebGUI OpenMediaVault?
    WebGui OpenMediaVault moim zdaniem jest bardzo rozbudowane i pozwala na konfigurację serwera z dowolnego miejsca z sieci (z każdego z którego tylko jest on dostępny). Poprzez ten interfejs WWW można formatować dyski, tworzyć systemy plików, tworzyć współdzielone foldery, konfigurować usługi takie jak SSH, FTP, Samba, itp. bez żadnego wpisywania komend.
    Znajdują się tam też różne użyteczne zakładki prezentujące informacje o stanie serwera, np. System Information:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Tu widzimy, że serwer w danym momencie korzystał tylko z 11% swojego 768MB RAM! OpenMediaVault naprawdę nie jest zasobożerny.
    Dokładniejsze informacje o procesach można znaleźć w zakładce Processes:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Dostępne są również wykresy (osobno dla godzin, dni, itp) użycia procesora i nie tylko. Znajdują się one w zakładce Performance statistics:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Tutaj widzimy, że przez większość czasu procesor na serwerze i tak nic nie robi.
    Analogicznie, mamy też wykresy użytego miejsca na każdym z dysków:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Jak wyżej, mamy też wykresy dla użycia pamięci RAM:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W panelu WebGui OpenMediaVault można również sprawdzić np. jakie dyski na jakich maszynach są zmapowane poprzez SMB:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Analogicznie mamy możliwość dla SSH - widzimy tutaj IP komputera, z którego podłączyłem się do serwera poprzez Putty.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Dodatek - nośniki USB podłączone do serwera
    Warto tutaj wspomnieć, że OpenMediaVault pozwala użyć nośnika USB identycznie tak samo jak normalnego dysku SATA/IDE. To znaczy, że nasz serwer możemy wzbogacić o dodatkowe gigabajty pamięci poprzez podłączenie do niego starych pendrivów. Ich konfiguracja jest bardzo łatwa a efekt końcowy jest warty zabawy - pendrive dostępny jest poprzez FTP, Sambę, itp. i również można go zmapować jako "Dysk sieciowy" w systemie Windows.

    Opiszę tu w skrócie jak można dodać do serwera pendrive/nośnik flash. Najpierw, oczywiście go podłączamy:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Następnie możemy użyć komendy lsusb w terminalu (najwygodniej przez putty), by sprawdzić czy jest widziany:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Następnie w panelu WebGUI zaglądamy do Storage/Physical Disks. Powinien być tutaj też widoczny:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Możemy tu wykonać mu Wipe/sformatować go, lecz w moim przypadku nie było to potrzebnie.
    Następnie należy go zamontować (wykonać mount). Robi się to w Storage/Filesystems:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    UWAGA: Ja tutaj po wykonaniu 'mount' miałem jakiś dziwny komunikat o błędzie ("Error 0" wraz ze stack trace), ale mimo to wszystko dalej poszło OK.)
    Następnie w Access Right Managment/Shared Folders należy utworzyć wspóldzielony folder dla tego pendrive:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Potem jeszcze wystarczy dodać Share w Services/SMB/Shares i pendrive jest gotowy do udostępnienia.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Od tego momentu można do niego się dostać z zewnątrz i zmapować go jako dysk sieciowy w systemie Windows:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Dodatkowo upewniłem się jeszcze czy po restarcie systemu nośnik dalej jest pamiętamy i udostępniany - tak, jest, zarówno po restarcie serwera jak i maszyny z Windows.

    Dostępna usługa - SSH
    Do serwera można podłączyć się poprzez SSH. Pozwala na to wiele popularnych programów, m. in. putty.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po podłączeniu należy jeszcze się zalogować:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Takie podłączenie pozwala wykonywać zdalnie dowolne komendy i operacje w terminale Linuxa. Daje to o wiele większą kontrolę nad serwerem niż WebGui OpenMediaVault.
    Przykładowo, poniżej zrzut ekranu pokazuje użycie komendy lspci poprzez putty by sprawdzić jakie urządzenia są podłączone do magistrali PCI serwera:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault


    Dostępna usługa - FTP
    Serwer OpenMediaVault oferuje również dostęp poprzez FTP (zarówno te zwykłe FTP, jak i SFTP).
    Do sprawdzenia FTP użyłem klienta Filezilla:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Przy pierwszym połączeniu FTP zaakceptowałem też klucz SSH:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Następnie można już dowolnie przeglądać zawartość serwera.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Warto tu też wspomnieć, że wszystkie dodane dyski są w folderze media.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W folderze dysku są już utworzone przeze mnie wcześniej folder udostępnione (na zrzucie ekranu jest to folder Hita80):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Dostępna usługa - Samba
    Samba jest to linuxowa implementacja protokołu SMB od Windowsa, który służy do współdzielenia urządzeń i plików w sieci. Poprawnie skonfigurowane urządzenie wraz z włączoną usługą SMB jest widoczne w folderze "Sieć" w Windows:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Można również do niego zajrzeć i otworzyć każdy z udostępnionych folderów.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Udostępnione foldery da się również dodać na stałe do "Mój komputer" poprzez opcję "Mapuj dysk sieciowy":
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wymaga to oczywiście podania adresu IP serwera i nazwy Share (współdzielonego folderu)
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    A po ich podaniu trzeba się zalogować:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po podaniu poprawnych danych logowania podłączenie folderu powinno zakończyć się sukcesem:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Zmapowanie w ten sposób folderów (i przydzielenie im literki) pozwala na naturalne używanie ich w środowisku Windows tak jakby były zwyczajnymi dyskami podłączonymi do komputera. Można używać na nich wszelkiego rodzaju programów, nawet takich jak np. WinDirStat:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Pod wieloma względami jest to wygodniejsze i bardziej intuicyjne niż FTP. Tak zmapowany dysk sieciowy/folder może być używany nawet przez użytkownika który nie ma pojęcia o sieciach, o FTP i o serwerach.

