Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 by damian1115

damian1115 12 Lis 2019 16:12 5082 41
  • Jak każdy elektronik, w moim przypadku hobbysta, pragnie wzbogacić swój warsztat w kolejny sprzęt ułatwiający mu życie. Do tej pory posługiwałem się dosyć prymitywnym, w moim wykonaniu, zasilaczem regulowanym opartym na układzie LM 317. Postanowiłem zbudować coś bardziej praktycznego, skupiłem się więc na zasilaczu z tego tematu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1464016.html
    Tak naprawdę to analizowałem kilka schematów i rozmieszczeń elementów na płytkach, zanim poskładałem ten oto zasilacz, ale faktyczny wzór płytki skopiowałem od kolegi,, Lukasz15xx" który to wzór wrzucił w tym poście:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=9254898#9254898
    Nie jest to może szczyt marzeń dla zawodowca, ale w moim wypadku jest to całkiem przyzwoity i mało skomplikowany zasilacz, w sam raz na moje potrzeby.
    Moje dzieło przedstawiam na tych oto zdjęciach:
    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 by damian1115 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 by damian1115 Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 by damian1115
    Do budowy zasilacza użyłem transformatora TS 120/14, dającego napięcie 2x24V oraz prąd 2x2,2A oba uzwojenia wtórne połączyłem równolegle i dało mi to całkiem przyzwoitą podstawę do tego przedsięwzięcia.Mostek GBU 10M. 30V i 4,4A, po wyprostowaniu i kondensatorach. Tranzystory to: sterujący, jak na schemacie BC 337, wykonawczy z kolei to IRF 9540, a wspomaga go 2SC 4288A. Oba te tranzystory umieściłem na dosyć sporym radiatorze z jakiegoś procesora, zaopatrzonym w wentylator.
    Obudowa którą wykorzystałem, nieco wcześniej służyła mi jako obudowa do wzmacniacza, a jeszcze wcześniej była częścią jakiegoś starego komputera. Ze względu na dużo pustego miejsca w jej wnętrzu, postanowiłem je jakoś wykorzystać.
    Przeczytałem ciekawy temat kolegi,, elektryku5".
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1920794.html
    Znowu prosta konstrukcja, i ciekawe rozwiązanie. Jako że wcześniej lutowałem lutownicą transformatorową postanowiłem zbudować sobie tą stację. Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę, to właśnie dzięki tej stacji powstały te projekty które prezentowałem wcześniej jako DIY.
    Na boku obudowy umieściłem gniazdo do kolby lutowniczej, przełącznik który umożliwia korzystanie ze stacji, albo z zasilacza. Znajdują się tam również dwa wtyki bananowe w które w każdej chwili mogę podpiąć multimetr i odczytać temperaturą z termopary.
    Dzięki tym dwóm tematom stałem się posiadaczem zasilacza laboratoryjnego 0...30V / 0...3A, oraz ,,prostej stacji lutowniczej za niewielkie pieniądze".

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    damian1115
    Poziom 22  
    Offline 
    damian1115 napisał 612 postów o ocenie 119, pomógł 40 razy. Mieszka w mieście Katowice. Jest z nami od 2013 roku.
  • #2
    ArturAVS
    Moderator HydePark/Samochody
    Fajnie że działa. Bałagan wewnątrz, mogłeś lepiej rozplanować położenie poszczególnych bloków. Te kontrolki muszą tak "bić po oczach" ?
  • #3
    Piotrek1970
    Poziom 17  
    Jak już napisał ArturAVS: "fajnie że działa", ale przy takim transformatorze to aż się prosi o wykonanie zasilacza symetrycznego [!]. Dlaczego, każdy młody elektronik hobbysta idzie na taką łatwiznę i poświęci trochę czasu na przeanalizowanie swoich zainteresowań obecnych i planów na przyszłość. Za kilka miesięcy będziesz chciał spróbować swoich sił w technice audio i co -zabraknie Ci regulowanego napięcia ujemnego do zasilania np. wzmacniacza operacyjnego lub końcówki mocy w układzie przeciwsobnym... i klops.
    Mam nadzieję, że za jakiś czas zobaczymy taki zasilacz w Twoim wykonaniu, a dodatkowo uwzględnisz w nim niektóre uwagi dotyczące "bałaganu".
    Życzę dalszych sukcesów.

