Witam i o poradę pytam;)
Po wymianie przepalonych żaróweczek (1.2W) w liczniku samochodowym ,coś kradnie mi prąd i rozładowuje akumulator. W dodatku z głośnika tzw. ,,gadaczki'' coś jakby chrupało, jak gdyby płynął tam co jakiś czas prąd. Pobór prądu wynosi od 0.28A do nawet ponad 1.88A i ciągle skacze . Po odpięciu licznika natężenie wynosi 0.00A-0.001A ,lub 0.58mA-1.05mA. Nie wiem jak mam odnieść się do tych wartości. Dodam tylko ,że bezpieczniki wyciągałem wszystkie po kolei i sprawdzałem natężenie ,ale nie spadło więc wnioskuję ,że to licznik kradnie prąd,albo ten syntezor mowy ,bo widziałem ,że jest on chyba zasilany z licznika. Proszę o wszelkie porady.
Po wymianie przepalonych żaróweczek (1.2W) w liczniku samochodowym ,coś kradnie mi prąd i rozładowuje akumulator. W dodatku z głośnika tzw. ,,gadaczki'' coś jakby chrupało, jak gdyby płynął tam co jakiś czas prąd. Pobór prądu wynosi od 0.28A do nawet ponad 1.88A i ciągle skacze . Po odpięciu licznika natężenie wynosi 0.00A-0.001A ,lub 0.58mA-1.05mA. Nie wiem jak mam odnieść się do tych wartości. Dodam tylko ,że bezpieczniki wyciągałem wszystkie po kolei i sprawdzałem natężenie ,ale nie spadło więc wnioskuję ,że to licznik kradnie prąd,albo ten syntezor mowy ,bo widziałem ,że jest on chyba zasilany z licznika. Proszę o wszelkie porady.