    Dodatek - FTPBox jako narzędzie do automatycznego tworzenia kopii zapasowej
    FTPBox jest to narzędzie które pozwala używać serwera FTP niczym chmury takiej jak Dysk Google bądź Dropbox. FTPBox wymaga posiadania już serwera FTP (dowolnego; może być serwer na własnej maszynie, tak jak u mnie, może być serwer FTP darmowy lub wykupiony w sieci internet). FTPBox działa jako nakładka na FTP - program ten korzysta z protokołu FTP/SFTP by synchronizować pliki pomiędzy lokalnym komputerem a serwerem FTP.
    Narzędzie to oferuje dwa tryby synchronizacji:
    - obustronna (tak jak klasyczna chmura)
    - jednostronna (uproszczona, wygodna też w roli systemu kopii zapasowych)
    Poniżej przedstawię w skrócie jak skonfigurować FTPBox w obu trybach.
    Zatem, zacząłem od instalacji i uruchomienia FTPBox:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wybrałem SFTP (nie sprawdzałem zwykłego FTP) i podałem dane do logowania. Ja użyłem konta root.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Jeśli logujemy się pierwszy raz, to trzeba zaakceptować certyfikat/klucz:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wybieramy folder jaki chcemy synchronizować:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Ja wybrałem C:/MyProjects, w którym już miałem pliki:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wybieramy gdzie będzie on zapisywany na FTP. Tutaj możemy dostać się do każdego dysku poprzez folder media (dyski są tam zamontowane):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Niestety FTPBox nie daje nam opcji "Stwórz folder", więc jeśli chcemy stworzyć folder to musimy to zrobić poza FTPBox, jakimś zwykłym klientem FTP, np. Filezillą.
    Ja wybrałem sobie folder "MyFTPBox" który jest w jednym z folderów udostępnionych przeze Sambę, na dysku który ma 10GB:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Potwierdzamy synchronizację plików (ja wybrałem opcje, że synchronizuję wszystkie):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Gotowe. Teraz należy jeszcze zapoznać się z dostępnymi opcjami.
    W zakładce Account z FTPBox mamy tryby synchronizacji (obustronna, lub jednostronna w którąś ze stron):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W zakładce Bandwith z FTPBox mamy ustawienia kiedy włącza się synchronizacja.
    UWAGA: Ona domyślnie nie włącza się automatycznie! Po instalacji FTPBox wartość StartSyncing jest ustawiona na Manually!
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    To w zasadzie wszystko co jest potrzebne by korzystać z FTPBox. Od tego momentu (po włączeniu automatycznej synchronizacji) nasz folder z FTP powinien być odpowiednio szybko aktualizowany.
    Dla sprawdzenia skopiowałem jeden z plików i usunąłem jego oryginał. Zmiany pojawiły się na FTP momentalnie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    (Powyższy zrzut ekranu pokazuje folder synchronizowany w Windows oraz jego kopię wykonaną przez FTPBox widoczną w Filezilla)
    Czyli FTPBox działa dość dobrze. Ja osobiście zamierzam go uruchamiać tylko na jakiś czas by stworzyć kopię zapasową, ale można by korzystać z niego na bieżąco tak jak np. z dysku Google.

    Testy - Android
    Z czystej ciekawości sprawdziłem jak działa mój serwer w połączeniu z systemem Android. Sam nie korzystam dużo z urządzeń mobilnych, więc raczej nie będę podłączać ani telefonu ani tabletu do serwera, ale myślę, że i tak jest warto wiedzieć jakie są możliwości.
    Zacząłem od poszukania w Sklepie Google Play jakiegoś klienta FTP dla Androida:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Wybór padł na AndFTP:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po uruchomieniu aplikacji powitał mnie Tip of the Day oraz dość prosty, przejrzysty interfejs.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Postanowiłem, że spróbuję się zalogować do mojego serwera poprzez SFTP:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Dane zostały wprowadzone poprawnie.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W ten sposób mój serwer FTP pojawił się na pulpicie aplikacji:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Połączenie z nim przebiegło bez żadnych problemów. Wszystko tak jak z komputera, mogłem dowolnie przeglądać foldery/dyski udostępnione, jak również pliki z partycji Linuxa.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W folderze media widoczne były podłączone do serwera dyski, a w nich foldery udostępnione:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Na zrzucie ekranu folder Seag700 to jest ten folder, który został wcześniej udostępniony przez Sambę.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    W AndFTP sprawdziłem też możliwość tworzenia własnych folderów. Jest to dość proste, ale należy pamiętać, że domyślnie utworzony nowy folder nie ma uprawnień 'Write' dla grupy i innych.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po wybraniu Create folder wpisujemy jego nazwę.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Uprawnienia do zapisu (jak również inne) też można nadać poprzez AndFTP w menu Permissions. Domyślnie tylko my możemy wykonywać zapis do naszego utworzonego folderu.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Utworzony folder jest od razu widoczny na wszystkich podłączonych urządzeniach.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Można do niego wrzucać pliki z poziomu Windowsa i pobierać na Androidzie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Również można przesyłać dane w drugą stronę. Wystarczy przejść do widoku systemu plików na Androidzie, gdzie można wybrać dowolny plik (np. zdjęcie) i wrzucić je na FTP:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Podsumowując, AndFTP zdaje się być dość wygodnym klientem FTP/SFTP dla systemu Android i dobrze współpracuje z moim serwerem.


    Testy - prędkość transferu FTP przez WiFi
    Po ukończeniu konfiguracji serwera i folderów udostępnionych uznałem, że to pora wykonać na nim kopię moich plików. Na pierwszy ogień wziąłem folder ze zdjęciami (pliki o rozmiarze kilka megabajtów), którego całościowy rozmiar wynosi 14.8GB.
    Była to idealna okazja do sprawdzenia prędkości transferu.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Transfer odbywał się w pełni poprzez WiFi (serwer był do routera podłączony przez WiFi, oraz komputer z systemem Windows też był podłączony przez WiFi).
    Transfer rozpoczął się o godzinie 18:41:32, a zakończył o 19:34:49.
    Więc trwał 53 minut, 17 sekund.
    Więc prędkość transferu plików do serwera poprzez FTP (przez sieć lokalna) wynosiła około 37 Mbit/s, czyli niecałe 5MB/s.
    Całość to w połączeniu z routerem TL-WR841N.
    Oczywiście wpływ ma tutaj też to, że przesyłałem dużo małych plików (zdjęć) a nie jeden duży plik.
    Dla mnie ta prędkość jest zadowalająca.

