Witajcie, mam niespotykany problem z rozładowującym się akumulatorem, co skutkuje brakiem możliwości uruchomienia samochodu. Klasyczne "kradziejki" prądu wiem jak poprawnie wyeliminować , jednak tu jest coś z czym pierwszy raz się spotkałem.
W samochodzie jest już trzeci FABRYCZNIE NOWY akumulator, Banner, Varta, Autopart o takich parametrach jakie są przewidziane dla tego samochodu. Alternator oddany 2 krotnie do znajomego zajmującego się regeneracją alternatorów, najpierw na sprawdzenie był niby okej - nie rozwiązało problemu. Kupiłem nowy alternator oddałem do sprawdzenia dla pewności, chodził ponad 1h pod pełnym obciążeniem na maszynie. Złożone nowy alternator nowy naładowany akumulator, pomiar prądu klasycznie czy nic nie kradnie w obwodzie i już po 3 minutach pobór spada z 0,5A do 0,03A . Co dla tak prymitywnego auta, który z elektroniki ma ledwo odmrażanie tylnej szyby jest dla mnie niespotykane. Podłączyłem Amperomierz na całą noc z zamkniętym samochodem i ustawiłem kamerę z time-lapsem przez 8h nie było ani jednego skoku w poborze prądu.
Mimo tego po 3-4 tygodniach akumulator jest rozładowany. To jakieś fatum, co jeszcze można sprawdzić bo już tracę głowę ?
W samochodzie jest już trzeci FABRYCZNIE NOWY akumulator, Banner, Varta, Autopart o takich parametrach jakie są przewidziane dla tego samochodu. Alternator oddany 2 krotnie do znajomego zajmującego się regeneracją alternatorów, najpierw na sprawdzenie był niby okej - nie rozwiązało problemu. Kupiłem nowy alternator oddałem do sprawdzenia dla pewności, chodził ponad 1h pod pełnym obciążeniem na maszynie. Złożone nowy alternator nowy naładowany akumulator, pomiar prądu klasycznie czy nic nie kradnie w obwodzie i już po 3 minutach pobór spada z 0,5A do 0,03A . Co dla tak prymitywnego auta, który z elektroniki ma ledwo odmrażanie tylnej szyby jest dla mnie niespotykane. Podłączyłem Amperomierz na całą noc z zamkniętym samochodem i ustawiłem kamerę z time-lapsem przez 8h nie było ani jednego skoku w poborze prądu.
Mimo tego po 3-4 tygodniach akumulator jest rozładowany. To jakieś fatum, co jeszcze można sprawdzić bo już tracę głowę ?
