Dzień dobry moi drodzy,
Szukam rozwiązania problemu i ostatecznie posunąłem się do napisania tego posta.
W skrócie:
Pacjent to Kia Ceed z 2014 roku z silnikiem 1.6CRDi czyli klekot.
Sytuacja wygląda tak: Wkładam kluczyk i przekręcam zapłon w pozycję II, czyli święcą mi się wszystkie kontrolki na zegarach - tak jak być powinno.
Przekręcam kluczyk dalej, by auto odpalić, a tu słychać tylko "cpyknięcie" jakby przekaźnika i auto traci całkowicie prąd. Gasną zegary i nie idzie nic zrobić. Znalazłem chwilowe rozwiązanie. Na akumulatorze na "plusie" jest zamontowana taka skrzyneczka:
Jej delikatne poruszenie skutkuje tym, że prąd wraca. Czasem by auto odpalić wystarczy raz poruszać tą skrzyneczką, a czasem zajmuje to kilka minut i kilka prób odpalenia. Rozwiązaniem na kilka dni okazało się rozebranie tej skrzyneczki i przeczyszczenie wszystkich styków - niestety problem powrócił.
Problem nasila się przy pogodach jakie obecnie mamy, czyli zimno i mokro.
Szukam rozwiązania problemu i ostatecznie posunąłem się do napisania tego posta.
W skrócie:
Pacjent to Kia Ceed z 2014 roku z silnikiem 1.6CRDi czyli klekot.
Sytuacja wygląda tak: Wkładam kluczyk i przekręcam zapłon w pozycję II, czyli święcą mi się wszystkie kontrolki na zegarach - tak jak być powinno.
Przekręcam kluczyk dalej, by auto odpalić, a tu słychać tylko "cpyknięcie" jakby przekaźnika i auto traci całkowicie prąd. Gasną zegary i nie idzie nic zrobić. Znalazłem chwilowe rozwiązanie. Na akumulatorze na "plusie" jest zamontowana taka skrzyneczka:
Jej delikatne poruszenie skutkuje tym, że prąd wraca. Czasem by auto odpalić wystarczy raz poruszać tą skrzyneczką, a czasem zajmuje to kilka minut i kilka prób odpalenia. Rozwiązaniem na kilka dni okazało się rozebranie tej skrzyneczki i przeczyszczenie wszystkich styków - niestety problem powrócił.
Problem nasila się przy pogodach jakie obecnie mamy, czyli zimno i mokro.