    Dodatkowo sprawdziłem jakie jest użycie zasobów serwera w trakcie transferu. Procesor jest prawie cały zajęty, ale użycie RAM nie rośnie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Natomiast statystyki Disk Usage pięknie pokazują, jak dane wypełniają dysk:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Testy - podłączenie komputera z Ubuntu poprzez SMB
    Dodatkowo sprawdziłem też, czy jestem w stanie podłączyć się do serwera z komputera z systemem operacyjnym Ubuntu. Jego dokładna wersja to była Ubuntu 16.10, co zresztą pokazuje poniższy zrzut ekranu:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Na Ubuntu podłączenie do SMB wykonuje się dość łatwo. Nie trzeba używać do tego komend, wystarczy interfejs aplikacji 'Files', czyli najzwyklejszej przeglądarki plików.
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po jej otworzeniu zaglądamy do 'Other Locations':
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    I już mamy miłą niespodziankę - Ubuntu widzi nasz serwer openmediavault. (Na zrzucie ekranu powyżej Ubuntu widzi też inny NAS, ale nie jest on związany z tematem artykułu. Po prostu w mojej sieci się robi tłoczno).
    Niestety nie byłem w stanie podłączyć się do openmediavault po prostu klikając na nim. Otrzymywałem błąd 'Unable to access location':
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Ale bez problemu byłem w stanie podłączyć się poprzez podanie konkretnego adresu Share w polu 'Connect to server' w formacie scheme://servername.example.com/folder, gdzie scheme to smb, adres hosta jest zastąpiony u mnie adresem IP, a folder to nazwa Share. Jak na zrzucie ekranu poniżej:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Potem jeszcze musiałem się zalogować (wybrałem konto roota, ale w zasadzie może to być dowolne konto utworzone do Share):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Zalogowanie przebiegło pomyślnie i moim oczom ukazała się zawartość jednego z folderów udostępnionych. To są akurat pliki które były oryginalnie na jednym ze starych dysków, używałem ich tylko do testowania. To był jeden z dysków których nie formatowałem przed podłączeniem do serwera (a i tak zadziałało, jedynie musiałem go zamontować jako windowsowy FAT):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Od tego momentu Ubuntu pamiętał już lokację sieciową podanego mu Share i pokazywał je na pasku bocznym w przeglądarce plików:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Analogicznie zamontowałem też drugi folder Share (tutaj 'hita80', ten na którym są kopie zdjęć z telefonów):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Dla sprawdzanie funkcjonalności założyłem tam folder o nazwie screens i skopiowałem tam zrzuty ekranu których właśnie zamierzałem użyć w tym artykule:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Po utworzeniu folderu:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Pusty folder przed wklejeniem zrzutów ekranu:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    I finalnie, po wrzuceniu plików (zrzutów ekranu):
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Oczywiście wrzucone na serwer pliki są momentalnie dostępne dla każdego urządzenia podłączonego do serwera. Wszystko szybko i wygodnie:
    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Fabryka Prądu
  • #2
    p.kaczmarek2
    Poziom 23  
    FAQ
    W tej małej sekcji FAQ pozwolę sobie z góry odpowiedź na pytania, które mogą się pojawić w związku z przedstawioną tu konstrukcją. Ma to na celu uniknięcia zbędnego nabijania postów w temacie. Oczywiście, nie przewidzę wszystkich pytań, więc jak są jakieś wątpliwości spoza listy to proszę pytać śmiało.
    Pytanie: Ten projekt jest niepraktyczny. Czy dyski rzędu 80GB to nie za mało jak na serwer w 2019 roku?
    Odpowiedź: Jak na moje potrzeby to jest dużo. Przypominam, że Dysk Google za darmo oferuje tylko do 15GB przestrzeni, a DropBox tylko do 2GB, a i tak wielu ludziom to starcza. Mogę również dodać, że cała rodzinna kolekcja zdjęć ma teraz tylko jakieś 40GB, a to raptem połowa z tego.
    Dodatkowo nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć większych dysków. Ponadto sama instalacja i konfigurowanie OpenMediaVault na nowszym sprzęcie wyglądałoby bardzo podobnie jak to co tu opisałem.

    Pytanie: Użyty do projektu sprzęt jest stary, czy lada chwila nie nastąpi awaria?
    Odpowiedź: Wg. założeń projektu ten serwer ma być włączany raz co jakiś czas, tylko by zrobić kopię zapasową plików na wypadek gdyby coś złego stało się z głównym PC.

    Pytanie: Czy pobór prądu takiego serwera nie jest znacząco większy względem dostępnych teraz do zakupu serwerów NAS?
    Odpowiedź: Jak wyżej; wedle założeń projektu ten serwer nie będzie chodzić cały czas, więc to nie jest problem.

    Pytanie: Czy użyty zasilacz nie jest z czarnej listy?
    Odpowiedź: Jest czy nie jest, jak znajdę jakiś lepszy, to go tam wsadzę.

    Pytanie: Ile te dyski wytrzymają jeszcze? Ile posłużą?
    Odpowiedź: Tego to ja nie wiem sam, ale z chęcią się przekonam. Postaram się za rok czy za dwa napisać w tym temacie jak tam serwer się trzyma, jeśli zapomnę to proszę mi przypomnieć.

    Pytanie: Czy gra jest warta świeczki? Czy taki serwer nie daje dużego ryzyka, że się posypie i utracą się dane?
    Odpowiedź: Wedle założeń to jest serwer do backupów, czyli do kopii zapasowej. To nie jest jedyne miejsce gdzie przechowuję dane. Dodatkowo do większości danych stosuję co najmniej zasadę 3-2-1, czyli w skrócie posiadania trzech kopii ważnych danych. Nie będzie katastrofy, jak ten serwer padnie. Do tego ten serwer jest w zupełnie innej części budynku niż główny komputer.

