retrofood napisał: Spójrz jak kształtują się zależności momentu i prądu od obrotów silnika indukcyjnego.
Ty jesteś teoretyk a ja praktyk. Ty twierdzisz, że nie ma tam prądów udarowych bo znalazłeś w książce jakiś tam wykres z którego to wynika (BTW na ryskunku masz 3F a ja mam 1F) a ja Ci mówię ze są bo...
...bo widzę na amperomierzu jakie wartości pokazuje grubo ponad 20A podczas startu, bo widzę jak światło przygasa na żarówce (której nie dopuszcza UE do obrotu) podczas startu i widzę jakie uszkodzenia wywołują te prądy udarowe (jedno urządzenie już zepsute za kilka tyś).
Tak jak mówiłem poteoretyzować sobie możemy ale mnie bardziej interesują te sprawdzone teorie niż książkowe.
Umiem rozpoznać gołym okiem częstotliwość 75Hz od 100Hz a ponoć ludzkie oko nie widzi różnicy powyżej 25Hz.
Tak więc jak widzisz nie mam nic przeciwko teoretykom - tacy ludzie też są potrzebni w końcu gdyby nie oni to nie byłoby np słynnego E=mc².
Może ten rysunek dotyczy tylko silnika nie obciążonego? Ne wiem wiem skąd go wziąłeś, nie ma legendy, opisu itd. Mam zgadywać? Zresztą jakie to ma znaczenie dla naszego problemu?
5. Czy start silnika "w zerze" coś pomoże, czy to też ślepa droga do osiągnięcia celu? Wkrótce się przekonam osobiście jak paczka przyjdzie z Chin.
Jeśli się nie da w 100% usunąć szpilki prądowej bo jest to bardzo trudne jak widzę, to będę happy jak uda się ją chociaż o 50% zmniejszyć.
To może sięgnijmy do teorii trochę głębiej:
"Punktem wyjścia wszelkich obliczeń zwarciowych jest początkowy prąd zwarciowy Ik" , czyli początkowa (w chwili t = 0) wartość skuteczna składowej okresowej prądu zwarciowego Ik" = E"/Z" obliczona w oparciu o podprzejściowe wartości siły elektromotorycznej E" oraz impedancji zwarciowej Zk" .
"Wskutek występowania składowej nieokresowej iDC wartość szczytowa prądu zwarciowego może być większa, nawet znacznie większa niż wartość szczytowa składowej okresowej √2*Ik" i zależy od kąta fazowego napięcia ψ w chwili początkowej zwarcia. Jeżeli zwarcie powstanie w chwili, gdy napięcie przechodzi przez zero (ψ = 0 lub ψ = π), wartość szczytowa prądu zwarciowego jest największa możliwa i nazywa się prądem zwarciowym udarowym ip.
Wartość ta jest miarą elektrodynamicznych narażeń urządzeń."
No i tu już mam problem ze zrozumieniem. Dlaczego prąd udarowy Ik jest największy w momencie kiedy kąt fazowy napięcia =0?
To wszystko odnosi się do silników 3F więc nie wiem czy oby na pewno można to odnieść do silników 1F.
Z literatury by wynikało że prawdopodobnie mogę spodziewać się prądu zwarciowego o czasie trwania 0,08s do 0,16s. To tylko teoria a nie mój przypadek.
Jest to sztuczne założenie pozwalające uniknąć stosowania kłopotliwej metody superpozycji, kiedy w układzie rzeczywistym − po sprowadzeniu do tego samego poziomu napięcia − występują źródła o nieco innej sile elektromotorycznej.
Oto wzór na prąd zwarciowy 1F:
Ik" = (c_min*√3*Un) / √((2*Rk+Rk(0))²+(2*Xk+Xk(0))²) ≈ c_min*√3*Un / (2*Zk+Zk(0))
c_min - wartość wspłczynnika korekcji siły elektrodynamicznej dla 230/400V wynosi ok 0,95
Zk - impedancja obwodu zwarciowego
Piszą jeszcze że należy spodziewać się większego prądu zwarciowego w sieci 1F niż dla urządzeń 3F. To wydaje się logiczne.
Ograniczanie prądu zwarciowego
Ograniczanie prądu zwarciowego w urządzeniach niskonapięciowych może odbywać się:
- pasywnie, poprzez projektowanie układów o zwiększonej impedancji zwarciowej Zk, tzn.
poprzez unikanie zbyt dużej mocy znamionowej transformatora (generatora) bądź równolegle
pracujących transformatorów (generatorów) zasilających sieć niskiego napięcia, unikanie
układów zamkniętych sieci, linii równoległych i podobne zabiegi,
- aktywnie, poprzez tak szybkie wyłączanie zwarcia przez urządzenie wyłączające o wymuszonym gaszeniu łuku, że nie dochodzi do wystąpienia spodziewanej szczytowej wartości
prądu zwarciowego (prądu udarowego ip).
Dobra geniusze w takim razie dołożenie trafa odpowiednio nawiniętego przed silnikiem o dużej impedancji da coś? Pewnie tego nikt jeszcze nie próbował.
6. Czy zmiana kondensatora pracy na dwa kondensatory pracy i rozruchowy może przynieść jakieś wymierne korzyści w naszym aspekcie?
Doszukałem się stwierdzenia:
W razie ciężkiego rozruchu można dodać równolegle kondensator rozruchowy o wartości 1/2 pojemności kondensatora pracy.
Dla przypomnienia urządzenie domyślnie ma jeden kondensator pracy.
Doszukałem się, że kondensatorem możemy zmniejszyć (regulować) moc sinika nie wchodząc w głębiej a analizę wad tego rozwiązania, którego oczywiście jestem świadom ale że trwa to bardzo krótko, bo tylko w zakresie rozruchu to rozpatruję, więc mogę je całkowicie pominąć.
W takim przypadku czyżby jednak prąd rozruchowy był zależny od kondensatora?
A może na czas rozruchu dać mu inny kondensator a potem po czasie powiedzmy t=1s inny kondensator? Mam układ opóźniający, więc sprawdzenie tego powinno być formalnością. Ciekawy jak duży wpływ to będzie miała na prąd rozruchowy.
6a. Czy da się zamontować wyłącznik odśrodkowy do silnika 1F (tam go upchnąć gdzieś przy wentylatorze), który go oryginalnie nie ma?
Tylko czy wartość kondensatora ma wpływ na prąd
rozruchowy?
Pytań wiele a odpowiedzi zbyt mało.
Nic będę eksperymentował dalej...
Literatura:
1. Gdyby kogoś interesowało - sporo o doborze kondensatora: Stanisław Rawicki, Marcin Nowak Politechnika Poznańska, Poznań "DOBÓR OPTYMALNEJ POJEMNOŚCI KONDENSATORA PRZY JEDNOFAZOWEJ PRACY SILNIKA INDUKCYJNEGO Z TRÓJFAZOWYM UZWOJENIEM STOJANA"