Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ciśnienie w piecu c.o. termet

nykiel11 02 Nov 2019 00:18 6018 52
  • #31
    nykiel11
    Level 7  
    Z pierwszego grzejnika woda leci ciurkiem z dwóch pozostałych natomiast już nie, może za mało odkręciłem, ciężko mi powiedzieć bo grzejniki w pokoju są w takich jak by wnękach pod parapetem i po bokach mają dosłownie po 5cm luzu i dostać się tam to męczarnia nie mówiąc już o swobodnym działaniu. Jedynie grzejnik w kuchni z racji tego, że jest mniejszy jest w pełni dostępny. Jeszcze jedno choć nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, cofając się do góry do zdjęcia piecyka i rur, są trzy z czego środkowa od gazu, otwierając zawór po lewej stronie ciśnienie podnosi się od raz na 0.5 bar i po zamnięciu wraca na 0.2, otwierając drugi słychać "szum" wody ale wskaźnik bez zmian. Celuję w ten zbiornik bo kojarzę, że przy uruchamianiu pieca na sezon grzewczy coś tam było zawsze robione, tylko zielonego pojęcia nie mam co. Mając miarę prosto nakreślone co jest do zrobienia w środku jestem w stanie zajrzeć do środka.
  • #32
    Nargo
    Level 21  
    Najpierw dopuść wody potem odpowietrz.

    Czyli znajdź zawór napełniający.
    Nikt na forum nie ma rentgena w oczach i za Ciebie go nie znajdzie.
    Potem poobserwuj ciśnienie.
  • #33
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    Kuchnia:
    Wysokość - 45cm
    Szerokość - 80cm
    Głębokość - 10cm
    Pozostałe dwa w pokojach:
    Wysokość - 45cm
    Szerokość - 120cm
    Głębokość - 10cm

    Przyjmując, że masz grzejniki Purmo to typ 22 o wysokości 45cm dla długości 1m ma moc ok. 980W dla wody kotłowej 70/50.
    Z tego wychodzi, że grzejnik o długości 80cm ma moc ok. 780W, a grzejniki o długości 120cm mają moc ok. 1170W.
    Łączna moc Twoich grzejników to 3120W, czyli 3,1kW dla wody kotłowej 70/50
    Nie wiem jaki ma metraż to Twoje mieszkanie ale musi to być coś małego.
    Podaje metraż i czy jest to budynek ocieplonym czy stara chałupa bez ocieplenia. Co masz po bokach i na dole i na górze, jakieś ogrzewane lokale, czy zimna piwnica i strych?

    clubber84 wrote:
    No dobra, skoro grzejniki odpowietrzone (leci woda bez powietrza), a manometr na piecyku nadal nie pokazuje właściwych parametrów, to pozostaje chyba dopompować naczynie przeponowe w piecyku powietrzem, skoro gaz obojętny z niego uleciał.

    Ale ustawienie ciśnienia w naczyniu powinno odbywać się przy spuszczonej wodzie z kotła i na otwartym zaworze spustowym, więc potem znowu będzie problem jak uzupełnić braki wody w układzie.
    Ale na fotce grzejnika widać, że z prawej strony jest masa pustego miejsca. Grzejnik na boku na górze powinien mieć odpowietrznik, a na dole korek.
    Można odkręcić ten korek na dole i w to miejsce zamontować zawór spustowy 1/2 cala. Ale potem pozostaje kwestia jak zrobić przyłącze od strony kranu.
    Można to zrobić ale trzeba mieć odpowiedni zmysł techniczny.
    Albo kombinuje się samemu albo pozostaje specjalista, choć jeśli nie będzie przygotowany na tego typu niespodzianki to przyjdzie, rzuci okiem i pójdzie, bo i tak nic nie zrobi bez wężyka itp.

    W Twoim kotle wygląda, że tu nie wystarczy użycie śrubokręta, aby dolać wody do układu, więc musisz zakasać rękawy i działać. Wskazówki już dostałeś ale jeśli ich nie rozumiesz i nie masz bladego pojęcia co masz zrobić to sam tego nie zrobisz.
    Poza tym zakładając, że nie ma powietrza w naczyniu to raczej słaby był serwis tego kotła.
    Pozostaje Ci czekać na speca, który zrobi przegląd tego cuda i sprawdzi wszystko, czy jest rzeczywiście sprawne. W końcu do tego zależy m.in. Twoje bezpieczeństwo i kup sobie profilaktycznie czujnik czadu.

    Dodano po 14 [minuty]:

    nykiel11 wrote:
    po bokach mają dosłownie po 5cm luzu i dostać się tam to męczarnia nie mówiąc już o swobodnym działaniu.

    odpowietrzanie możesz robić specjalnym kluczykiem wtedy mała ilość miejsca nie przeszkadza, bo przy 5cm luzu to żaden śrubokręt Ci nie wejdzie i tylko kluczyk.
    Ale odkręcić musisz śrubkę w odpowietrzniku, więc cały odpowietrznik nie może się kręcić, bo wtedy nie odkręcisz śrubki i nie odpowietrzysz grzejnika.

    nykiel11 wrote:
    są trzy z czego środkowa od gazu, otwierając zawór po lewej stronie ciśnienie podnosi się od raz na 0.5 bar i po zamnięciu wraca na 0.2, otwierając drugi słychać "szum" wody ale wskaźnik bez zmian.

