Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seat Ibiza IV 1.2 MPI - wiecznie padający akumulator

milan00 05 Lis 2019 17:40 1449 67
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #32
    milan00
    Poziom 9  
    Ciubas85 napisał:
    Nie wiem do końca jak to policzyć poprawnie ale rozrusznik tego auta ma 1.7 kw nominalnie ile amper pobierze zależy od jego stanu, alternator około 90A. Cześć prądu idzie przecież na światła bo taki obowiązek u nas istnieje i napewno 5 czy 7 minut jazdy nie wystarczy na jego naladowanie. Pozatym jak kolega Tzok pisał wyzej.


    Okej nie twierdzę, że ta teoria jest błędna być może masz rację, mnie do uznania tej teorii za sprzeczną skłaniają przykłady z życia. Auto ojca Renault Clio III 1.6, jeszcze lepszy przykład do pracy ojciec jeździ 3 km, , dojeżdża nawet głupie 500metrów do spożywczaka - trasa 50km raz na miesiąc może 8 letnie auto ma przejechane 32tyśkm. W tym samochodzie od nowości akumulator nie widział prostownika, mimo, że jeździ na światłach i z radiem. Ładowanie z ciekawości przed chwilą sprawdziłem 14,05-14,1V. Omawiany przykład Seata, jeździ "troszkę więcej" niż Renault, ze światłami dziennymi, z wiecznie wyłączonym radiem, i ładowaniem na poziomie 13,94-13,98 przy włączonych światłach mijania ( większe obciążenie niż przy dziennych ) i akumulator wymaga naładowania po 3-4 tygodniach.

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Ładowanie jest ok, masz złodzieja, radio, przerwana wiązka,dokładany centralny, lampka w schowku czy bagażniku.....
    w takim razie jak znaleźć tego złodzieja skoro tak już wspomniałem w pierwszym poście pobór prądy mierzony między aku a klemą więc chyba klasycznie po zamknięciu samochodu po chwili spada do 0,03A i tak zostaje już na stałe.

    Nie mam właśnie sprzętu, żeby wpiąć mocny amperomierz tak aby odpalić na nim samochód i zobaczyć co pokazuje wtedy jak już wspomniał wcześniej kolega piachu1994, ale skoro alternator zarówno jeden jak i drugi na maszynie i opornicy dawał z siebie pod obciążeniem tyle ile powinien, to na samochodzie chyba powinno być to samo.

    tzok napisał:
    Dokładnie tak.
    Dla pewności - pomiar przy alternatorze - masa z obudowy alternatora, plus z zacisku śrubowego na alternatorze (B+). Przy akumulatorze - plus i masa ze "słupków" akumulatora.


    No nic pozostaje mi chyba na razie sprawdzić napięcie ładowania na rozruszniku i porównać z aku jak wspomniał kolega i wtedy może będzie to jakąś wskazówką i będzie można wrócić do tematu
  • #33
    Ciubas85
    Poziom 12  
    Przychodzi do glowy jeszcze coś takiego ze moze rozrusznik juz w nienajlepszej kondycji i potrzebuje wiecej prądu.
    Co do zlodzieja to miernik w dłoń i odłączyć minus od baterii wpiac miernik i po kolei bezpieczniki wyjmujac mozna znaleźć zlodzieja o ile on jest.
    A kolega Strumień jak ma życzenie to może brać miernik a moze i kilka i zmierzyć nikt nie broni, ja po prostu piszę ze swojego doświadczenia bo już 14 lat ciężarówka jeżdżę i nie raz z kablami rano latalem bo poprzedniego dnia silnik za krótko pracował i nie naladowal akumulatorow a lodówka i ogrzewanie postojowe swoje pobiera. Co o tym sadzisz twoja sprawa i to szanuje bo duzo od innych sie sam nauczyłem. Pozdr

    Dodano po 14 [minuty]:

