Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec Ariston clas 24 beznadziejne ogrzewanie

14 Lis 2019 19:33 894 11
  • Poziom 16  
    Panowie, Znów problem z piecem Ariston Clas 24 . i to na samym początku zimy. Zachowuje się tak. Włączam na zimną instalacje . Ustawiam pokrętłem np. C65.
    Piec-palnik się włącza. Grzeje .Temperatura na wyświetlaczu rośnie. Po osiągnieciu temperatury ustawionej wyłącza się palnik i temperatura już z małym "c maleje ....maleje do około 27st,C. Piec się załącza i tak w normalne kolko.
    Problem w tym ze w takim cyklu nagrzanie całej instalacji to czas wiele godzin.
    Załączanie palnika w kolejnym cyklu następuje przy temperaturze wody zasilającej-ciepłej przy 27 stC a po już długim czasie pracy instalacji wzrasta do 31-32 st.C. .Jak jest u Was ???Przy jakiej temperaturze palniki się załączają do kolejnego cyklu ? Żadnymi dostępnymi w instrukcji zmianami nastaw nie udało mi się tej temperatury podnieść . Czujniki temperatury na zasilaniu i powrocie 100% sprawne . Czy moment załączania kolejnego cyklu w tych piecach zależy tylko od
    delty T ????
  • Poziom 37  
    m.bielecka napisał:
    Czy moment załączania kolejnego cyklu w tych piecach zależy tylko od
    delty T ????

    Nie wiem jak jest dokładnie w Twoim kotle ale opiszę to na swoim przypadku.
    Mam Vaillanta o mocy minimalnej ok. 9,5kW.
    Kocioł mam ustawiony tak, że moc minimalna 9,5kW jest zarazem mocą maksymalną na potrzeby c.o., bo jest to i tak za dużo jak na moje potrzeby.

    Na kotle mam ustawione 52 stopnie i jeśli woda w instalacji będzie odpowiednio schłodzona to jeden cykl grzania trwa 20-30 min. zanim na kotle temperatura osiągnie wspomniane 52 stopnie przy grzejnikach o łącznej mocy 9,2kW dla wody kotłowej 70/50.

    Wracając do sedna.
    Mam regulator pokojowy z histerezą 0,5 stopnia (+-0,25) i jeśli regulator pokojowy zażąda ogrzewania to włącza się kocioł.
    Po odpaleniu palnika temperatura wody kotłowej zaczyna rosnąć i palnik pracuje tak długo, aż temperatura wody kotłowej na kotle osiągnie zadane 52 stopnie.
    Po wyłączeniu palnika kocioł przechodzi w tzw. tryb blokady palnika, który u mnie przy tych ustawieniach trwa maksymalnie ok. 0,5h.
    Po tych 0,5h jeśli regulator pokojowy nadal będzie domagał się grzania to kocioł ponownie uruchomi palnik.
    Ale ja tak ustawiłem sobie instalację i dobrałem temperaturę na kotle, że przy obecnej pogodzie w trakcie pracy palnika to temperatura na regulatorze pokojowym rośnie o 0,2/03 stopnia, a potem w trakcie blokady palnika temperatura w pokoju rośnie o kolejne 0,2/0,3 stopnie, więc finalnie osiągam histerezę 0,5 stopnia i regulator pokojowy wyłącza grzanie.
    W efekcie po upływie 0,5h blokady palnika mój kocioł nie grzeje drugi raz tylko czeka, że temperatura na regulatorze pokojowym spadnie o zadaną histerezę 0,5 stopnia i cały cykl grzania powtarza się.

