Robiłem wczoraj , jak wspomniałem, podobny eksperyment i powiem Panu , że po prostu nie dotykałem wszystkiego, ale zacząłem od mostka (tego który się najczęściej psuje) i on zupełnie normalny z temperaturą , bardzo lekko delikatnie ciepły, pozostałych elementów nie badałem, właśnie zastanawiałem się wczoraj , nie potrzebnie dłubiąc przy regulatorze napięcia 3,3 V , jak Pan usunął ten układ , bo jest on 2 na 2 mm a ma aż 6 nóżek i myślałem żeby mechanicznie ale bałem się że pójdą ścieżki, w sumie dobrą, profesjonalną kolbą grotową ze stacją go "opaliłem" ale nie uszkodziłem...żałuję teraz że mając to zwarcie zacząłem przy tym dłubać, no może on w sumie jest jeszcze sprawny, a może go zwarłem w sumie jak zakupię za tydzień HOT AIRa to go wymienię na LM 1117 (tutaj na Litwie to AZ 1117) bo zakupiłem już 2 takie, wymiana da mi pewność że układ jest jeszcze żywy w sumie a nie przypalony; nigdzie nie mogę dostać przetwornicy tej drugiej na 1,2 V (LM 1117) w Wilnie ciężko dostać; cały czas spokoju mi nie daje gniazdko, którego do końca nie wylutowałem, też jest grzebane, ale to chyba nie możliwe żeby samo gniazdko zasilania 12/5 Volt było zwarte na linii 5 Volt...ma Pan rację trzeba badać całą linię...aaa co do napięcia jak połączyłem 5 Volt przez AZ 1117 do płyty na wyjściu miałem zamiast 3,3 Volta - 0,7 V...dziwne,,,a co do prądu to zależnie jak podłączałem 5 Volt to płyta żarła ponad 2,5 Ampera na podprogu zwarcia, jak podłączyłem 3,3 Volta to płyta żarła 1,7 Ampera, ale też nie dopuszczałem do zwarcia tzn. do napięcia ze zwarciem (cały czas na zielonej diodzie na serwisowym prostowniku a nie na czerwonej), martwię się czy sobie poradzę z tym uszkodzeniem, ale przy Pana pomocy , a może ktoś jeszcze dołączy, może do czegoś dojdziemy...byle do przodu...Pozdrawiam z Wilna !
P.S. Jeszcze dwa zdjęcia dla tych co idą tym tropem (układ przetwornicy 3,3 Volta i wyjścia na płycie - choć można prościej - masę z płyty, i do czegoś co przypomina oporniki pozostałe 2 -input i output , gdyby ktoś miał większy grot lutownicy...)