    Pytanie: Czy taki serwer jest dostępny z całego świata z całej sieci Internet?
    Odpowiedź: Jak najbardziej może być dostępny. Dostępność tego serwera to nie jest kwestia tego serwera samego w sobie, tylko posiadania publicznego adresu IP/przekierowania portów. To się ustawia w routerze i/lub u dostawcy internetu.

    Pytanie: Wszystko ok, ale po co, jak można kupić gotowca?
    Odpowiedź: Projekt powstał w celach edukacyjnych, w celu nadania nowego życia posiadanemu już sprzętowi, oraz też aby po prostu pokazać, że da się to zrobić...

    Napotkane problemy
    Troszkę problemów technicznych w trakcie robienia tego projektu się skumulowało. Większość z nich rozwiązałem od razu, chociaż podłączenie WiFi trochę zajęło, tak samo jak skonfigurowanie statycznego adresu IP.
    W trakcie projektu w zasadzie to OpenMediaVault instalowałem dwukrotnie (i testowałem go na różnych dyskach), ale w powyższym temacie już tego nie uwzględniłem by nie komplikować i tak długiego już opisu całego projektu. Pierwsza instalacja OpenMediaVault w zasadzie miała służyć sprawdzeniu czy jest sens i czy ten sprzęt to uciągnie, bo szkoda byłoby inwestować czas w ogarnianie jego jeśli by miał polec, ale okazało się, że tak, taki stary sprzęt mimo kłopotów w instalacji systemu i konfiguracji można jak najbardziej dobrze jeszcze wykorzystać.

    Dalszy rozwój projektu
    W zasadzie można by zrobić jeszcze kilka rzeczy:
    - można dodać na PCI kartę rozszerzeń ze slotami SATA i podłączyć w ten sposób dodatkowe dyski (jest jeszcze miejsce w obudowie)
    - można by wywalić tego TL WiFi USB i dać normalną kartę sieciową, ale takiej na razie nie mam
    - można by sprawdzić, jak wygląda stawianie własnej witryny WWW ze skryptami PHP (bądź nawet innymi) na tym serwerze i jak wygląda kwestia wydajności
    - można by postawić na tym systemie soft rclone, ale na razie nie miałem takiej potrzeby
    - można by spróbować jakoś wykorzystać porty RS232 oraz LPT tego komputera, posterować nimi np. z poziomu PHP, lecz na ten moment nie widzę dla tego żadnego zastosowania
    - można dodać tzw. WAOL, czyli Wake Up On LAN, czyli możliwość zdalnego włączenia serwera przez sieć. Ale ja tego nie potrzebuję w tym przypadku, poza tym większość czasu ten serwer jest odłączony od sieci dla bezpieczeństwa (nigdy nie wiadomo, kiedy będzie jakaś burza czy coś)
    - można dodatkowo skonfigurować DNS serwera (na LANie a może nawet i w sieci Internet) i mieć do niego dostęp nie tylko poprzez IP, lecz poprzez nazwę domenową

    Materiały dla zainteresowanych
    Umieszczam tutaj zgromadzone i zebrane przeze mnie materiały których użyłem przy składaniu serwera z tego tematu. Stanowią one uzupełnienie całego artykułu, tłumaczą dokładniej koncepty które tu przedstawiłem, więc zapraszam do zapoznania się z nimi.
    Dokumentacja OpenMediaVault (niestety nieco nowszej wersji):
    openmediav..lt4.pdf Download (295.07 kB)
    PDFy z sieci na temat wpa_supplicant i WiFi (jeden dotyczy raspberry ale samo łączenie z WiFi jest takie jak na zwykłym systemie Linux):
    shapeshed-...-wifi-.pdf Download (143.24 kB)
    www-raspbe...-conf-.pdf Download (1.59 MB)
    Mój skrypt łączenia się z WiFi (ten startowany z Cron na starcie systemu):
    myNetIni..h.zip Download (301 bajtów)Punkty: 2 dla użytkownika
    WLAN setup guide z sieci (o wpa_supplicant):
    wlan_instr..._guide.pdf Download (403.08 kB)

    Podsumowanie
    Z projektu jestem bardzo zadowolony. Myślę, że udało mi się wykazać, że w roli takiego serwera plików nawet dość stary sprzęt sprawdza się bardzo dobrze. Nie ma zbędnych opóźnień lub "zamulania", a jeśli już jakieś jest, to nie jest przeze mnie odczuwalne. Z całości korzysta się sprawnie i wygodnie. Pobór energii może i jest większy od dostępnych teraz rozwiązań typu NAS, ale założeniem projektu było używanie tego serwera sporadycznie, więc nie jest to problem. Mam nadzieję, że ten serwer długo mi posłuży.
  • Fabryka Prądu
  • #3
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Przymierzam się właśnie do czegoś podobnego, ale w oparciu o terminal HP T610 Plus Thin Client, w którym mam zamiar zainstalować 3 dyski 2,5". Czekam tylko na podłączenie światłowodu, by ten lokalny NAS synchronizować dodatkowo z "chmurą", bo jego podstawowym zadaniem będzie lokalny backup danych z komputerów w domu. Z tego co widzę utworzyłeś system plików ZFS. Waham się jeszcze czy pójść w tą stronę czy zrobić JBOD (span) an wszystkich dyskach, skoro i tak całość poleci do chmury.
  • #4
    pawelr98
    Poziom 37  
    Ja tam używam normalnego Debiana + SMB + Transmission.
    Macierz 6x2TB RAID6 na sprzętowym HP P400.
    Z tym że u mnie pracuje to już bardziej 24/7 i ma UPS-a.

    Kilka spraw.

    Ramki do dysków powinny być metalowe, nie plastikowe.
    Szybko zda sobie kolega z tego sprawę podczas lata, dyski się grzeją i potrafią osiągać zawrotne temperatury.
    Tak samo dyski będące tuż koło siebie będą bardzo szybko nagrzewać metalowe ramy.
    Bez aktywnego chłodzenia będzie gorąco.

    Android ma klienta SMB i można z niego również korzystać.

    Zasilacz do otworzenia i sprawdzenia. Stare zasilacze HP otwierałem i w środku połowa kondensatorów już nie istniała.
    Do komputera ich już bym nie włożył bez kompletnego remontu. Jedynie używam po wymianie głównych kondensatorów jako źródła 12V.
    Ja bym generalnie zainwestował jakieś parędziesiąt zł w normalny zasilacz, który potem i tak można przełożyć do dowolnego komputera.

