Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie elektryczne niewiele droższe niż Centralne z elektrociepłowni?

abc123pac1 09 Gru 2019 20:57 2373 79
  • #31
    Inkwizycja
    Poziom 27  
    Ogrzewanie systemowe ma jedną zaletę o której wszyscy zapominają: płacisz i wymagasz aby było ciepło. :D Jakoś nikt z kolegów nie pisze jakie poniósł nakłady inwestycyjne i jakie ponosi eksploatacyjne na rok bo to dopiero pozwala na określenie rzeczywistych rocznych kosztów ogrzewania (odpis amortyzacyjny- cytując klasyka :mówi to Panu coś)). :D Kolego VaM VampirE jeśli to nie tajemnica to może byś podał ile wyniosła cię inwestycja i ile płacisz za serwisowanie kotła ( no chyba że Januszujesz :D ). Z tego co obserwuję to nowe kotły gazowe tak z 10 lat wytrzymują przy odpowiednim serwisowaniu i trzeba wymieniać na nowy ( poprawcie mnie jeśli się mylę).
    Generalnie to pisanie ile zapłaciłem za paliwo bez prawdziwego rachunku ekonomicznego przypomina mi chwalenie się pompami ciepła z wymiennikami gruntowymi: 300zł na rok płacę takie bydlę oszczędne, a że wpakowałem 200000zł w odwierty i do końca życia za tą kasę mógłbym gazem palić to nie wspomnę. :D
    Ps. Trochę przejaskrawione ale myślę że wiecie o co mi chodzi :D
  • #32
    oldking
    Poziom 30  
    Kolega "abc123pac1" napisał cena prądu 28 gr - biore od Ciebie 1000 MW w tej cenie od razu.
    Sprawdź rachunek cena prądu to nie wszystko, rzeczywista cena za 1 KWh jest znacznie wyższa i całe twoje wyliczenia są do kosza.

    Specjalnie odkopałem rachunek za prąd - firma Tauron - 65 gr za 1 kW.
    A ciekaw jestem ile będzie od nowego roku ?
  • #33
    BUCKS
    Poziom 36  
    Inkwizycja napisał:
    Jakoś nikt z kolegów nie pisze jakie poniósł nakłady inwestycyjne i jakie ponosi eksploatacyjne na rok bo to dopiero pozwala na określenie rzeczywistych rocznych kosztów ogrzewania

    A co ogrzewanie systemowe ktoś zakłada za darmo? Jeśli w istniejącym budynku chcemy założyć ogrzewanie systemowe to trzeba mieć wkład własny i to nie mały.
    Nie ma nic za darmo, także takie liczenie z jednej strony ma sens ale z drugiej jest bez sensu, bo koszty inwestycyjne będą zawsze,
    Chyba, że kupujemy mieszkanie nówkę sztukę i wszystko mamy wliczone w cenę zakupu mieszkania albo z drugiej ręki gdzie tez już mamy gotowe ogrzewanie i nie trzeba nic zakładać od zera.
    Mnogość wariantów powoduje, że nie ma jednoznacznego sposobu jak obliczyć koszty całkowite to każdy sam musi sobie odpowiedzieć, czy dane rozwiązanie mu odpowiada i mieści się w jego budżecie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    oldking napisał:
    Kolega "abc123pac1" napisał cena prądu 28 gr - biore od Ciebie 1000 MW w tej cenie od razu.

    W taryfach typu G12 to taka cena w taryfie nocnej jest do osiągnięcia z opłatami za dystrybucję itd.
    A w G12as wychodzi ok. 21 groszy brutto, więc to nic nadzwyczajnego.

    oldking napisał:
    Sprawdź rachunek cena prądu to nie wszystko, rzeczywista cena za 1 KWh jest znacznie wyższa i całe twoje wyliczenia są do kosza.

