Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowacz (tur) do traktorka

05 Lis 2019 17:46 2016 19
  • Poziom 8  
    Witam Was moi drodzy
    Z nadmiaru wolnego czasu wpadł mi do głowy pewien pomysł.. a mianowicie zawitała mi w głowie myśl o stworzeniu tzw TURa do traktorka do trawy 😆 wielu z Was powie zebym się puknal w czoło ale takiego projektu jeszcze chyba nikt nie robił :-) widziałem już ładowacze do traktorów sadowniczych ale nigdzie nie mogłem znaleźć projektu z kosiarki 😆
    Posiadam traktorek Westwood z motorkiem 12km i musze przyznać ze nie ma on ze mną łatwego życia, ale przez to że radzi sobie wybitnie dobrze ze wszystkimi wyzwaniami które ode mnie otrzymuje, motywuje mnie do coraz dziwniejszych pomysłów 😆
    Teraz do sedna. Ładowacz miałby służyć do przewozu piasku, śniegu może jakiegoś tłucznia czy ziemi.
    Na pewno bylaby do zrobienia rama, bo w oryginale nie ma stricte ramy tylko blachę profilowana. Ogolenie tematu ramy bym póki co nie poruszał bo z tym nie będzie najmniejszego problemu.
    Łyżka miałaby dźwigać powiedzmy 200kg i myślę że drugie tyle ważyłaby cała konstrukcja (to max jaki przewiduje).
    Teraz pytanie jaki profil wykorzystać do stworzenia konstrukcji(ramienia) ładowacza? Myślałem o profilu 60x40 ale nie wiem czy nie będzie zbyt toporny?
    I teraz najlepsze :-) otóż myśląc o tym projekcie zachodziłem w głowę jaką pompę hydrauliczną, jaki rozdzielacz, jakie siłowniki itd. I wpadłem na (tak mi się wydaje) genialny pomysł :-) otóż myślę o wykorzystaniu wszystkich elementów z windy załadowczej do busa. Jest tam wszystko co potrzebne i wszystko idealnie dobrane, oprócz tego nie musiałbym martwić się jak i gdzie zamontować pompę, bo jak wiadomo w takich windach wystarczy podłączyć zasilanie 12v i w zestawie jest juz silniczek el. sprzężony z pompą i zbiornikiem oleju i innymi elementami.
    Udźwig napewno w zupełności by wystarczył bo takie windy mają min 500kg udźwigu.
    Co sądzicie o wykorzystaniu windy zaladunkowej do stworzeki tzw TURa?
    Za wszelkie podpowiedzi i sugestie będę niezmiernie wdzięczny :-)
  • Poziom 8  
    Projekt traktorek rozpoczęty :-)Ładowacz (tur) do traktorka [align=left]

    Dodano po 6 [minuty]:

    W brew pozorom pracy nie wiele zostało wykonane a zeszło mi już 8 godzin. Wygląda na to ze czekają mnie długie zimowe wieczory :-D
    Profil dałem 50x30x3 myślę że będzie wystarczający. Na chwilę obecną zostały mi do wspawania 2 poprzeczki łączące ramę i późniejsze prace będą wymagały juz zakupienia windy żeby robić wszystko na wymiar pod siłowniki które będą w zestawie.
    CDN.
  • Poziom 8  
    Winda przyjechała i pierwsze siłowniki zostały zamontowane. Przy okazji dla potomnych nadmienię tylko że wyszły 2 sprawy w związku z windą, a mianowicie siłowniki są jednokierunkowe więc wszystkie kwestie opuszczania łyżki będą po stronie grawitacji. Ale jest i plus, który znacznie ułatwia robotę, a mianowicie wszystkie sworznie, ucha, tuleje zostały wykorzystane z konstrukcji windy, więc nie ma problemu z mocowaniami siłowników, zawiasami, itd.

    Ładowacz (tur) do traktorka Ładowacz (tur) do traktorka
  • Poziom 8  
    Oto efekt kolejnych godzin spędzonych nad moim projektem.

    Ładowacz (tur) do traktorka
    Ładowacz (tur) do traktorka

    Powoli traktorek znów nabiera normalnego wyglądu, ale jeszcze i tak sporo pracy. Czeka jeszcze łyżka, którą trzeba zrobić i zamontować do niej hydraulikę, co spędza mi sen z powiek w związku z posiadaniem jednokierunkowych siłowników.
    Na chwilę obecną pseudo tur dźwiga 260 kg bez najmniejszego zająknięcia, z chęcią sprawdził bym jego maksymalny udźwig, ale nie miałem nic cięższego pod ręką. :-)
  • Poziom 34  
    bomabel napisał:
    Na chwilę obecną pseudo tur dźwiga 260kg

