Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Namierzenie uszkodzenia kabla sieciowego w ścianie

16 Nov 2019 19:44 1086 27
  • Level 8  
    Witam wszystkich,

    chciałem zgłosić się z takim pytaniem - czy istnieje możliwość namierzania w który miejscu uszkodzony został kabel sieciowy? Czy są firmy na terenie Warszawy które się tym zajmują? Dodam jeszcze, że kable biegną w ścianie.
    Podczas własnych poszukiwań, widziałem sporo firm które wykonują podobną usługę w sprawie kabli elektrycznych, ale o sieci LAN nic.

    Moja historia wygląda następująco - po odbiorze mieszkania od dewelopera, a następnie wykonawców, popełniłem bardzo duży błąd bo nie sprawdziłem (a tak ściślej mówiąc - nie zrobił tego fachowiec który był odpowiedzialny za dokonania sprawdzenia "przedodbiorowego" mieszkania, bo stwierdził że gniazdka sieciowe to nie jest zakres jego usługi) stanu kabli sieciowych które zostały rozmieszczone jeszcze przez dewelopera w całym mieszkaniu. Podczas podłączania internetu, okazało się że jedno gniazdko nie działa. Podłączający technik stwierdził że coś gdzieś musi być uszkodzone po drodze.
  • Moderator of Computers service
    Witaj.
    Bardziej prawdopodobne jest, że gniazdo jest źle zarobione (jedna lub więcej żył nieprawidłowo dociśnięte).
    Są dostępne testery LAN, które podają szacunkową długość kabla. Podłączając się z jednej i drugiej strony byłbyś w stanie określić, na których parach jest przerwa lub zwarcie i w jakiej mniej więcej odległości od punktu pomiarowego. Oczywiście to tylko zgrubna metoda, ale daje jakieś pojęcie. Tak czy inaczej warto na początek sprawdzić poprawność montażu z obu stron.
  • Level 32  
    Tylko że to już są koszta, które musi ponieść autor, a winny jest developer.
  • Moderator of Computers service
    Autor pyta, jak rozwiązać problem, więc pozwólmy mu zadecydować, jak będzie chciał się z tym problemem uporać. Skoro tutaj pisze to dla mnie to oznacza, że chce rozwiązać problem na własną rękę zamiast się przepychać z deweloperem.
  • Level 8  
    @dt1 Sugestie bardzo dobre z tymże to próbował już zrobić technik, podczas podłączania internetu. Rozmontował gniazdko, kombinował, mierzył urządzeniem o którym wspominasz ale stwierdził tylko ze kabla jest ze 40m (jeżeli dobrze pamietam) i gdzieś po drodze musi być uderzony. Mieszkanie całe już wykończone, wiec szkoda mi pruć wszystkich ścian :/.

    @michald Wiesz błąd moj (tzw frycowe) bo pierwsze mieszkanie i nie sprawdziłem tego za wczasu. Teraz deweloper będzie zwalał na wykonawcę a wykonawca na dewelopera - przerabiałem już to z inny kablem. Zreszta jak pisałem wyżej, szkoda mi pruć teraz wszystkich ścian, jak dałoby radę wolałbym precyzyjne kucie ;)
  • Moderator of Computers service
    Gdzieś po drodze? To nie mógł Ci podać, gdzie? Jeśli nie, to znaczy że robił to prostym testerem za kilka złotych i nie był w stanie powiedzieć. Czy powiedział chociaż, które żyły są uszkodzone? Bo jeśli są sprawne dwie całe pary, można na tym bez większych przeszkód po ponownym zarobieniu gniazda na działających parach uzyskać 100Mbps. Półśrodek, ale czasem starczy.
  • Level 8  
    @dt1 Nie, nie powiedział dokładnie gdzie. Hmm nic o samych żyłach nie wspominał wiec nie wiem :/. Wspominał ze kabla jest ze 40m, i ze pokazuje mu jakieś błędy i ze kabel jest uszkodzony.
    A mogę to jakoś sam sprawdzić?
  • Moderator of Computers service
    Tak, wspomnianymi testerami, te bardziej inteligentne potrafią w przybliżeniu zmierzyć długość pary, potrafią również wykryć zwarcia. Jeśli jakaś żyła jest przerwana - powinna w wynikach być krótsza.