    Kolego Strumień z całym szacunkiem przeczytaj jeszcze raz.
    Przykład taki. Auto ciężarówka 2x12v baterie 225Ah każda jezeli ich napiecie po 9 h jazdy z ładowaniem 28v wynosi przewaznie 25,6v -25,7v. To gdy napiecie spadnie do 24v -23,8v auto musi na jalowym pracować około 50 minut aby naładować akumulatory do stanu poprzedniego. To pisze z wlasnego doświadczenia.
    Napisałem że nie wiem do końca ile musi pracowac kolegi seat aby odzyskac energię pobraną na uruchomienie, moze cos przespalem jak uczyli. A swoją drogą to możesz mi podpowiedzieć jak to miernikiem określić bo człowiek całe życie się uczy, jezeli nie ok rozumiem wiedza kosztuje.
  • #34
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Ciubas85 napisał:
    cował i nie naladowal akumulatorow a lodówka i ogrzewanie postojowe swoje pobiera. Co
    ale autor nie ma lodówki ani pracującego webasta, a o kierowcach tir mam swoje xxxxxxx zdanie, że xxx wiedzą a się mądrzą jak profesorzy co najmniej, jak i w tym wątku.

    Miernik normalny, energii z bocznikiem 100a zakładasz i wiesz ile pobrałes z akumulatorów i czy odpalisz czy nie.
    Zakładam to kamerach i busach?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Ciubas85 napisał:
    Auto ciężarówka 2x12v baterie 225Ah każda jezeli ich napiecie po 9 h jazdy z ładowaniem 28v wynosi przewaznie 25,6v -25,7v. To gdy napiecie

    Kolego baterie są takie a nie inne żeby wytrzymały 3 tygodnie bez opalania silnika. Już to obadałem ile ciągnie elektronika i tacho.
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #36
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    milan00 napisał:
    Nie mam właśnie sprzętu, żeby wpiąć mocny amperomierz tak aby odpalić na nim samochód i zobaczyć co pokazuje

    A wcześniej:
    milan00 napisał:
    Mam miernik cęgowy,

    Aczkolwiek:
    milan00 napisał:
    jednak nie bardzo wiem co to mogłoby dać, cokolwiek on nie pokaże to przecież nie wiadomo ( chyba ) czy to będzie prąd ładujący, czy rozładowujący

    więc sam tego nie opanujesz.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #37
    Ciubas85
    Poziom 12  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Ciubas85 napisał:
    cował i nie naladowal akumulatorow a lodówka i ogrzewanie postojowe swoje pobiera. Co
    ale autor nie ma lodówki ani pracującego webasta, a o kierowcach tir mam swoje xxxxxxx zdanie, że xxx wiedzą a się mądrzą jak profesorzy co najmniej, jak i w tym wątku.

    Miernik normalny, energii z bocznikiem 100a zakładasz i wiesz ile pobrałes z akumulatorów i czy odpalisz czy nie.
    Zakładam to kamerach i busach?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Ciubas85 napisał:
    Auto ciężarówka 2x12v baterie 225Ah każda jezeli ich napiecie po 9 h jazdy z ładowaniem 28v wynosi przewaznie 25,6v -25,7v. To gdy napiecie

    Kolego baterie są takie a nie inne żeby wytrzymały 3 tygodnie bez opalania silnika. Już to obadałem ile ciągnie elektronika i tacho.

    Więc widzisz ja się od Ciebie czegoś wlasnie nauczyłem, za lekcje dzieki wielkie a odnośnie " kierowców jak to mowisz Tir" to nie zawsze są osoby po podstawowce wiec nie oceniaj jesli nie wiesz kto jakim jest człowiekiem i co umie. To forum po to jest zeby ktoś kto posiada odpowiednia wiedzę pomógł druiemu.
    Do autora tematu sprswdz czy masa silnik karoseria i czy przewody nie pokryte sa patyna bo czasem choc zaprasowsne potrafia sie utlenic a nie wszystko na pierwszy rzut oka widac bo moga byc w koszulce termo.
  • #38
    milan00
    Poziom 9  
    Grzegorz_madera napisał:
    milan00 napisał:
    Nie mam właśnie sprzętu, żeby wpiąć mocny amperomierz tak aby odpalić na nim samochód i zobaczyć co pokazuje