    Jedynie dochodzi koszt abonamentu, który i tak trzeba ponieść, bo nie wyobrażam sobie lokalu bez energii elektrycznej.
    Co najwyżej ze względu na różnice w taryfach koszty abonamentu mogą być różne ale w skali roku jest to poziom kilkudziesięciu złotych, więc nie widzę w tym problemu jeśli ktoś planuje korzystać z ogrzewania elektrycznego, bo te kilkadziesiąt złotych rocznie za wyższy abonament to pikuś przy planowanych kosztach za ogrzewanie.
    Inna sprawa, że aby korzystać z taniej energii na cele grzewcze trzeba spełnić określone wymagania typu moc grzewcza pieca akumulacyjnego odpowiednia zdolność akumulacji ciepła tego pieca, a na to nakładają się techniczne ograniczenia maksymalnej mocy przyłącza, więc nie zawsze będzie to proste i możliwe do zrealizowania.

    Dodano po 10 [minuty]:

    klamocik napisał:
    TomekO 1976 się tu wypowiada o cenie energii elektrycznej na nocnej taryfie 22 grosze dziwne ja mam licznik 1 taryfowy i płacę, 250KWh- 308 294-361zł czyli ok 1,20 za kilowat, ale ja liczę z opłatami które w różnych rejonach kraju są różne.

    Jak masz taryfę całodobową to masz wyższy koszt za kWh.
    Chcesz mieć niższą stawkę w nocy to musisz zmienić taryfę na inną, która będzie pasowała pod Twoje zużycie i potrzeby.
    Ale pamiętaj, że w zależności od oferty będziesz miał taniej w nocy ale drożej w dzień, albo będzie jakiś limit powyżej którego będziesz miał taniej. Więc zawsze są jakieś haczyki ale masz taniej jesli masz taką potrzebę.
    Taryfy z grupy G12 mają sens tylko jeśli ktoś będzie miał bojler elektryczny do c.w.u. i/lub będzie ogrzewał swoje lokum energią elektryczną. Przy zwykłym użytku na RTV/AGD to najlepsza jest taryfa całodobowa, więc nie ma sensu napalać się na tańszą energię, bo jej nie wykorzystasz.

    Dodano po 11 [minuty]:

    u mnie 1kWh w całodobowej G11 wychodzi niecałe 52 grosze brutto, po uwzględnieniu opłat abonamentowych wychodzi średnio ok. 60 groszy brutto.
    Tylko po co liczyć opłaty abonamentowe jak i tak je muszę ponieść, bo z energii elektrycznej nie zrezygnuję.
    Ale jeśli abonament będzie kosztował mnie 10zł to nie napiszę, że pierwsza kWh energii kosztuje mnie 10,52zł, bo choć będzie to prawda to będzie to liczenie bez sensu.
    Wystarczy podać stawkę opłaty abonamentowej, czyli sumy opłat rozliczanych w cyklach miesięcznych i potem stawkę za 1kWh, czyli suma opłat za 1 kWh i to wystarczy i każdy sam sobie policzy tak jak będzie potrzebował. Po co tworzyć jakieś sztuczne stawki za 1kWh.
  • #34
    vodiczka
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:
    To prawda. Z moich obliczeń wynika, że obecnie ciepło sieciowe jest najdroższym z wszystkich rozwiązań.
    Czy zdajesz sobie sprawę, że koszt 1GJ energii i koszty stałe, są bardziej zróżnicowane w różnych ciepłowniach niż ceny prądu :?: :D

    1GJ = 278 kWh

    1GJ z mojej elektrociepłowni kosztuje ok. 28 złotych co daje w przeliczeniu 10 groszy za 1 kWh.
    Dochodzą oczywiście opłaty za moc zamówioną oraz opłaty stałe i zmienne za przesył ale sumie cena dostarczanej nam energii cieplnej nie przekracza 20 groszy za 1 kWh.
  • #35
    ^ToM^
    Poziom 37  
    [quote="vodiczka"]
    ^ToM^ napisał:


    1GJ = 278 kWh

    1GJ z mojej elektrociepłowni kosztuje ok. 28 złotych co daje w przeliczeniu 10 groszy za 1 kWh.
    Dochodzą oczywiście opłaty za moc zamówioną oraz opłaty stałe i zmienne za przesył ale sumie cena zużywanej energii cieplnej nie przekracza 20 groszy za 1 kWh.