    Można też najprostszym testerem LAN sprawdzić, które żyły są uszkodzone, podłączyć generator i sprawdzić, gdzie sygnał się urwie - tyle że powinniśmy znać w miarę dobrze miejsce położenia kabla (można dla porównania sobie wyszukać na "zdrowej" parze, gdzie ten kabel idzie). Tyle że ta metoda może być dosyć zawodna.

    Mam na myśli taki tester: https://elektrykadlakazdego.pl/szukacz-par-przewodow/

    Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że musiałbyś zakupić jakiś tańszy lub droższy sprzęt i eksperymentować z nim - może warto zaprosić do siebie jakiegoś ogarniętego elektryka lub sieciowca, który ma odpowiedni sprzęt i zrobi to jak trzeba?
  • Level 8  
    Heh tez myśle ze lepiej jakby się jakiś fachowiec za to zabrał ;). Jeżeli znacie jakiś godnych polecenia w Warszawie, to byłbym wdzięczny za namiary :)
  • Network and Internet specialist
    PastorPL wrote:
    kable biegną w ścianie.

    I jak już namierzysz taki uszkodzony przewód, to co z nim zamierzasz dalej zrobić?
    PastorPL wrote:
    Teraz deweloper będzie zwalał na wykonawcę a wykonawca na dewelopera

    Przecież te przewody na 100% kładł elektryk a to znaczy, że położył je jak elektryczne.
  • Network and Internet specialist
    Jeżeli przewód jest marnej jakości, źle skręcony i zakuty zbyt płytko, to jest szansa, że podłączysz generator do uszkodzonej pary i sprawdzisz wykrywaczem - jednak małe szanse. Dokładną lokalizację uszkodzenia wskaże profesjonalny miernik (ale musisz znać trasę jaką przewód jest położony), jednak koszt to kilka stówek za taki pomiar. Poza tym przewodów sieciowych co do zasady się nie naprawia.
    Powinieneś zgłaszać usterkę i wymagać od dewelopera naprawy w ramach rękojmi. Tylko "upierdliwość" klientów może wpłynąć, że część przedsiębiorców zacznie traktować ludzi poważnie. Poza tym płaciłeś deweloperowi i z nim podpisywałeś umowę, więc to on odpowiada za jakość wykonania. Ciebie nie powinny obchodzić relacje deweloper-wykonawca. Jak odeśle Cię z kwitkiem do wykonawcy, to idź do rzecznika konsumentów.
  • Level 32  
    Czyli potwierdzilo sie to co napisalem autorowi na pw.

    "A ile czasu wedlug umowy mial Pan na sprawdzenie okablowania strukturalnego w mieszkaniu po odbiorze ?

    Czy taki zapis istnial w umowie z Developer-em ?

    Z drugiej zas strony biorac pod uwage ze tynki nie zostaly naruszone przez Pana mozna domniemywac i instalacja LAN nie zostala prawidlowo wykonana przez fachowcow. Zgodnie z powyzszym proponuje wniesc reklamacje w tej sprawie i zarzadac odszkodowania od developer-a."

    "A jak mowi umowa ? Czy jest to mieszkanie z umowa pod klucz ? Bo jesli tak to powiniej je Pan odebrac a jak by sie okazalo ze sa usterki - to za to odpowiada nie Pan tylko developer.

    Ja bym dokladnie poczytal umowe. Moze jest zapis na ten temat."
  • Network and Internet specialist
    Dokładnie - przeczytaj dokładnie zapisy umowy. Rękojmie można wyłączyć zapisami umowy, ale odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową - nie. Zgłaszasz usterkę na gwarancji - nie działa kabel w ścianie. Może działał, może nie - nie twoja sprawa - nie działa teraz. Oczywiście, są niuanse, ale nie masz wyboru.

    Ponieważ takie sprawy bywają trudne, warto, moim zdaniem, uderzyć wcześniej do UOKiK - choćby w celu konsultacji zapisów umowy ze stanem faktycznym - czyli co teoretycznie możesz zrobić. Zwłaszcza, że to nie kosztuje.