    Piotrek
  • #4
    damian1115
    Poziom 22  
    Najpierw odniosę się do bałaganu.
    Jeżeli mam być szczery to myślałem sobie że udało mi się wszystko ładnie poukładać, widać nie mam poczucia estetyki. A tak na poważnie to nie miałem pomysłu jak to w środku umocować, obudowa jest obszerna, ale możliwości mocowania trochę ograniczone. Dlatego poszedłem na łatwiznę, i wszystko przykręcałem do boków obudowy.
    Kontrolki są troszeczkę za jasne, ale sam jestem ciekawy dlaczego te od zasilacza tak biją po oczach, a te od stacji są raczej umiarkowane. Może to wina kąta pod jakim robiłem te zdjęcia.
    Piotrek1970 napisał:
    Dlaczego, każdy młody elektronik hobbysta idzie na taką łatwiznę i poświęci trochę czasu na przeanalizowanie swoich zainteresowań obecnych i planów na przyszłość. Za kilka miesięcy będziesz chciał spróbować swoich sił w technice audio i co -zabraknie Ci regulowanego napięcia ujemnego do zasilania np. wzmacniacza operacyjnego lub końcówki mocy w układzie przeciwsobnym... i klops.

    Zgadzam się z Tobą w 90-ciu %, bo już myślę o budowie następnego zasilacza. A te 10% To na to bo już wcale nie taki młody, ale hobbysta.
  • #5
    Świr
    Poziom 34  
    Minus za niebieskiego LEDa.
  • #7
    spec220
    Poziom 13  
    O ile układ jest zgodny ze schematem, to wygląda na to, że stopień mocy jest negowany jedynie przez R9. Ciekaw jestem jak wygląda harmoniczna napięcia wyjściowego przy MAX obciążeniu.
    Sytuacja inaczej wygląda dla końcówki mocy z zastosowaniem tranzystorów bipolarnych pracujących w układzie darlingtona, a inaczej dla tranzystorów unipolarnych.

    Z resztą, dla potrzeb amatorskich to i stabilizacja z użyciem TL431 w zupełności jest wystarczająca.
  • #8
    damian1115
    Poziom 22  
    spec220 napisał:
    O ile układ jest zgodny ze schematem,

    Powiem Ci jak to wygląda odnośnie tego schematu. Wrzucam dwa linki z tych postów które ja napisałem w temacie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17847735#17847735
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17848149#17848149
    Tak to mniej więcej wyglądało, a teraz foto tego schematu:
    Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533 by damian1115
    Na schemacie z tego zdjęcia, nie wykorzystałem ,, Elektronicznego sterownika wentylatorów" oraz przełączania uzwojeń transformatora, bo takie miało być zastosowanie tego układu na schemacie. Natomiast reszta jest bardziej zbliżona do tego właśnie schematu ze zdjęcia. Do budowy tego zasilacza korzystałem z wielu schematów, które na tyle ile pozwalała mi wiedza analizowałem i wyciągałem wnioski.
  • #9
    spec220
    Poziom 13  
    To tak

    1) Tranzystor T3 jest negowany poprzez rezystancję 2K, w obwodzie emitera T2 siedzi rezystor 1K (sporo), i z drugiej strony samo źródło odniesienia (7805).... Sumując, to nie wiem czy nie lepszym rozwiązaniem było by bezpośrednie sterowanie stopnia mocy ze wzmacniacza poprzez rezystor 100R (schemat trzeba trochę przerobić) zamiast 7805 TL431, albo IFET jako źródełko odniesienia.
    2) Pojemność 20mF dla 3A ? hmm. Z takiej filtracji można spokojnie wyciągnąć a i od 10-15A
    damian1115 napisał:
    Na schemacie z tego zdjęcia, nie wykorzystałem ,, Elektronicznego sterownika wentylatorów" oraz przełączania uzwojeń transformatora, bo takie miało być zastosowanie tego układu na schemacie.

