Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Agregat z lodówki - pozystor - Agregat nie włącza się, buczy

30 Lis 2019 23:59 318 3
  • Poziom 4  
    Od jakiegoś czasu tworzę projekt kompresora warsztatowego, przez moje ręce przeszło już parę agregatów lodówkowych (większość uszkodziła się po jakimś czasie).
    Model który aktualnie posiadam to Embraco EMZ23CLC, z podłączeniem nie miałem problemu, wiem które piny należy zewrzeć aby sprężarka rozpoczęła swoją pracę. Wszystko działa wyśmienicie, lecz gdy chcę ją włączyć zaraz po wyłączeniu tylko "buczy", po odczekaniu około minuty (gdy próbuję ją ponownie włączyć) rozpoczyna swoją pracę prawidłowo.
    Warto zaznaczyć, że kompresor ma ten problem nawet bez obciążenia (ciśnienia wcześniej panującego w układzie) oraz dzieje się tak nawet jeśli agregat działa 5 sekund.
    Ze wcześniejszymi agregatami nie miałem takich problemów.
    Wyczytałem, że jest to zasługa zabezpieczenia agregatu - pozystor.
    I tu moje pytanie:
    Czy da się ominąć to zabezpieczenie, aby włączała się ona za każdym razem?
    Załączam zdjęcia tyłu agregatu oraz zdjęcie wyglądającego identycznie modułu którego znalazłem w sieci, który możliwe, że generuje ten problem.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    KACMAG napisał:
    Wyczytałem, że jest to zasługa zabezpieczenia agregatu - pozystor

    Nie, to nie zasługa "zabezpieczenia", choć faktycznie, chodzi o pozystor. Pozystor jest tu elementem załączającym uzwojenie rozruchowe na krótki czas (po nagrzaniu się pozystora, jego rezystancja rośnie, w wyniku czego prąd uzwojenia rozruchowego szybko maleje). Element ten pozostaje ciepły przez cały czas pracy agregatu, więc przed ponownym uruchomieniem silnika trzeba poczekać na jego ostygnięcie.

    W starszych agregatach nie było pozystora, był elektromagnetyczny przełącznik rozruchowy, który przy rozruchu dołączał na chwilę uzwojenie rozruchowe - dlatego mogły one pracować, włączone dosłownie sekundę po uprzednim zatrzymaniu).

    Aha, pozystor nie jest "motor protectorem"!. Pozystor jest w złączu, przykryty plastikiem - tam, gdzie obecnie masz bardzo zaczernioną (przypaloną) kostkę, pod plastikiem (z napisem "aspera") masz pozystor.

    To, co zaznaczyłeś, to termik - zostaw go w spokoju, on tylko odłącza zasilanie po przeciążeniu.

    Co możesz zrobić? Cóż, można dorwać elektromagnetyczny automat rozruchowy, ale może być to trudne (różne parametry, itp). Możesz próbować załączać uzwojenie rozruchowe timerem, na np. 2 sekundy - ale to też nie daje gwarancji, że silnik ruszy lub że nie zdąży się przepalić uzwojenie rozruchowe.

    A może po prostu ustaw wentylator na tą kostkę plastikową, może tempo wychładzania pozystora pozwoli Ci na szybkie ponowne włączenie silnika... - ale ważne - wentylator nie może pracować podczas pracy rozruszanego już silnika, bo będzie studził pozystor, czyli zwiększał prąd uzwojenia rozruchowego (które w czasie normalnej pracy silnika już nie jest wykorzystywane!).
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Agregat ma malusienki tłoczeczek i słabiutki silnik. Jeśli startuje i ma ciśnienie po stronie tlocznej lub powyżej 1.5 bara na ssawnej to cienko. Zawór zwrotny kolega ma między agregatem a butlą? Zawor powoduje że nie ma na starcie ciężko. Ogolnie to agregaty padają jak muchy na takim DIY. Wilgotne powietrze powoduje korozje zespolu tłok cylinder. Rozbieralem taki agregat po sprężarce i trzeba było mloteczkiem pukać zeby ruszyć tłok. Polecam zalać go olejem pod korek i niech sobie nadmiar sam wydmuchnie. Nie patrzeć na ilość producenta ktory podaje pewnie coś ze 100 do 160cm sześć.
  • Poziom 4  
    Dzięki za szybkie odpowiedzi. :)

    Ture11 dzięki, rozjaśniłeś sprawę pozystora. Pomyślę nad wspomnianym przez ciebie chłodzeniem. ;)
    Elektromagnetyczny automat rozruchowy raczej sobie odpuszczę prawdopodobnie ten agregat nie pochodzi na tyle długo żeby się w to bawić.

    miroslaw wielki tak jak napisałem nie ma ciśnienia w układzie, oczywiście mam zawór zwrotny. ;)

    Dobrze, że wspomniałeś o oleju w agregacie, mam przeczucie, że jest go tam za mało i silnik się zatrze (trochę się wylało podczas transportu).
    Wiem o tym, że taki olej w lodówce krąży po całym systemie więc wtedy nie ma problemu.
    Jaki olej powinienem dolać? (5W-40 np?)
    Czytałem o przelaniu oleju z nie działającego agregatu, ale jakoś mi to nie pasuje, domyślam się że olej ten będzie zużyty i pełen opiłków metalu.
    Jeśli już będę wiedział jaki olej dolać to po prostu wlać go w otwór wlotowy powietrza?
    Chciałbym, żeby ten agregat pochodził trochę dłużej niż ostatnie. ;)

    Jeszcze raz dziękuję za pomoc!