    A wcześniej:
    milan00 napisał:
    Mam miernik cęgowy,

    Aczkolwiek:
    milan00 napisał:
    jednak nie bardzo wiem co to mogłoby dać, cokolwiek on nie pokaże to przecież nie wiadomo ( chyba ) czy to będzie prąd ładujący, czy rozładowujący

    więc sam tego nie opanujesz.


    Kolega się chyba zagubił, już wytłumaczę. O mierniku cęgowym wspomniałem, gdy ktoś powiedział, żeby zmierzyć prąd na kablu klemy plusowej. nawet jeśli pokaże on jakąś wartość przykładowo 20A to o czym to będzie świadczyło ? Samochód pobiera 20A ? Alternator daje 20A, a samochód pobiera Bóg wie ile ? Czy może 20A bierze się z wyniku, że alternator daje 45A auto pobiera 25A, i zostaje 20A jaki bilans na plusie na korzyść ładowania akumulatora ?

    Napisałem chyba wyraźnie "Nie mam właśnie sprzętu, żeby wpiąć mocny amperomierz tak aby odpalić na nim samochód" - tak nie mam Amperomierza który wepnę w szereg i odpalę na nim samochód, a chyba miernikiem cęgowym sobie tego nie zrobię, prawda ?

    Koledze Grzegorz_madera już podziękujemy bo nic nie wnosi do tematu, tylko sieje niepotrzebny ferment. Pozostałym osobą dziękuję na instrukcje jak tylko będę miał możliwość sprawdzenie tego co muszę sprawdzić to zrobię to i dam znać
  • #39
    freebsd
    Poziom 37  
    milan00 napisał:
    Samochód pobiera 20A ? Alternator daje 20A,
    Zależy, czy wskazanie wynosi "+" czy "-".
    milan00 napisał:
    Czy może 20A bierze się z wyniku, że alternator daje 45A auto pobiera 25A, i zostaje 20A jaki bilans na plusie na korzyść ładowania akumulatora ?
    DOkładnie, z korektą na to, czy wskazanie wynosi "+" czy "-".
    milan00 napisał:
    Napisałem chyba wyraźnie "Nie mam właśnie sprzętu, żeby wpiąć mocny amperomierz tak aby odpalić na nim samochód" - tak nie mam Amperomierza który wepnę w szereg i odpalę na nim samochód, a chyba miernikiem cęgowym sobie tego nie zrobię, prawda ?
    Miernikiem cęgowym można zmierzyć natężenie prądu rozruchu.
  • #40
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    Napisałem to co potwierdził kolega @freebsd. Tyle, że mając miernik trzeba wiedzieć na którym przewodzie założyć cęgi i wiedzieć co on pokazuje. A autor pisze, że nie ma amperomierza, a jednak okazuje się, że ma, oraz pisze, że miernik nie pokaże czy akumulator pobiera prąd, czy oddaje, a to też nie prawda bo pokaże. Wystarczy prawidłowo zmierzyć prąd w kilku punktach instalacji i będzie wszystko wiadomo. Bo sam pomiar napięcia niewiele daje.
  • #41
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    Zmierzy prąd i nic nie będzie wiadomo. Tak samo jak woził ten "wskaźnik" 12V pod zapalniczke i nie wiadomo: czy napięcie nowego accu spadało po 3 tygodniach pomału z dnia na dzień, czy z od razu godz. na godz., czy rozrusznik nie trzyma, czy ładnie pali, co ma na myśli mówiąc akumulator padł, ile mu prądu zostało jeszcze, co też można łatwo sprawdzić, itd.

    Zbyt wiele niedomówień żeby się spuszczać.

