Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody

13 Lis 2019 04:27 567 15
  • Poziom 9  
    Cześć

    Mógłby ktoś zerknąć na mój opis instalacji. W sensie, czy jest ona poprawna.
    Szukam podobnych tematycznie wątków od ok. tygodnia, ale nie znalazłem.

    W skrócie:

    Chciałbym wykorzystać piec węglowy, który jeszcze jest i paląc w nim odgórnie, dogrzewać wodę w bojlerze.
    Po zmianie taryfy w Tauronie na G12W, głównym źródłem ogrzewającym wodę w bojlerze, będzie grzałka elektryczna.

    Centralne ogrzewanie zasila piec gazowy - kondensacyjny Junkers CW400. Działa bez zarzutu, grzeje, więc na razie w kwestii C.O., jest dobrze. Niczego na chwile obecną nie chcę zmieniać.

    Podłączenie tego pieca, rozważałem w dwóch wariantach: 1. Układzie otwartym 2. Układzie zamkniętym
    Piec posiada moc grzewczą w okolicach 25 kW - był robiony trzydzieści lat temu na zamówienie i jest jeszcze w niezłym stanie.
    Bojler, zasobnik jest nowy, marki Weber o pojemności 300 litrów z jedną wężownicą.

    Wstępny, założony przeze mnie schemat to:

    Zasilanie > zimna woda wodociągowa z filtrów > zawór zwrotny > zawór odcinający, kulowy > reduktor > naczynie przeponowe 25 litrów > zawór odcinający, kulowy > zawór bezpieczeństwa ~ 4 Bary > zawór spustowy > podłączenie do wpływu bojlera

    Wypływ ciepłej wody użytkowej > ... coś mi tu "chodzi jeszcze po głowie" > podłączenie "do kranów"

    Zasilanie wężownicy ciepłą wodę z pieca, rurami stalowymi, ocynkowanymi 3/4" > odpowietrznik > zawór bezpieczeństwa 1,5 lub 2,5 Bara ...

    Wypływ z wężownicy bojlera - powrót wody do pieca > zawór spustowy > pompa obiegowa + sterownik wyłączający pompę > naczynie przeponowe 18 litrów > ewentualny, kolejny zawór bezpieczeństwa

    Wygląda na to, że byłby to układ zamknięty z 30 - 50 -60 litrami wody, ogrzewającej, tylko i wyłącznie samą wężownicę w bojlerze.
    Z tego co czytałem, musiałbym chyba zastosować jakiś zawór dwu funkcyjny, schładzający ... lub jakieś inne rozwiązanie.

    Druga opcja to zrobienie układu w pełni otwartego, jak w C.O. z np. 10-cio litrowym zbiornikiem wyrównawczym, z którego wypuściłbym rurę na zewnątrz budynku - przez "martwe" okienko.

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody


    Dodano po 2 [godziny] 45 [minuty]:

    Uzupełniając jeszcze graficznie, przedstawiam poniżej swoje dwa wstępne rozwiązania.

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody

    P.S.
    "STARY DOBRY PIEC" w znaczeniu "JESZCZE W NIEZŁYM STANIE"
  • Moderator HydePark/Samochody
    Cokolwiek zrobisz, nie ma to sensu. To piec fizyczny, więc nie masz nad nim kontroli. A sam bojler to zbyt mały odbiór ciepła. Instalacja w układzie zamkniętym odpada. Jedyne sensowne rozwiązanie, to podłączenie tegoż pieca równolegle do gazowego, i używanie tylko w razie awarii.
  • Poziom 42  
    To piec, czy kuchnia kaflowa?
  • Poziom 9  
    PIEC - jest to stalowy piec centralnego ogrzewania, znajdujący się w piwnicy - kotłowni.

    Dlaczego to rozwiązanie jest bez sensu przy paleniu odgórnym? Po prostu, zamiast trzech lub pięciu szufel przykładowego, eko groszku, węgla itp., wrzucę jedną i rozpalę go od góry.
    Całość, wypalałaby się długo i równomiernie.

    Moje założenie jest takie, że piec będzie tylko i wyłącznie DOGRZEWAŁ wodę w bojlerze. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to generalnie, jazda samochodem jest równie niebezpieczna ... jeśli nie bardziej.

