Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak bardzo profesjonalne jest Twoje hobby?

TechEkspert 16 Lis 2019 17:25 1614 18
  • #1
    TechEkspert
    Redaktor
    Jak bardzo profesjonalne jest Twoje hobby?
    Hobby daje nam głównie odpoczynek od codziennych czynności, oraz przyjemne spędzanie wolnego czasu. Nikt nie rozlicza nas z osiąganych efektów, realizujemy swoje pasje dla rozrywki. Z uprawianego hobby mogą płynąć korzyści zdrowotne, możemy dowiedzieć się i zobaczyć coś nowego, a także poznać ludzi interesujących się podobnymi tematami.

    Czy można mówić o stopniu profesjonalności realizacji swojego hobby?


    Hobby robisz tak jak chcesz i nie musisz używać profesjonalnych środków do amatorsko realizowanych pasji. Jednak wiele osób osiąga taki poziom doświadczenia w swoim hobby, że uzyskiwane efekty często mogą być profesjonalne. Pytanie czy warto łączyć hobby z pracą zawodową zostawiam otwarte. Cóż hobby ma być też odskocznią od pracy więc czy warto zarabiać na swojej pasji?

    Zakładam, że hobby osób czytających ten temat będzie oscylowało w okół tematyki technicznej, a może się mylę, jakie macie hobby?

    Zobaczcie przykład, materiał filmowy o zawodach krótkofalowców,
    poziom doświadczenia jaki zdobyli uprawiając swoje hobby może przewyższać możliwości osób zawodowo zajmujących się łącznością bezprzewodową:

    Link
  • #2
    spec220
    Poziom 14  
    To co widać na tym filmie, to w dalszym ciągu zabawa amatorska, z tym że w zakresie rozszerzonym. Dopałki (wzmacniacze) już na specjalne zezwolenie, aczkolwiek są też i takie które można bezpośrednio podpinać do linii dostawczej S/N w zastosowaniu wojskowym. Na świecie prawdopodobnie były też prowadzone próby na liniach W/N.
    Lampy mocy które widzieliśmy na filmie "głupotoodporne" służące do zasilania anten w trakcie nadawania, są lampami jednymi z mniejszych.
    Osobiście też widziałem rosyjskie lampy dużej mocy. ich wielkość jest zbliżona do klasycznej bańki na mleko. (tam zabezpieczeniem końcówki mocy jest zwykły bezpiecznik na cewce, oraz iskiernik na wyjściu anteny)
  • #3
    TechEkspert
    Redaktor
    Ta możliwość podłączenia do linii SN lub WN wynikała z potrzeby uruchomienia w dowolnym terenie, a nie z zapotrzebowania na moc?
  • #4
    spec220
    Poziom 14  
    TechEkspert napisał:
    Ta możliwość podłączenia do linii SN lub WN wynikała z potrzeby uruchomienia w dowolnym terenie, a nie z zapotrzebowania na moc?

    Nie tylko.
    Jak widzisz kolego taka linia to najprostszy dipol kierunkowy, bardzo pięknie zbiera, jak i nadaje. Do tego te izolatory które umożliwiają dobry odbiór jak i nadawanie przy stosunkowo małych stratach.
    Kolejna sprawa. Taka linia jest elastyczna co oznacza, że długość anteny można regulować względem własnych potrzeb na odłącznikach znajdujących się co pewną odległość na linii.

    A teraz kolego najlepsze z tego wszystkiego jest to, że nie potrzebujesz dużej mocy do tego aby nadawać na duże odległości, ponieważ linia jest już zasilona z zewnątrz napięciem ok. 10/15/20 KV co jest wystarczające do powstania silnej fali nośnej (wystarczy modulować sygnał przystosowanym nadajnikiem do pracy z linią pod nap.) Fakt że w odbiorniku troszkę buczy, ale są od tego specjalistyczne filtry.
    Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że do takiej linii można podłączyć broń elektromagnetyczną. (chyba wiesz o czym mowa)..
  • #5
    TechEkspert
    Redaktor
    Wykorzystanie linii napowietrznej SN/WN jako anteny to coś nowego,
    odłączenie linii z sytemu to oczywiście brak zasilania odbiorców, ale wojsko pewnie może to zrobić w odpowiedniej sytuacji.

    Najciekawszą opcją byłoby wykorzystanie takiej linii jako anteny nadawczej lub odbiorczej bez odłączania z pod napięcia.

