Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
MetalWorkMetalWork
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -

04 Dec 2019 16:09 2238 23
  • Level 11  
    Witam.
    Chciałem przedstawić realizację pomysłu, który niedawno wpadł mi do głowy. Mianowicie zamontowanie instalacji LPG do agregatu prądotwórczego PAB 2 - dość popularnego i jak się można z czasem przekonać niezawodnego i nawet ciężkiego do zniszczenia. Zasilanie z popularnej butli gazowej 11kg.
    Po kolei:
    Na wstępie wykonałem sobie w domowym zaciszu mikser gazowy montowany pomiędzy filtrem powietrza a gaźnikiem. Początkowo miał być zamontowany nad samym filtrem i byłoby go łatwiej wykonać ale aby stworzona zwężka Venturiego działała prawidłowo ze zmianami obciążenia agregatu zdecydowałem, że będzie on zamontowany w dłuższym przewodzie czyli tam gdzie jest ostatecznie – przed gaźnikiem. Został wykonany z dwóch frezowanych blach aluminiowych jednej 10mm i drugiej 4mm. Między nimi zastosowałem uszczelki 0,5mm z preszpanu wycięte również w domowym zaciszu laserem. Całość wygląda jak na załączonych fotografiach.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Miałem plan zaadoptować zwykły reduktor - parownik z instalacji np. wtrysku jednopunktowego natomiast ostatecznie zdecydowałem się zamontować reduktor Tomasetto AT10, który przeznaczony jest do motorów i zasilany musi być fazą lotną gazu – więc nie wymaga ogrzewania. Można zastosować również reduktory u nas niedostępne jak np. Garettson KN ale w przypadku Paba będzie trochę problem z rozruchem ponieważ trzeba przy takiej konstrukcji podać pewną dawkę gazu wstępnie (AT10 też można tak przerobić dość łatwo aby miał tą funkcję i dodatkowo nie potrzebował 12V do cewki) i energicznie parokrotnie raz za razem szarpać linką rozruchową bez udziału ssania co w przypadku Paba będzie kłopotliwe bo posiada on nawijany pasek rozruchowy jak wiadomo i po każdym szarpnięciu trzeba go ponownie nawinąć, a to zabierze za dużo czasu.
    Do zasilenia reduktora gazem zastosowałem używany w motoryzacji przewód Faro 8mm z końcówkami na 6mm, natomiast na butli aby miało to ręce i nogi zastosowana jest redukcja z gwintu lewego na prawy 1/2'' wraz z śrubunkiem typowa do zastosowań gazowych zasilania butlami np. pieców CO i w środku wykonałem gwint M12x1 do którego pasuje wkręcona na klej anaerobowy końcówka nyplowa do Faro. Jest to więc połączenie pewne nie posiadające zwykłych opasek co mogłoby w pewnych niekorzystnych warunkach wraz z upływem czasu być niebezpieczne szczególnie gdy ciśnienie w butli będzie w górnych granicach.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Jako register czyli taką śrubę regulującą skład mieszanki pod obciążeniem wykorzystałem przejście kątowe 90 stopni mosiężne na rurkę miedzianą 8mm z wkręconym nyplem łączącym M12x1 na którego doskonale pasuje wąż pomarańczowy do gazu 9mm. Jako element regulacyjny służy wkręcona z przeciwległej strony do wyjścia gazu śrubka M6 wraz ze sprężynką zapobiegającą samoczynnej regulacji podczas drgań silnika. Działa doskonale w całym zakresie jaki był potrzeby do regulacji.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Gaz z tego registerka trafia już do miksera poprzez wąż gazowy 8-9mm pomarańczowy standardowy jak do kuchenek czy innych piecyków – jedynie na końcu należało zastosować redukcję aby pasowało do przyłącza miksera które ma 16mm i zostało odkręcone od fabrycznego miksera z odzysku.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Jeśli chodzi o samo sterowanie to wstępnie miałem pomysł i nawet przetestowałem lekko przerobioną wersję AT10 aby nie trzeba było prądu do jego elektrozaworu ale ostatecznie zdecydowałem, że mimo pewnej niedogodności rozruchu wstępnego na benzynie takie rozwiązanie będzie bezpieczniejsze, ponieważ gdy agregat zgaśnie z jakiegoś powodu - niezależnie jakiego - wtedy braknie również prądu generowanego przez prądnicę i dopływ gazu siłą rzeczy zostanie zamknięty oczekując na świadomą ingerencję osoby, która obsługuje cały zestaw. Także aby to uruchomić należy najpierw z włączonym ssaniem odpalić agregat na benzynie co w moim przypadku udaje się zwykle za pierwszym razem , odczekać z minutę , wyłączyć ssanie, wypalić paliwo z gaźnika, wzbudzić prądnicę i gdy zacznie gasnąć dopiero podać prąd do cewki elektrozaworu gazowego co zaowocuje najpewniej rozpoczęciem pracy na LPG.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Jest również instrukcja wykonana na laminacie grawerskim aby było wiadomo co i jak i gdzie trzeba zrobić aby to działało.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Jeśli chodzi o regulację to wykonałem ją przy użyciu sondy szerokopasmowej AFR ale można również mając doświadczenie w regulacji instalacji gazowych w samochodach z gaźnikami wykonać "na oko i słuch" choć takiej metody nie polecam.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Do zasilenia cewki elektrozaworu wykorzystałem obwód 12V prądu przemiennego generowany przez prądnicę agregatu - dołożyłem jedynie mostek prostowniczy oraz włącznik aby zasilić elektrozawór prądem stałym. - zdjęcia były chwilę wcześniej.
    Zużycie gazu w prawidłowo wyregulowanym systemie waha się między 0.6kg/h przy małym obciążeniu a 0.8-0.9kg/h przy obciążeniu 1.6kW co daje po przeliczeniu na litry w granicach od 1 do 1.5-1.6 litra gazu na godzinę. Jest to zatem wynik bardzo korzystny wg mnie.
    Jakość generowanego prądu przez zespół oczywiście się nie zmienia jest nadal wysoka jak wiadomo dla tych generatorów a jeśli chodzi o zużycie głowicy zaworów, o które pewnie ktoś spyta jest na chwilę obecną niezauważalne - zapewne przy odpowiednim składzie mieszanki i dobrym oleju silnikowym nie będzie miało niekorzystnych następstw w długim okresie.