    Przy takim rozwiązaniu, czyli przykładowej, jednej szufli węgla lub innego źródła i rozpałce ułożonej od góry, widzę same korzyści:

    1. Długie i równomierne dopalanie - wypalanie, brak sadzy, czarnego dymu itd. Wszystko jest spalone niemal w całości.
    2. Święty spokój.
    3. Stała, jednakowa porcja opału wrzucanego do pieca.
    4. Brak zależności od warunków zewnętrznych. Nie miałoby dla mnie znaczenia, czy na dworze jest -5 czy +15 st. C. Zawsze wrzucałbym do niego jednakową, bezpieczną ilość opału, gdyż zadaniem pieca, byłoby tylko i wyłącznie dogrzewanie wody w bojlerze.
    5. Niższe rachunki za energię elektryczną.

    Chodzi mi tylko o uwagi, dotyczące mojego rozwiązania w kwestii samej instalacji. Setki milionów ludzi paliło i pali do dzisiaj w podobnych piecach od końca wojny. Nie byłoby tej całej nagonki, gdyby ludzie nie spalali wszystkiego, co popadnie - w tym opakowań, odpadów i plastyków.

    Jest to rozwiązanie tymczasowe i później zostanie zmienione. Chciałbym wykorzystać, jeszcze to co jest.
  • Pomocny post
    Moderator HydePark/Samochody
    Amino13 napisał:
    Setki milionów ludzi paliło i pali do dzisiaj w podobnych piecach od końca wojny.

    Tak, tylko nie podgrzewają:
    Amino13 napisał:
    30 - 50 -60 litrami wody

    Sam nie raz w lato na poprzedniej lokalizacji zamykałem zawory żeby mieć tylko ciepłą wodę, i uwierz mi; trochę rozpałki + szufelka lub dwie węgla potrafiły wodę zagotować. W piecach fizycznych bez żadnej automatyki nie wolno stosować układu zamkniętego, i żaden zawór bezbieczeństwa tu nie pomoże. Upierasz się żeby trzymać bombę w piwnicy, to trzymaj. Twoja wola.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Amino13 napisał:
    PIEC - jest to stalowy piec centralnego ogrzewania, znajdujący się w piwnicy - kotłowni.
    Można tak zrobić, ale układ powinien być otwarty z naczyniem wzbiorczym i dobrym samoczynnym odpowietrzeniem. wskazane by było, żeby instalacja pracowała bez pompki, bo wtedy nie ma problemu, przy zaniku napięcia. Oczywiście trzeba się nauczyć palić, z początku obserwując ile trzeba dać opału, żeby nie doprowadzać do zbyt wysokiej temperatury, na kotle. Sporo ludzi tak robi, zwłaszcza gdy nie ma dostęou do gazu, a ogrzewanie wody prądem, jest jednak bardziej kosztowne.
  • Poziom 9  
    Zdecydowałem się, już definitywnie na układ otwarty. Nie miałem ostatnio czasu, bo wszystko się tu sypie ... wszystkie instalacje. Musiałem pilnie wszystko wymieniać, aby nie kapało mi na głowę i jeszcze nie skończyłem.
    Jaki sposób byłby najlepszy, jeśli chodzi o podłączenie naczynia WZBIORCZEGO - WYRÓWNAWCZEGO - OTWARTEGO?
    Przedstawiłem to na poprawionych rysunkach 2 A i 2 B.

    I jeszcze dodatkowe kwestie:

    1. Czy układ miałby być bez pompki C.O?
    Wydaje mi się, że z pompką działającą na najniższym "biegu" to ciepło byłoby rozprowadzane i rozpraszane o wiele szybciej.
    Rozumiem, że bez tej pompki, powstałoby coś w rodzaju "naturalnego obiegu wody", który zanikałby samoczynnie po obniżeniu temperatury wody w piecu.
    Z tego co wyczytałem na forach i w komentarzach, takie sterowniki wraz z pompką, działają bezawaryjnie - średnio przez 8 - 10 lat
    Jeszcze dopiszę, że wstawiłbym UPS z większym akumulatorem do awaryjnego zasilania pompki ... tylko czy nie byłoby tego wszystkiego za dużo, jeśli chodzi o uproszczenie instalacji i jej "bezobsługową" pracę?