    U Ciebie może być podobnie ale nie wiem jakie czas blokady palnika ma Twój kocioł, jaką histerezę ma Twój regulator pokojowy itp., więc warunki pracy instalacji będą inne ale zasada działania będzie podobna lub chociaż zbliżona.
    Szczegóły można zapewne wyczytać z instrukcji instalacji Twojego kotła, więc warto taką instrukcję pobrać jeśli producent ją udostępnia dla każdego i przeczytać od deski do deski.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Trzeba zajrzeć do filtra wewnętrznego pod pompą... patrz instrukcja obsługi - konserwacja... Oczywiście filtr zewnętrzny zakładam że już oczyszczony. Dalej spróbować zmienić tryb pracy pompy z modulowanej na wysoką prędkość, jeżeli jest tam pompa elektroniczna.
  • Poziom 37  
    m.bielecka napisał:
    Żadnymi dostępnymi w instrukcji zmianami nastaw nie udało mi się tej temperatury podnieść

    W instrukcji serwisowej podano, że Twój kocioł ma moc minimalną 10,2kW, więc jest mocniejszy od mojego.
    Pytanie, czy ta praca kotła i wielogodzinne dogrzewanie, którą opisujesz to teraz nagle się zmieniła, czy tak już było wcześniej.

    Co do maksymalnej temperatury 65 stopni to pod kodem serwisowym 5 2 5 ustawia się temperaturę maksymalną dla c.o. w zakresie od 35 do 82 stopni. Może masz tam ustawione 65 stopni i dlatego 65 to maksymalna temperatura jaką możesz sobie ustawić.
    Skoro Twój kocioł ma minimalnie 10,2kW i jeśli nie ogrzewasz jakiejś rezydencji to dla c.o. moc minimalna powinna być równa mocy maksymalnej, czyli właśnie 10,2kW, bo wątpię, abyś potrzebowała większą moc niż owe 10kW na potrzeby c.o.
    Wg instrukcji moc maksymalną dla c.o, ustawia się pod kodem serwisowym 2 3 1, fabryczna wartość to 60, a moc minimalna to jest wartość 0.

    Blokada palnika w Twoim kotle wygląda, że jest ustawiana automatycznie lub ręcznie w zakresie 0-7 minut, fabryczna wartość 3 minuty, więc u Ciebie warto by ustawić ręcznie maksymalne 7 minut.

    To wszystko przeczytałem w instrukcji serwisowej od Clas B 24 FF znalezionej na Google.
  • Poziom 16  
    Panowie -dziękuje za odpowiedzi. Brawa również dla Elektrody -swoją rolę spełnia !!
    Każda z tych odpowiedzi rozjaśniła mi sprawę. Pozmieniałem nastawy.( oprócz czasu blokady palnika) Moc na minimalną ,Obroty pompki na 2-wysokie.Aha-a czy taka praca jak w tej chwili stała się nagle -trudno mi powiedzieć. Wydaje się, że to się stało nagle ale już wiosną w końcu sezonu grzewczego. Przez lato piec stał i nie zupełnie pamiętam jak wtedy było.
    I co po zmianach nastaw ? W tej chwili jest nastawa temperatury70°C. Palnik zapala się ,temperatura rośnie do 71°c .Palnik gaśnie .Tempera w czasie 3,5 minuty spada do 34°C. Palnik się załącza ponownie .Temperatura w czasie 3 minuty wzrasta do 71°C. Palnik gaśnie i ....tak dalej to samo. Jest to praca zupełnie inna od opisanej przez Bucksa na jego Vaillancie . Zrozumiałem ze u Niego piec podgrzewa się powoli długo aż do osiągniecia w obiegu temperatury nastawionej.
    Zatem ciągle u mnie jest pytanie . Po grzaniu i osiągnieciu temperatury nastawionej( u mnie 70°C), gaśnie palnik ,temperatura zasilania obiegu spada przez 3,5min. aż do 34° i przy tej wielkości palnik się zapala ponownie. Czy tak duża różnica miedzy temperaturą gaśnięcia palnika a temperaturą ponownego zapalenia palnika to rzecz normalna ? Czy tak szybkie podgrzewanie obiegu nie może wynikać z zbyt małej wydajności pompki choć jest nastawiona na dużą prędkość? Z pewnością chyba tak te piece nie pracują ???
  • Poziom 37  
    Witam !
    @m.bielecka
    U mnie było podobnie, kocioł z za dużym "minimum" około 7kW, działał podobnie jak u Ciebie.
    Kupiłem sterownik pokojowy, umieściłem go w największym pomieszczeniu i teraz sterownik blokuje kocioł aby nie włączał się co kilka minut tylko wtedy gdy temperatura w pomieszczeniu spadnie.
  • Poziom 37  
    m.bielecka napisał:
    Czy tak duża różnica miedzy temperaturą gaśnięcia palnika a temperaturą ponownego zapalenia palnika to rzecz normalna ?