    Jedyne jakie niekorzystne zjawisko występujące podczas eksploatacji szczególnie przy większym obciążeniu to oszranianie butli z zewnątrz co skutkuje przyspieszonym zużyciem propanu w mieszance a co za tym idzie wraz z zużywaniem się gazu w butli mamy coraz mniej propanu a coraz więcej procentowo butanu, który w pewnym momencie przy takiej niskiej temperaturze przestaje parować i nie jest w stanie zasilać prawidłowo silnika. Problem występuje gdy są niskie temperatury i ja rozwiązuję go tak, że stawiam butlę na jakimś podwyższeniu tak aby powietrze które jest wydmuchiwane z chłodzonego silnika kierowane było na butlę co powoduje jej niewielkie ogrzanie powyżej 0 stopni i pozwala lepiej odparowywać mieszankę w butli.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Przy bardzo niskiej ilości gazu można też zamiast tego co jakiś czas przejść i "zamiąchać" butlą co również pomaga. Ogólnie niestety czasami nie udaje się równomiernie zużyć mieszanki i trochę butanu w butli zostaje za co czasami ludzie obarczają winą dostawców gazu, że tankują wodę :-).

    Mój egzemplarz Paba na ośce regulatora obrotów ma pewną nieszczelność – ktoś go tam kiedyś uderzył więc dorobiłem również zaślepkę przy okazji frezowania, która została wbita na klej.
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
    Parę lat temu dorobiłem stelaż pod duży zbiornik paliwa aby nie trzeba było dolewać benzyny np. w nocy ale tego nie opisuję bo raczej nie ma czego – widać na zdjęciach.

    Uwaga!!! Nie namawiam nikogo do przeróbki a jedynie prezentuje wynik prac wykonanych oraz możliwości tych wiekowych konstrukcji jakimi są Paby 2. Aby dokonywać takich modyfikacji należy posiadać niezbędną wiedzę z zakresu obsługi instalacji gazowych, której ten temat nie obejmuje. Jeśli ktoś nie posiada takiej wiedzy ani doświadczenia nie powinien dokonywać tego typu przeróbek - zostały one wykonane tylko w ramach badań!