    2. Czy mając zbiornik z otwartym wylotem na zewnątrz, za ścianę budynku nie potrzebuję już ... chyba dodatkowego odpowietrznika u góry w okolicach tego zbiornika?
    Jeśli już to może raczej pomiędzy wylotem z bojlera i piecem C.O. - gdzie woda powraca do pieca i znowu jest ogrzewana.
    Kupiłem najnowszy odpowietrznik Afriso, więc mógłbym go wstawić w ten dolny układ.


    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
  • Poziom 42  
    Jeśli chodzi o naczynie wzbiorcze, to na forum w dziale Systemy Grzewcze Serwis, masz dokładny opis jak powinno być podłączone. Żadna z tych opcji nie jest prawidłowa. Instalacja z pompką, wprawdzie poprawia skuteczność przepływu, ale jeśli pozwalają na to warunki, usytuowanie kotła względem bojlera, wystarczy obieg naturalny.
  • Poziom 9  
    ... ok. zaraz będę szukał schematu podłączenia.

    Zdecydowana odpowiedź w kwestii pompki i wspomagania obiegu w układzie. O to mi właśnie chodziło, o sprawdzoną, pewną, bezpieczną i sprawnie działającą instalację.

    Czy mógłbyś jeszcze zerknąć na rysunek w kwestii WYPROWADZENIA WYLOTU z NACZYNIA WZBIORCZEGO? Czy taki układ będzie poprawny? Nie chodzi mi o schemat, tylko samo rozwiązanie z wyprowadzeniem na zewnątrz.


    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
  • Poziom 42  
    Gdybyś zechciał przeczytać wytyczne dotyczące naczynia wzbiorczego, to dowiedziałbyś się, że nie wolno wyprowadzać przelewu na zewnątrz, chyba że masz zamiar mieszkać w Afryce. Dodatkowo wyprowadzenie nadmiaru robi się z boku, u góry naczynia, a od samej góry wyprowadza się rurę, nieco do góry by naczynie "oddychało".
  • Poziom 9  
    ArturAVS napisał:
    Sam nie raz w lato na poprzedniej lokalizacji zamykałem zawory żeby mieć tylko ciepłą wodę, i uwierz mi; trochę rozpałki + szufelka lub dwie węgla potrafiły wodę zagotować. W piecach fizycznych bez żadnej automatyki nie wolno stosować układu zamkniętego, i żaden zawór bezbieczeństwa tu nie pomoże. Upierasz się żeby trzymać bombę w piwnicy, to trzymaj. Twoja wola.


    Rozumiem o czym piszesz, paliłem w tym piecu od 2007 r., gdy żył jeszcze właściciel domu i miałem podobną sytuacje. Nie sposób nad tym zapanować, trudno oszacować kiedy oraz ile dołożyć. Nagrałem nawet film, jak woda, gorąca pala wylatuje - eksploduje przez dach, rury się trzęsą, huczy, buczy, grzmi ... cud, że nie skończyło się inaczej. Rura ze zbiornika przelewowego, była wypuszczona na dach tego domu.

    Nieżyjący już właściciel domu, nic nie pozwalał zmieniać. A od połowy 2016 roku nie pozwalał schodzić mi na dół, do kotłowni. Od 2010 roku mieszkaliśmy z dziećmi bez ogrzewania. Ogrzewanie mamy, dopiero po założeniu kotła gazowego Junkers, czyli od niecałego miesiąca.
    Wszystko jest zaniedbane, wadliwie zrobione, sypie się, przecieka itd. Właśnie skończyłem robić rury odpływowe z ubikacji na parterze, bo z trzech źródeł, była zalewna posadzka przez ostatnie cztery - pięć lat.

    Od 2007 roku do właśnie tej połowy 2016 r. paliłem w tym piecu, aby chociaż trochę tego ciepła z parteru, mogło uchodzić na piętro.
    W każdym sezonie grzewczym, ubieraliśmy się w kurtki, grube bluzy a mi samemu, przez te wszystkie lata, najwygodniej chodziło się w kurtce narciarskiej.

    Podsumowując tą kwestię ... "i tak to właśnie było w Racon City"

    I wracając do tematu:

    Oto moje wnioski dotyczące podłączenia naczynia przelewowego – wzbiorczego:

    1. Nie mogę podłączyć rury przelewowej na zewnątrz budynku – przez okienko, ze względu na zamarzanie wody i ew. jej zatkanie, zamarznięcie wody w rurze.