    Na pewno awarii towarzyszy styl jazdy i na pewno jest trudna w lokalizacji wada w elektryce samochodu.

    Dodano po 35 [minuty]:

    Akumulatory nie psują się jak jest w opisie ładowane co dzień dwa razy w ciągu dnia do 14 (coś koleś kręci) tylko na skutek całkowitego rozładowania do dna.
  • #42
    Ciubas85
    Poziom 12  
    Hektar Zahler napisał:
    Zmierzy prąd i nic nie będzie wiadomo. Tak samo jak woził ten "wskaźnik" 12V pod zapalniczke i nie wiadomo: czy napięcie nowego accu spadało po 3 tygodniach pomału z dnia na dzień, czy z od razu godz. na godz., czy rozrusznik nie trzyma, czy ładnie pali, co ma na myśli mówiąc akumulator padł, ile mu prądu zostało jeszcze, co też można łatwo sprawdzić, itd.

    Zbyt wiele niedomówień ze strony zainteresowanego żeby się spuszczać.
    Na pewno awarii towarzyszy styl jazdy i na pewno jest trudna w lokalizacji wada w elektryce samochodu i na pewno jest potrzebny fachowiec.

    Dodano po 35 [minuty]:

    Akumulatory nie padają jak jest w opisie ładowane co dzień dwa razy w ciągu dnia do 14 (coś koleś kręci) tylko na skutek całkowitego rozładowania do dna.


    A nie wydaje Ci się ze ta bateria 50Ah 500A jest trochę za mała do silnika diesla mimo ze niewielkiego.
  • #45
    tzok
    Moderator Samochody
    ...ale jak zaraz po uruchomieniu jest 13,9 V, a auto jeździ tylko po mieście to po paru tygodniach akumulator padnie, jak się go nie doładuje. Przecież te 13,9 V będzie tylko przez chwilę od uruchomienia silnika, potem zacznie spadać (jak regulator się ogrzeje). Też tak miałem, zrobiłem porządek z przewodami między akumulatorem i alternatorem, z 13,9 V zrobiło się 14,4 V i problemy zniknęły.

    Przy 14,4 V na skompensowanie rozruchu zimnego silnika potrzeba ok 15 min jazdy, ale ze spadkiem napięcia ładowania maleje prąd ładowania i ten czas się wydłuża.
  • #46
    tc
    Poziom 19  
    sprawdź przewody w przelotkach drzwi zacznij od kierowcy częsta przyczyna uszkodzonej izolacji lub złamanych przewodów powoduje że nie zawsze wyłącza się oświetlenie wnętrza lub uśpienie systemu.
  • #47
    Aleksander_01
    Poziom 41  
    14,4 w fiatach, może są jakieś wyjątki, ale ja najczęściej spotykam się z ładowaniem 13,9. Nawet wczoraj montowałem akumulator do 12-letniej pandy z silnikiem 1,3 D. Akumulator od nowości, przebieg 85 tysięcy (pierwszy właściciel), wszystkie połączenia w idealnym stanie (wykonywałem pomiary). Założyłem 52Ah/470A Varty. Tak dla ciekawości to potem tym akumulatorem z fiata odpalałem mazdę 6 2,0 D.