    Skoro nie ma przełączania uzwojeń trafo, to i pojemność może być mniejsza, aczkolwiek w tym przypadku od nadmiaru filtracji głowa nie boli (mniejsze tętnienia przy pełnym fulu)
    3) brak diody zenera zabezpieczającej bramkę T3 Wzmacniacz co prawda zasilany napięciem 16V, jednak w przypadku jakiegoś zakłócenia bramka T3 może dosrać "kopa" z kolektora T2 (Vgs T3 wynosi +/-20v )

    Tyle tak na pierwszy rzut oka. Może inni coś dopowiedzą (mają więcej czasu na analizę)
  • #10
    fred114
    Poziom 12  
    Może Kolega zdradzić gdzie nabył ten stabilizator SN1533 ?. Szukałem w internecie ale nic takiego nie znalazłem w ofercie nawet u Chińczyka
  • #12
    damian1115
    Poziom 22  
    Dziękuję koledze,, spec220 "za uwagi dotyczące projektu. Na tak dogłębną analizę tego schematu nie mogłem sobie pozwolić, ze względu na bardzo małe doświadczenie w projektowaniu układów. Budując ten zasilacz zdałem się na doświadczenie, i toczącą się dyskusję biorących udział w tym temacie. Przeczytałem go kilka razy w całości i parokrotnie na wyrywki, żeby w miarę dobrze zrozumieć w czym rzecz. Nie mniej jednak wyciągnę wnioski z uwag kolegi, za które dziękuję.
  • #14
    damian1115
    Poziom 22  
    Tego testu nie robiłem. Wstawiłem amperomierz w szereg, i jak ustawię napięcie to widzę ile każdy odbiornik pobiera prądu. Jeżeli za mało ustawię prądu, to zaświeca się czerwona kontrolka na zasilaczu, i wtedy daję więcej. Po prostu nie mam amperomierza na rezystorze pomiarowym.
  • #21
    spec220
    Poziom 13  
    Grzegorz_madera napisał:
    Oczywiście. Tak jak napisałem wcześniej, czyli ustawiasz napięcie na maks, ograniczenie prądowe ustawiasz na 20mA i podłączasz LED. Ma się zaświecić.

    Albo od razu pójdzie z dymem....
    Zasilacz być może wyrobi, jednak jeżeli kolega coś podpowiada, to najpierw należy zerknąć na schemat układu... Kondensator C20 (osobiście na czas takiego testu proponuję zdemontować, bo zapewne nie wszystkie LEDy wytrzymają 100uF dla max wysterowania nap. wyjściowego)

    Dodano po 1 [minuty]:

    damian1115 napisał:
    Albo jeszcze inaczej, ustawić napięcie załóżmy na napięcie diody, prąd ustawić do świecenia diody, a później zwiększyć napięcie na maksa.

    Ale wtedy nie sprawdzisz szybkości z jaklą reaguje stabilizator (dynamiki)
  • #23
    spec220
    Poziom 13  
    Grzegorz_madera napisał:
    No właśnie zerknąłem do oryginalnego schematu pana Bartłomieja i tam jest 10 µF. Ale uwaga cenna.

    Przy 24V to i 10uF może okazać się zabójcze dla niektórych LED-ów, ponadto na schemacie którym kierował się autor jest 100uF
  • #24
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    damian1115 napisał:
    myślałem sobie że udało mi się wszystko ładnie poukładać,
    Masz rację... myślałeś... :) A na poważnie; płytka na której jest zaledwie kilka elementów musi być naprawdę taka wielka? Przecież przy odpowiednim jej zaprojektowaniu mogłeś zaoszczędzić co najmniej połowę miejsca... Pamiętaj na przyszłość - Im mniej kabelków wewnątrz tym lepiej. Płytka musi być więc tak zaprojektowana, żeby jak najwięcej na niej zmieścić, jednocześnie zmieścić w sensowny (dopasowany do reszty elementów - np. dojście napięcia z transformatora powinno być blisko niego) sposób. Prócz tego im więcej elementów zmieścisz na płytce, tym mniej zajmie ona miejsca bo unikasz plątaniny kabli a do tego w razie "W" masz łatwiejszy do niej dostęp.
    Jaki jest obieg powietrza?