    2. Naczynie musi być podłączone na wysokości - L pionowe: min. 30 – 40 cm nad bojlerem.

    3. Naczynie – rura przelewowa może być podłączone do odpływu kanalizacji – La poziome: maksymalnie do 40 metrów
    Mógłbym podłączyć się do rury odpływowej, kanalizacyjnej fi 110 a właściwie do jej dopływu np. fi 50.
    Moje obawy budzi, tylko kwestia ewentualnego uszkodzenia jej w razie wypchnięcia gorącej pary - wody pod ciśnieniem.

    4. Minimalna średnica rury to 25 mm, czyli standardowe ¾ cala. Rozumiem, że jeśli zwiększę średnicę do 1 cala to będzie tylko lepiej.

    5. Naczynie podłączam bezpośrednio od rury z gorącą woda, z pieca, bez żadnych dodatków po drodze w postaci zaworów itd. - TYLKO SAMA RURA.

    6. Odpowietrznik powinienem założyć na górze naczynia z ew. krótkim odbiciem w bok.
    Czy w takim razie, powinienem założyć dodatkowy odpowietrznik na wylocie zimnej wody z wężownicy bojlera do pieca?

    Czy tak, jak jest na tym rysunku, powinno być dobrze?
    Jeszcze jedno pytanie: czy o czymś zapomniałem?

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    ad.3 Jeśli wypłynie trochę ciepłej wody, lub pary, np litr, dwa, to nie roztopi to rury PCV i nie będzie to pod ciśnieniem , bo instalacja jest bezciśnieniowa.
    ad.5 Naczynie podłącza się niekoniecznie jak na rysunku na łuku rury, tylko w najwyższym punkcie rur. Zależnie jak położysz rurę, czy najwyżej będzie koło kotła, czy najwyższy punkt będzie koło bojlera.
    ad.6 U góry naczynia nie zakłada się odpowietrznika, tylko kawałek rury, by naczynie swobodnie oddychało i na tyle wysoki, by nim woda nie wypływała. Na dolnej rurze nie daje się odpowietrznika, bo tam nie powinno wyć powietrza/pary wodnej.
    Co do rysunku- podłączenie naczynia od spodu wykonuje się tak, by rura od instalacji wchodziła w spód naczynia, ale rozgałęziona na trójniku i druga część wchodzi do naczynia nad poziomem wody , czyli wyżej niż odpływ do kanalizacji.
    Ma to za zadanie, wypuszczać powietrze/parę wodną, nie poprzez wodę w zbiorniku, ale bezpośrednio do pustej przestrzeni.
  • Poziom 9  
    Wreszcie ktoś mi to wyjaśnił ... dziękuję.

    Przeniosłem wnioski na rysunek, gdyż jest on wart więcej, niż przysłowiowe 1000 słów.

    Zamieszczam także fotki, aby można było zobaczyć, jak to faktycznie wygląda.
    Rury z pieca - dolotowa i wylotowa, są zakończone tymczasowo redukcjami i zaworami. Nie ma w nich wody i są odłączone od C.O., które to ... to CO, żyje swoim własnym, gazowym życiem, zasilanym z Junkersa.

    Skoro już tak sobie rozmawiamy ... to zapytam o jeszcze parę rzeczy:

    1. Czy zbiornik o pojemności 10 litrów będzie optymalny?

    2. Jakich rur byłoby najlepiej użyć - chodzi mi o wielkość.
    Jestem przed zakupem i czy kupię 3/4", czy 1" to cenowo wiele nie zmieni. Czy do zbiornika mógłbym użyć rur 1" a do podłączenia bojlera 3/4" ... czy też wszystkie musiałby być tej samej średnicy?
    Jeśli mógłbym użyć różnych to na wszelki wypadek, ponumerowałem jest od 1 do 7.

    3. Czy taki konkretnie zbiornik, jak na tym rysunku, jest odpowiedni dla takiej instalacji?

    4. Czy czegoś nie uwzględniłem?

    Dzięki za odpowiedzi - podpowiedzi. Na końcu, po złożeniu tego wszystkiego w całość i tak przyjdzie sprawdzić to jeszcze instalator. Oczywiście, sprawdzi to wszystko przed uruchomieniem. Chodzi mi o jakieś głupie błędy z mojej strony. Zajęty jestem bardzo i to wszystko, te wszystkie prace, bardzo są mi nie na rękę - nie mam na nie czasu.
    Ruszyłem jedno to posypało się pięć innych rzeczy, dosłownie, jak domino ... tu się schylam, kapie mi na głowę, tam się schylam ... też kapie i sypie się coś na oczy ... nieustannie się o coś potykam. Swoją bluzą powycierałem i wyczyściłem wszystkie, niemiłosiernie zasyfione ściany.

