Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyjazdy do USA bez wizy?

Millaka 06 Lis 2019 19:10 1329 46
  • #1
    Millaka
    Poziom 16  
    Czy to oznacza następną falę emigracji?
  • #2
    tplewa
    Poziom 38  
    Millaka napisał:
    Czy to oznacza następną falę emigracji?


    A niby dlaczego? Pierwsze USA nie są już tak atrakcyjne jak kiedyś. Kolejna sprawa to faktycznie wizę dostajesz na granicy (czyli na lotnisku w USA), tutaj możesz zawsze zostać cofnięty jak się nie spodobasz i wracasz kolejnym lotem do PL. Inna sprawa to nawet jak dojedziesz do USA to nie masz nadal pozwolenia na pracę itd.

    Prawdę mówiąc nie wiele to zmienia, poza durnymi dodatkowymi wydatkami w ambasadzie i potrzebą marnowania czasu na wyjazd do ambasady i tłumaczenie się. Choć to też często nie jest problemem bo biznesową "wizę" na 10 lat można bezproblemowo dostać od lat. Nawet jak ktoś nie pracuje w jakiejś większej firmie czy nie ma swojej - to wiele osób załatwiało sobie tak na firmy typu Amway itp.
  • #3
    Tommy82
    Poziom 40  
    Nie, bo ci co by tam chcieli jechać a nie mogli dalej nigdzie nie pojadą, tylko się o tym dowiedzą na miejscu.
    Co najwyżej kilku do PL wróci i tu zostaną jak ich z powrotem nie wpuszczą.
    Szykujcie się bo będzie cyrk.

    Rozszerzając. Wiza do USA jest na granicy. To co jest w konsulacie to tylko promesa wizowa to jest pierwsza często mylona kwestia.
    Na granicy USA urzędnik imigracyjny może nie wpuścić kogokolwiek z dowolnego powodu. Procedura występowania o promesę po prostu sprawdza na miejscu czy się gościowi w USA nie "zapali czerwona lampka" na pulpicie. Jak się ma zapalić to szkoda jechać to sprawdzać za ocean. A Ci którzy maja nakidane w papierach jeśli myślą że ruch bezwizowy jest dla nich to się srogo zdziwią. I nigdy nie wiadomo czy ci w konsulacie mają dostęp do tej samej wiedzy co ten w imigracyjnym.

    To też żadna łaska ze strony USA podobno niektóre firmy państwie wspierały swoich pracowników finansowo w występowaniu o wizie niezależnie czy im była potrzebna dla poprawy statystyk.

    natomiast ci ci na to najbardziej liczą najmniej z problemu rozumieją i ja na ich miejscu po prostu jeśli jest jakiś tryb na to pozwalający tak bym poszedł "po wizę do ambasady".

    Naprawdę trudno mi sobie przypomnieć żeby os czasu studiów tj work and travel chyba ktoś ze znajomych czy rodziny wizy nie dostał.
  • #4
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Po kaki ch... tam lecieć?? Dziadostwo i tyle. Chyba ze turystycznie ale ja wiem co tam oglądać??
  • #5
    tplewa
    Poziom 38  
    @Tommy82

    W zasadzie nie polecą bo bilety nie są tanie, a nawet jak uciułają na bilet w jedną stronę to "gołodupca" cofną na 100% i będzie miał problem za co kupić powrotny ;)

    Choć tutaj były przypadki że często nie puszczali zwłaszcza młodych osób jak tutaj nie mieli rodziny, mieszkania itp. bo bali się że nielegalnie zostaną. Więc takim osobom będzie łatwiej wyjechać turystycznie czy odwiedzić rodzinę.