    Reszta zdjęć:
    Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG - Przeróbka agregatu Pab2 na LPG -
  • MetalWorkMetalWork
  • Level 22  
    Temat bardzo mnie zainteresował. Podziwiam wytrwałość w usprawnieniu zespołu.
    Proponuję jak najszybciej zamontować przepusty dla przewodów prowadzonych w otworach tablicy rozdzielczej. W końcu w pobliżu gaz i benzyna.
  • Level 11  
    Jeśli chodzi o te kabelki do wtyczki 12V to fabrycznie tak jest że są na nich gumowe koszulki i nie ma tam miejsca na nic lepszego - natomiast reszta zespołu wszędzie ma dławiki na kablach - również kabel, który idzie do elektrozaworu gazu. Ogólnie jak go kupiłem to rozebrałem go na części pierwsze pod względem mechanicznym i elektrycznym- wszystko przejrzałem i poskładałem eliminując drobne niedociągnięcia. Tak było też z gaźnikiem - ma on specyficzny rodzaj ssania z osobnym obiegiem, który w praktyce działa jak chce. Zaślepiłem zatem ten obieg i wykonałem otwór w przepustnicy - chyba 5mm jak pamiętam i od tego czasu agregat zapalam zwykle za 1 razem nawet jak jest bardzo zimno. Także mam nadzieję, że obecność benzyny i gazu nie jest w tym przypadku zagrożeniem :-)
  • Level 22  
    Czy możesz podać jakiej mocy lasera używasz i jak jest on sterowany PWM, TTL czy inaczej? Ile przejść potrzeba aby przeciąć materiał uszczelki? Pozdrawiam.
  • MetalWorkMetalWork
  • Level 22  
    Dziękuję za informację. Pytam bo mam 1,6W a zainteresowała mnie Twoja instrukcja wykonana na laminacie.
    Jaki hałas podczas pracy? Może wypróbuj inny tłumik. Pozdrawiam.
  • Level 22  
    Ciężki bo posiada prądnicę nawiniętą prawdziwym uzwojeniem miedzianym. Myślałem o nowym ale tanim tłumiku jaki można zakupić w sklepie motoryzacyjnym.
  • Level 11  
    Witam. Ciekawy temat, a nie korciło kolegę wymienić gaźnik na taki z gotowym parownikiwm ? Na Ali ostatnio bardzo to promują ...
    Mimo tego szacun na porządne podejście do sprawy
  • Level 43  
    Widać tu kawał solidnej ,,inżynierskiej" roboty z niesamowita dbałością o szczegóły i za to jest wielki plus i brawa dla Kolegi. Ja jednak, jako Podły Troll Forumowy, Adwokat Diabła :cry: , zapytam - jaką Kolega przewiduje trwałość zaworów i gniazd zaworowych i ogólnie całego silnika ? Jak wiadomo LPG ma dużo wyższa temperaturę spalania od benzyny i problem wypalania zaworów jest znany wielu użytkownikom samochodów przerobionych na LPG. W dodatku to silnik chłodzony powietrzem, z definicji pracujący na wyższych temperaturach, niż chłodzony cieczą. Kiedyś opisałem na Forum historię oryginalnego, amerykańskiej produkcji generatora, z czterocylindrowym, chłodzonym powietrzem silnikiem, fabrycznie przystosowanego do zasilania gazem ziemnym, a zasilonym LPG. Kompletne wypalenie zaworów wydechowych do niemal całkowitej utraty kompresji zajęło ok. 700 - 1000 motogodzin. Na marginesie zastanawiałem się kiedyś nad innym rozwiązaniem, a mianowicie zasilaniem takiego generatora z instalacji domowej gazu ziemnego. (koszy wytworzenia 1 kWh). Nadmienię, ze jest to dość popularne rozwiązanie w USA.
  • Level 22  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    Na marginesie zastanawiałem się kiedyś nad innym rozwiązaniem, a mianowicie zasilaniem takiego generatora z instalacji domowej gazu ziemnego. (koszy wytworzenia 1 kWh). Nadmienię, ze jest to dość popularne rozwiązanie w USA.