    Nowy bojler stoi w miejscu starego, 1000-litrowego bojlera, który wyciąłem własnoręcznie dwiema szlifierkami. Zrobiłem kosz z kątownika i wspiera się teraz na zostawionej przeze mnie części starego bojlera. Na tych zdjęciach widać instalacje elektryczne itd. Uprzedzam uwagi i od razu napiszę, że zostanie to wszystko przeniesione lub usunięte, ZANIM RURAMI POPŁYNIE WODA.

    Jeszcze raz dzięki za pomoc.

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody


    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
  • Poziom 9  
    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za tą ożywioną dyskusję ...

    Nadeszła właśnie ta chwila, gdy muszę to wszystko poskładać w jedną całość.

    Ostatecznie, po zakupieniu zbiornika - który wygląda jak na rysunku w załączniku, stworzyłem układ podłączeń, który moim zdaniem byłby chyba najbardziej optymalny.
    Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś wypowiedział się w tej kwestii - chodzi o ew. błędy.

    Mogę mylić się w kwestii schematu tego podłączenia, ale gazowanie w gorącej wodzie, zawsze uchodzi pionowo w górę - mniej więcej i zawsze pokonuje najkrótszą drogę.
    Tak się składa, że pionowa część rury 2,5 calowej, wychodzącej z pieca, jest odcięta od układu C.O. zaworem kulowym 2,5". Powyżej zaworu, są już układy rur i rozprowadzenie ciepłej, ogrzanej wody na cały dom.
    Wydaje mi się, że byłaby ona idealna dla zastosowania jej w układzie odprowadzania gazów i ciśnienia z ew. zagotowania wody w piecu - odpukać w niemalowane.

    Zawór kulowy odcinający piec od układu C.O. zostanie wycięty. Na górną część nakręcę zaślepkę 2,5" a na koniec dolnej rury, wkręcę redukcję 2,5" x 3/4. Chciałbym wykorzystać te dwa gwinty, tym bardziej, że ten zawór jest chyba trochę nieszczelny - przepuszcza.

    Patrząc jeszcze na ten schemat, widzę, że stworzyłem coś w rodzaju obiegu nad drugim obiegiem. Czy jest sens ... czy ew. mógłbym wstawić zawór zwrotny pomiędzy trójnikiem a kolanem 90 st. od strony BOJLERA ... po to, by nie zrobił się z tego drugi, bezsensowny obieg wody? Czy też odciąć połączenie w górę z instalacją do naczynia wyrównaczego od strony bojlera

    Chciałem bardzo tutaj podziękować koledze Staszkowi za pomoc. W ostatnim wpisie, praktycznie wszystko wyjaśnił.

    Czekam na wasze opinie.

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Amino13 napisał:

    1. Czy zbiornik o pojemności 10 litrów będzie optymalny?


    Ile jest wody w obiegu?
    Jak będziesz wiedział to przyjmij pojemność naczynia wzbiorczego na poziomie 8-10% ilości wody, która jest w instalacji.

    Amino13 napisał:

    2. Jakich rur byłoby najlepiej użyć - chodzi mi o wielkość.
    Jestem przed zakupem i czy kupię 3/4", czy 1" to cenowo wiele nie zmieni. Czy do zbiornika mógłbym użyć rur 1" a do podłączenia bojlera 3/4" ... czy też wszystkie musiałby być tej samej średnicy?


    O który zbiornik pytasz?
    Czy chodzi Ci o naczynie wyrównawcze?
    Jeżeli chodzi o naczynie wyrównawcze to nie możesz użyć rur 1" tylko musisz użyć 1" lub o większym przekroju, bo tak stanowi prawo.
    Jeżeli zaś chodziło Ci o zasobnik CWU i podłączenie wężownicy to się podłącza rurami o przekroju nie mniejszym od króćców przyłączeniowych wężownicy.