    Być może w twej okolicy 20 groszy za kWh natomiast u nas drożej niż za kWh z gazu, wiec ludzie zrezygnowali.
  • #36
    vodiczka
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:
    Być może w twej okolicy 20 groszy za kWh natomiast u nas drożej niż za kWh z gazu, wiec ludzie zrezygnowali.
    I o to "być może" chodzi, więc nie można uogólniać tak jak to czyni autor tematu:
    abc123pac1 napisał:
    Najdroższym ogrzewaniem jest ogrzewanie miejskie z elektrociepłowni

    Logiczne, że ludzie wybierają tańsze rozwiązania.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Poprawiłem "energię zużywaną" na "energię dostarczaną" bo zużywana jest droższa o koszty eksploatacji i konserwacji węzła, około 2500 zł rocznie w przypadku naszej wspólnoty.
  • #37
    abc123pac1
    Poziom 6  
    Znalazłem.

    Sąsiad z sąsiedniego bloku ma założone ciepłomierze.Mieszkanie 32 metry,narożne(2 ściany nieosłonięte,jedna ściana sąsiaduje z klatką schodową i jedna z sąsiednim mieszkaniem).

    Zużył w ciągu całego roku na ogrzewanie ok 9,5 Gigadżuli co daje ok 2700 kilowatogodzin.Liczymy.

    Ogrzewanie piecami akumulacyjnymi,druga taryfa,całkowity koszt prądu 27 g/Kwh. 0,27x2700=729 zł rocznie! Za rzekomo MASAKRYCZNIE DROGIE OGRZEWANIE PRĄDEM!
    Ludzie przecież to są śmiesznie niskie koszty ogrzewania i to prądem!
    Elektrociepłownia to samo mieszkanie=1260 zł rocznie!

    Dodano po 6 [minuty]:

    oldking napisał:
    Kolega "abc123pac1" napisał cena prądu 28 gr - biore od Ciebie 1000 MW w tej cenie od razu.
    Sprawdź rachunek cena prądu to nie wszystko, rzeczywista cena za 1 KWh jest znacznie wyższa i całe twoje wyliczenia są do kosza.

    Specjalnie odkopałem rachunek za prąd - firma Tauron - 65 gr za 1 kW.
    A ciekaw jestem ile będzie od nowego roku ?


    mam Licznik dwutaryfowy w tauronie.Prąd od godziny 13-15 oraz w godzinach 23-7 rano kosztuje mnie 28 groszy.To jest CAŁKOWITA KWOTA BRUTTO.Razem z opłatami przesyłowymi,serwisowymi,pornograficznymi i bóg wie czym jeszcze.Wybrałem taką taryfę bo pracuję tylko i wyłącznie popołudniami-wychodzę o 15 z domu i wracam o północy.Więc ogrzewanie elektryczne w moim przypadku byłoby bajecznie tanie,że o ogrzewaniu gazem nie wspomnę!

    Ps.Za 1 taryfę płacę oczywiście drożej-70 gr/Kwh tylko,że wtedy nie ma mnie w domu więc dla mnie może kosztować i 20 zł/Kwh :-).
  • #38
    Ryszard49
    Poziom 36  
    abc123pac1 mam trochę inne rachunki ale to być może że mam "rzadszy" prąd.
  • #39
    vodiczka
    Poziom 43  
    abc123pac1 napisał:
    Elektrociepłownia to samo mieszkanie=1260 zł rocznie!
    Zauważ, że 1260 zł za 9,5 GJ oznacza cenę 132 zł/ GJ i w przeliczeniu cenę 0,474 zł/kWh. Bardzo drogo :(
    Zważ na to co napisałem wcześniej
    vodiczka napisał:
    koszt 1GJ energii i koszty stałe, są bardziej zróżnicowane w różnych ciepłowniach niż ceny prądu
    i nie uogólniaj tych cen na wszystkie polskie elektrociepłownie.
    Ponadto gdy wejdziesz w temat "podzielniki ciepła" to zorientujesz się, że nie ma pewności za co naprawdę płaci twój sąsiad z sąsiedniego bloku ;)
  • #40
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    abc123pac1 napisał:
    Ogrzewanie piecami akumulacyjnymi,druga taryfa,całkowity koszt prądu 27 g/Kwh. 0,27x2700=729 zł rocznie!