    @andrzej20001
    Zwiedzać jest co... tylko trzeba sporo wolnego czasu bo to na dłuższy wyjazd no i trzeba trochę grosza odłożyć na taki wypad ;) Ja w zasadzie jak już przejdę sobie na emeryturkę to mam plan typu w samochód i prawie 4tyś km samochodem (słynna droga 66) ;) do tego wielki kanion itp.
  • #6
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Mi się wydaje że za dużo świrów tam jest. I czatują na turystów. Ale może za dużo filmów...
  • #7
    tplewa
    Poziom 38  
    andrzej20001 napisał:
    Mi się wydaje że za dużo świrów tam jest. I czatują na turystów. Ale może za dużo filmów...


    Świrów to wszędzie pełno jest - z takim podejściem to najlepiej z domu nie wychodzić bo spora szansa że na mieście takiego i u nas spotkasz ;)
  • #8
    Madrik
    Moderator Robotyka
    andrzej20001 napisał:
    Chyba ze turystycznie ale ja wiem co tam oglądać??


    Oj... bardzo dużo. Od pustyń, przez lasy, po góry, przy których tatry to pagórki.
    Jest sporo ciekawej architektury, znanych miejsc, planów filmowych, muzeów, miejsc pamięci. Rekreacyjnie też znajdziesz dużo, od tropików po zimne pustkowia. Jest to generalnie naprawdę wielki kraj i ma naprawdę mnóstwo atrakcji, których w 3 tygodnie jakie można tam spędzić turystycznie, nawet nie zdążysz uwzględnić na liście.
  • #9
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Millaka napisał:
    Czy to oznacza następną falę emigracji?


    CI co mieli wyjechać już sa za granicą.
  • #10
    Tommy82
    Poziom 40  
    @Madrik
    Tam w każdej mieścince jest jakieś ciekawe muzeum a to prywatne a to ktoś sławny się tam urodził a to statki pomniki a to a tamto na samo zwiedzanie przy nieskończonej kasie mogło by mi życia braknąć.

    Dodano po 1 [minuty]:

    @tplewa
    Jst dużo takich co tam są i myślą ze jak tu przyjadą to pozwolą im wrócić zapominając o nielegalnym pobycie tam.
  • #11
    tplewa
    Poziom 38  
    Tommy82 napisał:

    Jst dużo takich co tam są i myślą ze jak tu przyjadą to pozwolą im wrócić zapominając o nielegalnym pobycie tam.


    Takich jest niewielu ;) bo niestety taka nasza przypadłość że o ile Meksykanie i inni siebie kryją na wzajem to Polak Polaka pierwszy podpierniczy do urzędu emigracyjnego ;) Trochę o tym wiem bo mam rodzinę będącą w USA legalnie (loteria wizowa) i sam biznesowo kilka razy w roku tam bywam to się człowiek trochę nasłucha ;) Takich przypadków było sporo za PRL-u i powiem że niektórym się udawało wracać ;)
  • #12
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Są sklepy z używana elektroniką za grosze, na ten przykład. Mierniki Fluke, oscyloskopy cyfrowe Tektronix pierwszych serii po 100 bucksów, jest gdzie pobuszować dla Elektrodowicza :D :D Ale, musisz też wypełnić ESTA, zapłacić 16 dolców za to, że cię sprawdzą do pradziadka :cry: Generalnie, niewiele to się różni od wizy, poza cena i wizytą w konsulacie.
  • #13
    gabik001
    Poziom 37  
    andrzej20001 napisał:
    Po kaki ch... tam lecieć?? Dziadostwo i tyle. Chyba ze turystycznie ale ja wiem co tam oglądać??

