Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Opel Astra G Kombi (F35)Z14XE - Brak mocy, traci prędkość pod górkę nawet przy w

09 Lis 2019 23:25 360 6
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich którzy dotrą do tego postu. Z góry dzięki za chęć pomocy.

    Opel Astra G 1.4 Z14XE 90KM czysta benzyna

    Mam problem z moją gablotą mianowicie tak jak w tytule, auto się toczy, nie jedzie. Przeczytałem mnóstwo postów na ten temat o bardzo podobnych przypadkach jednak moja historia z tą usterką delikatnie się różni. Zacznę od początku, opel po zakupie śmigał aż miło bez problemu sunął 165km/h mocy wystarczało, żaden pagórek nie robił na nim wrażenia jednak po dłuższej eksploatacji zaczął tracić na mocy więcej palić jak palił 8l/100km to mamy teraz wynik 10,5l/100km. Jeżdzę nim czasami dłuższe trasy ok. 250km i tam ma okazje przetestować go na obwodnicy. Co zaobserwowałem, mianowicie każdy wyjazd powiedzmy co około 2 miesiące skutkował tym że trasa tym autem się wydłużała taki sam styl jazdy jak zawsze a on po tych przerwach osiągał coraz mniejszą prędkość maksymalną, 140km/h potem 120km/h, aż w końcu zszedł do 100km/h i przy porządnym pagórku potrafi zbić prędkość o jakieś 20 jednostek gdzie pedał gazu jest w tym samym położeniu. Zacząłem się zastanawiać gdzie może leżeć problem, gdy zajrzałęm pod maske mój wzrok przykuł pewien patent który jakiś pseudo mechanik zastosował, 2 zawory EGR. Jeden podłączony przykecony na jedno ucho do drugiego zamontowanego chyba jako zaślepka. Po tym odkryciu jak najszybciej kupiłem nowy zawór EGR firmy GETZ, przy montażu pękło jedno ucho w podstawce ponieważ było już nadwyrężone powyższym patentem. Załątwiłem podstawkę dałem kolektor oraz podstawke do piaskowania, wyczyściłem z nagaru wloty, oraz przepustnice, ponieważ tam ponoć wypiaskować się nie dało i zakłądamy. Po złożeniu tego wszystkiego w całość z nowym EGR na pokładzie opel odpalił i wziąłem go na troszkę wyczynową przejażdżkę jednak osiągi dalej fatalne rozpędza się pół dnia i pół nocy obroty rosną bardzo wolno maksymalnie ile udało mi się wyciągnąć na drugim biegu ton 80km/h i 5 tyś obrotów , dźwięk przytłumiony przy szybszym wciśnięciu pedału gazu a po powrocie z testu na biegu jałowym gdy chwile odpoczął postał odpalony, oczywiście szanowny pan check engine na desce i silnik stopniowo zaczął sam przygasać poprzedzając to wszystko takim zachowaniem jakby wypadał zapłon bardzo nierówna praca. Wpadło mi do głowy, że musiał się jakimś cudem sam zdławić a jedyne co mogło go zdławić to spaliny więc odpiąłęm wąż od odmy a tam przy dodawaniu gazu wypluł okazałą ilość dymu, gdzie z tego co mi wiadomo nie powinno pojawiać się go zbyt wiele. Zacząłem drążyć dalej temat, szukam odmy może coś nie tak może zapchana przeczyszcze zobacze, na chłopski rozum wąż od odmy odpięty więc wychodzi z odmy tak?. więc demontuje pokrywę zaworów a tam na odwrocie nic co można odkręcić żadnego dostępu do filtra jakiego czy wlotu podpowiedzcie panowie może wiecie coś na ten temat ja nie znalazłem nic ...na razie tutaj zaprzestałem bo nie mogłem znaleźć nowej pokrywy a używka niepewna co robić dalej od czego zacząć a zapomniałbym byłem też ostatnio na kompresji wyniki raczej pozytywne po 18 latach jazdy 12-13Bar,
    Ja wiem że bolączką tych silników jest wyrabiający się klin kole zębatym wału korbowego jednak tutaj wszystko ok., błędów brak. Chciałem jak najlepiej potrafię opisać problem i mi lektura wyszła. Czekam na jakieś rady. Pozdraiwam

    P.S: Jeżeli post nie w tym dziale to sorry nowy tu jestem.
    Dodam też że na biegu jałowym gdy próbuję osiągnąć pełęn zakres obrotów wciaskając gaz w podłogę to nie dochodzi to do skutku, max 5,5-6 tysięcy obrótów z każdą kolejną próbą coraz mniej stopniowo 4 tysiące potem 3 tysiące aż za czwartym razem wyskakuje błąd prekości własnej pojazdu ikonka samochodu z kluczem i utrzymuje się dopóki go nie skasuje. W dodatku obroty rosną bardzo wolno i słychać jakby coś go blokowało dławiło. Myślałem jeszcze nad sondą lambda.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    SlowMotionOpel napisał:
    W dodatku obroty rosną bardzo wolno i słychać jakby coś go blokowało dławiło. Myślałem jeszcze nad sondą lambda.

    Miałem podobną sytuację w innym aucie, winowajcą okazał się nadtopiony katalizator który zdławił przepływ spalin.
  • Poziom 2  
    Dzięki wielkie Panowie za wskazówki. W tygodniu przystąpię do weryfikacji tych podzespołów, filtr paliwa na pewno wymienię może od razu byście polecili jakiej marki zakupić zastanawiałem się nad BOSHEM.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Skoro w silniku benzynowym był problem z EGRem, to musiał ostro kopcić, dlatego też podejrzewałbym zatkany wydech. Wykręć sondę lambda i spróbuj się kawałek przejechać (to da ujście spalinom przed katalizatorem).
  • Poziom 2  
    Sprawa się rozwiązała i okazała się dosyć prosta w naprawie jednak kosztowna. Stopiona platyna+pęknięty kolektor wydechowy najwidoczniej od ciśnienia . Wymiana kata na nowy i po sprawie lata jak głupi dzięki wielkie za pomoc. Sprawa rozwiązana, temat do zamknięcia . Pozdro.
  • Poziom 2  
    Sprawa się rozwiązała i okazała się dosyć prosta w naprawie jednak kosztowna. Stopiona platyna+pęknięty kolektor wydechowy najwidoczniej od ciśnienia . Wymiana kata na nowy i po sprawie lata jak głupi dzięki wielkie za chęć pomocy. Sprawa rozwiązana, temat do zamknięcia . Pozdro.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wymiana uszkodzonego kolektora wydechowego na nowy.