    "zastanawiać się" to można ale realizacja zasilania "z instalacji domowej" jest najdelikatniej mówiąc niezbyt bezpieczna i niezgodna z naszymi przepisami.
    Co do trwałości zaworów to bym się nie obawiał przy incydentalnym zastosowaniu zespołu.
  • Level 11  
    Używałem go wcześniej trochę intensywniej ale teraz jest już tylko jako awaryjne źródło. Z pewnością zużycie zaworów nastąpi kiedyś - wtedy pewnie zamontuje utwardzane gniazda i znowu 30 lat na gazie :-). Problem moze się sam rozwiązać bo ceny gazu podobno mają trwale poszybować w gore... Z gazem ziemnym na stałe to raczej większego sensu nie ma w naszej rzeczywistosci cenowo prawnej ale okazjonalnie przy odpowedniej konstrukcji instalacji może być równie bezpiecznie jak przy piecu CO.
  • Level 43  
    Dobrze wyregulowania instalacja zwiększy temperaturę gazów o jakieś 50°C więc tu nie ma problemu. Większy problem to brak ołowiu w benzynie, a w tym wypadku LPG.
  • Level 43  
    kkknc wrote:
    Większy problem to brak ołowiu w benzynie, a w tym wypadku LPG.

    Od kiedy to do LPG stosuje się tzw. dodatki przeciwstukowe (czteroetylenek ołowiu), celem ograniczenia spalania detonacyjnego?
    Zbędne usunąłem[T.M.]
  • Level 43  
    elpython wrote:
    oszranianie butli z zewnątrz


    No problem, odwróć butlę, tak żeby gaz nie parował i była pobierana frakcja płynna.

    Dodano po 3 [minuty]:

    LPG ma 110 oktanów spalanie stukowe nie wystąpi tak szybko.
  • Level 43  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    kkknc wrote:
    Większy problem to brak ołowiu w benzynie, a w tym wypadku LPG.
    Ze co proszę ?? Nie wytrzeźwiałeś jeszcze po Świętach, pisząc takie bzdury ? :cry: Od kiedy to do LPG stosuje się tzw. dodatki przeciwstukowe (czteroetylenek ołowiu), celem ograniczenia spalania detonacyjnego? I sam sobie za to plusy stawiasz ?

    Ja nie piłem, więc jednak ty nie wytrzeźwiałeś. 🤔 Głównym zadaniem ołowiu czy też czteroelyklu ołowiu było podnoszenie odporności na spalanie stukowe, owszem. Ale jego druga ważna funkcja było chłodzenie i smarowanie zaworów. Osiadając na nich tworzył rodzaj poduszki dzięki czemu zaworu się nie "wyklepywały".
    Po wprowadzeniu etyliny bezołowiowej do starych samochodów trzeba było dodawać związek na bazie sodu. Mniej toksyczny ale też mniej skuteczny. Ewentualnie wyciągnąć głowicę i wymienić zawory na tzw. utwardzane. Którym brak ołowiu nie szkodził.
    A plusów nie stawiam sobie sam....
  • Level 43  
    @kkknc Może trochę chemii, Kolego? Działanie antystukowe tetraetyloołowiu opiera się na jego rozkładzie pod wpływem temperatur panujących w silniku na ołów i rodniki etylowe:

    (C2H5)4Pb → 4C2H5• + Pb
    Powstałe rodniki etylowe łączą się z rodnikami węglowodorowymi powstającymi przed zapaleniem paliwa przez iskrę ze świecy i uniemożliwiają reakcję łańcuchową powodującą przedwczesną detonację benzyny (tzw. stukanie).