    W lutym pisałeś, że kocioł po wyczyszczeniu filtra pracuje OK, to powinieneś pamiętać jak było po czyszczeniu.
    Ale co do zasady nie jest to prawidłowe działanie.
    Przy Twoim kotle różnica między temperaturą zasilania, a powrotu powinna się kształtować na poziomie 10-15 stopni.
    Tylko, aby do tego doszło to przez Twoje grzejniki musi płynąć odpowiednio dużo wody.
    Najpierw ciepła woda musi dopłynąć do grzejników, potem musi przepłynąć przez te grzejniki schładzając się przy okazji i potem ta woda musi wrócić do kotła.
    Cały proces będzie trwał co najmniej kilka/kilkanaście minut w zależności od wielkości instalacji i grzejników i mocy kotła.

    Jeśli u Ciebie moc minimalna jest zbyt duża, a przerwy między cyklami pracy palnika są bardzo krótkie to woda nie zdoła w instalacji ostygnąć na tyle, by pozwolić kotłu pracować dłużej.
    W moim kotle przez pierwsze 10 sekund temperatura na kotle rośnie o ok. 10 stopni i dopiero po chwili zaczyna spadać nieco w dół, by następnie rosnąć stopniowo do góry.
    Przyrost o 1 stopień na kotle trwa u mnie ok. 1-2 minut ale u Ciebie z racji innej mocy minimalnej, innych grzejników, innych warunków lokalowych to ten czas może być inny.

    m.bielecka napisał:
    Czy tak szybkie podgrzewanie obiegu nie może wynikać z zbyt małej wydajności pompki choć jest nastawiona na dużą prędkość?

    Podstawa to odpowiednie przepływy wody. Słaba pompa obiegowa może oznaczać słabe przepływy i woda na kotle ma zbyt duży przyrost temperatury.
    Ale na małe przepływy ma wiele czynników wpływ.
    Może masz zawory z regulacją wstępną i są one źle ustawione tzn. przepływy wody są za bardzo skręcone.
    Może masz za małe średnice rur i woda musi pokonać duże opory hydrauliczne, więc płynie ona mniejszym strumieniem niż by potrzebował tego kocioł.
    Może masz gdzieś jakąś blokad przepływu wody w instalacji na kotle itp. Może być zakamieniony wymiennik na kotle, czy jakiś osad w grzejnikach, w rurach itp.
    Ogólnie już w lutym narzekałeś na cykle pracy palnika po 10 sekund, więc teraz praca po 3 minuty to duża zmiana na plus ;-)
    Ale nic nie wiem jak kocioł pracował w innych sezonach grzewczych.
    Nie wiem skąd masz ten kocioł, kupiłeś dostałeś w spadku po kimś, bo nie jest znana żadna historia pracy tego kotła.

    m.bielecka napisał:
    Z pewnością chyba tak te piece nie pracują ???

    Praca kotła to efekt odpowiedniego spasowania mocy kotła do możliwości instalacji c.o. i grzejników.
    Więc może w Twoich warunkach będzie to normalny cykl pracy i bez modernizacji instalacji nic więcej nie da się zrobić.