    ??? Sprecyzuj o czym piszesz.
    Na fotce było widać, że zawory odcinające masz otwarte. Z lewej strony masz rurę zasilania, czyli tam płynie gorąca woda z kotła go grzejnika, a z prawej strony masz powrót, czyli wraca nią woda z grzejnika, aby kocioł znów ją podgrzał.
    Teraz piszesz, że jak otwierasz zawór to ciśnienie rośnie, a jak zamkniesz to spada do 0,2 bar. Gdyby te zawory odcinające były zamknięte to ogrzewanie by nie działało, a jednak pisałeś, że grzejnik Ci grzeje.
    O jakim zaworze piszesz? Zrób fotkę tego zaworu, a jeśli na fotce będzie więcej to je zaznacz.

    Mam wrażenie, że totalny laik wziął się za coś czego nie ogarnia.
    Przeczytaj instrukcję swojego kotła od deski do deski do której dał linka misiek1111 to może wtedy będzie łatwiej.

    Dodano po 18 [minuty]:

    i mała uwaga instrukcja z linka kolegi misiej dotyczy kotła z 2009 roku ale patrząc na schemat pokręteł to jest inny układ niż na Twojej fotce co wskazuje, że masz jeszcze starszy kocioł ale zakładam, że ogólnie co do zasady instrukcja będzie prawidłowa. Więc bierz na to korektę, że nie wszystko w instrukcji musi pasować 1:1 z tym co masz w rzeczywistości.
  • #34
    nykiel11
    Level 7  
    BUCKS wrote:
    Podaje metraż i czy jest to budynek ocieplonym czy stara chałupa bez ocieplenia. Co masz po bokach i na dole i na górze, jakieś ogrzewane lokale, czy zimna piwnica i strych?


    Niestety stara zimna kamienica z wypaczonymi oknami, metraż ogólny to 62m
    BUCKS wrote:
    Ale na fotce grzejnika widać, że z prawej strony jest masa pustego miejsca.

    W kuchni tak ale w pokojach już niestety nie, podrzucę fotkę.

    Z rana był "fachowiec" znaleziony w ogłoszeniu, przyszedł popatrzył coś pogrzebał i stwierdził, że on problemu nie widzi a ciśnieniem mam się nie przejmować bo według niego nawalił barometr natomiast to, że grzejniki działają nie tak jak powinny to znaczy, że są już zużyte i należy je wymienić na nowe. Po jego grzebaniu aktualnie na zimnym piecu ciśnienie jest całkiem na 0.
  • #35
    clubber84
    Level 31  
    To gdyby ten "fachowiec" przyszedł do mnie i zobaczył moje 19-letnie grzejniki, to pewnie powiedziałby, że powinienem już dawno wywalić je na złom, bo nie grzałyby tak, jak teraz. A jednak grzeją.

    I manometr działa, bo po jego "grzebaniu" wskazuje inny odczyt (co prawda 0, ale to też jest wskazanie).
    Jednym zdaniem: przyszedł i jeszcze bardziej ci popsuł.
  • #36
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    Niestety stara zimna kamienica z wypaczonymi oknami, metraż ogólny to 62m

    W takim układzie to ja bym przyjął przelicznik minimum 100W/m2 i okna do wymiany.
    Biorąc pod uwagę, że Twoje obecne grzejniki mają 3100W /62m2 = 50W/m2.
    Taki przelicznik to można stosować w nowoczesnych ocieplonych budynkach ale nie w starych zimnych kamienicach, więc złota rączka dał ciała z doborem grzejników.

    Jak dla mnie grzejniki do wymiany na większe, skoro na długość nie ma już miejsca to pozostaje zwiększenie wysokości np. z 45cm do 60cm. W starym kamienicach parapety były na wysokości ok. 90 cm, więc spokojnie pod parapetem zmieści się grzejnik o wysokości 60cm. Dodatkowo można iść w grubość, czyli zamiast typ 22 (o grubości ok. 10cm) montujesz typ 33 (o grubości ok. 15/16cm).

    Grzejnik Purmo typ 33 o wysokości 60cm i długości 100cm ma moc ok. 1700W dla wody kotłowej 70/50.
    W efekcie dla grzejnika o długości 120cm będzie to moc ok. 2040W, czyli 2kW.
    Wzrost mocy z 1170 na 2040W to inaczej wzrost o 74%.

    W kuchni jak masz miejsce to zamiast grzejnika typ 33 wystarczy typ 22 ale musiałby być odpowiednio dłuższy.
    Typ 22 o wysokości 60cm i długości 1m ma moc ok. 1240W, czyli aby zachować wzrost o ok. 75% to musiałbyś mieć w kuchni o długości 1,1m, co daje 1360W.

    Po takiej modernizacji miałbyś 2040 + 2040 + 1360 = 5440W (5,4kW)
    5400W / 62m2 = 87W/m2
    Nie będzie co prawda 100W/m2 ale 87W/m2 to zdecydowanie bardziej bliższe Twojemu realnemu zapotrzebowaniu niż obecne 50W/m2.