    No i co z tego, u Ciebie jak i w prawie każdym bloku dużą część rachunku stanowi ogrzewanie części wspólnych.

    abc123pac1 napisał:
    Za rzekomo MASAKRYCZNIE DROGIE OGRZEWANIE PRĄDEM

    Bo jest drogie w porównaniu do innych źródeł ciepła, taryfa g12w daje lepsze ceny ale nie da się tylko w nocnej ogrzewać, a dzienna jest droższa i to sporo, wiem bo sam ją mam. Więc liczenie tylko w nocnej jest obarczone sporym niedoszacowaniem. końcowego wyniku.
    Jak to zsumujesz to okaże się że do Twojego 1260 niewiele brakuje.
  • #41
    abc123pac1
    Poziom 6  
    No,nie.

    W moim przypadku ogrzewanie prądem byłoby śmiesznie tanie,a piec bym sobie ustawił na grzanie od 23-7 i jeszcze 2 godzinki od 13-15.

    Chociaż podobno ja to mam tanią elektrociepłownię.Jeden gość założył tu temat i się chwalił(żalił),że elektrociepłownia go kasuje na 250 zł miesięcznie za...52 metry kwadratowe!
  • #42
    vodiczka
    Poziom 43  
    abc123pac1 napisał:
    Chociaż podobno ja to mam tanią elektrociepłownię.Jeden gość założył tu temat i się chwalił(żalił),że elektrociepłownia go kasuje na 250 zł miesięcznie za...52 metry kwadratowe!
    Nie przeskakuj z kwiatka na kwiatek ;) Cena ciepła zależy od elektrociepłowni ale jego zużycie od odbiorcy.
    Koszt ogrzania domu/mieszkania/ 1m² powierzchni/ to wypadkowa ceny i ilości zużytego ciepła.
  • #43
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    To tak ma tanio, ja jak mieszkałem w bloku 10 lat temu to za 64m2 płaciliśmy 2700 rocznie, blok 10 pięter,
    podzielniki elektroniczne, jednym słowem tragedia. Pół salonu sąsiadowało z klatką i jak później się
    przeprowadzaliśmy to właśnie na tej połowie był na ścianie za meblami piękny grzyb, efekt zimnej klatki
    z ciągle otwartymi drzwiami bo domofon był notorycznie zepsuty.

    Dodano po 59 [sekundy]:

    Teraz za tyle samo ogrzewam dom 200m2.
  • #44
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    abc123pac1 napisał:
    Sąsiad z sąsiedniego bloku ma założone ciepłomierze.Mieszkanie 32 metry,narożne(2 ściany nieosłonięte,jedna ściana sąsiaduje z klatką schodową i jedna z sąsiednim mieszkaniem).

    Zużył w ciągu całego roku na ogrzewanie ok 9,5 Gigadżuli co daje ok 2700 kilowatogodzin.Liczymy.

    Ogrzewanie piecami akumulacyjnymi,druga taryfa,całkowity koszt prądu 27 g/Kwh. 0,27x2700=729 zł rocznie! Za rzekomo MASAKRYCZNIE DROGIE OGRZEWANIE PRĄDEM!
    Ludzie przecież to są śmiesznie niskie koszty ogrzewania i to prądem!
    Elektrociepłownia to samo mieszkanie=1260 zł rocznie!