    Jeśli wziąłbyś dobrej klasy reflektormetr analogowy, byłaby duża szansa ma znalezienie takiej nieciągłości w kablu, tak powiedzmy +/- pół metra. Ale 100% pewności nigdy nie ma, jeśli nie byłoby fizycznej przerwy na drutach.
  • Network and Internet specialist
    @_cheetah_
    W nowej ustawie konsumenckiej niezgodność towaru z umową została właśnie zastąpiona pojęciem rękojmi. Teraz to ustawa określa bezpośrednio prawa i obowiązki przedsiębiorcy i jest ona nadrzędna w stosunku do ewentualnych zapisów umownych. Nie ma już zamieszania gwarancja-rękojmia-niezgodność. Przedsiębiorca może co najwyżej udzielić gwarancji, ale klient i tak ma zazwyczaj znacznie wyższe uprawnienia na podstawie "nowej" rękojmi.
  • Network and Internet specialist
    _cheetah_ wrote:
    warto, moim zdaniem, uderzyć wcześniej do UOKiK - choćby w celu konsultacji zapisów umowy ze stanem faktycznym - czyli co teoretycznie możesz zrobić. Zwłaszcza, że to nie kosztuje.

    UOKiK tu nic pomoże, bo nie interpretuje i nie rozpatruje spraw indywidualnych.
    https://www.uokik.gov.pl/faq_zagadnienia_ogolne.php#faq1197
    Jedynie co Autor może, to umowa w rękę i ją przeczytać i ewentualnie skierować swoje kroki do RK (Rzecznika Konsumentów), po wcześniejszym złożeniu ewentualne (odrzuconej) reklamacji.
  • Network and Internet specialist
    KOCUREK1970 wrote:
    _cheetah_ wrote:
    warto, moim zdaniem, uderzyć wcześniej do UOKiK - choćby w celu konsultacji zapisów umowy ze stanem faktycznym - czyli co teoretycznie możesz zrobić. Zwłaszcza, że to nie kosztuje.

    UOKiK tu nic pomoże, bo nie interpretuje i nie rozpatruje spraw indywidualnych.
    https://www.uokik.gov.pl/faq_zagadnienia_ogolne.php#faq1197
    Jedynie co Autor może, to umowa w rękę i ją przeczytać i ewentualnie skierować swoje kroki do RK (Rzecznika Konsumentów), po wcześniejszym złożeniu ewentualne (odrzuconej) reklamacji.


    Bezpośrednio pomaga Rzecznik Konsumentów, UOKiK nie pomoże bezpośrednio, ale udzieli porady na infolinii. Mnie też pomogli, kiedy miałem problem z przewoźnikiem lotniczym. Poza tym poprosili, aby wysłać do nich oficjalną skargę, bo "znają problem" i rozpatrują możliwość wszczęcia postępowania przeciw temu przewoźnikowi, a skargi konsumentów są dla nich ważne w tym temacie.
  • Helpful post
    Network and Internet specialist
    Bardziej tu istotne jest pytanie jaki dokładnie zapis jest w umowie kupna mieszkania: co, jak, kiedy, w jakich okolicznościach co wchodzi (nie wchodzi) w skład odpowiedzialności dewelopera itd, itd.
    Na jaki okres i na co jest (nie jest) udzielana rękojmia/gwarancja.

    Na moje, szykuje się batalia na kilka miesięcy (spychologia).
    Nawet jeśli Autor wygra, to usunąć awarię zatynkowanego przewodu można jedynie kując ściany i kładąc nowy przewód (bo jakakolwiek próba naprawienia tego w miejscu awarii to potencjalne miejsce kolejnych problemów).
    Przewody mogą też być położone szeregowo (od gniazdka do gniazdka), albo nawet w ogóle nigdzie nie połączone a ich wejście jest gdzieś w piwnicy (jeśli w ogóle).