    Ktoś tu pisał że trzeba 15 minut jazdy aby aku wyrównało bilans, więc policzmy
    -zakładamy że silnik i osprzęt sprawny, kręcimy rozrusznikiem góra jedną sekundę, pobór prądu niech osiąga wartość nawet 300 A czyli 300 C. Resztę obliczeń proszę wykonać samemu przyjmując prąd ładowania na śmiesznie niskim poziomie 10 A.
  • #48
    tzok
    Moderator Samochody
    10A nie jest "śmiesznie niskim prądem ładowania", jest praktycznie nieosiągalnym prądem ładowania przy napięciu 13,8 V. Przy takim napięciu ładowania, po kilkunastu sekundach, prąd spadnie do wartości 3-4 A (zwłaszcza jak akumulator jest już trochę zasiarczony i ma podwyższoną rezystancję wewnętrzną). Sam proces ładowania też nie ma 100% sprawności. Żeby skompensować pobór 1 Wh, trzeba "władować" ok 1,4 Wh. Wstępny pobór prądu to nie tylko sam rozruch, ale otwieramy auto, zapala się oświetlenie wnętrza, włączamy zapłon, czekamy aż pompa paliwa dobije ciśnienie, aż systemy przejdą self-test i pogasną wszystkie kontrolki, w tym czasie pewnie już świecą światła mijania, pracuje dmuchawa... to trwa dobrych 15 - 20 s, z poborem rzędu 200 - 300 W.
  • #49
    Ciubas85
    Poziom 12  
    Więc widzisz kolego Strumień nie tylko ja tak uważam kolega Tzok to samo napisał tylko może on ma racje bo nie jezdzi ciężarówka.
    Koler Milan sprwdziles te przewody alternator bateria i masa silnik karoseria?
  • #50
    Aleksander_01
    Poziom 41  
    Przy naprawach alternatora obowiązkowo zawsze ładuje akumulator, żeby diod nie wygotowało. Wtedy na skali prostownika prąd przyjmuje wartości około 30 do 50 A. Na pewno jest to duży prąd skoro krokodyle potrafią być gorące a w prostowniku po czasie zadziała zabezpieczenie termiczne. Przy takim ładowaniu napięcie na słupkach akumulatora jest w granicach 13 do góra 13,5 V.
    Gdy aku jest dziad to ładowanie zanika w przeciągu paru minut. Wtedy na aku mam napięcie 15,5 a prąd do 2 A.
  • #51
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    Tomek zgoda, że z altka wyciśniesz więcej, niż fabryka chciała po cienkim przewodzie, bo ten w miarę obciążenia będzie dążył do zwarcia w sobie.

    Przyjrzyj sie teraz (wczytaj się) dokładnie i zobacz, że koleżka w kierunku poszukania wady sam sobie w kolano strzela na każdym kroku choćby tym śmiechu wartym pomiarem zapalniczkowym, albo równie śmiesznym godzinnym testowaniem nowego altka na maszynie, który prawidłowo przez fachowca znającego się na rzeczy w ramach tej zasady (tj. dążenia do zwarcia) zostałby bardzo łatwo i sprawnie wykonany na samochodzie. Czytaj dalej. Trzy nowe akumulatory padają co trzy tygodnie.

    Przecież facet ewidentnie nie ma pojęcia o elektryce, ma pecha ze znalezieniem fachowca i coś jest pokręcone w opisie.
  • #52
    Ciubas85
    Poziom 12  
    To ze szkoda kasy na fachowca to raz a dwa że niektóre rzeczy co mówione miał mógł sprawdzić w ciagu pół godziny nie będąc jakoś szczególnie obeznanym.
  • #53
    kkknc
    Poziom 43  
    Autorze. Akumulator pada i co? Ładujesz go i znowu można jeździć 3-4 tygodnie czy się nie daje naładować o trzeba go wymienić?
    W pierwszym przypadku ma utleniona wiązkę i wystarczy dać nowe przewody od alternatora do akumulatora. W drugim masz wadliwe akumulatory.
  • #54
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Koledzy policzyłem z grubsza po otwarciu drzwi i właczeniu zapłonu 30s 30A to 900As i rozruch 5s 300A to 1500As . Czyli 1800As - 0,5Ah nawet prosto się złożyło.

    Więc łądowanie prądem 6A zajmuje 6-10 minut. Zwłaszcza że charakterystyka ładowania jest silnie nieliniowa i w początkowym czasie osiąga ok 20A.

    Dużo więcej pobierają układy w standby , 30mA dziennie daje ~0,8Ah. W tydzień to 5,6Ah z akumulatora jak nie jezdzimy.
  • #55
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    Koledzy policzyłem z grubsza po otwarciu drzwi i właczeniu zapłonu 30s 30A to 900As i rozruch 5s 300A to 1500As . Czyli 1800As - 0,5Ah nawet prosto się złożyło.