    Nurtuje mnie jednak pytanie:
    Jaki jest sens grzania zasobnika ciepłej wody kotłem węglowym, a tym bardziej grzania tego zasobnika prądem, skoro masz gaz i kocioł gazowy?
  • Poziom 9  
    Plumpi napisał:
    Ile jest wody w obiegu?
    Jak będziesz wiedział to przyjmij pojemność naczynia wzbiorczego na poziomie 8-10% ilości wody, która jest w instalacji.

    Na razie nie zmierzyłem pojemności, bo przepuszcza mi do tego obiegu wodę duży zawór. Jest tam cały czas woda, gdy będę spuszczał wodę to zrobię to przez stary, zresetowany przeze mnie licznik wody. Po za tym, do tego układu nie jest podłączony jeszcze bojler oraz przewody.
    Szacuję, że będzie to od 50-ciu do maksymalnie 100 litrów wody. Na wszelki wypadek, kupiłem naczynie o pojemności 20 litrów.

    Plumpi napisał:
    O który zbiornik pytasz? Czy chodzi Ci o naczynie wyrównawcze?


    Chodzi mi teraz już o te, które pokazuje na zdjęciu poniżej. Pytałem wcześniej, ale nikt nie odpowiedział konkretnie, więc zakupiłem to na zjdęciu.


    Plumpi napisał:
    Jeżeli chodzi o naczynie wyrównawcze to nie możesz użyć rur 1" tylko musisz użyć 1" lub o większym przekroju, bo tak stanowi prawo.


    Instalator stwierdził, że wystarczą 3/4" i tak też wszystko zredukował. Pytałem o to kilkukrotnie ...
    Tu też pytałem wcześniej, bo byłem przed zakupem. Kupiłem już sporo tego w 3/4". Na szczęście, czułem, że to raczej zbyt mała średnica i dokupiłem też mniejszą ilość złączek, kolan, nypli itd. o wielkości 1".

    Mam tu jednak pytanie. Zbiornik na zdjęciu, który kupiłem posiada otwory o wielkości 3/4" ... i nie wiem, co o tym myśleć.
    Domyślam się, że sama instalacja musi mieć przekrój 1", aby jak najszybciej rozprężyć ciśnienie wody po przez zwiększoną przepustowość przewodów. Nie wiem tylko, co z tymi otworami 3/4" w tym zbiorniku.
    Nie robiłem testów, badań ... być może, zwężenie do 3/4 na ostatnim odcinku nie jest tak istotne. Pierwotnie, były tu rury 2", więc sama instalacja, była w miarę poprawna.

    Plumpi napisał:
    Jeżeli zaś chodziło Ci o zasobnik CWU i podłączenie wężownicy to się podłącza rurami o przekroju nie mniejszym od króćców przyłączeniowych wężownicy.


    Rozumiem ... czyli na wielu fotkach amatorów - instalatorów we własnych kotłowniach, jak i samych, niektórych instalatorów z uprawnieniami, gdzie redukują oni ten przekrój do 3/4", są ewidentne błędy w instalacjach.

    Plumpi napisał:
    Nurtuje mnie jednak pytanie:
    Jaki jest sens grzania zasobnika ciepłej wody kotłem węglowym, a tym bardziej grzania tego zasobnika prądem, skoro masz gaz i kocioł gazowy?


    Wiem, ale wystarczy np. przejrzeć forum, by dowiedzieć się, że:

    1. Kocioł gazowy z CWU pracuje nieustannie, przez cały rok.
    2. Zużycie gazu jest o wiele większe.
    3. Kocioł gazowy pracujący pełną parą na granicy maksymalnej wydajności, częściej się psuje, gdyż sami serwisanci np. z Junkersa, mają problem - z powodu lenistwa z dokonaniem obowiązkowych czynności serwisowych ... jeśli chodzi o konieczne a także zalecane czynności serwisowe tych kotłów. Wystarczy przeczytać kilka wątków tutaj, na Elektrodzie.

    Stąd m.in. moja decyzja.
    Na wiosnę lub nawet wcześniej, będzie fotowoltaika i piec prawdopodobnie pójdzie do rozbiórki. Teraz jednak, chciałbym wykorzystać jeszcze obecny, pozostały opał i spalić go odgórnie.

    Jeszcze ponawiam pytanie: Czy sam schemat instalacji, jest poprawny?

    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody
    Piec i TYLKO sam bojler - bez C.O. - dogrzewanie wody