    No i sam sprzęt.
    Ja jednak wolę połączenie przewodowe 1Gbit/s.
    Przesyłanie większej ilości danych będzie długie i mozolne.
    Same połączenie bezprzewodowe jest też mniej stabilne.

    Sprawność sprzętu należałoby też sprawdzić zanim zaczniemy go używać.
    Przeskanowanie RAM-u, SMART dysków, stabilność procesora itd.
    Niewiadoma historia sprzętu ze śmietnika i mogą być problemy.
  • #5
    E8600
    Poziom 38  
    speedy9 napisał:
    Przymierzam się właśnie do czegoś podobnego, ale w oparciu o terminal HP T610 Plus Thin Client

    Dokładnie, mały terminal jest chyba najrozsądniejszym wyborem pod NAS.
  • #6
    p.kaczmarek2
    Poziom 23  
    speedy9 napisał:
    Przymierzam się właśnie do czegoś podobnego, ale w oparciu o terminal HP T610 Plus Thin Client, w którym mam zamiar zainstalować 3 dyski 2,5

    Jakie te dyski? Rozważ redundancje. 2.5" największy jaki używałem to 5TB - ale już ma grubość 15mm i do większości slotów nie wejdzie (do laptopa nie za bardzo). Natomiast 2.5" 2TB są o grubości 9mm.


    speedy9 napisał:
    Czekam tylko na podłączenie światłowodu, by ten lokalny NAS synchronizować dodatkowo z "chmurą"

    Z jakiej dokładnie chmury korzystasz?
    Możesz jedynie pomyśleć o jakiejś historii wersji albo o trzymaniu starszych backupów, bo czasem się może zdarzyć tak, że jakiś plik ulegnie uszkodzeniu/modyfikacji i będziesz potrzebować jego starszej wersji, a jeśli synchronizujesz na bieżąco i nie masz możliwości przywrócenia tego co było wcześniej to może być problem.


    pawelr98 napisał:

    Ramki do dysków powinny być metalowe, nie plastikowe.
    Szybko zda sobie kolega z tego sprawę podczas lata, dyski się grzeją i potrafią osiągać zawrotne temperatury.
    Tak samo dyski będące tuż koło siebie będą bardzo szybko nagrzewać metalowe ramy.
    Bez aktywnego chłodzenia będzie gorąco.

    Zapewne masz rację, z ciekawości jak będzie okazja to sprawdzę to bo mam laserowy miernik temperatury i zobaczymy jak bardzo się tam grzeje. Ale nie przejmuję się tym aż tak, całość zamierzam włączać sporadycznie.

    pawelr98 napisał:

    Sprawność sprzętu należałoby też sprawdzić zanim zaczniemy go używać.
    Przeskanowanie RAM-u, SMART dysków, stabilność procesora itd.
    Niewiadoma historia sprzętu ze śmietnika i mogą być problemy.

    RAMtest puściłem, zmierzyłem napięcia, tak samo jak SMARTy znam, jeden z dysków tam ma już stan Warning i się pojawiły pending sectory, ale trzyma się na razie dość dobrze.
    W sumie o SMART i o użytych dyskach mogłem też napisać w artykule, ale wtedy zrobiłaby się naprawdę już długa litania, a poza tym bardziej zależało by mi pokazać jak coś zrobić, a nie to na jakich dyskach to zrealizowałem (bo większość to bardzo stare HDDki).

    A i oczywiście SMART też jest widoczny w panelu OpenMediaVault, możliwe że o tym nie wspomniałem. W wolnej chwili jeszcze będę ulepszać pierwszy post.
  • #7
    lechoo
    Poziom 39  
    Moim zdaniem jeśli robić NAS-a to na czymś współczesnym, energooszczędnym. Ja do swojego użyłem płyty głównej ASRock J4205-ITX, bez podpiętych dysków pobiera zaledwie 10W. Płyta główna, 8GB ram, zasilacz i obudowa kosztowały mnie 1/3 ceny Synology DS916+ o zbliżonych parametrach.
  • #8
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    lechoo napisał:
    Jakie te dyski? Rozważ redundancje.

    Nie ma potrzeby redundancji. NAS ma służyć jako backup oraz do trzymania danych, które i tak będą w chmurze.
    p.kaczmarek2 napisał:
    Z jakiej dokładnie chmury korzystasz?

    I tutaj możecie się śmiać, ale myślę o skorzystaniu z... chomikuj.pl. Przekonuje mnie darmowe NIEOGRANICZONE miejsce. Ja jako serwis do przechowywania kopii lokalnego backupu w sumie się nadaje. Jedyny kłopot to automatyzacja uploadu plików. Mają jedynie Windowsową aplikację ChomikBox, wiec chyba po prostu od czasu do czasu ręcznie będę wrzucał. Mało wygodne, ale skoro ma to być tylko dodatkowy backup na wypadek spalenia całej elektroniki w domu czy pożaru ;) to chyba przy tym pozostanę póki co.
    Drugą opcją jest skorzystanie z Degoo Cloud, dają 100GB przestrzeni za darmo, więc tylko dla najbardziej krytycznych danych.
  • #9
    chemik_16
    Poziom 24  
    jak ktoś składa teraz coś podobnego - po taniości - polecam Dell Wyse Dx0D D10D z alledrogo.
    musiała wpaść do nas jakaś partia bo sprzedają je w cenie piwa.
    w środku 2x sata, 1Gbit eternet, do wlutowania mpcie, 2 rdzenie AMD G-T48E i radek 6250 (UVD3 więc i za stacje mutimedialną pod TV może robić, dzwięk cyfrowy po DVI->HDMI lub z analoga 24bit/192)
    zasilacz - pasuje wszystko 12V-20V
    tego nie mają nasy po 1,5k :)

    https://www.parkytowers.me.uk/thin/wyse/d/d10d/
  • #10
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    chemik_16 napisał:
    polecam Dell Wyse Dx0D D10D