    Więc łądowanie prądem 6A zajmuje 6-10 minut.

    Też to kiedyś liczyłem dla ciągnika rolniczego i też wyszło mi około 5 minut ładowania alternatorem po rozruchu.
    Strumien swiadomosc... napisał:
    W tydzień to 5,6Ah z akumulatora jak nie jezdzimy.

    No to 4 tygodnie daje jakieś 20Ah, czyli musiałoby zostać ponad połowa pojemności w akumulatorze. A to musi wystarczyć na kilkanaście rozruchów zimnego silnika przy założeniu 1,5Ah na rozruch.
  • #56
    Ciubas85
    Poziom 12  
    Fajnie ze koledzy policzyli, dowod jest ze potrzeba okolo 10 minut aby doladowac to co poszlo na rozruch, zakladajac ze pali za pierwszym obrotem i rozrusznik ok. A ze kolega jedzie 10km przyjmijmy w dwoch podejsciach to alternator będzie ladowal okolo 5-6 minut przy sredniej predkosci 60km/h. Czyli bilans ujemny do tego jeszcze ciekawe czy to co wyprodukował alternator trafia do baterii w całości.
  • #57
    tzok
    Moderator Samochody
    Nie ma się co spierać o 5 minut, ale obliczenie są dość optymistyczne, bo jest jeszcze mały haczyk - jaka jest pojemność akumulatora rozładowywanego prądem 0,1C, 1C i powiedzmy 10C? Przy rozładowywaniu dużym prądem, jak przy pracy rozrusznika, z 45 Ah robi się 15-20 Ah.
  • #58
    Ciubas85
    Poziom 12  
    tzok napisał:
    Nie ma się co spierać o 5 minut, ale obliczenie są dość optymistyczne, bo jest jeszcze mały haczyk - jaka jest pojemność akumulatora rozładowywanego prądem 0,1C, 1C i powiedzmy 10C? Przy rozładowywaniu dużym prądem, jak przy pracy rozrusznika, z 45 Ah robi się 15-20 Ah.

    Tak obliczenia ok optymistycznie dodajac do tego trochę luzu na rozruszniku i juz pradu na start idzie wiecej i gdy bateria systematycznie nie doladowywana przez alternator tez traci pojemność
  • #59
    milan00
    Poziom 9  
    kkknc napisał:
    Autorze. Akumulator pada i co? Ładujesz go i znowu można jeździć 3-4 tygodnie czy się nie daje naładować o trzeba go wymienić?
    W pierwszym przypadku ma utleniona wiązkę i wystarczy dać nowe przewody od alternatora do akumulatora. W drugim masz wadliwe akumulatory.
    Nie, nie trzeba go wymieniać, wystraczy naładować, te 3 akumulatory wymienione nie w okresie 3 miesięcy tylko 2 lat, odsyłany do producenta na gwarancję ( w naszym mieście ) i informacja, że jest sprawny.

    Hektar Zahler napisał:
    nie wiadomo: czy napięcie nowego accu spadało po 3 tygodniach pomału z dnia na dzień, czy z od razu godz. na godz., czy rozrusznik nie trzyma, czy ładnie pali, co ma na myśli mówiąc akumulator padł, ile mu prądu zostało jeszcze, co też można łatwo sprawdzić, itd.
    Zbyt wiele niedomówień żeby się spuszczać.
    Akumulatory nie psują się jak jest w opisie ładowane co dzień dwa razy w ciągu dnia do 14 (coś koleś kręci) tylko na skutek całkowitego rozładowania do dna.
    Przez kilkanaście dni napięcie aku około 12,45V, w pewnym dniu wieczorem 12,1V, rano 10,8V i już wiadomo, że auto nie odpali. Zbyt wiele niewiadomych ? Być może, nikt Ci nie opisze wszystkiego bo nie każdy uzna to za istotne, po to są pytania, jeżeli jakieś dane są istotne to jestem po to by tych danych dostarczyć, aby rozwiązać problem. Całkowite rozładowanie do dna ? Nie wiem czy jest to całkowite, na zapłonie kontrolki się włączą wykona się test zegarów jak włączysz na rozruch wszystko gaśnie a rozrusznik nawet odgłosu nie wyda.

