Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pomiar zasilacza oscyloskopem.

30 Lis 2019 18:38 1161 21
  • Poziom 3  
    Cześć.
    Sprawa wygląda tak, że mam zasilacz laboratoryjny i oscyloskop podłączone do podwójnego gniazdka sieci domowej. Czy badanie układów zasilanych przez ten zasilacz, jak i samego zasilacza jest bezpieczne? Gdzieś czytałem o transformatorze separującym, które zabezpiecza przed zwarciem, jednak nie do końca rozumiem tę ideę. Podsumowując, czy mogę badać zasilacz oscyloskopem które są podłączone do tej samej sieci?
  • Specjalista liczniki samochodowe
    Domyślam się że chodzi Ci o to, co Dave dokładnie opisuje w poniższym video:

    https://www.youtube.com/watch?v=xaELqAo4kkQ

    Poprostu pamiętaj, że negatywny terminal sondy oscyloskopu jest bezpośrednio połączony z przewodem PE w gniazdku.
  • Poziom 37  
    Zasilacz laboratoryjny ? przecież on jest na trafo i galwanicznie odizolowany od sieci.
    Nic się nie stanie. Gorzej jak byś badał zasilacz impulsowy np. z kompa wtedy można zrobić zwarcie masa sondy.
  • Poziom 39  
    zdzisiek1979 napisał:
    Zasilacz laboratoryjny ? przecież on jest na trafo


    A wiemy czy jest na transformatorze? Nie autor tego nie napisał. A jeśli wedle Twej porady by podłączył, i spalił oscyloskop to jak by to było. Odkupił byś mu oscyloskop?
  • Specjalista liczniki samochodowe
    Rezystor240 napisał:
    A wiemy czy jest na transformatorze?


    Nie napisał też, że nie jest a mimo to twierdzisz, że

    Rezystor240 napisał:
    spalisz oscyloskop


    Nawet jeśli nie był by galwanicznie odseparowany nie spali go, jeśli będzie wiedział jak dokonywać pomiaru.

    Twoja wypowiedź jest zbyt lakoniczna i tak naprawdę nic nie wnosi do tematu...
  • Poziom 37  
    Jak spali oscyloskop?
    By spalić oscyloskop to trzeba podać mu na wejście zbyt wysokie napięcie by upalić wzmacniacz. Jedynie co może spowodować to zrobić zwarcie poprzez masę oscyloskopu.
  • Poziom 43  
    Rezystor240 napisał:
    Musisz mies transformator separujący, albo oscyloskop na baterię. Inaczej spalisz oscyloskop.
    Znowu generujesz bzdury ! :cry: Skoro Kolega ma zasilacz laboratoryjny to z definicji jego wyjście jest odseparowane od sieci.

    DKdesign napisał:
    Czy badanie układów zasilanych przez ten zasilacz, jak i samego zasilacza jest bezpieczne?
    Oczywiście że tak, w końcu do tego służą zasilacze laboratoryjne. :D Sugeruję Ci tylko usunięcie zwory pomiędzy (-) zasilacza a PE. Niewiele ona daje, a czasem podłączając masę sondy oscyloskopowej do badanego układu, możesz zewrzeć wyjście zasilacza. Nic się nie stanie, on się wyłączy (ograniczy prąd do zera).
  • Poziom 3  
    Super, takiej informacji potrzebowałem. Dzięki serdeczne i udanego weekendu wszystkim :-)
  • Poziom 27  
    Oscyloskopy też mają transformatory i są oddzielone galwanicznie od sieci, warunkiem jest nie podłączanie uziemienia. Wielokrotnie używałem oscyloskopu do naprawy przetwornic od strony sieci. Oczywiście trzeba zachować szczególną ostrożność. Badanie układów po stronie wtórnej nie grozi uszkodzeniem jeśli nie przekroczysz napięcia wejściowego dopuszczalnego dla tego oscyloskopu.
  • Poziom 27  
    Czyżbyś sugerował że transformator sieciowy w oscyloskopie służy tylko jako dawca odpowiednich napięć zasilających układy oscyloskopu i nie oddziela obwodów wejściowych galwanicznie od sieci.Wytłumacz mi zatem jak mogłem sprawdzać obwody po stronie pierwotnej przetwornic zasilanych 230V bez użycia transformatora separującego.
  • Poziom 43  
    bajdu napisał:
    Wytłumacz mi zatem jak mogłem sprawdzać obwody po stronie pierwotnej przetwornic zasilanych 230V bez użycia transformatora separującego.
    Poprzez odłączenie przewodu PE od obudowy oscyloskopu razem z masą sond(y). No cóż twój oscyloskop, twoje życie.
  • Poziom 37  
    Są oscyloskopy wykonane w drugiej klasie izolacji w sam raz do pomiarów na przetwornicach i układach nie odizolowanych od sieci.
  • Poziom 38  
    Dużo tu zamieszania powstało.

    1. Badanie układów elektronicznych podłączonych do zasilacza niczym nie grozi ani dla oscyloskopu, ani zasilacza, ani obsługującego, bowiem zasilacz ma wyjście odseparowane od sieci energetycznej.

    2. Badanie obwodów samego zasilacza jest bezpieczne o ile to zasilacz transformatorowy i badasz obwody po jego wtórnej stronie, wtedy patrz pkt 1.