    Ja kiedyś miałem podobnie, kocioł w kilka minut osiągał 70 stopni i wyłączał się. W efekcie najzimniejszy pokój był ciągle niedogrzany, bo woda z kotła do tego grzejnika płynęła 2 minuty, a potem potrzebne było kolejne kilka minut, aby nastąpiła wymiana całej wody w grzejniku, by ten grzejnik zaczął dawać ciepło.
    A jak kocioł pracował kilka minut to grzejnik nie zdążył się nawet nagrzać.
    Wymusiło to na mnie poznanie zasad działania c.o. i teraz ta wiedza procentuje.
    Tylko aby poprawić komfort cieplny i obniżyć ilość cykli startów palnika na potrzeby c.o. to musiałem u siebie zwiększyć wielkość grzejników średnio niemal o ok. 50% oraz wymienić rury na nowe o większej średnicy, zmieniłem też podłączenie z bocznego na krzyżowe i to wszystko dało dużą zmianę na plus.
    Dodatkowo zrobiłem odpowiednie kryzowanie grzejników, czyli ustawiając odpowiednie przepływy wody na wkładce zaworowej i na zaworze powrotnym zapewniłem odpowiednie grzanie wszystkich grzejników, aby każdy z nich dostawał tyle wody ile potrzebuje, oczywiście na oko, bo nie mam żadnego miernika przepływu wody przez każdy grzejnik, aby robić to z aptekarską dokładnością.

    Podsumowując może u Ciebie coś blokuje przepływ wody albo Twoja instalacja jest tak totalnie spieprzona, że taka praca kotła jest normą i bez modernizacji isntalacji wiele nie zyskasz.
    A jak pisałem biorąc pod uwagę pracę palnika przez 10 sekund w litym to obecna praca palnika przez 3 minuty jest dużą zmianą na plus ;-)

    m.bielecka napisał:
    W tej chwili jest nastawa temperatury70°C. Palnik zapala się ,temperatura rośnie do 71°c .Palnik gaśnie .Tempera w czasie 3,5 minuty spada do 34°C. Palnik się załącza ponownie .Temperatura w czasie 3 minuty wzrasta do 71°C. Palnik gaśnie i ....tak dalej to samo.

    Pisałeś, że nie zmieniałeś czasu blokady palnika, a moim zdaniem to błąd, bo u Ciebie im dłuższy czas blokady to tym lepiej ale zmiana z 3,5 min na 7 minut może cudów nie zrobi ale zawsze to zmiana na plus.
    W moim kotle czas blokady palnika przy obecnych 52 stopniach wynosi ok. 32 minuty ale z racji posiadania regulatora pokojowego, który potem blokuje ponowne włączenie palnika do czasu, aż temperatura w pokoju nie spadnie poniżej zadanej to sumarycznie blokada palnika trwa u mnie ok. 1,5.
    U mnie z regulatorem pokojowym jest tak palnik pracuje 20-30 minut i potem jest blokada palnika 30 minut + blokada przez regulator pokojowy co daje sumarycznie ok. 1,5h przerwy, a nie 3,5 minuty.
    Gdybym nie miał regulatora pokojowego to kocioł pracowałby w cyklach pierwsze uruchomienie kotła na zimnej instalacji praca palnika 20-30 minut do osiągnięcia 52 stopni potem przerwa 32 min i znowu włączenie palnika do osiągnięcia 52 stopni i tak w kółko.
    Z racji, że bez regulatora pokojowego palnik włączałby się po 32 min od jego zgaszenia to przerwy w pracy palnika zamiast obecnych 1,5h trwały by tylko 0,5h, w efekcie późniejsze cykle pracy palnika skróciłyby się odpowioednio, bo woda byłaby cieplejsza z racji krótkich przerw, więc późniejsze cykle pracy palnika mogłyby trwać np. 10-20 min.

    Twój kocioł wg instrukcji ma maksymalny czas blokady maksymalnie 7 minut, więc jest to zdecydowanie gorszy parametr dlatego Twój kocioł nie będzie pracował jak mój.
    Musiałbyś kupić regulator pokojowy ON/OFF i zakładając, że w trakcie jednego cyklu pracy palnika temperatura w pokoju podniosłaby się o zadaną histerezę np. 0,5 stopnia to kolejne włączenie palniak nastąpiłoby nie po 3,5 min, czy po 7 min ale po X min w zależności jak szybko tracisz energię w tym lokalu.

