Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Regulator napięcia - 26V na pełnych obrotach silnika.

13 Lis 2019 10:38 168 8
  • Poziom 8  
    Założyłem do silnika WSK 125 regulator napięcia od jakiegoś chińskiego skutera. Niestety na pełnych obrotach podaje napięcie od 26 do prawie 30V. Na razie podłączone są tylko światła ale dla przerywacza kierunkowskazów czy w przyszłości zamontowanego akumulatora to trochę za dużo :D. Dodam że regulator jest podłączony pod dwie cewki w prądnicy, tej małej od ładowania nie mam, które są połączone prawdopodobnie szeregowo. Ale te cewki były chyba 6V, bo spinając szeregowo "przerabiało" się je na 12V. Czyli co, u mnie są cewki pod 12V i ktoś je spiął szeregowo i teraz dają 26V? Czy taki regulator nie powinien niezależnie ograniczać napięcia do okolic 14V?
  • Poziom 37  
    MiniMomo napisał:
    Niestety na pełnych obrotach podaje napięcie od 26 do prawie 30V. Na razie podłączone są tylko światła
    Ze świecącymi światłami masz 26V?
    Gdzieś mi się tu obiło o oczy, że proste układy stabilizują się dopiero przy pełnym obciążeniu, tzn prądnica daje ile wlezie, a dopiero na żarówkach spada napięcie.
    Patrząc po tym https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=12606933#12606933 coś tam kombinujesz, i może źle to robisz.
    MiniMomo napisał:
    Czy taki regulator nie powinien niezależnie ograniczać napięcia do okolic 14V?

    MiniMomo napisał:
    Na razie podłączone są tylko światła ale dla przerywacza kierunkowskazów czy w przyszłości zamontowanego akumulatora

    Nie do końca moja bajka, ale czy ten regulator nie potrzebuje napięcia odniesienia z brakującego akumulatora?
  • Poziom 39  
    Po pierwsze do prawidłowej pracy regulator musi być połączony z akumulatorem. Po drugie zdarzają się podróby które nie działają (zwykły mostek lub pusty w środku) lub regulatory które nie posiadają oznaczeń przez co łatwo pomylić (inna zasada działania do alternatorów jedno-, "dwu-" i trójfazowych).
  • Poziom 8  
    Regulator napięcia - 26V na pełnych obrotach silnika.

    Mój wygląda w ten sposób, może różnić się jedynie kolejnością kolorów ale podłącza się go tak samo.Zastanawia mnie tylko od czego jest czarny przewód, u mnie jest niepodłączony. Co do akumulatora to nie za bardzo mam możliwość podłączenia bo jedyny jaki mam to z mojego starego samochodu, który leżał X czasu i zdechł. Regulator pochodzi z jakiegoś chińskiego skuterka więc raczej jest jednofazowy, i podróbą raczej też nie jest bo daje "wyprostowane" napięcie.
  • Poziom 35  
    Przede wszystkim projektant nie przewidział w tym modelu motocykla regulatora napięcia.Ilość zwojów i przekrój drutu nawojowego w wykonaniu cewki ładowania nie pozwalał na przeładowanie akumulatora.Samo prostowanie opierało się na jednej lub dwóch płytkach selenowych a układ ładowania był zabezpieczony w lampie bezpiecznikiem teletechnicznym.Można było zamiast płytek selenowych w obwód napięcia zamontować odpowiednią diodę gdyż układ ładowania był jednopołółwkowy.
  • Poziom 8  
    To że nie przewidział doskonale wiem :D Co do składu oryginalnej instalacji w WSK to niestety ale nigdy nie widziałem ani nie miałem kompletnej (bo wszystkie 125 z jakimi miałem styczność były katowane NIE PRZEZE MNIE) także nie wiem wszystkiego, ale z tego co wynika z mojej wiedzy na temat alternatorów to powinno to działać podobnie. Chciałbym jeszcze spróbować z tym podłączonym akumulatorem ale nie wiem czy ten truposz się jeszcze nadaje. Prawie wcale pod prostownikiem nie przyjmował prądu, napięcie było około 11V ale leciało z pieca na łeb. Niechciałbym niczego spalić, przeciążyć a tym bardziej rozsadzić akumulatora :D
  • Poziom 35  
    Wywal ten regulator a w zamian w cewkę świetlną podłącz diodę 3 Amperową i szeregowo z odpowiednim opornikiem drutowym o odpowiedniej oporności zredukuj napięcie celem ładowania akumulatora.
  • Poziom 39  
    MiniMomo napisał:
    jedyny jaki mam to z mojego starego samochodu,

    To podłącz ten z nowego samochodu albo podłącz samochód pod łeslejkę i na "Key switch" podaj plusa, odpal trójkę i zobacz co będzie.
    Z drugiej strony odnawiając zabytek mógłbyś się szarpnąć na motocyklowy aku.
  • Poziom 8  
    kwok napisał:

    Z drugiej strony odnawiając zabytek mógłbyś się szarpnąć na motocyklowy aku.


    Nie odnawiam zabytku a silnik nie jest założony do motocykla (z własnej woli nigdy nie kupiłbym 125 jako motocykl do jazdy :D) tylko do tak jakby "maszyny użytkowej". A z gofera baterii nie wyciągnę bo to nie do końca mój samochód a tym bardziej akumulator. Na razie na próbę podłączę go do tego trupa i zobaczę czy będą jakieś fajerwerki, a jak trafi się jakiś tani motocyklowy to może go kupię ale raczej dopiero jak ogarnę jakiś przerywacz do kierunków i lepsze tylne lampy.