    P.S. Na skali temperatura kończy się na 300*C... a co dalej?
  • #25
    damian1115
    Poziom 22  
    Z tyłu obudowy są dosyć spore otwory, pozostałość po gniazdach wyjściowych ze wzmacniacza, są na przeciwko wentylatora, który jest zamontowany na radiatorze, jest ich sześć. Wentylator odsysa powietrze z radiatora. Na przeciw transformatora są jeszcze dwa otwory.
    To prawda skala na stacji kończy się na 300*C, wyskalowałem ją tak bo wyższych temperatur raczej nie używam. Poza tym to była taka stacja tymczasowa, która pomogła mi w realizacji moich poprzednich DIY. Ten projekt zrobiłem jako pierwszy z tych które już przedstawiłem. Jeżeli zaistnieje taka potrzeba, to do tych wtyków bananowych z boku obudowy mogę podłączyć multimetr, i odczytać temperaturę z termopary.
    Mam jeszcze takie pytanie odnośnie tego testu z diodą, bo z tego co wnioskuję to lepiej go nie przeprowadzać, czy jednak tak?
  • #26
    spec220
    Poziom 13  
    damian1115 napisał:
    Mam jeszcze takie pytanie odnośnie tego testu z diodą, bo z tego co wnioskuję to lepiej go nie przeprowadzać, czy jednak tak?

    Dla świętego spokoju możesz przeprowadzić taki test (najwyżej usmażysz jakąś tam odzyskaną diodę LED ze złomu) Tylko pamiętaj o zdemontowaniu kondensatora C20, zaś C19 też można tymczasowo podmienić na 10nF albo mniejszy.
    A i jeszcze zanim przystąpisz do jakichkolwiek testów, to sprawdź czy możesz stabilnie ustawić te 20mA (wepnij multimetr), bo ze stabilnością dla wartości 20mA biorąc pod uwagę max zakres 3000mA może wystąpić problem na kiepskich potencjometrach (przy dolnej i górnej granicy potrafią "trzeszczeć").
    Osobiście tymczasowo wrzuciłbym jakiś rezystor, albo potencjometr precyzyjny. (w dobrych zasilaczach dziesiątki, setki, albo tysięczne reguluje się po przez zmianę zakresu dla większej rozdzielczości nastaw) Można też zastosować szeregowe połączenie kilku potencjometrów, ale i tu też jest ryzyko wystąpienia "trzasków"
  • #27
    damian1115
    Poziom 22  
    Troszeczkę mi się to komplikuje.
    Jak ustawiam na zwarciu, na zasilaczu 20 mA, to na multimetrze pokazuje mi 197 mA, ale dioda świeci przy napięciu 2V; i jak w tym czasie podniosę napięcie do około 20V, to diody nie pali, tylko zmienia kolor i się rozjaśnia.
    A z kolei jak ustawię na multimetrze 20 mA to na zasilaczu żarzy się czerwona dioda świadcząca o braku stabilności prądu muszę ustawić na około 25 mA ,wtedy kontrolka gaśnie, ale jak w tym czasie podniosę napięcie do około 20V to nic się nie dzieje.Dioda świeci jak świeciła.
    W obu przypadkach doświadczenie przeprowadzałem na zasilaczu bez wymontowywania wspomnianych kondensatorów. Nie chcę za bardzo już ingerować w układ, a pomyślałem co tam dioda.
    Proszę o opinię, jakie nasuwają się wnioski.
  • #28
    Grzegorz_madera
    Poziom 33  
    Jak zwiększasz napięcie na podłączonej diodzie to zasilacz nadąża, bo nie jesteś w stanie tak szybko kręcić potencjometrem. Spróbuj po podniesieniu napięcia do tych 20V odłączyć i z powrotem podłączyć LED-a. Wtedy zobaczysz czy normalnie się zaświeci, czy przepali.
  • #30
    ArturAVS
    Moderator HydePark/Samochody
    damian1115 napisał:
    brak stabilności prądu.

    Chyba właśnie ograniczenie sygnalizuje. Daj w szereg z diodą miliamperomierz i obserwuj wskazania, jeśli mimo zwiększania napięcia wskazania nie wzrosną, to ograniczenie działa.