    3. Badanie obwodów samego zasilacza po stronie pierwotnej jest niebezpieczne bo można masą oscyloskopu, która jest zwykle uziemiona do styku PN (czasami PEN) spowodować zwarcie, gdy dotknie się obwodu podłączonego z L czyli fazą.

    Aby się ustrzec należy skorzystać z jednej z 3 opcji lub można je łączyć:

    1. Odseparować transformatorem izolacyjnym zasilacz.
    2. Odseparować transformatorem izolacyjnym oscyloskop.
    3. Niczego nie separować, ale użyć oscyloskopu dwukanałowego i dwóch sond pomiarowych (bez krokodylków masy), ustawić oscyloskop w tryb różnicowy i dokonywać pomiarów dwiema sondami. Jedno ostrze sondy do masy badanego obwodu a drugim można dotykać gorące punkty. Wtedy też nie ma ryzyka zwarcia i uszkodzenia urządzeń bądź porażenia prądem.
  • Poziom 27  
    Proszę czytać ze zrozumieniem.Napisałem w pierwszym poście "warunkiem jest nie podłączanie uziemienia"/w domyśle zerowania/ oraz"trzeba zachować szczególną ostrożność". Oscyloskop jest mój od prawie 30 lat całkiem sprawny a żeby zachować życie uważam przy przechodzeniu po pasach.Kończę w tym temacie ,dziękuję za dyskusję.
  • Moderator Samochody
    ^ToM^ napisał:
    1. Badanie układów elektronicznych podłączonych do zasilacza niczym nie grozi ani dla oscyloskopu, ani zasilacza, ani obsługującego, bowiem zasilacz ma wyjście odseparowane od sieci energetycznej.
    Niektóre zasilacze laboratoryjne mają możliwość założenia zwory między PE, a "-" i wtedy nie mają separacji od sieci, a ich "-" jest połączony z GND oscyloskopu, z wszystkimi tego konsekwencjami.
  • Poziom 38  
    tzok napisał:
    ^ToM^ napisał:
    1. Badanie układów elektronicznych podłączonych do zasilacza niczym nie grozi ani dla oscyloskopu, ani zasilacza, ani obsługującego, bowiem zasilacz ma wyjście odseparowane od sieci energetycznej.
    Niektóre zasilacze laboratoryjne mają możliwość założenia zwory między PE, a "-" i wtedy nie mają separacji od sieci, a ich "-" jest połączony z GND oscyloskopu, z wszystkimi tego konsekwencjami.


    Słuszna uwaga, rzeczywiście sporo zasilaczy ma taką opcję. Niemniej jednak zwykle ta zwora jest w "trybie" OPEN. Jeżeli nie, to trzeba zdjąć zworę, gdyż tak samo można masą oscyloskopu zrobić sobie zwarcie.
  • Poziom 9  
    Witam,
    kupiłem ostatnio oscyloskop i uczę się jak go używać, aby się go od razu nie pozbyć, a też nie chcę bez potrzeby powielać tematów dotyczących tego samego.
    Co do filmu Dave'a z YT:
    Link
    , mam kilka pytań.
    Ad 1. Urządzenie zasilane bateryjnie to przykład prosty, brak zagrożenia.
    Ad 2. Urządzenie zasilane przez zasilacz z separacją, to w zasadzie tak, jak specjalnie by zastosować ten transformator separacyjny. Tu rozumiem pomiar rezystancji takiego zasilacza pomiędzy wyjściem i wejściem daje pewność?
    Ad 3. Urządzenie zasilane przez zasilacz z galwanicznym połączeniem z uziemieniem. Trzeba uważać, gdzie się sondę podłącza (krokodylka). Jednak, podłączenie krokodylka sondy w takim urządzeniu do pola oznaczonego GND powinno być bezpieczne, dowodem powinien być punkt 4 tego filmu, gdzie omawiał urządzenia zasilone z USB komputera.
    Ad 4. Sprawa raczej jasna, pokazane na filmie kiedy działa ok, a kiedy nie działa. Jednak jak traktować np. urządzenia zasilane przez USB, ale podłączone nie do komputera tylko przez zwyczajną ładowarkę USB jak do smartfona?

    Co zrobić jak się trafi na zasilacz beztransformatorowy i jak taki rozpoznać?

    Dlaczego jeżeli chce się mierzyć obwody wpięte bezpośrednio w sieć elektryczną, to oscyloskop lub badane urządzenie trzeba odseparować transformatorem? W sieci TN-C, TN-S i TT transformator ma punkt uziemiony. Dodatkowo w TN-C mamy PEN (który dopiero w gniazdku będzie rozdzielony), w TN-C-S też PEN jest rozdzielony, ale w rozdzielnicy. Czyli w zasadzie dla oscyloskopu PE i N mają zwarcie, dla urządzenia badanego również. Jeżeli by krokodylkiem od sondy podłączać się do neutralnego to nie powinno się chyba nic złego stać? TN-S
    i TT ma dłuższą drogę od neutralnego do uziemienia, to może ta rezystancja faktycznie komplikować. Czego nie wziąłem pod uwagę?
  • Moderator Samochody
    Pawek23 napisał:
    Jeżeli by krokodylkiem od sondy podłączać się do neutralnego to nie powinno się chyba nic złego stać?
    Jeśli zewrzesz N z PE, to zadziała wyłącznik różnicowo-prądowy, poza tym nic złego się nie stanie. Separować powinno się badane urządzenie, nie sprzęt pomiarowy, a optymalnie należy używać sondy różnicowej.