    W pokojach z tego co pisałeś dłuższe grzejniki Ci nie wejdą, więc to byłby maks ale i tak lepiej jakbyś przeliczył sobie ile wyjdzie Ci W/m2 w poszczególnych pomieszczeniach.

    nykiel11 wrote:
    Z rana był "fachowiec" znaleziony w ogłoszeniu, przyszedł popatrzył coś pogrzebał i stwierdził, że on problemu nie widzi a ciśnieniem mam się nie przejmować bo według niego nawalił barometr natomiast to, że grzejniki działają nie tak jak powinny to znaczy, że są już zużyte i należy je wymienić na nowe. Po jego grzebaniu aktualnie na zimnym piecu ciśnienie jest całkiem na 0.

    bez wizji lokalnej to ja Ci nie powiem, czy fachowiec miał rację, może miał, a może to kolejna ściema.
    Czy fachowiec ustalił jakiś sposób na dolewanie wody do obiegu c.o.?
  • #37
    nykiel11
    Level 7  
    BUCKS wrote:
    Taki przelicznik to można stosować w nowoczesnych ocieplonych budynkach ale nie w starych zimnych kamienicach, więc złota rączka dał ciała z doborem grzejników.

    Żeby nie wprowadzić w błąd to było montowane może z 15 lat temu więc chwała mu, że zrobił to tak, że do dziś przetrwało. Choć może masz racje i nie do końca miał pojęcie jak wyliczyć sobie wszystko dokładnie i dał ciała w pewnych kwestiach.
    BUCKS wrote:
    Czy fachowiec ustalił jakiś sposób na dolewanie wody do obiegu c.o.?

    Nie ustalił i nawet nie próbował mimo iż głównie po to przyjechał, próbował za to nożem odpowietrzać grzejnik (mało miejsca jak wspomniałem wcześniej) ale mu nie wyszło, ogólnie w jego przekonaniu to wszystko jest do wymiany i on oczywiście już dziś wieczorem może przyjechać z nowym piecem i zabrać się do montażu.

    Dzwoniąc do innego uzyskałem odpowiedź, że mam zmienić temperature grzania wody na 45 stopni i póki co tak ma być. W między czasie mam kupić naczynie przeponowe (chyba nie pomyliłem nazwy) bo na bank właśnie to jest niesprawne.
  • #38
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    próbował za to nożem odpowietrzać grzejnik (mało miejsca jak wspomniałem wcześniej)

    a czym Ty odpowietrzasz?

    Tam gdzie jest mało miejsca najlepiej sprawdzi się kluczyk
    Ciśnienie w piecu c.o. termet
    Może nie akurat ten z Leroy Merlin, bo ludzie piszą, że się łamie przy pierwszym użyciu.
    Ja miałem plastikowe i działały wiele lat bez zarzutu.

    Przy grzejniku ja używałem zawór spustowy
    Ciśnienie w piecu c.o. termet
    wkręcasz go po uprzednim odkręceniu nakrętki i spuszczeniu wody z grzejnika. Ma gumową uszczelkę na gwincie, więc w teorii powinien nie przeciekać bez zakładania pakuł ale w razie niespodzianki najlepiej mieć pakuły z pastą.

    Taki sam zawór mam od strony prysznica razem z zaworem zwrotnym, aby nie było przypadkowej cofki i woda kotłowa nie skaziła mi obiegu wody wodociągowej. Ale przy odpowiednim zamykaniu zaworów spustowych nie nastąpi cofka tj. najpierw otwieramy zawór przy kraniem aby parła woda wodociągowa, a potem otwieramy zawór przy grzejniku. Ponieważ ciśnienie wody wodociągowej jest wyższe od ciśnienie wody kotłowej to woda wodociągowa będzie wpadać do instalacji. Potem zamykamy w odwrotnej kolejności.
    Przyłącze od strony kranu musisz sobie sam dopasować stosując odpowiednie przejściówki redukcje itp.

    Jak uda Ci się dolać wodę to wtedy będzie można robić dalsze testy.

    nykiel11 wrote:
    ogólnie w jego przekonaniu to wszystko jest do wymiany i on oczywiście już dziś wieczorem może przyjechać z nowym piecem i zabrać się do montażu.

    najprościej jest o starej instalacji zapomnieć i skasować klienta za całkowicie nową, bo będzie większy zysk.

    nykiel11 wrote:
    Dzwoniąc do innego uzyskałem odpowiedź, że mam zmienić temperature grzania wody na 45 stopni i póki co tak ma być. W między czasie mam kupić naczynie przeponowe (chyba nie pomyliłem nazwy) bo na bank właśnie to jest niesprawne.

    Póki co nie ustaliliśmy, czy naczynie jest wadliwe. Może tylko wystarczy je napompować pompka samochodową i będzie OK i/lub wymienić zaworek w wentylu i po sprawie. Nie zawsze problem z naczyniem oznacza uszkodzoną przeponę, która kwalifikuje całe naczynie do wymiany.
    Tylko na fotce tego zamiennika naczynia nie widać zaworka do pompowania powietrza i sprawdzania ciśnienia powietrza w tym naczyniu.
    Ale ten drugi wydaje się być bardziej kumaty i przynajmniej nie naciąga na wymianę całej instalacji, więc może jest uczciwy i zna się na rzeczy.
    Jeśli musiałbyś kupić nowe naczynie przeponowe to pojemność 8l będzie w zupełności wystarczająca.