    Dość istotną wadą jest nadawanie lub nasłuch tylko w jednym określonym kierunku.
  • #6
    spec220
    Poziom 14  
    TechEkspert napisał:
    Dość istotną wadą jest nadawanie lub nasłuch tylko w jednym określonym kierunku.

    Sieć energetyczna, jest niczym sieć pajęcza. Wpinasz się tam gdzie ci pasuje, zamiast biegać z drutem po polu od tyczki do tyczki. Do tego linia przesyłowa jest na wystarczającej wysokości.
    Fakt, że są anteny przenośne z odciągami, ale minusem jest to, że można je namierzyć z powietrza. Linie przesyłowe są trudniejsze do namierzenia, a w szczególności, kiedy pracujesz na przechwycie.

    TechEkspert napisał:
    Najciekawszą opcją byłoby wykorzystanie takiej linii jako anteny nadawczej lub odbiorczej bez odłączania z pod napięcia.

    Z nadawaniem nie ma żadnego problemu, nawet lepiej jak jest pod nap. bo sam nadajnik nie potrzebuje dużo mocy, i o wiele trudniej jest namierzyć jego lokalizację.
    Natomiast gorzej jest z odbiorem słabych sygnałów. Współczesna elektronika, energoelektronika trochę śmieci, no ale zawsze można odbierać zaszyfrowane informacje w zakresie samych linii przesyłowych.
  • #7
    KJ
    Poziom 31  
    Czy warto zarabiać na hobby? Tak jak najbardziej ;) sporo dobrej zabawy za którą jeszcze ktoś nam zapłaci ;). Czy warto zamieniać hobby w pracę? Zdecydowanie nie bo będziemy musieli poszukać nowego hobby ;). Czy można uznać za profesjonalne robienie pokazów dla publiczności na sprzęcie który powstał jako konsekwencja hobby? Wydaje mi się że można :)

    Link
  • #8
    spec220
    Poziom 14  
    KJ napisał:
    Czy warto zarabiać na hobby?

    Czy warto zarabiać (?) Nie mam zdania, aczkolwiek (nie jestem tetrykiem) w tym pokazie z trafo Tesli zabrakło mi jeszcze generatora Marxa do otworzenia perkusji, oraz kolejnych cewek na wysokiej częstotliwości (tak aby to i wokal było ładnie słychać, oraz inne instrumenty a nie tylko same "elektroniczne" klawisze)
    I oczywiście co jest ważne brakowało także basu.. (z basem jest problem, bo chłonie sporo mocy, oraz "pali" elektrody) Bas oraz perkusję w najprostszym wykonaniu można zrobić paląc łuk pomiędzy dwiema cewkami tesli i pojemnościami marxa.
  • #9
    KJ
    Poziom 31  
    Wokal można przenieść modulując amplitudowo zwykłą SSTC ale są 2 problemy - pozyskanie materiału dźwiękowego do grania - musiał by być sam wokal drugi problem to taki że taki "głośnik" jest za cichy w stosunku do DRSSTC więc i tak nie będzie tego słychać. Basu przenieść w ten sposób się nie da i żadne kombinowanie z marxem niczego tutaj nie zmieni ;) to już prędzej QCW ale tu też pojawi się problem zbyt małej głośności w stosunku do melodii. Te cewki w tym pomieszczeniu osiągają ponad 120db.
  • #10
    spec220
    Poziom 14  
    KJ napisał:
    Te cewki w tym pomieszczeniu osiągają ponad 120db

    z marxa przy wyładowaniu jest lepiej ( czuć fale uderzeniową) oczywiście mowa o samej perkusji.
    Co do basu, wokalu i innych instrumentów, to jest podobnie jak z gitarą akustyczną. Źródłem dźwięku jest struna, ale efekt oddaje dopiero pudło rezonansowe.

    Tak swoją drogą, to powinien kolega jeszcze doliczyć dodatkową opłatę, za kurację ozonową :D No chyba że "katering" jest tu gratis.
  • #11
    Millaka
    Poziom 16  
    Tytułowe pytanie jest trochę mylące, no bo jak hobby może być profesjonalne?
    Np. hobby mojej żony są buty, potrafi o tym dyskutować godzinami i pewnie nawet nie wie ile ich posiada.
    Ja za to otwierając jakąś szafkę widzę tylko buty i zastanawiam się jak można takie hobby kultywować.
  • #12
    khoam
    Poziom 35  
    Millaka napisał:
    no bo jak hobby może być profesjonalne?

