Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik krokowy budowa platformy do robienia zdjęć

29 Paź 2019 20:06 105 2
  • Poziom 1  
    Witam potrzebuję zrobić mechanizm do obracania podstawą do robienia zdjęć poklatkowych. Podstawa ta do robienia zdjęć ma 720 ząbków każdy po 1mm , chciałbym otrzymać taki efekt by po kliknięciu guzika silnik krokowy obracał podstawę o jeden ząbek. Pytanie moje polega na tym jak dobrać silnik do takiego projektu , znalazłem silniki które miały 400 kroków na jeden pełen obrót silnika , więc dalej brakuje 320 kroków jak rozwiać ten problem ?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 26  
    To popatrz w możliwości sterowania mikrokrokiem . Podział na większą ilość kroków . Zależy jakiego sterownika chcesz użyć .
  • Poziom 13  
    Witam,
    Bez zdjęć trudno tu coś poradzić. Ale spróbuję. Stosunek liczby ząbków do liczby kroków wynosi 720:400=1,8, a więc musimy kombinować z krotnością 18. Bezpośrednio z tym kołem dajmy zatem zębatkę o 18 zębach, osadzoną na silniku krokowym. Wówczas 720:18=40 obrotów małej zębatki da jeden obrót dużej zębatki. 40 obrotów silnika to 40x400=16000 kroków silnika. Tak więc silnik po wykonaniu tej liczby kroków obróci duże koło. Dla silnika krokowego prędkość 40 obrotów na minutę nie jest zbyt wielka, a osiągnąć można również sporo wyższe obroty, ale nie będą one Ci chyba tu potrzebne. Zębatkę taką możesz zlecić do wykonania komuś, kto ma podzielnicę i zajmuje się usługowo frezowaniem zębatek.

    Dodano po 27 [minuty]:

    rynio_di napisał:
    To popatrz w możliwości sterowania mikrokrokiem

    Same kombinowanie z mikrokrokami tu nie wystarczy, bo wychodzi, mówiąc w dużym skrócie, dzielenie z resztą.

    Dodano po 1 [godziny] 54 [minuty]:

    Widzę, że te moje obliczenia nie są jednak prawidłowe.

    Ale przyszło mi do głowy inne rozwiązanie. Może ta zębatka pracowała ze ślimacznicą? Gdyby podpiąć do niej śrubę o skoku 1mm, to na jeden obrót tej śruby zębatka przesuwałaby się o 1mm czyli o jeden ząb. Na osi śruby dałbym krancówkę, którą wyłaczałaby się po każdym obrocie. Na portalach aukcyjnych można kupić silniczki z przekładniami. Wyprowadzenie przekładni takiego silniczka sprzęgłbym z tą ślimacznicą. Być może takie rozwiązanie było pierwotnie w tym mechaniźmie? Jeżeli ząbki w tej zębatce są lekko skośne, to by wskazywało właśnie, że pracowała ona, z dużym prawdopodobieństwem, w przekładni ślimakowej.