    Tak czy siak musisz rozwiązać problem jak napełnić instalację c.o. wodą wodociągową, skoro nie masz przy kotle żadnego zaworu do napełniania.
    Choć wcześniej coś pisałeś o jakiś zaworach ale przemilczałeś ten temat.
  • #39
    nykiel11
    Level 7  
    BUCKS wrote:
    a czym Ty odpowietrzasz?

    Ja sobie prowizorycznie spiłowałem imbusa tak by pasował do śrubki a całość osadziłem w rączce od starego śrubokręta, taka prowizorka ale nic wygodniejszego na szybko nie wymyśliłem już wczoraj.

    BUCKS wrote:
    Może tylko wystarczy je napompować pompka samochodową i będzie OK i/lub wymienić zaworek w wentylu i po sprawie.

    No właśnie za chwilę będę tam szukał bo z tego co nawet widziałem na filmikach to można sprawdzić jego sprawność przez naciśnięcie wentylka i sprawdzenie czy nie pójdzie z niego woda, problem w tym, że to właśnie jest trudno dostępne a cały zbiorniczek osadzony jest na 2 prętach zbrojeniowych. Co udało mi się na nim odczytać to rok produkcji: 1999, max temperatura 95 stopni, i pojemność była naskrobana długopisem - chyba 4dm , tak sie doczytałem bynajmniej.

    BUCKS wrote:
    Choć wcześniej coś pisałeś o jakiś zaworach ale przemilczałeś ten temat.

    Załącze zdjęcie. Nie mam oznaczenia na zaworach po lewej i prawej ale przekręcając lewy ciśnienie wskakuje na 0.5 bar, jak zrobie to na grzaniu to po chwili piec wyłącza grzanie.


    Ciśnienie w piecu c.o. termet


    Niestety właśnie nikt nie reaguje nawet na moje pytanie odnośnie dopuszczenia wody, każdy szuka w czymś innym problemu.

    udało mi się głęboko za szafkami zlokalizować zawór wyglądający jak ten ze zdjęcia od środkowej rury gazowej. Tylko jeszcze nie rozmontowałem wszystkiego na tyle aby dostać się do niego ręką.
  • #40
    clubber84
    Level 31  
    Zawór dopuszczający wodę, powinien znajdować się przy samej armaturze piecyka, nad zaworami ze zdjęcia. I prawdopodobnie będzie to zawór, który pokazałeś na poprzedniej stronie (ten co miał "czubek" przetarty od "kombinerek").
  • #41
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    Ja sobie prowizorycznie spiłowałem imbusa

    Kup sobie specjalny kluczyk np. w Castoramie zamiast komplikować sobie życie i improwizować ze spiłowanym imbusem.

    nykiel11 wrote:
    Załącze zdjęcie. Nie mam oznaczenia na zaworach po lewej i prawej ale przekręcając lewy ciśnienie wskakuje na 0.5 bar, jak zrobie to na grzaniu to po chwili piec wyłącza grzanie.

    Jeśli masz na myśli te zawory to są to zawory odcinające kocioł od instalacji c.o., więc w trakcie sezonu grzewczego one MUSZĄ być otwarte i nie kombinuj z ich zamykaniem.

    nykiel11 wrote:
    Niestety właśnie nikt nie reaguje nawet na moje pytanie odnośnie dopuszczenia wody, każdy szuka w czymś innym problemu.

    Jak nikt nie reaguje, wygląda, że nie masz prostego zaworu napełniającego i musisz wykorzystać zawór spustowy ten złoty.
    Ja pisałem, że możesz napuścić wodę przez grzejnik i kran ale zero reakcji, więc jak nikt nie reaguje na Twój problem, jaja sobie robisz.

    A problemów masz kilka.
    Problem z dopuszczeniem wody do instalacji.
    Problem ze sprawdzeniem ciśnienia w naczyniu przeponowym
    Problem ze zbyt małymi grzejnikami i zbyt małą mocą grzewczą względem rzeczywistych potrzeb.
    i nie wiadomo co jeszcze wyjdzie na światło dzienne.

    nykiel11 wrote:
    udało mi się głęboko za szafkami zlokalizować zawór wyglądający jak ten ze zdjęcia od środkowej rury gazowej.

    Żółta rączka jest od gazu, więc to nie to.
    Ewentualnie może jest to główny zawór dopuszczający wodę do mieszkania.

    clubber84 wrote:
    I prawdopodobnie będzie to zawór, który pokazałeś na poprzedniej stronie (ten co miał "czubek" przetarty od "kombinerek").

    Może spróbować go otworzyć kluczem płaskim a jak nie ma tak małego to kombinerkami itp. Ale z widoku wygląda jak zawór spustowy i zacznie z niego lecieć woda kotłowa.
    Wg instrukcji obsługi podlinkowanej przez kolegę misiek1111 to wygląda, że ten kocioł nie ma typowego zaworu napełniającego.
    Nie czytałem całej instrukcji, bo to zadanie dla autora, może znajdzie jakieś wskazówki.
    Jeśli nie ma fabrycznego podejścia z wodą wodociągową, aby tę wodę dolewać to trzeba sobie zrobić zastępcze przyłącze i dolać wody do c.o.
    Ale do tego trzeba trochę chęci i jakiś podstaw logicznego i technicznego myślenia i nie bać się takich wyzwań.
    Dzisiaj była sobota to można było zrobić jakieś zakupy w markecie i zacząć coś robić ale autor chyba nie ma bladego pojęcia o tym co się tu pisze, więc dalsza dyskusja nie ma sensu.
  • #42
    nykiel11
    Level 7  
    BUCKS wrote:
    więc jak nikt nie reaguje na Twój problem, jaja sobie robisz.


