Jaka jest więc ich realna pojemność?
Na początek akumulatory BIALONG (BIA LONG) o deklarowanej pojemności 10800 mAh.
Od razu po otwarciu paczki okazało się, że są w kolorze czerwonym, a nie jak na aukcji - niebieskim (o czym sprzedający informował). Czym prędzej włożyłem cztery sztuki do ładowarki Opus BT-C3100, która ma możliwość testowania pojemności ogniw różnego typu. Po pierwszym naładowaniu do pełna, zacząłem rozładowywać te akumulatory prądem 1 A, co zakończyło się szybko wynikami typu 270mAh. Pomyślałem, że to jakiś błąd. Spróbowałem więc drugi raz z prądem 500 mA i tu wartości prezentują się następująco:
Szczerze przyznam, że aż tak niskich rezultatów się nie spodziewałem. Do celów statystycznych zważyłem je jeszcze.
Na 9 sztuk masa waha się pomiędzy 26 a 29 g. Kosztowały 4,50 zł za sztukę. Sprzedawca zwrócił pieniądze bez problemu.
Kolejne akumulatory noszą napis GH i tu śmieszna sprawa. Miały przyjść o pojemności 8800 mAh, a dostałem w paczce egzemplarze oznaczone jako 13800 mAh, więc ponad 50% gratis. Jak widać sprzedającym zarówno kolor jak i deklarowana pojemność nie robią żadnej różnicy. Wyniki testów i ważenie na poniższych zdjęciach. Cena: 9,89 zł za sztukę.
Wyższa cena przełożyła się na wyższą pojemność, nie mogę zaprzeczyć (prąd rozładowania również 500 mA).
Przyszła kolej na power banki. Taka sama sytuacja, jak w przypadku akumulatorów – wysyłane są zupełnie inne kolory, oznaczenia i obudowy niż na aukcjach, co zaowocowało sytuacją, że otrzymałem praktycznie dwa identyczne urządzenia od różnych sprzedawców, różniące się napisami.
Ten po lewej – DIRONI o deklarowanej pojemności 25000 mAh kosztował 43,90 zł, natomiast po prawej bez logo, mieszczący rzekomo 60000 mAh – 42,90 zł.
Na początek ważenie i od razu ciekawostka
Te same obudowy, różnica w masie 4 g.
Do zbadania pojemności wykorzystałem miernik energii na USB, do którego podłączyłem sztuczne obciążenie rezystancyjne tak, aby uzyskać w przybliżeniu prąd 1 A. Taki zestaw wpiąłem do uprzednio naładowanych power banków i czekałem aż do momentu odłączenia zasilania przez elektronikę.
Wyniki są następujące:
7419 mWh i 9015 mWh. Dzieląc te wyniki przez napięcie nominalne 3,7 V mamy 2005 mAh i 2346 mAh dostępne na wyjściu. Zakładając szacunkowo sprawność na poziomie 50%, wewnątrz są akumulatory o łącznych pojemnościach około 4010 mAh i 4692 mAh. Nawet uwzględniając błędy pomiaru tego miernika, zmierzone wartości nijak się mają do tych deklarowanych przez sprzedających.
Czy 4g przełożyło się na tak dużą różnicę w pojemności? Co tam siedzi w środku? Tego się nie dowiem, bo szczerze szkoda czasu w tym grzebać, a urządzenia zostały zwrócone.
Powyższy artykuł napisany jest ku przestrodze i jako moja odpowiedź na szerzące się na Allegro oszukańcze praktyki sprzedawców, żerujących na niewiedzy nieświadomych konsumentów.
Fajne? Ranking DIY

