Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Radiotelefon w bagażu podręcznym - czy można?

17 Lis 2019 17:14 843 14
  • Poziom 19  
    Planuję wylot na święta do UK. Chcę do bagażu podręcznego zabrać licencję i RTX żeby porozmawiać z tamtejszymi kolegami na VHF-fie, lub via echolink z SP. Tam gdzie jadę są co najmniej dwa aktywne przemienniki FM 2m. Problem tylko, czy będę mógł przewieźć radio ręczne, jednopasmowe stare Alinco (zdemontowane oczywiście:antena, trx i bateria zapakowane w worek strunowy pakiet baterii zabezpieczony przed zwarciem). Sprzęt jest na pasmo 136 - 174 MHz, tylko FM. Oczywiście wykluczam nadawanie z pokładu samolotu! Lecę Rya****rem. Problemem jest to, że ani na stronie ULC-u ani przewoźnika nie ma zapisu że wolno radio zabrać na pokład w bagażu kabinowym- ani że nie. Na forum znalazłem posty o lutownicach, elementach - o radiotelefonach nie ma nic. Czy ktoś z Kolegów ma jakieś doświadczenia w tym temacie?
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Dużo różnorodnej "elektroniki" przewożę i rzadko trafia się jakaś niemota na kontroli. Na Okęciu potrafią robić cyrk, weź to na zimno, zlej urzędasów. Sprawdzą "niuchaczem" :-) czy nie masz na sobie śladów substancji niebezpiecznych, lub niedozwolonych, i tyle - plus 30 sekund.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Radio przejdzie bez problemu. Jaka antena? Mała Ruber Duck też przejdzie. Jakakolwiek inna może zostać odrzucona ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa (użycie jak broń). Co za bateria? LiOn czy zwykle ogniwa alkaliczne?

    Wielokrotnie wiozłem skaner UNIDEN UBC-30XLT i nikt się nie czepiał.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    kortyleski napisał:
    A musisz w podręcznym? Chyba jakąś walizkę bierzesz.

    Lepiej żeby to było w podręcznym (jeżeli w ogóle może być) bo podczas kontrolki można coś wyjaśnić. Ja miałem takie zdarzenie że wracając z wakacji miałem kamerę i inny sprzęt do niej (akumulator, zasilacz, lampę ze statywem i kilka różnych kabelków w jednym opakowaniu) i postanowiłem to dać do bagażu głównego. Niestety zostałem wezwany do osobistej odprawy i tłumaczenie się co to takiego do czego itd, itp, Tak że uważam że lepiej przy sobie niż w bagażu głównym.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    https://www.ryanair.com/pl/pl/Przydatne-infor...otow-nie-mozna-przewozic-w-rejtrowanym-bagazu

    Jakiekolwiek baterie oraz elektronika nie są miłe widziane w bagażu głównym.
    Jest to echo lotu PanAm103 zakończonym tragicznie w Lockerbie w 1988 roku.
  • Poziom 43  
    jkk napisał:
    Na forum znalazłem posty o lutownicach, elementach - o radiotelefonach nie ma nic. Czy ktoś z Kolegów ma jakieś doświadczenia w tym temacie?
    Owszem. Baofeng w bagażu kabinowym w KLM w locie transatlantyckim. Bez problemu. Także niejedna radiostacja wojskowa przyleciała zaś w bagażu rejestrowanym :D
  • Poziom 19  
    Bardzo dziękuję za rady. 1. Jadę bez głównego bagażu 2. Antena oczywiście "koci ogonek na bnc" 3. Radio zamierzam wieźć bez baterii ponieważ wkładam do niego fabryczny zapasowy akumulator od aparatu foto (adapter w pakiecie po oryginalnym aku Alinco). Pyknę jeszcze email do Ry****ra - zobaczymy co odpiszą - i dam znać na forum.
  • Poziom 10  
    Ja w sierpniu lotem Ryanair bez problemu wiozłem w bagażu podręcznym radio Kenwood TH-D74 (Wrocław-Malta).
    Nawet nie spojrzeli. Pytali o dron.
  • Poziom 21  
    kortyleski napisał:
    A musisz w podręcznym? Chyba jakąś walizkę bierzesz.

    Musi w podręcznym, elektroniki w rejestrowanym przewozić nie wolno.
    Przewoziłem Kenwooda TS-480, gość nawet nie pytał, co to, zapewne to nie był pierwszy transceiver, jaki widział w swoim zawodowym życiu.
  • Poziom 14  
    Niby nie wolno w rejestrowanym, ale wielokrotnie przewoziłem Baofengi i nie było problemu. Od czasu hecy z płonącymi bateriami Lion jednak wyjmuję baterie, zabezpieczam taśmą klejącą i baterie od Bao przewożę w podręcznym, a same Bao w głównym.

    Jednak w przypadku większych trasceiverów ich przewożenia w głównym po prostu nie radzę praktykować, bo to, że się ktoś przyczepi ewentualnie to jedno, ale radio się może uszkodzić - z walizkami nikt się nie obchodzi, jak z jajkiem.

    Na zdrowy rozum - pozbawiona baterii elektronika nie stanowi ŻADNEGO zagrożenia dla samolotu. Co najwyżej właśnie procedury przemieszczania bagażu zagrażają delikatnej elektronice. W takiej sytuacji linia lotnicza wzruszy tylko ramionami i nie będzie obowiązana do wypłaty żadnych odszkodowań.

    Ostatnio przewoziłem Yaesu FT-100D w podręcznym i wszystko bez problemu. Jedynie akumulatora żelowego nie chcieli puścić - kwasowo-ołowiowych aku nie wolno ani w podręcznym, ani w rejestrowanym. W sumie nie wiem, czy bardziej chodzi o kwas siarkowy, czy o to, że ołów jest nieprzepuszczalny dla promieni X i w związku z tym nie można go skutecznie prześwietlić.

    Jeśli chcemy baterie do radia, to tylko NiMH albo Lion - i są limity watogodzin na pasażera.

    Uwaga - jeśli zatrzymają coś na lotnisku - np. akumulator, to są dwa sposoby aby polecieć i nie stracić swej własności - albo wysyłamy paczką do domu z poczty (otwarta od 8 do której nie wiem) albo "znajdujemy" go i pozostawiamy w biurze rzeczy znalezionych, a po powrocie "odbieramy zgubę". Koszt 35 zł.
  • Poziom 28  
    Ja po locie do Brazylii nie biorę już żadnych sprzętów... miałem Jaśka VR500 i "trzepali mnie" na każdym lotnisku (3 samoloty w 1 stronę w bagażu podręcznym)... W drodze powrotnej wrzuciłem do bagażu rejestrowanego - przeszło ale troszkę stresu miałem.
  • Poziom 19  
    Dziękuję za cenne wskazówki i mam nadzieję, że będą przydatne. Temat zamykam.

    Dodano po 33 [sekundy]:

    Temat uważam za wyczerpany.