    Miałem na myśli osoby "fachowców", którzy telefonicznie chcieli wiedzieć o co chodzi i bez sprawdzania diagnozowali każdy co innego,nie mówiąc już że na start sympatyczny Pan chciał wymieniać wszystko bez prób odnalezienia czy to zaworu czy sprawdzenia naczynia.

    BUCKS wrote:
    Kup sobie specjalny kluczyk np. w Castoramie zamiast komplikować sobie życie i improwizować ze spiłowanym imbusem.

    No tu akurat wczoraj z racji tego, że wszystko było pozamykane na szybko coś takiego zmajstrowałem.

    BUCKS wrote:
    Żółta rączka jest od gazu, więc to nie to.

    Ta jest czerwona i jest na rurce prowadzącej do tego naczynia przeponowego.

    BUCKS wrote:
    Ale z widoku wygląda jak zawór spustowy i zacznie z niego lecieć woda kotłowa.


    Według tej instrukcji załączonej wcześniej jest to właśnie zawór spustowy a według gościa, który zajmował się tym piecem kiedyś właśnie należy szukać zaworu w okolicach naczynia więc jedynym jest ten o którym wspomniałem.

    BUCKS wrote:
    Dzisiaj była sobota to można było zrobić jakieś zakupy w markecie i zacząć coś robić ale autor chyba nie ma bladego pojęcia o tym co się tu pisze, więc dalsza dyskusja nie ma sensu.

    Niestety na zakupy mogę udać się dopiero po godzinie 19 stąd z mojej strony brak jakiś zdecydowanych kroków w tym kierunku.

    Dodano po 16 [minuty]:

    BUCKS wrote:
    A problemów masz kilka.
    Problem z dopuszczeniem wody do instalacji.
    Problem ze sprawdzeniem ciśnienia w naczyniu przeponowym
    Problem ze zbyt małymi grzejnikami i zbyt małą mocą grzewczą względem rzeczywistych potrzeb.
    i nie wiadomo co jeszcze wyjdzie na światło dzienne.


    Na naczyniu nie ma żadnego wentylka ani nic podobnego gdzie można by dopompować chociaż by pompką samochodową bądź sprawdzić czy balon jest cały.

    Grzejniki fakt mogą jak mówisz być za słabe na ten metraż i fakt, że jest to zimna kamienica ale z tego co wiem spełniały swoją rolę więc ich wymianę zostawił bym na kolejny sezon bo chciał bym faktycznie zaopatrzyć się w nową instalację ale to nie w tej chwili niestety z wiadomych względów.

    Przede wszystkim to dopuszczenie wody, jeśli będzie trzeba to Twoim sposobem z wykorzystaniem kranu.
    Kombinuję właśnie wokół tego naczynia bo wiem, że tam coś było majstrowane przy okazji sezonu grzewczego
    a i dostałem informację, że tam właśnie muszę szukać zaworu a jedynym jaki do tej pory znalazłem jest ten o którym wcześniej wspomniałem.
  • Helpful post
    #43
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    Miałem na myśli osoby "fachowców",

    OK, rozumiem,

    nykiel11 wrote:
    Ta jest czerwona i jest na rurce prowadzącej do tego naczynia przeponowego

    Naczynie przeponowe nie może być odcięte od instalacji jeśli ma pełnić swoja funkcję, czyli zawór przy tym naczyniu MUSI być otwarty.
    Zawór taki jak już to może być przydatny na czas serwisowania naczynia przeponowego, aby odciąć to naczynie od instalacji c.o. bez konieczności spuszczania wody z instalacji.
    Więc finalnie i tak nie będzie on do napełniania instalacji c.o. wodą wodociągową.
    Chyba, że masz jeszcze jakieś ukryte zawory albo dziwne podłączenia rur.

    nykiel11 wrote:
    Niestety na zakupy mogę udać się dopiero po godzinie 19

    Markety są do 21, więc masz jeszcze szansę na jakieś zakupy o ile masz blisko do marketu.
    Musiałbyś zrobić fotkę kranu w kuchni, bo jeśli masz demontowaną wylewkę to można by próbować zrobić jakieś przyłącze z zaworem spustowym po zdjęciu wylewki do tego wąż + drugi zawór spustowy przy grzejniku i można by napełniać układ wodą.
    W markecie typu Castorama powinien być kumaty gościu to jak powiesz co chcesz zrobić to Ci doradzi jakie przejściówki i redukcje i uszczelki kupić, aby to działało i nie zalało Ci chaty.
    U mnie wąż igielitowy wchodził na końcówki przy zaworach spustowych z dużym oporem ale i tak dołożyłem metalowe opaski zaciskowe, takie, gdzie siłę docisku regulujesz przykręcając śrubkę, wtedy szansa przypadkowego wysunięcia węża jest bliska zeru.
  • #44
    nykiel11
    Level 7  
    BUCKS wrote:
    Naczynie przeponowe nie może być odcięte od instalacji jeśli ma pełnić swoja funkcję, czyli zawór przy tym naczyniu MUSI być otwarty.
    Zawór taki jak już to może być przydatny na czas serwisowania naczynia przeponowego, aby odciąć to naczynie od instalacji c.o. bez konieczności spuszczania wody z instalacji.
    Więc finalnie i tak nie będzie on do napełniania instalacji c.o. wodą wodociągową.
    Chyba, że masz jeszcze jakieś ukryte zawory albo dziwne podłączenia rur.


