Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Elektryczne łóżko rehabilitacyjne - nie opuszcza oparcia

23 Lis 2019 23:43 363 2
  • Poziom 12  
    Witam serdecznie!

    Awarii uległo elektryczne łózko rehabilitacyjne - wszystko działa poprawnie oprócz opuszczania oparcia pod głowę.
    W łóżku jest łącznie pięć siłowników - elektryczne, śrubowe. Zasilane są napięciem ok. 29V, a sterowane są najprościej jak się da, czyli zmianą polaryzacji, stąd do każdego siłownika idą tylko dwa przewody, a na płytce drukowanej znajduje się 10 przekaźników sterowanych pilotem na kablu.

    Siłowniki połączone są z centralką pięcioma zestawami wtyczek - dinowskie, głośnikowe.
    Pomierzyłem napięcia na wyjściach gniazd - wszystko w porządku. Napięcie jest, polaryzacja się zmienia, wszystkie przekaźniki działają. Przez pomiary i zamianę miejscami wtyczek wyeliminowałem usterkę sterownika. Tak więc problem musi chyba tkwić w samym siłowniku: silniku, przekładni.

    Siłownik bez problemu podnosi oparcie, natomiast w drugą stronę nie reaguje (nie da się opuścić), co jest dziwne, bo jak pisałem wyżej zmiana polaryzacji działa, napięcia są, a do siłownika biegną tylko dwa przewody.
    Łóżko należy do sąsiadki, na razie oparcie opuściłem luzując mechanizm. Samego siłownika/przekładni nie rozbierałem, ponieważ nie miałem torxów, a takie tak były śruby. Jutro je pożyczę i zobaczę na to jeszcze raz.

    Czy koledzy spotkali się kiedyś z takim problemem? Co mogłoby być przyczyną?

    Pozdrawiam.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 43  
    Zdzichu93 napisał:
    Jutro je pożyczę i zobaczę na to jeszcze raz.
    Nie ma innego wyjścia... Trzeba rozebrać siłownik. Jak połączenia są OK, to trzeba sprawdzić wnętrze. Czy opuszczanie nie działało po całkowitym podniesieniu oparcia? Wewnątrz siłownika są dwa wyłączniki krańcowe. No i kabelki... trzeba sprawdzić.
  • Poziom 12  
    Witam.
    Łóżko należało do sąsiadki znajomego. Byłem tam tylko raz je obejrzeć - po czym założyłem ten temat. Potem nikt tej sprawy więcej nie poruszał, także temat zamykam, a jaka była przyczyna usterki i czy została usunięta - tego nie wiem.
    Pozdrawiam.