Od kilku dni pojawiał się następujący problem:
W czasie jazdy po przełączeniu wycieraczek na pracę przerywaną lub nawet kiedy przełącznik był w pozycji OFF nagle zaczęły pracować pracą ciągłą i wyłączały się same po kilku minutach.
Teraz wchodzą w pracę ciągłą prawie od razu po przekręceniu stacyjki i zapaleniu silnika i nie można ich w żaden sposób wyłączyć, tak jakby był sklejony styk przekaźnika.
Jeżeli pada deszcz i szyba jest mokra no to OK, ale jeżeli zamiatają po suchej szybie to już zaczyna być irytujące.
Samochód jest pożyczony i nie znam kompletnie rozmieszczenia elementów sterujących pracą wycieraczek.
Czy ktoś wie co odpowiada za pracę wycieraczek i gdzie to jest?
W czasie jazdy po przełączeniu wycieraczek na pracę przerywaną lub nawet kiedy przełącznik był w pozycji OFF nagle zaczęły pracować pracą ciągłą i wyłączały się same po kilku minutach.
Teraz wchodzą w pracę ciągłą prawie od razu po przekręceniu stacyjki i zapaleniu silnika i nie można ich w żaden sposób wyłączyć, tak jakby był sklejony styk przekaźnika.
Jeżeli pada deszcz i szyba jest mokra no to OK, ale jeżeli zamiatają po suchej szybie to już zaczyna być irytujące.
Samochód jest pożyczony i nie znam kompletnie rozmieszczenia elementów sterujących pracą wycieraczek.
Czy ktoś wie co odpowiada za pracę wycieraczek i gdzie to jest?