    Ojej, tragedia, normalnie zbankrutował za 500 zł więcej na rok i poszedł spać pod most.Ile ci trzeba tłumaczyć, ze koszt ogrzewania miejskiego to nie tylko cena energii, ale i koszt konserwacji węzła, koszt konserwacji CO w budynku i innych wydatków, które byś ponosił (pod inna nazwą) gdybyś miał inne ogrzewanie. Do tego, dlaczego liczysz tylko tanią taryfę. Zauważ, że prąd bytowy, lodówka, pranie, pieczenie, oglądanie tv będziesz miał zwykle lub również w drogiej taryfie, za którą zapłacisz więcej.

    i jakie Ciepłomierze?, podzielnik to nie ciepłomierz. On nawet nie jest urządzeniem pomiarowym.

    abc123pac1 napisał:
    W moim przypadku ogrzewanie prądem byłoby śmiesznie tanie,a piec bym sobie ustawił na grzanie od 23-7 i jeszcze 2 godzinki od 13-15.

    Chociaż podobno ja to mam tanią elektrociepłownię.Jeden gość założył tu temat i się chwalił(żalił),że elektrociepłownia go kasuje na 250 zł miesięcznie za...52 metry kwadratowe!


    To wstaw sobie wątpliwy mebelek jakim są piece akumulacyjne (i zapłać kilka tysięcy za sztukę np z dynamicznym rozładowaniem), załatw sobie lepsze przyłącze w bloku (powodzenia życzę) i po kilku latach wymień te piece bo coś się przepali albo zacznie się z niego coś sypać albo śmierdzieć.

    Janusz_kk napisał:
    To tak ma tanio, ja jak mieszkałem w bloku 10 lat temu to za 64m2 płaciliśmy 2700 rocznie, blok 10 pięter,
    podzielniki elektroniczne, jednym słowem tragedia


    Tanio albo drogo, zależy od tego jaki rok budowy, jakie ocieplenie, ile ścian zewnętrznych itp. Nie porównuj nieporównywalnego. Jak mniemam bloku z wielkiej płyty z lat 70-80, nie wiem czy ocieplony, z nowoczesnym, pewnie ciepłym budownictwem.

    Za te 2700 miałeś wszystko w d..ie. Klient płacił i wymagał. Mając własne CO co jakiś czas musisz wymienić i serwisować a to kocioł lub komin (jeśli chodzi o gaz), a to piec (akumulacyjny), a to pompę ciepła. A jeśli masz kocioł na węgiel lub pellet to dodatkowo biegać do kotłowni co najmniej raz na kilka dni i obsługiwać kocioł. Jak ci padnie coś w środku sezonu grzewczego to ty masz problem, ty dzwonisz po serwisantach i marzniesz, aż naprawią.
  • #45
    abc123pac1
    Poziom 6  
    No,może nie zbankrutował,ale za 500 zł to nowe adidasy można kupić.:-).
    Widzisz kolega płacił rocznie 2700 i miał wszystko w d.pie,aż mu grzyb na ścianie wyrósł.

    Wracając do cen elektrociepłowni-czy wpływ na cenę ciepła może mieć to,że rurociąg idzie 10 km przez pół miasta?

    Wytłumaczcie mi jeszcze jedno dziwactwo-dlaczego do tej pory w wielu blokach ogrzewanie jest miejskie a ciepła woda z gazowego junkersa? Czy to był kiedyś taki wielki problem podłączyć do bloku ciepłą wodę z sieci miejskiej?

    W nowych blokach nie buduje się już praktycznie instalacji gazowej.Czy zdarzają się sytuacje,że deweloper podłącza budynek do elektrociepłowni ale tylko w zakresie ogrzewania a ciepłą wodę skombinujcie sobie sami? Wychodziłoby na to,że wtedy pozostaje tylko ogrzewanie wody bojlerem/elektryczne.
  • #46
    Ryszard49
    Poziom 36  
    abc123pac1, budowa wymiennika ciepła to są koszty. Jak przyszli użytkownicy akceptują takie rozwiązania to deweloperzy nie wprowadzają innych rozwiązań.
  • #47
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    abc123pac1 napisał:
    No,może nie zbankrutował,ale za 500 zł to nowe adidasy można kupić.:-).
    Widzisz kolega płacił rocznie 2700 i miał wszystko w d.pie,aż mu grzyb na ścianie wyrósł.

