Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie elementów SMD.

Xfoton 21 Wrz 2005 20:55 5430 8
  • #1 21 Wrz 2005 20:55
    Xfoton
    Poziom 9  

    Jak w temacie. Wiem, że problem ten był już poruszany wiele razy, ale niestety nigdzie nie znalazłem kompletnego chronologicznego opisu czynności – sądzę, że przyda się takie zebranie myśli dla początkujących. Proszę, więc o pomoc, bo zupełnie nie wyobrażam sobie, na czym polega ta metoda „hot-air” i co właściwie do niej jest potrzebne (stacja, końcówki, pasta, topnik?). Bardzo proszę o konkretne odpowiedzi, jest mi to naprawdę potrzebne.
    Dziękuję.
    P.S http://www.allegro.pl/show_item.php?item=64536056 – coś takiego może być??

    0 8
  • Semicon
  • #2 21 Wrz 2005 22:00
    krzycho123
    Poziom 31  

    nie wiem czy sprzęt z linku będzie niezawodny ale raczej jest za tani aby był dobry. Lutowanie jak lutowanie. Bierzesz nakładasz paste na pola lutownicze , tylko solidnie. Przyklejasz odpowiednim klejem scalaki czy inne elementy . Oczywiście dokładnie dopasowując to pól z nałożoną pastą . Potem bierzesz dmuchasz na około scalaka powietrzem aż załapie i powstaną solidne luty. Pamiętaj tylko aby nie trzymać za długo hot aira nad scalakiem bo szlag go trafi. To by chyba była na tyle .Reszta to kwestia wprawy . Dojdziesz do niej jak polutujesz sobie na jakis prototypowych płytkach wpierw. Pozdro

    0
  • Pomocny post
    #3 21 Wrz 2005 22:05
    Wobes
    Poziom 20  

    Witam
    A jak ci idzie klasyczne lutowanie elementow SMD?-w koncu nie wszedzie mozna wkroczyc z goracym powietrzem np. element lezy w bezposrednim sasiedztwie czesci plastikowych itp. Osobiście wykorzystuje obydwie metody w zaleznosci od sytuacji, choc znacznie czesciej lutowanie klasyczne, czyli zwykla lutownica (u mnie gazowka Portasol SuperPro ustawiona na najmniejsza moc z grotem 1mm, po zalozeniu dyszy mozna tez lutowac metoda hot-air, przynajmniej w podstawowym zakresie).

    Kolejnosc czynnosci:
    1)przygotowanie pol lutowniczych, czyli oczyszczenie ich z tlenkow, jesli to konieczne.
    2)naniesienie pasty lutowniczej
    3)przylozenie elementu
    4)ogrzanie pasty goracym powietrzem
    (to sa najwazniejsze kroki)
    5)ogledziny lutow
    Jesli masz specjalny klej do elementow SMD, to mozesz przykleic element do plytki - podczas ogrzewania nie bedziesz musial trzymac elementu pinceta.
    Co do lutownicy: lepiej zainwestuj w jakas firmowa stacje lutownicza - wieksza trwalosc, serwis, dostepnosc czesci zamiennych i co najistotniejsze-duzy wybor koncowek-zwykle korzysta sie ze standardowej (okraglej), ale czasem przydaja sie inne np. do ukladow scalonych .Ta ktora jest w twoim linku jest chyba dosc duza, nieporeczna, z mala iloscia koncowek, ale cena dosc atrakcyjna.

    Moze to ci w czyms pomoze:
    http://www.informatyka.sciaga.biz/smd--technika.html
    A tu jest sklep ze sprzetem do lutowania wszelkimi metodami (tylko ceny wysokie):
    http://www.renex.com.pl/

    0
  • Semicon
  • #4 21 Wrz 2005 22:46
    Xfoton
    Poziom 9  

    Klasyczne, moją przedpotopową lutownicą jeszcze nie stawiałem czoła SMD. Właściwie nigdy jeszcze nie lutowałem tak małych elementów (zakończyłem na DIL-kach). Na linku, który znalazłem na elektrodzie: http://www.seattlerobotics.org/encoder/200006/oven_art.htm z załączonych zdjęć widzę, że pasta nakładana jest tak, jakby nóżki mały być zwarte - czy podczas podgrzewania pasta rozewrze się pomiędzy nóżkami? Dlaczego scalaka należy trzymać pęsetą, nie można go po prostu wcisnąć do pasty jak do plasteliny? Ile sekund trzeba się urządzenie nad elementem? Czy cyna (pasta) po podgrzaniu będzie tylko pod nóżką, czy nad też? I pytanie organizacyjne- czy taką pastę kupi się w elektroniku – no i za ile?

    0
  • #5 22 Wrz 2005 09:43
    saper3791
    Poziom 18  

    Witam , pozdrawiam .
    W pracy lutuje "troche" SMD w rozmiarach 0603 i 0805 , nie stosuje pasty bo wg. mnie jest to zabawa gdy masz do polutowania 50 - 100 plyteczek na dzien . Do lutowania uzywam ERSA - SMT UNIT 60A z koncowka 0,2mm , cyne 0,25 , 0,30 i 0,50 mm i niemagnetyczna pensete . Mimo mojego wieku ;-) jeszcze nie potrzebuje pomocy optycznej a czesci przechodza bez problemu przez kontrole techniczna . Potrzebujesz oczywiscie spokojna reke i cierpliwosc ... a doswiadczenie samo przyjdzie .

    Pozdrawiam - Piotr

    0
  • #6 22 Wrz 2005 16:52
    Xfoton
    Poziom 9  

    Ale w końcu mam pastę pociągnąć wszystkie ścieżki na raz (zdjęcia), czy każdą z osobna?

    0
  • Pomocny post
    #7 22 Wrz 2005 20:14
    krzycho123
    Poziom 31  

    możesz pokryć całość jeśli lutujesz w piecu. Bo pasta łapie i tak tylko do metalu. Jeśli hotairem to staraj się nie marnować pasty , bo potem resztki będziesz musiał i tak zczyścić

    0
  • #8 22 Wrz 2005 20:43
    Xfoton
    Poziom 9  

    Zadam trochę głupie pytanie, piecu - czyli może być np. piekarnik czy to są jakie specjalne piece?? Bo to że nie mikrofala to się domyślam ;P

    0
  • #9 22 Wrz 2005 20:49
    krzycho123
    Poziom 31  

    może być i zwykły piec , nie wiem czy zauważyłeś z tego linku. Kolesie uzywają do tego rożna :D Podstwowe pojęcie to temp. w zalezności od tego jaka to jest pasta może mieć rózne temp robocze. Piekarnik elektryczny grzeje się chyba max 220 C. Rożno troszkę więcej . Jesli chodzi o gazowy to nie wiem , nie polecam. pamiętać trzeba także o ograniczeniach temp scalaków. Nie wszytskie elementy nadają się do długotrwałego wygrzewania.

    0