    Jeśli nie masz regulatora pokojowego to go kup, bo warto ale czy to będzie wystarczające to nie wiem. Może się okazać, że będziesz musiał zwiększyć moc grzejników, czyli ich fizyczną wielkość i może nawet zwiększyć średnice rur.
    To już zależy do tego jaką masz instalację, jak duże grzejniki itp.
  • Poziom 16  
    Bucks !Szacunek dla Ciebie .Tyle czasu poświęciłeś tej sprawie ze aż mam wyrzuty sumienia ze kogoś tak zaangażowałem w mój problem.
    Będę skracał odpowiedz. Ten piec o którym pisałem x miesięcy temu to taki sam ale teraz nie chodzi o niego . Tamten z lutego też mój jest w innym lokum i pracuje chyba właściwie bo ten ktoś co używa nie narzeka. Ten mam od nowego chyba z 5-6 lat.
    I nigdy jakoś nie zwracałem uwagi na szczegóły, to znaczy temperatury i czasy załącz ,wyłącz palnika itd. bo wszystko grzało jak trzeba. Regulator pokojowy oczywiście mam ale skupmy się na analizie pracy pieca w sytuacji gdy regulator pokojowy żąda grzania, bo temperatura pokojowa jest niższa od nastawionej na regulatorze pokojowym. Można u mnie analizować zachowanie się pieca krok po kroczku ale chciałby ustalić jednoznacznie jedną rzecz. Palnik zapala się i temperatura na wyjściu podnosi się do 71°C ( nastawa jest na 70°C ).Palnik gaśnie .temperatura powoli opada aż do 34°C. Wtedy palnik się dopiero ponownie zapala . Pytanie jest konkretne czy tak powinno być że różnica jest aż 37°C ? Czy program wewnętrzny pieca ma tą wielkość różnicy temperatur wpisaną na stałe czy ona się zmienia od czegoś tam ? Jak jest u Ciebie ? Ile ta różnica temperatury wyłączenia się palnika i temperatury ponownego załączenia wynosi ? Jeśli w tych piecach jest ta wielkość dużo mniejsza to mam błąd w oprogramowaniu .?? Według mnie różne piece powinny mieć tą wielkość podobną .
    Wszystkie te piece przecież mogą pracować bez regulatorów pokojowych i piec sam się wtedy reguluje załączając i wyłączając palnik. Przy jakich temperaturach??
    Jaka jest miedzy tymi temperaturami różnica ??
  • Poziom 37  
    m.bielecka napisał:
    Bucks !Szacunek dla Ciebie .Tyle czasu poświęciłeś tej sprawie ze aż mam wyrzuty sumienia ze kogoś tak zaangażowałem w mój problem.

    spoko, staram się pomagać każdemu. O ile moja wiedza i doświadczenie pozwoli mi napisać coś sensownego lub zwrócić uwagę na jakiś detal.

    m.bielecka napisał:
    chciałby ustalić jednoznacznie jedną rzecz. Palnik zapala się i temperatura na wyjściu podnosi się do 71°C ( nastawa jest na 70°C ).

    Co do zasady mój kocioł grzeje do temperatury jaką ustawisz, czyli ustawię 70 stopni to będzie grzał do 70, choć czasem może się zdarzyć, że akurat ustawię temperaturę na granicy np. 70/71, więc w chwili wyłączenia palnika temperatura mogłaby pokazać na chwilę 71.
    Niektóre kotły mają tzw. histerezę. Jak kojarzę Termet ma fabrycznie chyba 5 stopni histerezy, czyli ustawisz 50 stopni, a on będzie grzał do 55.
    Mój kocioł nie ma ustawianej histerezy ale nie musi, bo zawsze na powrocie do kotła jest woda chłodniejsza niż na zasilaniu i u mnie obecnie różnica temperatur na kotle wynosi 10-12 stopni.

    m.bielecka napisał:
    Palnik gaśnie .temperatura powoli opada aż do 34°C. Wtedy palnik się dopiero ponownie zapala . Pytanie jest konkretne czy tak powinno być że różnica jest aż 37°C ?