    tzok napisał:
    ...ale jak zaraz po uruchomieniu jest 13,9 V, a auto jeździ tylko po mieście to po paru tygodniach akumulator padnie, jak się go nie doładuje.
    a jak się odniesiesz do tego, że inne auta jakie mamy jeżdżą podobnie i niektóre nawet wytrzymują 7lat bez ładowania na prostowniku ? Zrozumiałbym, że może te inne jeżdżą troszkę więcej i dlatego w nich wytrzymują trochę dłużej akumulatory, ale nie porównanie 3 tygodnie-7lat.

    Ciubas85 napisał:
    Koler Milan sprwdziles te przewody alternator bateria i masa silnik karoseria?

    Nie mam w tej chwili dostępu do samochodu dopiero koło soboty będę mógł to sprawdzić

    Hektar Zahler napisał:
    albo równie śmiesznym godzinnym testowaniem nowego altka na maszynie, który prawidłowo przez fachowca znającego się na rzeczy w ramach tej zasady (tj. dążenia do zwarcia) zostałby bardzo łatwo i sprawnie wykonany na samochodzie.

    A Twoim zdaniem to normalna kolej rzeczy, że firma regeneruje alternator i wsadza go na samochód i tam testuje czy jest w porządku ?
    To chyba jasne, że nie, bo jak w czymś się machniesz to nie będziesz później tracił kolejnego czasu na demontaż/montaż do samochodu, niektórzy co regenerują nie mają nawet stanowiska do montażu tylko chcą alternator na stole. A wsadzenie na maszynę altka to 2 minuty, to, że trwało to godzinę to tylko na moją prośbę po opisaniu jaka jest sytuacja z samochodem.

    Hektar Zahler napisał:
    Przecież facet ewidentnie nie ma pojęcia o elektryce, ma pecha ze znalezieniem fachowca i coś jest pokręcone w opisie.
    Fachowca nie szukam to raz, bo od lat zawsze każdy problem rozwiązywałem sam lub z pomocą właśnie for tematycznych, a dla w opisie nie jest nic pokręcone, jest ewentualnie niekompletny, co już ustaliliśmy wyżej bo nie sposób wypisać wszystkie dane, jeżeli mogą być one nie istotne. Jak dajesz komuś przepis na upieczenie ciasta, to nie będziesz chyba pisać, jakiego koloru misek ma użyć.

    Ciubas85 napisał:
    To ze szkoda kasy na fachowca to raz a dwa że niektóre rzeczy co mówione miał mógł sprawdzić w ciagu pół godziny nie będąc jakoś szczególnie obeznanym.
    Napisałem kilka postów wcześniej "No nic pozostaje mi chyba na razie sprawdzić napięcie ładowania na rozruszniku i porównać z aku jak wspomniał kolega i wtedy może będzie to jakąś wskazówką i będzie można wrócić do tematu" więc nie pisz takich rzeczy skoro napisałem, że wrócimy do tematu wtedy gdy sprawdzę to co mam sprawdzić, a Ty wyprzedzasz kolej rzeczy.
  • #60
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    milan00 napisał:
    Przez kilkanaście dni napięcie aku około 12,45V, w pewnym dniu wieczorem 12,1V, rano 10,8V i już wiadomo, że auto nie odpali.
    To czego nie napiszesz od razu skoro wiesz. To bardzo istotne.

    Jedź na pierwszy lepszy tester akumulatora, tzn. taki co drukuje wydruk, a poniżej 12,6V przyrząd będzie wołał o naładowanie do pełna.