    Mieszkam w Stanach trochę i zwiedzam pomału. A jest co. Kalifornia przepiękna, byłem na razie tydzień, to jak dla mnie 1/3 czasu na zobaczenie całej. Została mi też Arizona, Floryda, Alaska i zachodnia część Utah. Myślę że w trzech wyjazdach się zmieszczę. Ale to tak wybiegam do przodu ze 3 lata.
    Coż, dziadostwo... może i tak. Ale ja tam sobie żyję swoim życiem, pracuję, płacę podatki, dzieci się uczą i tłumaczę im, że zawsze mają do wyboru również Polskę (języka się uczą a jakże). Do PL co dwa lata latamy (jako że mojej żony cała rodzina tam jest) i jakoś leci. Może na stare lata na emeryturę wrócę do PL (przynajmniej taki plan jest) ale to jeszcze kawał czasu :)
  • #14
    tplewa
    Poziom 38  
    gabik001 napisał:

    Może na stare lata na emeryturę wrócę do PL (przynajmniej taki plan jest) ale to jeszcze kawał czasu :)


    To warto przemyśleć - ostatnio w PL był wujek i stwierdził jedno (ale tutaj drogo) ;)

    W zasadzie coś o czym wspomniał Krzysztof Kamienski z tym że dużo taniej (jak się przewiezie bez opłat) to można kupić i inne graty ;) Ja mam tam dużo taniej kupowane obiektywy Canona, trochę gratów od Apple itp. Z drugiej strony należy pamiętać że do cen które są w USA należy doliczyć podatek stanowy - o którym wiele osób zapomina jak patrzy na ceny ;) Choć on jest minimalny w porównaniu do tego jak sprowadzamy z USA i płacimy za przesyłkę (tutaj za zwyczaj takie 100$ to minimum bo mało której firmie chce się bawić.w jakieś tanie wysyłki i wysyłają spedycją) + cło + VAT ;) Ja w zasadzie to albo kupuję jak jestem w USA, albo zamawiam sobie na adres kuzyna i jak jestem to sobie od niego odbieram zamówione wcześniej graty...


    A co do zwiedzania to jest kwestia gustu kto co lubi, ale w sumie tam się znajdzie coś dla każdego - jak zostało wspomniane od oceanu po góry czy inne atrakcje czy to związane z przyrodą czy architekturą, kulinariami itp.
  • #15
    ta_tar
    Poziom 31  
    Madrik napisał:
    Jest to generalnie naprawdę wielki kraj i ma naprawdę mnóstwo atrakcji, których w 3 tygodnie jakie można tam spędzić turystycznie, nawet nie zdążysz uwzględnić na liście.,
    Trochę skróciłeś ten czas - masz na to 90 dni.
  • #16
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    Mam taki zamiar w przyszłym lub następnym roku zwiedzić trochę USA. Plan jest taki- najpierw zwiedzić od wschodu do zachodu jadąc główną północną autostradą, zwiedzić północne stany. Najlepiej i zarazem najtaniej będzie po przylocie kupić jakiś samochód, a po wycieczce znów odsprzedać. Warunkiem pojechania tam jest zebranie grupy powyżej 4 osób.
  • #17
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Jak dla mnie, chore jest to, że obywatele USA do większości krajów wjeżdżają bez wiz. A taki przysłowiowy "Kowalski" musiał się bujać po ambasadzie i dobre "zaplecze" mieć. Teraz "dymanie" będzie podwójne; kupisz bilet itd. , polecisz/popłyniesz a na miejscu kwit i z powrotem. Wolałbym wiedzieć zanim wyruszę, czy mnie wpuszczą czy nie. Odpłaciłbym tym samym, bez wizy obywatel USA wjazdu do Polski nie ma.
  • #18
    tplewa
    Poziom 38  
    ArturAVS napisał:
    Jak dla mnie, chore jest to, że obywatele USA do większości krajów wjeżdżają bez wiz. A taki przysłowiowy "Kowalski" musiał się bujać po ambasadzie i dobre "zaplecze" mieć. Teraz "dymanie" będzie podwójne; kupisz bilet itd. , polecisz/popłyniesz a na miejscu kwit i z powrotem. Wolałbym wiedzieć zanim wyruszę, czy mnie wpuszczą czy nie. Odpłaciłbym tym samym, bez wizy obywatel USA wjazdu do Polski nie ma.


    Ale nic się nie zmieniło... to że dostałeś promesę w Ambasadzie nie znaczy że cię nie cofną na lotnisku.