    Wyliczając wszystkie moje koszty CO (akurat gaz, czyli paliwo, abonamenty, przegląd kotła i jego amortyzację) wchodzi mi około 2775zł za 67 metrów rocznie. Klatka też nie jest ogrzewana i jakoś grzyb nie rośnie na ścianie. Jak się człowiek boi otworzyć okno, aby wywietrzyć mieszkanie, to nie dziwię się, że coś mu później rośnie na ścianie. Już jak ci parują okna albo na dole szyb skrapla się woda to znak, ze trzeba więcej wietrzyć. To jest niezależne od tego czym grzejesz.

    abc123pac1 napisał:
    Wracając do cen elektrociepłowni-czy wpływ na cenę ciepła może mieć to,że rurociąg idzie 10 km przez pół miasta?

    Ma taki wpływ, ze elektrownia ma trochę większe straty na przesyle, zwłaszcza w zimie, na co składają się wszyscy jej klienci. Wszyscy dopłacają kilka % do rachunków za straty EC, ona sama na pewno nie dopłaca do interesu.

    abc123pac1 napisał:
    Wytłumaczcie mi jeszcze jedno dziwactwo-dlaczego do tej pory w wielu blokach ogrzewanie jest miejskie a ciepła woda z gazowego junkersa? Czy to był kiedyś taki wielki problem podłączyć do bloku ciepłą wodę z sieci miejskiej?

    Bo praca np ciepłowni w lecie jest nieopłacalna. Mały odbiór ciepła przez klientów na cele tylko CWU. Stosunek strat do rzeczywistego odbioru ciepła byłby zbyt duży. Prościej, aby każdy sobie indywidualnie zamontował junkersa do grzania CWU (jak jest gaz) albo grzał wodę grzałką jak nie ma gazu w budynku.

    abc123pac1 napisał:
    W nowych blokach nie buduje się już praktycznie instalacji gazowej.Czy zdarzają się sytuacje,że deweloper podłącza budynek do elektrociepłowni ale tylko w zakresie ogrzewania a ciepłą wodę skombinujcie sobie sami? Wychodziłoby na to,że wtedy pozostaje tylko ogrzewanie wody bojlerem/elektryczne.


    Skąd ci to przyszło do głowy? Jak nie ma sieci PEC w pobliżu, to CO w nowych budynkach to zwykle wspólny kocioł gazowy albo indywidualne CO gazowe. Przy wspólnym CO, bywa ze są solary na dachu do grzania CWU w lecie. Ja tam nie widzę trendu braku instalacji gazowych w nowych budynkach. A że deweloperzy w pogoni za zyskiem nie budują instalacji gazowych wewnątrz budynków to tylko wina klientów, że kupują takie mieszkania. To samo jest z dwupokojowymi mieszkaniami z aneksem kuchennym, które są tak naprawdę M1 na sterydach. Ale ludzie to kupują.
  • #48
    BUCKS
    Poziom 36  
    abc123pac1 napisał:
    Widzisz kolega płacił rocznie 2700 i miał wszystko w d.pie,aż mu grzyb na ścianie wyrósł.

    Zapewne nie miał wszystkiego w d...
    Bo grzyb to zwykle problem zbyt dużej wilgotności w danym pokoju i zbyt niskiej temperatury powietrza.
    Czyli kolokwialnie mówiąc zbytne oszczędności, czyli np. szkoda otwierać okna i wietrzyć, bo to strata ciepła, szkoda rozkręcić grzejnik, bo zaraz wzrośnie zużycie energii i rachunki będą wyższe.
    Bardzo rzadko grzyb to efekt jakiś wad na które użytkownik nie miał wpływu.

    abc123pac1 napisał:
    Ogrzewanie piecami akumulacyjnymi,druga taryfa,całkowity koszt prądu 27 g/Kwh. 0,27x2700=729 zł rocznie!