    Ja szukałem modelu z USB 3.0, bo można wtedy spokojnie podłączyć dodatkowe dyski zewnętrzne w kieszonce. Stąd wybór HP T610 Plus Thin Client. Wersja Plus ma szerszą obudowę i łatwiej zmieścić dysk iw środku.
  • #11
    chemik_16
    Poziom 24  
    oczywiście - też opcja - jest sporo tego typu sprzętu.
    podałem D10 bo jest na tą chwilę 17x tańszy od twojej propozycji :)
    a i nie każdemu tak duża maszyna jest potrzebna.
    mam ich kilka i działają - rozdaję je po rodzinie jako konsolki retro i htpc, os batocera działa Out of the box

    jeden dysk sie mieści
    https://www.parkytowers.me.uk/thin/wyse/d/dx0q/apps.shtml
  • #12
    pitron
    Poziom 19  
    chemik_16 napisał:
    środku 2x sata

    To drugie chyba trzeba dolutować.
  • #13
    chemik_16
    Poziom 24  
    trzeba, najlepiej sam przewód z wtyczką a nie gniazdo, + 4 kondensatory smd.
    Ale w koncu to elektroda a nie wykop czy pudelek :D

    bardziej poluję na coś nowszego, <=28nm, mniejsze zużycie energii o ponad połowe.
  • #14
    drobok
    Poziom 31  
    Serwery ze starych komputerów to przeżytek sprzed 20lat albo i więcej, w dobie komputerów jednopłytkowych to strata prądu i duże ryzyko utraty danych, sama synchronizacja zajmie wieki.
    Weźmy takiego odroid'a - bije na głowę wszystkim jak leci. Taki n2 bierze prądu tyle co nic, sata3, ram ddr4. A h2 to już w ogóle - serwer z prawdziwego zdarzenia. Nic tylko korzystać ;)
  • #15
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Z tym Odroidem to trochę prawda, to niezła opcja. Tylko że H2 kosztuje >600zł. Do tego obudowa, zasilanie. A kupując terminal masz wszystko za część ceny Odroida, pobór mocy podobny i wydajność też, no może poza dyskiem NVMe. W terminal HP, który podałem mogę włożyć kontroler na PCIe dla M.2 lub dodatkowych portów SATA.
  • #16
    Bojleros
    Poziom 16  
    Nigdy nie popierałem przedwczesnego wyrzucania sprzętów bo to jest generowanie śmieci. Mam wrażenie, że szanowny kolega wziął to trochę za bardzo do siebie bo ten sprzęt jest po prostu za stary. O ile pierwsza awaria nie doprowadzi do utraty danych to zapewne skończy się na poszukiwaniu niepewnych części w piwnicy. Najbardziej wymowna jest uwaga o oprogramowaniu. Obecnie x86 (32bit) robi się powoli niszowe a główne dystrybucje zaczynają zrzucać support dla tego typu procesorów. Używamy zatem przeterminowanego oprogramowania na odchodzącej wersji architektury i przeterminowanym sprzęcie. Podejrzewam, że po zainstalowaniu karty sieciowej 1Gbit taki sprzęt nie wyciągnie więcej niż RPI z dyskiem usb (zakładam użycie cywilizowanego współczesnego protokołu z szyfrowaniem a nie łysego FTP). O ile nie chce się mieć RAID to ODROID też jest opcją. Ostatecznie jednak do domu chyba prościej ITX bo na tym to już i z softraidem zadziała znośnie ... i aktualizacje będą.

    To co widzę w tym projekcie to siłę eksperymentowania i waloru edukacyjnego i to lubię. Walor użytkowy niestety zerowy.
  • #17
    pawelr98
    Poziom 37  
    Bojleros napisał:
    Podejrzewam, że po zainstalowaniu karty sieciowej 1Gbit taki sprzęt nie wyciągnie więcej niż RPI z dyskiem usb (zakładam użycie cywilizowanego współczesnego protokołu z szyfrowaniem a nie łysego FTP).


    RPi słabo się do tego nadaje.

    USB i Ethernet siedzą na tej samej szynie więc muszą dzielić się transferem, dopiero Wi-Fi siedzi na innej szynie ale ono za to jest zbyt wolne.
    O ile znaleziona specyfikacja jest poprawna to Rpi 3 ma tylko 100Mbit/s.
    Łącze gigabitowe daje teoretyczne 125MB/s.

    Ja tam zdecydowanie wolę normalny sprzęt z możliwościami rozbudowy.

    Drugie życie starego sprzętu komputerowego - serwer plików OpenMediaVault
    Trochę się pozmieniało od czasu tego zdjęcia.
    SSD systemowy(wcześniej dorzynanie starego Samsunga 40GB), wyrzucenie jednego z dysków talerzowych (od danych)

    Jak dla mnie T610 jest dużo lepszy od Odroida N2 a nawet H2
    -Jest 3 razy tańszy więc długo zajmie zanim niższy pobór prądu Odroida zwróci różnicę, jakoś 4-5 razy tańszy od H2. Dla N2 różnica ~60zł/rok przy pracy 24/7, dla H2 jeszcze mniej.
    -ma normalne PCIE X4 więc nie trzeba się męczyć z droższymi przejściówkami(H2)
    -AMD Brazos da się sterować ręcznie za pomocą programu (możliwość wymuszenia mniejszego poboru prądu)
    -Grafika AMD ma lepsze sterowniki niż intel w H2 (furtka pod ewentualne inne zastosowania)
    -W zestawie mamy zasilacz i dysk SSD 16GB(akurat pod system)
    -T610 ma procesor X86 a nie jakiś wynalazek(N2), daje to większy wybór oprogramowania
  • #18
    simw
    Poziom 22  
    pawelr98 napisał:
    RPi słabo się do tego nadaje.

    USB i Ethernet siedzą na tej samej szynie więc muszą dzielić się transferem, dopiero Wi-Fi siedzi na innej szynie ale ono za to jest zbyt wolne.
    O ile znaleziona specyfikacja jest poprawna to Rpi 3 ma tylko 100Mbit/s.
    Łącze gigabitowe daje teoretyczne 125MB/s.