    Tak masz kilka problemów mniej pomijając już opłaty to czas jaki musisz poświęcić na wyjazd do ambasady bo niestety nie masz jej w każdym mieście. Do tego tłumaczenie konsulowi po co jedziesz itd.

    Natomiast to że amerykanie mogą sobie jeździć to jest normalne, jak to mówią większy może więcej. Inna sprawa są kraje że lepiej tam z amerykańskim paszportem nie jechać ;) tutaj np. mamy lepiej ;)

    Reasumując jak stać cię na wyjazd i na pobyt (masz na to gotówkę) oraz znasz angielski na tyle aby dogadać się tam na miejscu i nie palnąć jakiejś głupoty w stylu że jesteś terrorystą to nie powinno być problemów...
  • #19
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    tplewa napisał:
    to że amerykanie mogą sobie jeździć to jest normalne

    To nie jest normalne, to jest chore.
    tplewa napisał:
    Reasumując jak stać cię na wyjazd i na pobyt (masz na to gotówkę) oraz znasz angielski na tyle aby dogadać się tam na miejscu i nie palnąć jakiejś głupoty w stylu że jesteś terrorystą to nie powinno być problemów

    Byłem, po przylocie do Nowego Yorku oficer imigrations wbił "blachę" i do kraju. Nie ja jeden. W Kanadzie takich problemów nie miałem. Skoro mam wbitą w paszport ważną wizę, i nie naruszyłem jej warunków ( przemyt, praca na turystycznej itp. ) to muszą mnie wpuścić. Ale ten dziwny kraj za wielką wodą uważa się za pępek świata, i wszystko mu wolno. Ogólnie nie ma tam po co jechać, fakt jest wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia/obejrzenia, ale może zabraknąć czasu na zwiedzenie wszystkiego. W zasadzie, poza mniejszymi kosztami w kraju dla rodaków nic się nie zmieni...
  • #20
    tplewa
    Poziom 38  
    ArturAVS napisał:
    tplewa napisał:
    to że amerykanie mogą sobie jeździć to jest normalne

    To nie jest normalne, to jest chore.


    Kolego świata nie zmienisz... zawsze tak było że większy może więcej czy to w czasach współczesnych czy starożytnych... Czy to jest chore zależy jak oceniać ;)

    Inna sprawa już było powiedziane że to co się ma w paszporcie nie stanowi o tym czy zostanie się wpuszczonym, ale wybierając się do USA powinno się mieć o tym świadomość. Kolega widać nie zapoznał się dokładnie z procedurą no i potem niepotrzebne rozczarowanie. Ja bywam co jakiś czas, ale mam świadomość że mimo to że do tej pory nie było problemów to mogę kiedyś trafić na taką osobę która mnie nie wpuści...

    Dokładnie zostało powiedziane że nie wiele to zmienia, w zasadzie znika część upierdliwości bo opłaty są pomijalne licząc wszelkie koszta wyjazdu (jak dla kogoś stanowiły problem to powinien sobie taki wyjazd darować bo spora szansa że zostanie cofnięty). U nas to zostało nakręcone od lat i teraz co niektórzy jak słyszą to sikają po majtkach, a nie zapoznali się nawet dokładnie z tematem...
  • #21
    Tommy82
    Poziom 40  
    Procedura w ruchu bezwizowym dalej przewiduje jekieś zgłoszenie cześć ludzi pewnie tu może dostać odmowę.
    Natomiast część się pewnie prześliźnie i porblem będzie w USA. W najlepszym przypadku w zasadzie nic się nie zmieni i jak ktoś był z wjazdem do USA w czarnej to tam pozostanie. Smutno może być tym co przyjadą do PL i dowiedzą się o tym w PL.
  • #22
    Millaka
    Poziom 16  
    Ja to nie rozumiem jednego, u mnie do wjazdu do USA jest wymagany E-Paszport. Tam jest zapisane wszystko, od odcisków palców do wszystkiego innego.
    Wystarczy go zeskanować czytnikiem i już ten „oficer emigracyjny” wie wszystko o Tobie.
    Przy wyrabianiu takowego ma się możliwość na nie zgodzenie się na podanie wszystkich danych, tylko wtedy nie działa jako bezwizowy do USA.
    Jeśli w PL wystarczy wypełnić tylko jakiś formularz online, to pewnie naprawdę większość będzie zawracana z docelowego lotniska "do domu".
  • #23
    tplewa
    Poziom 38  
    Millaka napisał:

    Jeśli w PL wystarczy wypełnić tylko jakiś formularz online, to pewnie naprawdę większość będzie zawracana z docelowego lotniska "do domu".


    E-Paszport też nie gwarantuje ci że nie zostaniesz cofnięty ;) nie masz tam raczej danych czy jesteś terrorystą czy twoja wizyta może wiązać się z nielegalną pracą itp. itd. ;)

    Tam raczej działają na wyczucie patrzą jak się zachowujesz itp. (bardziej psychologia) niektóre dane są niejako tylko pomocnicze.

    Generalnie to temat rzeka i będzie z tego tasiemiec tak jak kiedyś było ogromne zamieszanie jak I-94 zmienił formę na elektroniczną z papierowej ;)

    Jak ktoś ma chęć pojechać niech jedzie i tyle ;) jak to mówił pewien "celebryta" szkoda strzępić r....

    W sumie więcej poczytać można tutaj:
    https://www.dhs.gov/visa-waiver-program

    i nie zapomnieć jeszcze o wypełnieniu ESTA ;)

    Choć zapewne będą o tym trąbić jeszcze w PL co i jak się załatwia ;)
  • #24
    ppc
    Poziom 15  
    W USA jest naprawdę turystycznie wiele do zobaczenia.

    Co do samego życia - ja wyjechałem ponad rok temu jako programista i nie narzekam. Mam ciekawą pracę, bdb zarobki. Żyję sobie i pracuję na spokojnych przedmieściach. Jest dużo przyrody, powietrze jest czyste, generalnie jest tu ładnie. Klimat dużo przyjemniejszy - dużo słońca. Mam perspektywy rozwoju. Nie obawiam się, że braknie ciekawej pracy. Ludzie mają ambicję robić coś więcej niż chlać co weekend. Moim zdaniem to fajny kraj dla inżynierów.

    Szczerze to nie widzę siebie w Polsce - brak perspektyw na dalszy rozwój(brak przemysłu wysokich technologii), życie w bloku(nienawidzę mieszkac w bloku) albo godzinne dojazdy. Syf w powietrzu, pół roku zimno i ciemno. Brak perspektyw na jakąkolwiek emeryturę. Upadająca służba zdrowia.

    Jedyne co to podróże do Polski mogłyby być krótsze to bym częściej rodzinę odwiedzał :)
  • #25
    atom1477
    Poziom 43  
    ArturAVS napisał:
    Jak dla mnie, chore jest to, że obywatele USA do większości krajów wjeżdżają bez wiz.

    No tak.
    Tyle że wina nie leży po stronie USA tylko innych państw. Bo to inne państwa decydują o tym czy wpuszczać amerykanów z wizami czy bez wiz.
    USA jedynie je jakoś nakłoniła do określonych działań (czyli do wpuszczania bez amerykanów bez wiz).

    Tak w ogóle to większość państw wymaga wiz (od Polaków i innych narodowości innych niż amerykańska). To po prostu efekt biurokracji i chęci kontroli.
    Kiedyś się podróżowało bez niczego. Ale władza chciała kontrolować i blokować podróżowanie, więc wprowadziła paszporty. Ludzie nadal chcieli podróżować więc powstały ruchy aby upowszechnić paszporty.
    A gdy każdy miał już paszport to nie było możliwości blokowania podróżowania. Więc powstały wizy.
    Teraz są ruchy żeby wizy były wydawane bez problemów.
    To jak to nastanie, to powstanie znowu jakiś nowy papier potrzebny do podróżowania.
    Bo jak każdy będzie miał paszport i wizę, to znowu nie będzie możliwości blokowania podróżowania, a władza chce blokować. Więc coś nowego trzeba będzie wprowadzić.
    Jakiego utrudnienia by nie odblokować to zawsze powstanie kolejna blokada.
    Efekt końcowy jest po prostu taki że jest coraz więcej biurokracji.