    To co znalazłem akurat wygląda na coś w rodzaju( ---- niech będzie to rurka) :

    sieć ----------- zawór --------- naczynie przeponowe ----------- zawór już ze zdjęcia przy samym kotle i kocioł.
    Niestety jeszcze nie dostałem się tam na tyle aby zrobić zdjęcie czy w miarę swobodnie zajrzeć dalej.

    Markety są do 21, więc masz jeszcze szansę na jakieś zakupy o ile masz blisko do marketu.

    Do Leroy Merlin mam rzut beretem do innych ciut dalej ale to też nie problem podjechać w konkretnym celu.
  • Helpful post
    #45
    bro2004
    Level 29  
    Chłopie. 2 strony bezsensowne dyskusji. Dopust wody jest gdzieś na instalacji. W kotle nie występuje. Zimna woda z wodociagu jest gdzieś dopuszczalna do instalacji CO lub zakłada się wąż na kran np. w kuchni/łazience i masz gdzieś zawór podobny do spustowego i tak samo dopuszczasz wodę z wodociagu. Winno być około 0,5bara, lecz będzie pracował nawet na 0,0, bo posiada czujnik przepływu tym samym nie potrzebuje ciśnienia minimalnego 0,5bara by pracować. Jest do tzw. układu otwartego. Przeleć wszytskie rury z CO i może gdzieś jest trójnik gdzie można dopuścić wodę wodociągowa. Sam musisz to zrobić, bo szklanej kuli nie mamy.
    Nie barometr tylko manometr.
    Stwórz większe ciśnienie w układzie około 1.2bara, jak instalacja dobrze zagrzeje i wtedy odpowietrzaj. Może masz zawory termostatyczne i iglice w nich stoją-kręcenie głowicą nawet na cyfrę 5 nic nie pomoże.

    Są to bardzo dobre i proste urządzenia.
  • #46
    misiek1111
    Level 30  
    bro2004 wrote:
    Chłopie. 2 strony bezsensowne dyskusji.

    Jeszcze chwila i z nerwów wsiadłbym w samochód, pojechał i dopełnił tę instalację własnoręcznie :)
  • #47
    nykiel11
    Level 7  
    misiek1111 wrote:
    ale do pieca nie dochodzi woda, więc w tym miejscu nie można dopełnić instalacji. Pewnie trzeba będzie podłączyć się szlauchem do tego zaworu.


    No z takimi poradami to szczerze wątpię abyś napełnił instalację.

    Swoją drogą problem jest już rozwiązany i faktycznie po napełnieniu instalacji wszystko jest jak należy.
    Grzejniki pracują idealnie a sam piec nie dogrzewa już w nieskończoność, dogrzanie 1 stopnia było kwestią 15 minut przy grzaniu wody do temperatury 60/61 stopni.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Dziękuję też za cierpliwość w szczególności koledze BUCKS i zaangażowanie w mój problem.
  • Helpful post
    #48
    misiek1111
    Level 30  
    A w jaki sposób dopełniłeś wodę do układu?
    Do pieca nie dochodzi rura z wodą użytkową (czyli kranówka), więc dopełnić nie można było przez proste odkręcenie zaworu przy piecu, tak jak w innych bardziej skomplikowanych piecach - zgadza się?
    Najprostsza możliwość, to połączanie szlauchem (czyli np. wężem ogrodowym) zaworu ze zdjęcia z instalacją wodną. I to Ci napisałem, a jeszcze wcześniej kolega ak44.

    Najważniejsze, że działa, jednak nie zapomnij o sprawdzeniu naczynia wzbiorczego.
  • #49
    nykiel11
    Level 7  
    misiek1111 wrote:
    A w jaki sposób dopełniłeś wodę do układu?


    Wcześniej napisałem, że odnalazłem głęboko za szafkami zawór wyglądający jak ten od gazu z tym że czerwony.
    Wyglądało to tak że rura z wodą użytkową jest pociągnięta za szafkami w stronę szafki z naczyniem.
    I wygląda to tak "rozrysowując" gdzie "---" będzie rurką:


    woda użytkowa ------ zawór ------ naczynie przeponowe -------- zawór bezpośrednio pod piecem ----- piec

    Nie mając innego rozwiązania prócz tego aby coś kombinować z podłączeniem zewnętrznym przez "wężyk" postanowiłem, że odkręcę i przy odrobinie szczęścia jeszcze pożyję, no i faktycznie po odkręceniu w ciągu max 20 sekund ciśnienie poszło w górę, zatrzymałem na 0.8 bar, po nagrzaniu pieca wszystkie grzejniki przy nagrzaniu wody do 60 stopni były gorące a sam piec już nie dogrzewa po parę razy tylko kończy na max 3 dogrzaniach.