    Na jaką wysokość? I to na dodatek na końcu wysięgnika. Jak założysz łyżkę to tył podniesie się do góry. Jak już chciałeś się bawić to trzeba było zrobić spychacz, bo możliwości załadunkowe to ma żadne. Dodam, że ładowacz montowany na C 360 ma udźwig 500 kg przy masie ciągnika 2,5 t...
  • Poziom 8  
    Spychacz z napędem na jedną oś w dodatku bez możliwości blokady mechanizmu różnicowego.. przypominam że to kosiarka :-) podnosi na wysokość 1 metra i na taką wysokość dźwignął 260 kg i był przy tym bardzo stabilny, choć też chodziło mi po głowie ewentualne zamontowanie obciążenia na plecach, ale póki co mam nadzieje że nie trzeba będzie. Tak jak pisałem wcześniej nie ma przewozić palet z cegłami tylko łyżkę piasku lub tłucznia żeby nie gibać łopatą.
  • Poziom 34  
    bomabel napisał:
    podnosi na wysokość 1 metra

    Koniec wysięgnika jest na wysokości 1m. Przechylona łyżka będzie na wysokości 40cm, więc tak jak pisałem możliwości załadunkowe żadne.
    bomabel napisał:
    tylko łyżkę piasku lub tłucznia żeby nie gibać łopatą

    Ten piasek lub tłuczeń i tak będziesz musiał załadować łopatą do tej łyżki. A dlaczego? Ano dlatego:
    bomabel napisał:
    z napędem na jedną oś w dodatku bez możliwości blokady mechanizmu różnicowego.. przypominam że to kosiarka

    Przy tym napędzie nie jesteś w stanie wbić łyżki w pryzmę. Przy suchym przesianym piasku to może, ale ziemia czy tłuczeń odpada.
  • Poziom 8  
    Z założenia nie miała być to mini ładowarka bobcat czy inny jcb :-) tylko zajawka na zimne wieczory, która owszem ma wyręczyć mnie z łopatowania :-) czemu jeszcze skusilem się na taki projekt..? Bo nie widziałem żeby w Polsce ktoś się o taką przeróbkę pokusił :-) co do użyteczności takiego "tura" pozwolę sobie poczekać z opinią do zakończenia prac i sprawdzenia go w praktyce. Na koniec wrzucę filmik z pracy w terenie mojego projektu i napisze napewno obiektywna opinie z efektu jaki uzyskamy :-)
  • Poziom 8  
    Tak na szybko, prezentacja z zamontowaną łyżką.
    Zostało jeszcze trochę pracy, ale ogólny efekt prac prezentuje się następująco Ładowacz (tur) do traktorka Ładowacz (tur) do traktorka
  • Poziom 21  
    Wygląda zacnie- koniecznie wrzuć filmiki z pracy! Jak masz pędzoną pompę hydrauliki?
  • Poziom 8  
    Cała hydraulika, pompa razem ze zbiornikiem oleju itd są z windy wiec wystarczyło dociągnąć zasilanie 12v. Pompa ze zbiornikiem jest zamnotowana między siedzeniem a kierownica. Na podłodze widać czarna puszkę, tam jest serce hydrauliki :-)
  • Poziom 21  
    Well- w takim razie czas pracy będzie limitować pojemność akumulatora, bo nie ma szans na bieżące uzupełnianie prądu z fabrycznej prądnicy.
  • Poziom 8  
    A jednak :-)
    Jest to na tyle dobre rozwiązanie ze pompa pracuje tylko przy podnoszeniu wiec zaspokaja się stosunkowo niewielkim zużyciem wiec w trakcie pracy silnika nie ma opcji żeby go rozładować :-)
  • Poziom 1  
    Witam
    ja tam żaden fachowiec nie jestem ale stare przysłowie mówi : lepiej chujowo wozić jak dobrze nosić jak dla mnie projekt bomba
    ciekawi mię obiecany komentarz do filmu co sądzi sam wynalazca o swoim wynalazku ?
    Bajka zabawka ;)
    Sam dzisiaj kupiłem podobna zabawkę wooda z 16 km silnikiem mam podobny zamiar co kolega
    czekam z niecierpliwością na chłodniejsze dni i zaczynam zabawę jak kolega przy czym pójdę krok dalej i dołożę małą koparkę jako obciążnik ;)
  • Poziom 8  
    Dobrze więc, będąc obiektywnym będę musiał umieścić tu mały referat a nie komentarz :-D a więc do dzieła...

    Dodano po 53 [minuty]:

    Zacznijmy od plusów.
    Moim magicznym wynalazkiem przewiozlem póki co 18 ton tlucznia i jakieś 5 ton piachu. Oczywiście trwało to jakieś 4 dni (po kilka godzin dziennie) ale najważniejsze jest to ze nie trzeba było gibac łopata. Przy twardej nawierzchni sprawdzał się przyzwoicie nabierając pełna lyche piachu lub pół lyche tlucznia. Gorzej było przy pracy na bardziej miękkim podłożu. Wtedy ilość zabieranego materiału zmniejszala się o połowę. Oczywiście trzeba bylo obciążyć tył żeby w ogóle brać się za robotę. W związku z tym ze większość materiału miałem z odzysku to mój projekt jest mooocno przeciazony (łyżka to nadała by się do Ursusa) o ile stelaż (rama) jest zrobiona z profili 50x30x3 i myślę że jest to optymalny materiał, o tyle łyżka jest zrobiona z blachy 5mm i ćwiartki rury o przekroju 500mm. W związku z tym ze jest ciężka łyżka i nabiera sporo materiału, a przednie koła są na tulejach a nie na łożyskach siadły przednie oski. W związku z dużym obciążeniem przednich kół przerobilem drążki kierownicze na toporne żeby przeguby nie pekaly co chwile (drążki są z pręta 16 i końcówki to przeguby kulowe stalowe 14). Przy dużym ciężarze i kilku godzinach pracy oski przednie potrafiły się wyginac i koła ustawialy się pod znacznym kątem, wiec miejsce gdzie przednia os przechodzi z pionowej w pozioma tez trzeba było wzmocnić. Na miękkim gruncie małe przednie kółka potrafiły się zapada wiec przy dużych obciążeniach zakładałem drugi komplet kół tylnych na przod. Jak wiadomo tylne koła są bez tulejek wiec pilota metal o metal i po czasie trzeba było napawać przednie oski żeby się nie złamały. Póki co najwięcej problemów przysparza przód. Myślałem juz żeby wstawić tam oski od zgrabiarki i dostosować do tego tylne koła, ale to zostawię chyba na późniejszy czas. Ostatnia kwestia która została do poruszenia to napęd czyli skrzynia biegów. Jak wiadomo jednym kołem (mech. Roznicowy) nie wiele się zdziała, wiec pozwoliłem sobie zespawac owy mechanizm różnicowy na stałe (mogłem sobie pozwolić na taki eksperyment bo miałem jeszcze zapasowa skrzynie) i w ten sposób otrzymałem stały napęd na dwa koła. Jak wiadomo troszkę gorzej się skręca ale ogólnie idzie. W związku z tym ze maszyna chodziła a apetyt rósł w miarę jedzenia aby mieć większą wydajność dociazalem coraz mocniej tył aby przyczepność była jeszcze lepsza. Oczywiście stało się nieuniknione i pewnego pięknego dnia zostałem bez tylnego koła. Polos zwyczajnie się ukrecila :-) to chyba tyle jeśli chodzi o przygody. Co do akumulatora, mam malutki ( chyba coś ok 40ah) i starcza to na jakieś 5/6 godzin ciągłej pracy hydrauliki ( oczywiście prz włączonym silniku). Po tym czasie trzeba go ładować.
    Reasumując...
    Kosiarka na taką przeróbkę jest za słabym sprzętem ( oczywiście oprocznie silnika), pod ręką trzeba mieć spawarki żeby co jakis czad coś poprawic. Może jak zrobiłby delikatniejszy osprzęt i mniejsza łyżkę to byłoby mniej awarii. Bądź co bądź całkowity koszt mojego projektu to ok 2000zl. Czyli jakieś 20h pracy wynajęte koparki :-)
    Pytanie czy żałuję kasy i pracy.. Oczywiście ze nie :-) dumą z projektu i umiejetnosci spawalnicze zdobyte w trakcie tworzenia.. BEZCENNE :-)
    Czy podjął bym się jeszcze raz takiego zadania.. hmm.. w związku z tym ze kosiarkę juz miałem to koszt przeróbki był akceptowalny. Gdybym miał specjalnie kupować traktorki do przeróbki sklanialbym się do kupna np. Tz14k4.
    Jak by nie było mój projekt uchronić mnie od niewatpliwego machania łopata przy układaniu kostki.. i to chciałbym mocno podkreślić. . Projet był tworzony z myślą o układaniu kostki brukowej !!
    Mam nadzieje ze bylem obiektywny i ze moje spostrzeżenia będą komuś pomocne.
  • Poziom 20  
    Pomysł zacny, marudami się nie przejmuj - to elektroda :)
    Ludzie nie rozumieją, że nauka i wnioski jakie można wynieść ze zrobienia czegoś jest cenniejsze niż opłacalność czy sens niektórych projektów ;)
    Właśnie zaczynam projekt traktorka MTD na hydraulice T25, a właściwie kompletuje graty. Baze z dwucylindrowym silnikiem i manualna skrzynią już mam. Już przeprowadzałem testy orania pługiem konnym na innym traktorku i ma to sens :)
    Ładowacz (tur) do traktorka
  • Poziom 8  
    A wiec trzymam kciuki za Twój projekt 😀 gdybym mógł w jakiś sposób pomóc lub coś podpowiedzieć to jestem do dyspozycji ☺
  • Poziom 29  
    "Nie jestę iniżynierę", więc zacząłbym od ustalenia ile faktycznie może unieść przód takiego traktorka? Po opisie zachowania w pracy wynika, że pewnie 100 kg zniósłby dzielnie. Trzeba pamiętać, że producent konstruując podwozie obliczył je do uniesienia traktora i kierowcy. Ładowacz to obciążenie nadmiarowe.
    Jak już byłoby ustalone dopuszczalne obciążenie, to poszukałbym najcieńszych materiałów, które nadałyby się do takiego obciążenia. Możliwe, że bezpieczny udźwig ładowacza w takiej kosiareczce to tylko 50kg. Lepsze to niż operowanie koparką ręczną. :)