    Ogólnie prawo mówi, że w nowym lokalu ma być instalacja TV/SAT/CATV/Fiber itd - ale nic nie mówi, kto ma to położyć (czyli może nawet pomocnik murarza kłaść taką instalację - ja nigdzie nie znalazłem wytycznych: kto, z jakimi umiejętnościami, uprawnieniami i wiedzą może to zrobić, jeśli takie coś jest to mnie poprawcie) już nie mówiąc o tym, że nikt nie sprawdza (nie certyfikuje) odbioru takiej instalacji i jej prawidłowego działania.
    Ot jest zrobiona instalacja jako "sztuka", bo być musi i tyle.
  • Helpful post
    Network and Internet specialist
    KOCUREK1970 wrote:
    Bardziej tu istotne jest pytanie jaki dokładnie zapis jest w umowie kupna mieszkania: co, jak, kiedy, w jakich okolicznościach co wchodzi (nie wchodzi) w skład odpowiedzialności dewelopera itd, itd.
    Na jaki okres i na co jest (nie jest) udzielana rękojmia/gwarancja.

    To akurat ustawa o sprzedaży konsumenckiej bardzo dokładnie reguluje. Zawsze na nowy "towar" masz dwa lata rękojmi. Sprzedawca (deweloper) odpowiada za wady i nie może tu nic umową ograniczyć. Takie ograniczenie jest z mocy prawa nieważne, a w niektórych przypadkach może nawet stanowić klauzule niedozwolone. Poczytaj sobie ustawę i komentarze do niej - przydatna sprawa, gdy próbują Cię orżnąć w sklepie (tzn odrzucić reklamację z byle powodu) zasłaniając się procedurami, swoimi regulaminami i tym, że niebo jest niebieskie.

    KOCUREK1970 wrote:
    ja nigdzie nie znalazłem wytycznych: kto, z jakimi umiejętnościami, uprawnieniami i wiedzą może to zrobić

    Oczywiście, że jest. Reguluje to głównie ustawa Prawo Budowlane. Chcesz budować lub wykonywać instalacje, to musisz być członkiem izby budowlanej oraz posiadać uprawnienia budowlane w danej specjalizacji - w tym przypadku telekomunikacyjnej. Przy czym "ciągnąć druta" może nawet pani z doświadczeniem, ale wcześniej projekt, a potem oświadczenie o poprawności wykonania instalacji ma podpisać inżynier z uprawnieniami budowlanymi. Taki sam inżynier branżowy w nadzorze budowlanym dokumentację i instalację powinien sprawdzić. Natomiast w Polsce jest jak jest .... grube roboty i instalacje (np elektryczna, gdzie coś może się komuś stać) jakoś tam się sprawdza. Teleinformatykę wszyscy traktują po macoszemu, a zazwyczaj nie mają nawet pojęcia o szczegółach tych robót. Często, gęsto jeszcze dla inspektora łapówka pod stołem i jest jak jest.

    KOCUREK1970 wrote:
    Na moje, szykuje się batalia na kilka miesięcy (spychologia).

    Niestety. Na moje to i pewnie dłużej, być może łącznie z sądem. Sprawa na 100% wygrana, zwrot wszystkich kosztów od dewelopera też (łącznie z sądowymi, na ewentualnego adwokata i za utracony czas Pastora), ale nerwów sporo.

    KOCUREK1970 wrote:
    usunąć awarię zatynkowanego przewodu można jedynie kując ściany i kładąc nowy przewód (bo jakakolwiek próba naprawienia tego w miejscu awarii to potencjalne miejsce kolejnych problemów).

    Kucie i szpachlowanie to już problem dewelopera, a PastoraPL, aby to na nim wymóc.
  • Helpful post
    Network and Internet specialist
    @IC_Current
    Dlatego napisałem, że wszystko jest ładnie i pięknie póki jest ładnie i pięknie.
    Schody zaczynają się w razie problemów i wszechmogąca panująca spychologia góruje (bo co z tego, że klient ma rację, jak druga strona twierdzi inaczej a na odpowiedz na każde pismo reklamacyjne firma ma 30 dni).
    Oby się nie okazało, że deweloper będzie Autora odsyłał do już nie istniejącej firmy instalatorskiej (i on dobrze wie, że oni już nie istnieją), która instalację wykonywała (spychologia).