    Jeśli chodzi o sprawdzenie naczynia to nie wiem co konkretnie masz na myśli?
    Od razu też przepraszam za złośliwość z mojej strony ale tylu "fachowców" ilu obdzwoniłem i to co usłyszałem to ręce opadają.
  • #50
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    woda użytkowa ------ zawór ------ naczynie przeponowe -------- zawór bezpośrednio pod piecem ----- piec

    to znalazłeś swój zawór do napłaniania instalacji, choć w pierwszej chwili sądziłem, że to zawór odcinający naczynie na czas serwisowania i nie do końca wierzyłem, że podałeś prawidłowy schemat.

    nykiel11 wrote:
    po nagrzaniu pieca wszystkie grzejniki przy nagrzaniu wody do 60 stopni były gorące a sam piec już nie dogrzewa po parę razy tylko kończy na max 3 dogrzaniach.

    póki co mamy dodatnie temperatury, więc powinieneś dogrzewać za jednym cyklem grzania, bo jak przyjdą mrozy to będzie jeszcze gorzej i może być tak, że będziesz musiał grzać wodę na kotle do np. 80 stopni.

    Obecnie przyjmuje się, że maksymalna temperatura wody kotłowej w instalacji c.o. może wynieść maksymalnie 70 stopni i tak się dobiera grzejniki, aby nie przekraczać tej temperatury.
    Kiedyś za czasów świetności kotłów na paliwa stałe to dobierało się grzejniki do 90 stopni, więc jeszcze trochę to w instalacji byłby wrzątek ;-)

    Wspominałeś, że grzejniki dawały radę jak babcia tam mieszkała ale nie wiemy jakie temperatury w pokoju utrzymywała Twoja babcia.
    Jak masz grzejniki dobrane do 50W/m2 to na pewno sprawdzą się one do temperatur zewnętrznych w okolicy 0, może do -5, potem problemy będą co raz większe.
    Fakt, że zimy mamy stosunkowo łagodne ale jak przyjdzie mróz to nie pozostanie Ci nic innego jak zwiększać temperaturę wody kotłowej, aż do skutku.
    Skoro grzejniki mają 3,1kW (70/50), a kocioł ma moc minimalną jak kojarzę 4,1kW to przy 70 stopniach kocioł nadal będzie taktował i będziesz miał grzanie w cyklach.
    Dopiero jak podniesiesz temperaturę wody kotłowej do 80 stopni to Twoje obecne grzejniki będą miały ok. 4.3kW (80/60), więc w teorii mając 80 stopni w instalacji to Twój kocioł będzie mógł pracować w ciągłym cyklu dostarczając nonstop ciepło.
    Ale 4300W / 62m2 = 69W/m2, co jak dla mnie jest zbyt małą mocą, aby starczyło to na ostry mróz, który może nie nadejdzie w tym roku ale jak przyjdzie to nawet grzanie wody kotłowej do 80 stopni Tobie nie pomoże i będziesz musiał zejść z temperaturą do np. 18 stopni w domu.

    Mając większe grzejniki uzyskasz tę samą moc przy niższej temperaturze wody kotłowej, więc kocioł nie będzie musiał grzać na 3 cykle tylko powinien mu wystarczyć 1 cykl grzania i grzejniki nie będą parzyły. Jeśli przyszłościowo wymienisz kocioł na nowy kondensacyjny to tym bardziej większe grzejniki będą wskazane.
    Skoro to Twoja pierwsza zima w tym mieszkaniu to sam zobaczysz jak efektywna jest Twoja instalacja to będziesz wiedział, czy obecne grzejniki spełniają swoją rolę, czy jednak przydałaby Ci się większa moc cieplna.

    nykiel11 wrote:
    Jeśli chodzi o sprawdzenie naczynia to nie wiem co konkretnie masz na myśli?

    w zasadzie naczynie przeponowe, aby pełniło swoją rolę to musi być sprawne, czyli przepona nie może być dziurawa, bo wtedy kwalifikuje się do wymiany. Musi też utrzymywać określone ciśnienie powietrza w przeponie, które cyklicznie należy kontrolować i w razie potrzeby uzupełniać.
    Jeśli naczynie przeponowe jest sprawne to jak wspomniałem ciśnienie na kotle po podgrzaniu wody rośnie o 0,2/0,3 bar. Jeśli w trakcie grzania zauważysz, że ciśnienie przekracza 2,0 bar to znaczy się, że naczynie nie działa prawidłowo.
    W instalacji c.o. stosuje się zawory bezpieczeństwa, które nominalnie mają 3,0 bar ale już przy ciśnieniu 2,5 bar taki zawór może strzelić, czyli otworzyć się i wyleci nim woda kotłowa. Jeśli masz rurę podłączoną do kanalizacji to woda poleci do kanalizy ale jak nie masz tam węża to woda poleci na podłogę.

    Wcześniej bro2004 pisał, że jest to kocioł do instalacji otwartych ale w takich instalacjach stosuje się naczynia przelewowe, a tutaj wydaje się, że masz układ zamknięty, więc powinno być naczynie przeponowe i wtedy ważne jest odpowiednie ciśnienie powietrza w tej przeponie.
  • #51
    nykiel11
    Level 7  
    BUCKS wrote:
    Wspominałeś, że grzejniki dawały radę jak babcia tam mieszkała ale nie wiemy jakie temperatury w pokoju utrzymywała Twoja babcia.


    Przed zmianą na sterowniku temperatury były ustawione na 19.5 noc / 21.5 dzień , w tej chwili ustawione mam 18.5 noc / 20.5 dzień.