    Zapominasz zupełnie o RPI4:
    https://youtu.be/bpvlEbdA6qI?t=1028
    Może to nie jakieś cudo, ale 100 MB/s jest z dysku podłączonego do USB3.0 przez adapter.
  • #19
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #20
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    FreelancerPL napisał:
    OrangePi zero

    No nie wiem czy to taki super pomysł. Wydajność raczej biedna. Jasne, można podłączyć dysk na USB i udostępnić w sieci, ale takie możliwości to ma wiele access pointów WiFi i działa to tak sobie. Korzystałem jakiś czas. Co ciekawe nie ma problemu z podłączeniem do takiego APka kilku dysków na USB za pośrednictwem aktywnego huba USB.
  • #21
    keseszel
    Poziom 26  
    Witam.
    Świetnie opisany projekt. Moje uwagi- stary zasilacz to tykająca bomba zegarowa mogąca zarżnąć wszystko. Ja standardowow rozbieram taki zasilacz, czyszczę z kurzu, sprawdzam kondensatory. Najczęściej są wypuczone.

    Mocowania dysków. Od dawna używam dętki rowerowej. Wycinam dystanse i daję dłuższe śruby.

    Stare dyski. Słabo. Maja tendencję do padania po srylionie godzin przepracowanych, ale jak doczytałem o 3-2-1..

    Chomik. Mogą Ci zablokować konto. Sytuacja jest jasna/niejasna. Zobacz Mega. Tam masz 50 GB. Kilka kont i masz sporo napykane.

    Stare kompy. Fajnie, że dowiedziałem się czegoś o możliwości kupna za "piwo". Sprawdzę sobie ile to "piwo" kosztuje :-)
  • #22
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    keseszel napisał:
    Chomik. Mogą Ci zablokować konto. Sytuacja jest jasna/niejasna. Zobacz Mega. Tam masz 50 GB. Kilka kont i masz sporo napykane.

    Ale na Chomiku masz nieograniczoną pojemność. Blokada konta? Jasne, ale czy to taki problem jeśli wykorzystuję do przechowywania backupu backupu? W pierwszej kolejności i tak będę szukał danych w backupie na NASie.
  • #23
    Bojleros
    Poziom 16  
    pawelr98 napisał:
    RPi słabo się do tego nadaje.


    Zależy do czego się porównujesz. Jak do sprzetu opisanego w artykule to porównanie wydajnościowe może wypaść różnie ale przynajmniej sprzęt hardware pewniejszy. Sam mam nasa z wirtualizacją na ITX. Nawet jeżeli kosztował mnie więcej niż gotowce to i tak nie żałuję.

    simw napisał:
    Zapominasz zupełnie o RPI4:
    https://youtu.be/bpvlEbdA6qI?t=1028
    Może to nie jakieś cudo, ale 100 MB/s jest z dysku podłączonego do USB3.0 przez adapter.


    RPI ma być po tani dlatego co się da podłączali zawsze na USB. Tak to właśnie od RPI3 jest sieciówka usb 2.0 linkująca się na 1Gbit :) W RPI4 chyba zrobili to już trochę bardziej po ludzku.

    Cebula backup na chomiku -> no comments :)
  • #24
    dawciobiel
    Poziom 12  
    Świetny artykuł.
    - Co do zasilacza to tak jak napisałeś, jednak z racji faktu, że masz kilka dysków raczej przydał by się "prawdziwy" zasilacz.
    - Co do www jest to banał, zresztą nie jest to artykuł opisujący jak instalować wszystko co tylko można pod linuxem.

    Co ja bym dodał do artykułu to
    - Szyfrowanie dysku za pomocą np. LUKS'a. Tak aby klucz był np. na wkładanym pendrive. Nie jest to trudne, a ew. korzyści bardzo duże.
    - Zainstalowanie serwerowej wersji torrent'a, np. deluge - i takie skonfigurowanie deluge (banał) aby np. upload pliku do odpowiedniego podfolderu przez SAMBA powodowało automatyczne rozpoczęcie jego pobierania. Po ukończonym pobieraniu pliki umieszczane są w odpowiednim, innym podfolderze pod SAMBA.
    - Zamiast SAMBA, FTP lub dodatkowo zainstalował bym serwer nextCloud'a. W ten sposób można mieć dostęp do plików nawet z internetu przez zwykłą przeglądarkę www. Poza tym nextCloud jest de facto prywatną chmurą służącą również do synchronizacji plików.
    - Jak ktoś jest np. programistą komputerowym to dodatkowo wpadnie na pomysł zainstalowania systemu kontroli wersji, serwerów www / JEE i innych wynalazków.

    Co do komentarzy, że gotowy-NAS, raspberry czy inne twory - lepsze, to owszem na pewno lepsze pod pewnymi względami, pod innymi gorsze. Jednak proszę nie zapominać o czym jest ten artykuł. Jest to stworzenie domowego serwera za pomocą starego/darmowego starego sprzętu.
  • #25
    Hetii
    Poziom 15  
    chemik_16 napisał:
    jak ktoś składa teraz coś podobnego - po taniości - polecam Dell Wyse Dx0D D10D z alledrogo.


    Witam.
    Jak wygląda wydajność w odtwarzaniu np youtuba przez weba, np na ubuntu?

    Czy sprzęt uciągnie np 3 tunery pracujące pod tvheadend + kodi z pakietu libre/open elec?

    Pozdrawiam.
  • #26
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    Bojleros napisał:
    Cebula backup na chomiku -> no comments :)

    Rozwiniesz co w tym takiego zabawnego? Moim zdaniem jako lokalizacja do wysyłania backupu który jest robiony na NASie calkiem nieźle się nadaje. Jak mi się chata spali to dane przetrwają właśnie na Chomiku.
  • #27
    pawelr98
    Poziom 37  
    speedy9 napisał:
    Bojleros napisał:
    Cebula backup na chomiku -> no comments :)

    Rozwiniesz co w tym takiego zabawnego? Moim zdaniem jako lokalizacja do wysyłania backupu który jest robiony na NASie calkiem nieźle się nadaje. Jak mi się chata spali to dane przetrwają właśnie na Chomiku.