    Sprawa druga, nie pierwszy raz się okazuje (okaże), że prawo swoje, coś nie ma prawo być, zaistnieć a tu proszę, jest - wykonawca/inwestor się tym przejmuje?, olewa temat licząc, że może się coś sypnie a może nie.

    Co do "ciągnięcia druta" przez panią z doświadczeniem :D - zatem wiemy już, że nie ma przepisu regulującego kto fizycznie kładąc taką instalację ma mieć jakie uprawnienia, wiedzę i umiejętności.
    Czyli, że może to zrobić każdy, czy zrobi to dokładnie, czy w ogóle zgodnie ze sztuką nikogo nie interesuje.

    Co do sądu - na piękną buźkę deweloper nie wyłoży kilka(naście?) tys zł, bo klientowi coś nie pasuje... i bez uprawomocnienia się wyroku skazującego.
    Kilka mc, oby w rok się to zakończyło.
    Tu nie tylko nerwy ale i spora kasa będzie potrzebna (wezwanie biegłych sądowych, oględziny lokalu, pomiary instalacji, wezwanie tych co to wszystko nadzorowali i podpisali papiery itd).
  • Helpful post
    Network and Internet specialist
    IC_Current wrote:
    Oby się nie okazało, że deweloper będzie Autora odsyłał do już nie istniejącej firmy instalatorskiej (i on dobrze wie, że oni już nie istnieją), która instalację wykonywała (spychologia).

    Oczywiście, że będzie odsyłał. Dlatego przy pierwszej rozmowie autor musi jasno pokazać deweloperowi, że zna swoje prawa.

    KOCUREK1970 wrote:
    Sprawa druga, nie pierwszy raz się okazuje (okaże), że prawo swoje, coś nie ma prawo być, zaistnieć a tu proszę, jest - wykonawca/inwestor się tym przejmuje?, olewa temat licząc, że może się coś sypnie a może nie.

    Niestety taki mamy kraj. Niechlujstwo i bylejakość na pierwszym miejscu. Bywam czasem przy odbiorach na "państwówkach" - żebyś Ty wiedział jakie dziadostwo, ale zawsze w przetargu cena najważniejsza.

    KOCUREK1970 wrote:
    zatem wiemy już, że nie ma przepisu regulującego kto fizycznie kładąc taką instalację ma mieć jakie uprawnienia, wiedzę i umiejętności.

    Są normy i zasady sztuki budowlanej. Po to kierownik robót posiada uprawnienia budowlane, aby nadzorować swoich pracowników. Inspektor zaś posiada uprawnienia budowlane, aby skutecznie kontrolować jakość wykonania. W praktyce zazwyczaj ani jednego, ani drugiego na budowie nikt nie widział, ale co dziwne w książce budowy kierownik jest codziennie, a inspektor co drugi dzień :-).

    KOCUREK1970 wrote:
    Tu nie tylko nerwy ale i spora kasa będzie potrzebna

    Niestety. Na szczęście po przegranej sprawie deweloper musi za wszystko wrócić z odsetkami ustawowymi.
  • Level 8  
    Wow wczoraj nie miałem jak zajrzeć na forum, a widzę że dyskusja ze stricte technicznej przeistoczyła się w prawną :). Wszystkim dziękuje za głos w dyskusji.

    Ponieważ nie sądziłem że akurat ten wątek dyskusji tutaj będzie wiódł prym, to może dodam kilka istotnych szczegółów:

    1. Czytając Wasze wypowiedzi, chyba nie udało mi się tego jasno przedstawić, więc napisze to może jeszcze raz: Deweloper i firma która wykańczała mieszkanie (tzn od stanu deweloperskiego do stanu "do zamieszkania") to dwie, rozłączne i niezależne firmy. Nie wiem czy w takim wypadku prawo rękojmi/gwarancji będzie obowiązywać.
    Tak czy inaczej sprawdzę umowę.