    Nie powinna być tak duża różnica temperatur, bo to znaczy, że instalacja nie grzeje efektywnie i grzejniki są zimne na dole.

    Załóżmy, że na zimnej instalacji mamy 30 stopni, czyli po włączeniu palnika to do kotła cały czas będzie napływała chłodna woda o temperaturze 30 stopni, a ciepła będzie dopiero wypływała z kotła.
    Teraz, aby temperatura na powrocie kotła miała wyższą temperaturę to ta woda musi przepłynąć cała instalację z kotła, przepłynąć przez grzejnik i wrócić do kotła.
    Cały proces wymaga czasu, załóżmy, że potrzeba np. 10 minut, aby na powrocie temperatura podskoczyła znacznie.
    Jeśli u Ciebie palnik pracuje maksymalnie 3 minuty to w tym czasie ciepła woda dotrze do grzejnika i częściowo przez niego przepłynie ale nie zdąży wrócić do kotła, więc gdy zgaśnie palnik to do kotła cały czas będzie napływała woda o temperaturze ok. 30 stopni i stąd taka duża różnica.

    Dodatkowo, aby kocioł mógł grzać to jest potrzebny przepływ wody w odpowiedniej ilości, aby przyrost temperatury na zasilaniu c.o. nie był zbyt duży.
    Jeśli woda płynie za wolno to temperatura wody kotłowej na kotle rośnie za szybko i kocioł za szybko wyłączy palnik, choć cały czas do kotła napływa zimna woda, bo woda w instalacji nie zdążyła się jeszcze nagrzać.

    Musisz improwizować i spróbuj ustalić, czy coś może blokować przepływ wody.
    Jak masz zawory na grzejnika to otwórz je na maksa i zobacz, czy będzie różnica w czasie pracy palnika i w jakim stopniu będą nagrzane grzejniki po wyłączeniu palnika.
    Zresztą przy takiej mocy to pewnie masz mocną pompę to powinieneś mieć szumy w instalacji, więc przy włączonej pompie w grzejnikach powinien być słyszalny szum płynącej wody to przynajmniej teoretycznie można by stwierdzić, czy pompa daje radę pompować wodę do wszystkich grzejników.

    Dodano po 17 [minuty]:

    m.bielecka napisał:
    Wszystkie te piece przecież mogą pracować bez regulatorów pokojowych i piec sam się wtedy reguluje załączając i wyłączając palnik. Przy jakich temperaturach??
    Jaka jest miedzy tymi temperaturami różnica ??