    A co do USA to tutaj można poczytać jak się USA zmieniło od lad '80 do dzisiaj:
    https://www.antiqueradios.com/forums/viewtopic.php?f=19&t=260977
    Temat elektroniczny.
    To już nie to USA co kiedyś.
    Turystycznie jest bardzo fajne, ale do życia i pracy coraz gorsze.
  • #26
    pikarel
    Poziom 32  
    ArturAVS napisał:
    tplewa napisał:
    to że amerykanie mogą sobie jeździć to jest normalne

    To nie jest normalne, to jest chore.

    To, że Amerykanie mogą przyjeżdżać do Polski bez wizy - według Ciebie jest chore, więc chore byłoby też to, gdyby Polacy mieli wolny wjazd do USA.
    Ciekawy masz sposób myślenia.

    Chore jest to, że tylko dlatego, że pracującemu na lotnisku bucowi z kompleksem szeryfa, bawiącemu się w domorosłego psychologa nie spodobała się czyjaś gęba - więc nie wpuści go do USA.
    Kompleks wyższości czy szeryfa ma każdy urzędnik, który znalazł się na stołku nie z powodu kompetencji, lecz przysług i pleców.
  • #27
    tplewa
    Poziom 38  
    pikarel napisał:

    Chore jest to, że tylko dlatego, że pracującemu na lotnisku bucowi z kompleksem szeryfa, bawiącemu się w domorosłego psychologa nie spodobała się czyjaś gęba - więc nie wpuści go do USA.
    Kompleks wyższości czy szeryfa ma każdy urzędnik, który znalazł się na stołku nie z powodu kompetencji, lecz przysług i pleców.


    Chore jest to że zbyt wiele osób na tle USA ma jakąś sraczkę jak by wyjazd tam był kij wie czym...
  • #28
    pikarel
    Poziom 32  
    Ja nie miałem i nie mam najmniejszej potrzeby wyjeżdżać do USA, więc kol.@tplewa twoja sraczka mi nie grozi.
    Pisałem o ludziach na niewłaściwych miejscach; są wszędzie, bo na calutkim świecie są buce.
  • #29
    tplewa
    Poziom 38  
    pikarel napisał:
    Ja nie miałem i nie mam najmniejszej potrzeby wyjeżdżać do USA, więc kol.@tplewa twoja sraczka mi nie grozi.
    Pisałem o ludziach na niewłaściwych miejscach; są wszędzie, bo na calutkim świecie są buce.


    Kolego ja nie pisałem konkretnie o tobie, ale o całej sytuacji z tymi wizami... To się ciągle od lat (cała błazenada kto te wizy wreszcie nam załatwi) a od ostatnich decyzji to można o tym przeczytać niemal wszędzie. Tak samo jak od lat można przeczytać jak taki program bezwizowy wygląda (bo identyczny dotyczy wielu krajów) i że nie jest to takie piękne jak by się niektórym wydawało...
  • #30
    Tommy82
    Poziom 40  
    @pikarel
    To też jest nie do końca tak że się komuś gęba nie spodoba choć istotnie pewnie i to się zdarza. Dla odrzuconego żadna różnica czy go odrzucili ze względu na czyjeś widzimisię czy nieujawnione przesłanki choć formalnie różnica jest.
    Nie na darmo chcą paszportów z danymi biometrycznymi, dostępu do urządzeń i tak dalej, takie ichniejsze NSA musi co najmniej udawać ze pracuje.