    2. To też nie jest tak, że cała instalacja jest niedobra. W moim mieszkaniu jest jedna skrzynka przy wejściu, gdzie rozprowadzona jest cała sieć. Ba, jest tam nawet specjalnie wyprowadzony kontakt elektryczny i miejsce na postawienie routera aby poprzyłączać sobie kable i rozprowadzić sieć po całym mieszkaniu. W każdym pokoju z osobna jest też gniazdko sieciowe które biegnie do w/w skrzynki. I na 5 gniazdek, jedno jest niedziałające (akurat o tyle istotne, że w dużym pokoju). I dlatego właśnie najbardziej mi szkoda że nie działa i chciałbym je naprawić.
  • Network and Internet specialist
    PastorPL wrote:
    na 5 gniazdek, jedno jest niedziałające (akurat o tyle istotne, że w dużym pokoju). I dlatego właśnie najbardziej mi szkoda że nie działa i chciałbym je naprawić.

    Zacznij od sprawdzenia, czy w ogóle są do niego podłączone jakiekolwiek przewody :D
    Od gniazdko może sobie tylko wisieć dla sztuki :D
  • Level 8  
    KOCUREK1970 wrote:
    Zacznij od sprawdzenia, czy w ogóle są do niego podłączone jakiekolwiek przewody
    Od gniazdko może sobie tylko wisieć dla sztuki


    Hehe słuszna uwaga, ale napisałem już trochę wcześniej, że był technik od podłączania internetu i sprawdził i kable są ;). Tylko ze stwierdził również że kabel jest gdzieś po drodze uszkodzony.
  • Network and Internet specialist
    Reklamacja do firmy montującej gniazda. Oni uruchamiali instalację. Zrobili, sprawdzili, wzięli pieniądze. Powinni byli zgłosić uszkodzenie przewodu w czasie montażu gniazd. Jak robili niechlujnie i nie sprawdzali, to ich problem. Tylko oczywiście reklamując nic nie mów, że przewód jest uszkodzony (że o tym wiesz). Zgłoś tylko, że zamontowali gniazda, a sieć nie działa.
  • Level 10  
    https://sklep.avt.pl/tester-okablowania-lcd-rj-45-noyafa-nf-8108a.html
    Taki tester jest w stanie pokazać z dokładnością do mniej więcej 10cm długość każdego przewodu w skrętce, można się z grubsza zorientować ile metrów ma każda żyła i dzięki temu mniej więcej zorientować się gdzie jest usterka.
    Tego typu tester jest dostępny od lat pod różnymi markami i nazwami, sam używam od dawna i jest w miarę dokładny.
    Po założeniu "terminatora" na drugi koniec kabla można sprawdzić czy jest zwarcie, przerwa, czy żyły są w dobrej kolejności itp.
  • Level 34  
    Z uporem maniaka, można pomierzyć żyły na zwarcie/przerwę zwykłą UM-ką. W/w miernik - owszem fajny jest, ale prosty tester skrętki kosztuje dużo taniej. Ktoś wyżej napisał: potrzebujesz sprawnych dwóch par, żeby system ruszył. A jak nie, to zawsze możesz użyć PLC - ethernet przez sieć energetyczną.
  • Network and Internet specialist
    Bardzo interesuje mnie ten temat, a dokładnie namierzenie przerwy gdy nie znamy trasy kabla, odległość to jedno, ale aby wiedzieć gdzie np odkuć uszkodzenie?
    Może elektrycy mają jakieś szukacze trasery?
    Ciekawe jak by to tego poradził sobie mastech ms6818?

  • Level 37  
    LucekB wrote:
    Bardzo interesuje mnie ten temat, a dokładnie namierzenie przerwy gdy nie znamy trasy kabla, odległość to jedno, ale aby wiedzieć gdzie np odkuć uszkodzenie?
    Może elektrycy mają jakieś szukacze trasery?
    Ciekawe jak by to tego poradził sobie mastech ms6818?

    Słabo to wygląda - skrętki źle się szuka, FTPka prawie wcale się nie da, dobrze to się wyszukuje elektryczny YDY ;)
    Problemem są interferencje z innymi przewodami, z metalami zbrojeń, profili GK, sygnał ma tendencję do rozlewania się w plamę, zakłócają przewody pod napięciem 230V, ogólnie "jako tako" trasę ustalisz, precyzja jest taka że wiesz w którym kierunku iść, ale nie na którym centymetrze rozkuwać ;)