    BUCKS wrote:
    Mając większe grzejniki uzyskasz tę samą moc przy niższej temperaturze wody kotłowej, więc kocioł nie będzie musiał grzać na 3 cykle tylko powinien mu wystarczyć 1 cykl grzania i grzejniki nie będą parzyły.
    "

    Przy okazji tego też zastanawiam się czy nie warto by było zmienić również samego pieca, który jak by nie było swoje już przepracował, tylko czy jest szansa na dopasowanie nowego wraz z grzejnikami do istniejącej instalacji bądź jej nieznaczne przerobienie czy będzie konieczne robienie wszystkiego od nowa.

    BUCKS wrote:
    Jeśli naczynie przeponowe jest sprawne to jak wspomniałem ciśnienie na kotle po podgrzaniu wody rośnie o 0,2/0,3 bar.


    Po dopuszczeniu wody na pierwszym grzaniu zauważyłem, że ciśnienie chwilowo spadło i po paru minutach wyrównało się do uzyskanego 0,8 bar a dopiero później posżło w górę o 0,2 bar.
    Samo naczynie również chyba wymienię bo rok produkcji tego to 1999, problem tylko może być z dopasowaniem nowego bez rozbierania szafek.
  • Helpful post
    #52
    BUCKS
    Level 39  
    nykiel11 wrote:
    na sterowniku temperatury były ustawione na 19.5 noc / 21.5 dzień , w tej chwili ustawione mam 18.5 noc / 20.5 dzień

    To masz dużą różnicę, bo aż 2 stopnie. W moim starym budynku 2 stopnie to duża zmiana.
    Ja na sterowniku mam ustawione obecnie 20,9 w dzień i 20,8 w nocy.
    Uwzględniając histerezę 0,5 stopnia to ogrzewanie załącza się gdy temperatura spadnie do 20,6/20,5 i regulator wyłącza żądanie grzania przy temperaturze 21,1/21,0.
    Jak grzejniki są wyłączone to subiektywne odczucie temperatury wydaje się być niższe niż to co pokazuje termometr.

    nykiel11 wrote:
    Przy okazji tego też zastanawiam się czy nie warto by było zmienić również samego pieca,

    skoro działa to szkoda go wyrzucać. Ale każdy ma swój styl postępowania.

    nykiel11 wrote:
    czy jest szansa na dopasowanie nowego

    Dopasowanie polega w zasadzie na podłączeniu rur od c.o., czyli będzie to przeróbka rur, które masz na wierzchu, więc nie ma problemu pod kątem hydraulicznym.
    Trzeba będzie dorobić rurę do odprowadzenia skroplin do kanalizy oraz dać nową rurę powietrzno-spalinową. Może się okazać, że będziesz miał problem z montażem nowych rur, więc napierw trzeba zrobić rekonesans i musisz załatwić sobie zgody kominiarza, zgodę u gazowni, u właściciela budynku itp.
    Wraz z nowym kotłem pomyślałbym o filtrze magnetycznym, aby filtrowało wodę kotłową z osadów, na które nowe kotły są wrażliwe.

    nykiel11 wrote:
    z grzejnikami do istniejącej instalacji bądź jej nieznaczne przerobienie czy będzie konieczne robienie wszystkiego od nowa.

    W zasadzie jeśli dotychczasowe rury jeśli zapewniają odpowiednie przepływy i nie mają wycieków to nie ma potrzeby wymiany wszystkiego od nowa ale każdy przypadek jest indywidualny, więc nikt Ci nie da gwarancji na odległość.
    Wymiana grzejników może oznaczać drobne modyfikacje przyłączy przy samych grzejnikach. Warto aby grzejniki miały zawory odcinające na zasilaniu i powrocie na wypadek jakieś problemów to wyłączasz jeden grzejnik z obiegu, a reszta grzeje dalej i masz ciepło w pozostałych pomieszczeniach.
    Warto pomyśleć o tym zawczasu, bo potem okazuje się, że brak czegoś utrudnia życie.
    Jeśli robiłbyś instalację od zera to warto pomyśleć o zaworach spustowych na zasilaniu i powrocie co może się przydać przy ewentualnym płukaniu instalacji itp.
    Owszem wszytko kosztuje ale jak zrobi się to z głową to późniejsza obsługa instalacji jest w miarę przyjemna :)

    nykiel11 wrote:
    później posżło w górę o 0,2 bar

    To chyba naczynie jeszcze ma w sobie powietrze skoro ciśnienie nie skacze bardziej w górę.
    Jak na 99 rok to nieźle sobie radzi.

    Informacyjnie kotły 1-funkcyjne mają najmniejsze moce minimalne na poziomie 2-3kW, a kotły 2-funkcyjne mają moce minimalne 3-4kW, więc staraj się kupować kocioł o możliwie niskiej mocy minimalnej jeśli będziesz przyszłościowo wymieniał na nowy, bo kupując nowy kocioł można trafić na modele mające 5-7kW mocy minimalnej, więc nie zawsze nowsze znaczy lepsze dla Ciebie.
  • #53
    nykiel11
    Level 7  
    Grunt, że działa i jest szansa, że ten sezon jeszcze przetrwam na tej konstrukcji.

    W każdym razie dzięki piękne za pomoc, zaangażowanie i porady. Na pewno wezmę je do siebie i zgłębię bardziej ten temat.