    Podobnie, jak wykonywanie pracy zawodowej, profesjonalnie lub nie.

    Millaka napisał:
    Ja za to otwierając jakąś szafkę widzę tylko buty i zastanawiam się jak można takie hobby kultywować.

    Przez dziesięciolecia :)
  • #14
    ^ToM^
    Poziom 36  
    TechEkspert napisał:

    Czy można mówić o stopniu profesjonalności realizacji swojego hobby?[/b]


    Hobby robisz tak jak chcesz i nie musisz używać profesjonalnych środków do amatorsko realizowanych pasji. Jednak wiele osób osiąga taki poziom doświadczenia w swoim hobby, że uzyskiwane efekty często mogą być profesjonalne.


    Hobby to hobby, nie ma związku z zawodowym zajęciem. To, że ktoś do latania używa fabrycznego samolotu, ale robi to wyłącznie z pobudek hobbystycznych nie oznacza, że to coś profesjonalnego.
    Dziś w każdym hobby używa się środków profesjonalnych. No bo co powiedzieć, że do majsterkowania ktoś używa oscyloskopu za 10000 zł albo multimetru za 2500 zł.

    Jak w ubiegłym tygodniu robiłem up-link na satelitę Es’Hail2, czy to od razu oznacza coś profesjonalnego? Chyba nie. To dalej zwykłe hobby.
  • #15
    TechEkspert
    Redaktor
    Różnie to bywa, czasami ktoś w ramach hobby gra w tenisa ciągle na stałym poziomie i daje mu to radość i pretekst do aktywności,
    a ktoś inny np. wciągnie się w chodzenie po górach i skompletuje z czasem profesjonalny ekwipunek i nabędzie w ramach hobby umiejętności jakich nie powstydziłby się TOPR.

    @^ToM^ o ile nasłuch Es’Hail2 jest w miarę prosty do zrobienia, to łączność dwukierunkowa wymaga więcej wysiłku.
    Może dasz radę umieścić relację z budowy sprzętu do łączności przez Es’Hail2 np. w Artykułach lub w Wideoporadnikach ?
  • #16
    ^ToM^
    Poziom 36  
    TechEkspert napisał:

    @^ToM^ o ile nasłuch Es’Hail2 jest w miarę prosty do zrobienia, to łączność dwukierunkowa wymaga więcej wysiłku.
    Może dasz radę umieścić relację z budowy sprzętu do łączności przez Es’Hail2 np. w Artykułach lub w Wideoporadnikach ?


    Jak czas mi pozwoli, to opiszę szerzej temat. W sumie nie jest to aż tak skomplikowane jak by się można było spodziewać. Wykorzystuje się stosunkowo proste środki. Tor nadawczy składa się z konwertera ze 144 MHz lub 430 MHz na 2,4 GHz. Do tego trzeba wzmacniacz na 2,4 GHz o mocy kilku watów oraz czasza typowej anteny satelitarnej z oświetlaczem. Antenę trzeba kupić resztę można zrobić lub adaptować gotowe urządzenia. Odbiór to wystarczy komp z donglem USB i soft. Najtrudniejsze to zdaje się będzie wycelowanie anteny w satelitę. :)
  • #18
    TechEkspert
    Redaktor
    @szeryf3 tematy krótkofalarskie wzbudzają zaciekawienie właśnie widokiem anten, nadajników, filtrów i wielu elementów osprzętu. Jeżeli znajdziecie na YouTube filmy dot. krótkofalarstwa i innych hobby to można umieszczać w temacie.


    Link



    Link



    Link
  • #19
    ^ToM^
    Poziom 36  
    W Burzeninie jestem każdego roku. Jednak mimo, iż zajmuję się krótkofalarstwem kilkadziesiąt lat, to każdego roku coś nowego mnie tam potrafi zaskoczyć. :) Krótkofalarstwo, mimo, iż obecnie to niszowe hobby w Polsce (około 13 tyś licencji wydano do 2019) to zawsze czerpiemy od zawodowców i stosujemy jak tylko się da i finanse pozwalają zawodowe rozwiązania.

    https://www.youtube.com/watch?v=cS2TaWvcPxA