Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy oplaca sie kupic dysk SSD?

07 Lis 2019 21:11 165 11
  • Poziom 3  
    Posiadam komputer stacjonarny i chciałbym wymienić dysk z HDD na SSD i czy by jakoś go przyspieszyło w ten sposób? Komputer posiadam z takimi parametrami:
    Procesor i5 2400 4 rdzenie po 3.1GHz procesor karta graficzna od nVidia gtx650 2GB GDDR5 Ramu 8GB DDR3 płyta główna: Gigabyte H61M-DS2 DV
  • Poziom 39  
    Nie zastanawiaj się nawet.
  • Poziom 3  
    To znaczy? I najlepiej to z jaka pojemnością? I firmy ?
  • Poziom 23  
    Z pojemnością odpowiednią do założeń. A jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie co to znaczy - przejście na SSD znacząco zwiększy wydajność tego systemu, dla tej konfiguracji HDD to bardzo wąskie gardło. Ceny są w tej chwili takie, że spokojnie można startować od 240 GB, zakup mniejszego nie bardzo ma sens. W serwisie po sprawdzeniu kilku modeli konkurencji od dłuższego czasu masowo montujemy WD green, jak dotąd zerowa awaryjność. Z SSD jest jeden haczyk - o ile HDD często przed całkowitym padem daje oznaki końca żywota, awaria SSD najczęściej następuje znienacka i oznacza kompletny brak dostępu do danych (lub ich odzysk, którego koszty są kilkukrotnie wyższe niż w przypadku tradycyjnych napędów). Wyjścia są dwa - zostawić sobie HDD na backup ważniejszych danych lub robić takowy na zewnętrzny nośnik.
  • Poziom 3  
    zjo napisał:
    Z pojemnością odpowiednią do założeń. A jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie co to znaczy - przejście na SSD znacząco zwiększyć wydajność systemu, dla tej konfiguracji HDD to bardzo wąskie gardło. Ceny są w tej chwili takie, że spokojnie można startować od 240 GB, zakup mniejszego nie bardzo ma sens. W serwisie po sprawdzeniu kilku modeli konkurencji od dłuższego czasu masowo montujemy WD green, jak dotąd zerowa awaryjność. Z SSD jest jeden haczyk - o ile HDD często przed całkowitym padem daje oznaki końca żywota, awaria SSD najczęściej następuje znienacka i oznacza kompletny brak dostępu do danych (lub ich odzysk, którego koszty są kilkukrotnie wyższe niż w przypadku tradycyjnych napędów). Wyjścia są dwa - zostawić sobie HDD na backup ważniejszych danych lub robić takowy na zewnętrzny nośnik.

    Czyli ten byłby przykładowo odpowiedni?
    https://www.x-kom.pl/p/392107-dysk-ssd-wd-240gb-25-sata-ssd-green.html
  • Poziom 23  
    Dokładnie o tym modelu pisałem. Jeszcze jedno, sprawdź czy obudowa ma możliwość montażu napędu 2.5", jeśli nie, przydadzą się "sanki" umożliwiające jego montaż w zatoce 3.5". Ich koszt to dosłownie kilka, góra kilkanaście złotych.
  • Poziom 3  
    zjo napisał:
    Dokładnie o tym modelu pisałem. Jeszcze jedno, sprawdź czy obudowa ma możliwość montażu napędu 2.5", jeśli nie, przydadzą się "sanki" umożliwiające jego montaż w zatoce 3.5".

    Dobra. Sprawdzę to jutro, w razie co mógłbym prosić o jakąkolwiek pomoc?
  • Poziom 23  
    Chcesz migrować czy instalować system na czysto? Szczerze mówiąc, jeśli nie ma konieczności zachowania konfiguracji, preferuję postawienie systemu na nowo. Windowsom to zawsze dobrze robi... Przy okazji, sanki w x-komie (i nie tylko) są dostępne.
  • Moderator - Komputery Serwis
    WD Green to bardzo podstawowy dysk, korzysta z odchudzonego (bez pamięci cache DRAM) kontrolera SM2258XT (czterokanałowy, więc mogło być jeszcze gorzej). Pamięci TLC starszej generacji od Sandiska. Dużo lepiej w tej samej cenie kupić Plextor M8VC (w Xkomie 139zł). Również jest on oparty na kontrolerze SMI, nawet dość podobnym, bo SM2258 (tyle że w Plextorze nie ma literek XT w oznaczeniu, co oznacza, że nie jest to wykastrowana wersja kontrolera i dysk ma bufor DRAM, który usprawnia jego pracę). Dysk ten jest sparowany z trochę lepszymi pamięciami TLC3D Toshiby.

    Wydajnościowo (głównie ze względu na cache DRAM) Plextor będzie lepszy.

    Bez sanek też da się zamontować taki dysk, wystarczy go na dwie śruby w zatoce 5.25'' przykręcić. Albo gdziekolwiek indziej. Waży 10 gram, nie ma ruchomych elementów, może być tak zamontowany i nic mu się nie stanie. Obudowa się nie powygina pod jego ciężarem.
  • Poziom 23  
    Cytat:
    Bez sanek też da się zamontować taki dysk, wystarczy go na dwie śruby w zatoce 5.25'' przykręcić. Albo gdziekolwiek indziej. Waży 10 gram, nie ma ruchomych elementów, może być tak zamontowany i nic mu się nie stanie. Obudowa się nie powygina pod jego ciężarem.

    Ale estetyka trochę cierpi, poza tym ja osobiście jakoś nie lubię takiego stykania. Za parę złotych można to zrobić porządnie.
  • Moderator - Komputery Serwis
    Jeśli ktoś to ma oglądać i podziwiać to owszem. Jeśli ma być to sprawnie zamontowane i działać - to też będzie to działać dobrze. W zasadzie jest to i tak przesłonięte blachą, więc aż tak nieestetycznie to i tak nie wygląda.

    Jak Autor ma nową obudowę - problemu nie będzie. Jak ma starą to niech sobie kupi blachę, albo i nie - jak tam woli. Obie opcje będą działać tak samo.
  • Poziom 23  
    W kwestii działania nie polemizuję. Jeśli chodzi o resztę - tak jak mówię, jeśli jest możliwość to wolę wykonywać swoją robotę porządnie. O opinię trzeba dbać, a jakoś nie lubię sobie wyobrażać kogoś, kto po mnie otworzy komputer i krzyknie coś w stylu "Panie, kto panu taką kaszanę tu zrobił?!". Daleko nie szukając - wiązki w obudowie też można uporządkować i pospinać, a można rzucić luzem. W obu przypadkach sprzęt będzie działał. Na zewnątrz, w przypadku obudowy z pełnymi ścianami też nie widać. Ale trochę wstyd... Poza tym w tym przypadku to kwestia 15 krajowych dukatów.