    Choćby dlatego że Chomikuj czasem robi czystki serwerów "od tak".
    I wtedy kasują całe tony plików.

    Śmieszą mnie wtedy ludzie co mają tam upakowane po kilkaset GB lub nawet całe terabajty i nie mają gdzie tego zrzucić. Jaka wtedy panika na forach się dzieje i czasem nawet błaganie aby ktoś z pokaźnym miejscem na dysku to pobrał (po umówieniu się z podaniem loginu i hasła).

    Lepiej dać jakąś bardziej normalną chmurę i multikonta jak brakuje miejsca.

    Ja tam wolę swojego NAS-a z redundancją w postaci RAID6 (2 z 6 dysków mogą mi paść bez utraty danych) + backupy ważnych danych na osobne nośniki.

    Chmury nie używam bo nie mam na tyle dobrego łącza w Bydgoszczy (wysyłanie ~60-70KB/s) oraz fakt że dla mnie takie darmowe 50GB to są ochłapy a nie miejsce.
    Gdyby to było 500-1000GB to już inna rozmowa.
    Ale to już kosztuje, gdyby nie internet to mogłoby to być nawet bardziej opłacalne od własnego NAS jeśli podliczyć koszty prądu.
    Z drugiej strony własny NAS daje mi gwarancję że pliki są i będą, niezależnie od tego co może wyprawiać firma oferująca chmurę. Zwłaszcza jeśli chodzi o copyright strike.
  • #28
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    pawelr98 napisał:
    Choćby dlatego że Chomikuj czasem robi czystki serwerów "od tak".
    I wtedy kasują całe tony plików

    Plików, które są "zleżałe", niepobierane, nieotwierane itp. Mój backup będzie zawsze świeży, raz w tygodniu powiedzmy będzie tam leciał.
    pawelr98 napisał:
    Ja tam wolę swojego NAS-a z redundancją w postaci RAID6 (2 z 6 dysków mogą mi paść bez utraty danych) + backupy ważnych danych na osobne nośniki.

    I to wszystko leży w obrębie jednego lokalu? Piorun, przepięcie, pożar itp. i po danych oraz po backupach. Tak jak pisałem ta wrzutka na Chomika to taki "off-shore" backup czyli zabezpieczenie wykonanej i przechowywanej lokalnie kopii danych. Jeśli jest za darmo to jest to lepsza opcja niż brak takiej możliwości moim zdaniem. Jak mi już ten światłowód podłączą to muszę jeszcze sprawdzić z jaką prędkością leci upload na Chomika. Bo pytanie czy nie ograniczają prędkości po swojej stronie.
    A multikonta są niewygodne i raczej trzeba to ręcznie obsługiwać.
  • #29
    pawelr98
    Poziom 37  
    speedy9 napisał:

    I to wszystko leży w obrębie jednego lokalu? Piorun, przepięcie, pożar itp. i po danych oraz po backupach. Tak jak pisałem ta wrzutka na Chomika to taki "off-shore" backup czyli zabezpieczenie wykonanej i przechowywanej lokalnie kopii danych. Jeśli jest za darmo to jest to lepsza opcja niż brak takiej możliwości moim zdaniem. Jak mi już ten światłowód podłączą to muszę jeszcze sprawdzić z jaką prędkością leci upload na Chomika. Bo pytanie czy nie ograniczają prędkości po swojej stronie.
    A multikonta są niewygodne i raczej trzeba to ręcznie obsługiwać.


    NAS jak i cały osprzęt sieciowy idzie przez UPS-a. Po kilka warystorów na linii telefonicznej jak i zwykłej 230V.
    Do tego wszystkie linie w zasilaczu są dodatkowo zabezpieczone transilami.
    Piorun jak trafił to uszkodził linię telefoniczną (i do dzisiaj jest "kulawa"), mojemu sprzętowi nic nie było.

    Jako że danych mam dużą ilość to zwielokrotnione są jedynie te istotne,cenne, nieodtwarzalne. Trzymam je w innym mieście.

    No i jeszcze musiałbym spróbować naprawić swój napęd taśmowy LTO-3.
    Ileś danych było zrzucone ale napęd się popsuł :cry: . Taśmy mają dane ale nie mam czym odczytać.
    Ogólnie rozwiązanie dosyć niedrogie(napęd ok.300-500zł, taśmy po kilkadziesiąt zł) a mamy bezpieczeństwo danych na wysokim poziomie.
    Wadą jest stosunkowo niewielka ilość cykli, nadaje się więc do przechowywania danych które się rzadko zmieniają (zdjęcia, filmy z wakacji itp.).
    Największy problem to nie sprzęt tylko oprogramowanie.

    Od czasu Windowsa Server 2003 w zasadzie nie ma "darmowych" programów do obsługi napędów taśmowych. Miał on wbudowane narzędzie do obsługi napędów taśmowych. A programy te, ze względu na swoją "profesjonalność" kosztują czasem więcej niż sprzęt.
    Jest niby Linuks ale to też nie działa tak dobrze na starszym sprzęcie. Za to nowsze napędy lepiej działające na Linuksie idą już w tysiące.
    Używałem kopii wspomnianego windowsa bo posiadany przeze mnie serwer ze złączem SCSI miał przypisany klucz.
  • #30
    Bojleros
    Poziom 16  
    speedy9 napisał:
    Rozwiniesz co w tym takiego zabawnego?


    Chomikuj.pl nie zostało stworzone z myślą żeby tam cisnąć swoje kopie zapasowe. Nie wiem generalnie skąd bierze się przekonanie, że replikowanie kopii zapasowej na x niepewnych nośników jest lepsze niż posiadanie jednego nośnika godniejszego zaufania. Sam wspomniałeś, że kiepsko z możliwością zautomatyzowania a to się tyczy tak samo backupu jak i odtworzenia. To jest prosta droga do Backupu Schroedingera. Pomijam kwestie przyrostowego/różnicowego backupu, łatwego wyszukiwania historii zmian poszczególnych plików, szyfrowanka itp ...

    Sam chcę dodać do mojego backupu funkcję off-site ale jak to ma działać normalnie to będzie to raczej S3 albo zdalny NAS.