    Ponieważ przy rozkładzie tetraetylku ołowiu w silnikach oprócz wolnego ołowiu powstają także jego nielotne związki (np. PbO), które osadzają się w cylindrach, do etylizowanych benzyn dodaje się pewne ilości 1,2-dibromoetanu lub 1,2-dichloroetanu. Dzięki temu czteroetyloołów przekształca się podczas spalania w lotny PbBr2 lub PbCl2 i wylatuje rurą wydechową. Gdyby metaliczny ołów pozostawał w cylindrze, to w krótkim czasie osadzając się wewnątrz całej komory spalania, w krótkim czasie doprowadził by do zwarcia izolatora świecy zapłonowej, nie sądzisz? Benzyna bezołowiowa ma zwyczajnie wyższe temperatury spalania i to niszczy gniazdo i grzybek zaworu wydechowego w silnikach starego typu.
  • Level 43  
    A ty i tak się upierasz na działaniu przeciwdetonacyjnym, o który tu nie chodzi nic a nic. Tylko o własności smarno- chłodzące. Bez których w szybkim czasie zwykle zawory ulegną zniszczeniu.
  • Level 43  
    kkknc wrote:
    Tylko o własności smarno- chłodzące. Bez których w szybkim czasie zwykle zaworu ulegną zniszczeniu.
    Dajże już spokój, Kolego. Od kiedy to zawory wymagają smarowania ? - trzonki są smarowane rozbryzgowo ze smarowania całego rozrządu. Co do indywidualnego chłodzenia zaworów w np. silnikach lotniczych, w tym celu drąży się grzybek i trzonek zaworu i wypełnia to metalicznym sodem.
  • Level 43  
    Od prastarych czasów motoryzacji. Pisze ci o grzybku zaworowym, a ty i tak wymyślasz nowe rzeczy. Wprowadzenie benzyny bez dodatku ołowiu wymusiło konieczność zrobienia zaworów wylotowych z innych materiałów. Poczytaj, jak to było w latach 80. Nie wierzysz kup silnik nie przystosowany do paliwa bezołowiowego i zaplikuj mu takie paliwo. Szybko będziesz móg zobaczyć tego skutki.
    Jak myślisz po co można kupić dodatki do paliwa do starych samochodów. Przecież wymagana LO paliwo do nich sprzedawane ma.
    Tu masz przykład.
    https://www.petrostar.pl/chemia/dodatki-do-pa...IJYk9Ig9d5kczK6rq3S6vb4M-WFNvg6xoC17MQAvD_BwE
    Inny dodatek do tego samego celu z wyjaśnieniem dlaczego.....
    https://organika.com.pl/produkt/chemia-motory.../uniben-dodatek-do-benzyny-bezolowiowej-60ml/
    Tu artykuł.
    https://mojafirma.infor.pl/moto/auta-zabytkow...-paliwo-stosowac-w-pojazdach-zabytkowych.html



    Ty chyba jednak faktycznie mieszkasz w trzecim świecie......🤨 Skoro 40 letnich nowości nie znasz......
    Tak więc brnij dalej w dodatki antystukowe, chłodzenie trzonków zaworowych sodem, stosowanym też w silnikach samochodowych i twierdź że wszyscy obok są na pewno pijani......😥
  • Level 22  
    Głównym zadaniem dodatków w silnikach starszej generacji było "smarowanie" współpracujących ze sobą przylgni gniazd i zaworów. Obecnie dostępne paliwa nie mają tych związków co nie oznacza, że nie możemy ich używać. Kto bogatemu zabroni a tematem jest przystosowanie zespołu do zasilania LPG. Ja traktuję to jako ciekawostkę jednocześnie podziwiając autora tematu kolegę @elpython. Mam nadzieję, że po czasie dowiemy się od niego jak z trwałością zaworów.
  • Moderator of Cars
    arelektroda wrote:
    Głównym zadaniem dodatków w silnikach starszej generacji było "smarowanie" współpracujących ze sobą przylgni gniazd i zaworów
    Bzdura. W starych silnikach trzonki zaworów smarowane były bezpośrednio olejem silnikowym - bo nie istniało coś takiego jak uszczelniacze. Czteroetylek ołowiu podnosił wartość oktanową paliwa, dla zmniejszenia jej podatności na spalanie stukowe, właśnie poprzez obniżenie temperatury spalania. Kiedy wycofano z obiegu etyliny, zastępując je paliwami "U", można było kupić specjalne dodatki do paliwa, kompensujące brak związków ołowiu i obniżające temperaturę spalania. Tak czy inaczej, wypalały się i zawory i gniazda - kombinowano z zaworami bimetalowymi, z przylgniami z chromu, które były na to odporne, ale za to cały czas robiły się wżery w gniazdach -co jest i dzisiaj nie do uniknięcia, wysoka temperatura i agresywne produkty spalania swoje zrobią. W przypadku agregatu, dla oszczędzenia głowicy można zrobić bogatszą mieszankę - lambda w okolicach czy poniżej 0,9. Najwyżej trochę śmierdzieć będzie.
  • Level 22  
    robokop wrote:
    Bzdura. W starych silnikach trzonki zaworów smarowane były bezpośrednio olejem silnikowym
    ??? W swoim poście nie pisałem o trzonkach zaworów ! tylko o "przylgniach gniazd i zaworów" a one znajdują się w trochę innym miejscu. Przylgnia gniazda i zaworu to miejsce stykania się grzybka zaworu i gniazda a więc miejsce najbardziej narażone na wpływ składu i temperatury spalin oczywiście dla zaworów wylotowych. Pozdrawiam.