Witajcie
Prosze o pomoc- moze ktos tu to juz doswiadczyl- przypomne Berlingo'06 1.6 HDI
Zaobserwowane wczesniejsze anomalie: -czasami w trakcie skretu w prawo zerowalo sie wszystko na desce jak przy uruchamianiu silnika
(domniemam przerwe w zaplonie) -w trakcie jazdy zalaczaly sie samoczynnie wycieraczki przednie tak skokowo, ale bez kontynuacji do przerwy spoczynku (skokowo) i nie bylo zadnej reakcji na przelacznik ich pracy a na desce zaczelo wszxstko migac, Po wylaczeniu silnika wciaz swiecily sie swiatla mijania,- dopiero odpiecie klemy gasilo wszystko.- po kilkukrotnym odpinaniu klemy i probach odpalenia wrocilo do normy bo wczesniejsze proby konczyly sie tymi samymi objawami ( swiatla mijania i dyskoteka na desce) bez mozliwosci uruchomienia silnika. Dyskoteka na desce zaczynala sie nawet po otwarciu drzwi.. Jakis czaz pozniej byly jeszcze objawy jak reset zaplony i wlaczajace sie przednie wycieraczki ale to mijalo w kilka sekund. Ostatnia jazda zaowocowala taka sama dyskoteka i swiatlami mijania lecz wycieraczki raz ruszyly w jednym skoku i skonczyly prace na wiele kilometrow. Nauczony wczesniejszymi doswiadczeniami dojechalem do domu i tam zgasilem silnik - oczywiscie swiatla mijania zgasly dopiero po odpieciu klemy. Nastepnego dnia nie wrocilo do normy mimo potrzasania wiazkami elektrycznymi. Bezpieczniki byly cale. procz tego ze obylo sie bez holowania- to zadna satysfakcja silnik nie podejmuje pracy na desce miga chyba wszystko - na wyswietlaczu tylko kreski i jak sie dluzej upre to tych kresek jest potem 3 rzedy.
I moze to wazne- bo jak siegam pamiecia to przy tych klopotach bylo deszczowo - a przynajmniej droga byla mokra
Moze ktos cos doradzi?
Pozdrawiam
Prosze o pomoc- moze ktos tu to juz doswiadczyl- przypomne Berlingo'06 1.6 HDI
Zaobserwowane wczesniejsze anomalie: -czasami w trakcie skretu w prawo zerowalo sie wszystko na desce jak przy uruchamianiu silnika
(domniemam przerwe w zaplonie) -w trakcie jazdy zalaczaly sie samoczynnie wycieraczki przednie tak skokowo, ale bez kontynuacji do przerwy spoczynku (skokowo) i nie bylo zadnej reakcji na przelacznik ich pracy a na desce zaczelo wszxstko migac, Po wylaczeniu silnika wciaz swiecily sie swiatla mijania,- dopiero odpiecie klemy gasilo wszystko.- po kilkukrotnym odpinaniu klemy i probach odpalenia wrocilo do normy bo wczesniejsze proby konczyly sie tymi samymi objawami ( swiatla mijania i dyskoteka na desce) bez mozliwosci uruchomienia silnika. Dyskoteka na desce zaczynala sie nawet po otwarciu drzwi.. Jakis czaz pozniej byly jeszcze objawy jak reset zaplony i wlaczajace sie przednie wycieraczki ale to mijalo w kilka sekund. Ostatnia jazda zaowocowala taka sama dyskoteka i swiatlami mijania lecz wycieraczki raz ruszyly w jednym skoku i skonczyly prace na wiele kilometrow. Nauczony wczesniejszymi doswiadczeniami dojechalem do domu i tam zgasilem silnik - oczywiscie swiatla mijania zgasly dopiero po odpieciu klemy. Nastepnego dnia nie wrocilo do normy mimo potrzasania wiazkami elektrycznymi. Bezpieczniki byly cale. procz tego ze obylo sie bez holowania- to zadna satysfakcja silnik nie podejmuje pracy na desce miga chyba wszystko - na wyswietlaczu tylko kreski i jak sie dluzej upre to tych kresek jest potem 3 rzedy.
I moze to wazne- bo jak siegam pamiecia to przy tych klopotach bylo deszczowo - a przynajmniej droga byla mokra
Moze ktos cos doradzi?
Pozdrawiam