    Jak wspomniałem mój kocioł nie ma w ustawieniach żadnej opcji histerezy ale nie musi mieć, bo praca grzejnika polega na przyjęciu ciepłej wody i przez przepływ wody przez grzejnik woda ochładza się, a nagrzewa się grzejnik, który przekazuje ciepło do otoczenia.
    Grzejnik to taki wymiennik ciepła woda-stal/aluminium-powietrze, więc woda wracająca do kotła zawsze będzie trochę chłodniejsza niż woda wypływająca z kotła, więc minimum będziesz miał różnicę temperatur na poziomie kilku stopni. Finalna różnica zależy od mocy minimalnej kotła i przepływów wody przez kocioł i pośrednio przez grzejniki, moc grzejników itp.
    W moim kotle jest programowany czas blokady palnika i ten czas jest zależny od ustawionej temperatury na kotle. Im wyższa tym realny czas blokady jest krótszy ale dla 52 stopni maksymalny czas blokady to ok. 32 minuty, ale jakbym chciał to mógłbym go skrócić do kilku minut tylko u mnie nie jest to stan pożądany.
    Inaczej mówiąc mój kocioł nie reaguje na różnice temperatur tylko na czas blokady palnika.
    Po wygaśnięciu palnika pompa obiega pracuje w czasie tzw. wybiegu pompy. Ja mam ustawione domyślnie 2 minuty, bo chcę aby świeżo co podgrzana woda z kotła dopłynęła do grzejników.
    Gdyby pompa pracowała dłużej to do grzejników dopłynęłaby "zimna" woda i nastąpiłoby wymieszanie wody w układzie, więc góra grzejników wychłodziłaby się nieco.
    Pod kodem 2 3 7 ustawiasz czas cyrkulacji c.o. po wyłączeniu palnika. Masz zakres ustawień od 0 do 15 min lub ciągła praca. Ciekaw jestem jakie masz tam obecnie ustawienia.
  • Poziom 16  
    Bucks, Już tracę cierpliwość z tym piecem. Właśnie sprawdziłem nastawę 237. Mam w tej chwili 2min.Ale co to znaczy ? Palnik zapala się ,piec grzeje .Doszła temperatura zasilania do 71°C.Palnik się wyłączył i pompa powinna pracować tylko 2 min-tak ?? U mnie pracuje dłużej i wcale nie przestaje pracować .Temperatura zasilania po wyłączeniu palnika spada aż do 34°C i wtedy palnik się załącza a pompa cały czas chodzi . Zmieniłem czas wybiegu pompy na 1min.wszystko działa tak samo. Pompa nie wyłącza się wcale. O jaki tu wybieg pompy chodzi??
  • Poziom 37  
    m.bielecka napisał:
    Właśnie sprawdziłem nastawę 237. Mam w tej chwili 2min.Ale co to znaczy ?

    Wybieg pompy to jest funkcja która decyduje o czasie pracy pompy obiegowej po wyłaczeniu palnika. Przynajmniej tak to działa u mnie. Może u Ciebie działanie jest nieco inne.
    Mój kocioł jest prosty i mechanizm działania też jest prosty.
    Nie czytałem instrukcji Twojego kotła, a tylko rzuciłem okiem na ustawienia w menu serwisowym i biorę to na swoją intuicję.

    m.bielecka napisał:
    Pompa nie wyłącza się wcale.

    W twoim wypadku to chyba lepiej by pompa chodziła dłużej ale z tego co piszesz wynika, że pompa pracuje 24h.

    Odkręć zawory przy grzejnikach na maksa i zobacz czy i jak poszczególne grzejniki będą się nagrzewać i zobacz czy zmieni się czas pracy palnika.
    Zrób zdjęcia grzejnika jak on wygląda w całości i przyłącza rurowe wraz z zaworami bo 1 obraz mówi więcej niż 1000 słów, więc kilka obrazów zastąpi kilka tysięcy słów ;-)
  • Poziom 2  
    taka moja uwaga co do wyżej czytanych odpowiedzi.u mnie w clas 24ff zaczęła dziwnie pracować pompa. Odkręciłem odpowietrznik przy pompie na maxa i trochę pomogło. Ewidentnie było słychać przelewająca się wodę jakby strumyczek. Zacząłem szukać dalej. Zacząłem od kryzowania grzejników. Rozruszalem termostaty i wyregulowalem na rękę. Niby ok ale w końcu doszedłem że to nie pompa winna czy co kolwiek. Piecyk się co chwilę włączał i dogrzewał. Ten dziwny strumyczek zacząłem słyszeć przy wymienniku ciepła. Okazało się że naczynie wyrównawcze było całkowicie zapowietrzone. Ciśnienie spadło z 1.6 do 0.3 bara. Odpowietrzenie całego naczynia to 2 minuty. Dolałem wody na 1.2 i zrobiłem odpowietrzanie. Wszystko wróciło do normy. Piecyk się włącza sporadycznie jak mu nakaże czujnik zewnętrzny. Pozdrawiam i mam nadzieję że w tym też kogoś naprowadzę nas rozwiązanie problemu.