    Takie wyliczenia to pasują tylko do tego, gdy grzałki pracują tylko i wyłącznie w tańszej taryfie.
    Nigdy nie miałem pieców akumulacyjnych ale czytając różne opinie to nie jest tak różowo jakby się wydawało.
    Te z dynamicznym rozładowaniem to mają wentylator, a to oznacza dodatkowy hałas i mieszanie kurzu i poczucie komfortu też bywa różnie opisywane.
    Jak się poczyta to nagle okazuje się, że te piece nie są takie trwałe, bo nagle grzałka uległa przepaleniu, a nowa nie jest taka tania.
    W teorii piec akumulacyjny może wygląda fajnie ale w praktyce to póki sam nie założysz to się nie przekonasz ale piece w zakupie jako nowe nie są takie tanie.

    abc123pac1 napisał:
    No,może nie zbankrutował,ale za 500 zł to nowe adidasy można kupić.:-).

    Nie ma ogrzewania idealnego ale jeden woli piece akumulacyjne i się nimi bawić, czy kocioł gazowy, a inny woli mieć święty spokój i dopłacając 500zł rocznie nie martwi się o serwisowanie i utrzymywanie urządzeń grzewczych, bo nie jest to jego zadaniem.
    Czy 500zł rocznie jest warte świętego spokoju to już inna bajka.
    Poza tym podajesz przykład mieszkanie, gdzie ktoś ma ogrzewanie miejskie, a nie wiadomo jaka jest tam instalacja elektryczna, bo mogłoby się okazać, że w teorii trzeba by zrobić remont instalacji elektrycznej, aby założyć to tanie ogrzewanie elektryczne i teraz pytanie co lepsze płacić teoretycznie 500zł więcej za rok, czy robić remont mieszkania, gdyby w teorii mozna było zrezygnować z ogrzewania miejskiego na rzecz indywidualnego.
    Jest wiele zależności, także nigdy nie ma jednej prostej odpowiedzi, co będzie lepsze, bo nie zawsze opcja najtańsza jest najlepsza dla właściciela ogrzewanego lokalu.
  • #49
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    BUCKS napisał:
    Zapewne nie miał wszystkiego w d...
    Bo grzyb to zwykle problem zbyt dużej wilgotności w danym pokoju i zbyt niskiej temperatury powietrza.

    Guzik prawda, przecież napisałem że to była konsekwencja zimnego muru od strony klatki schodowej która była zimna.
    Grzyb był tylko za meblami tam gdzie ruch powietrza jest utrudniony.
    Grzyb był tylko przykładem tego że mieszkając w bloku i płacąc niemałe pieniądze za ogrzewanie części wspólnych
    i tak nie masz na nie wpływu.

    Wojewoda82 napisał:
    Klatka też nie jest ogrzewana i jakoś grzyb nie rośnie na ścianie. Jak się człowiek boi otworzyć okno, aby wywietrzyć mieszkanie, to nie dziwię się, że coś mu później rośnie na ścianie. Już jak ci parują okna albo na dole szyb skrapla się woda to znak, ze trzeba więcej wietrzyć. To jest niezależne od tego czym grzejesz.

    Strasznie 'lubię' takich mądrali, szkoda że nie ma minusów bo byś go dostał :(
  • #50
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    Janusz_kk napisał:

    Guzik prawda, przecież napisałem że to była konsekwencja zimnego muru od strony klatki schodowej która była zimna.
    Grzyb był tylko za meblami tam gdzie ruch powietrza jest utrudniony.
    Grzyb był tylko przykładem tego że mieszkając w bloku i płacąc niemałe pieniądze za ogrzewanie części wspólnych i tak nie masz na nie wpływu.


    Przecież "zimne" masz wszystkie ściany zewnętrzne mieszkania, które nie stykają się z ogrzewanymi pomieszczeniami. Gdybym ja tak patrzył, to mam 7/8 obwodu mieszkania ze ścianami zewnętrznymi (taki układ budynku w kształcie bardzo grubej litery H, "ciepłą" ścianę mam tylko w kuchni z sąsiadem)(przerywane linie to układ mieszkań nad moją kondygnacją które mają krótsze pokoje).
    Ogrzewanie elektryczne niewiele droższe niż Centralne z elektrociepłowni?

    Odpowiedz sobie na pytanie czy gdybyś ogrzewał gazem albo prądem to nie miałbyś grzyba?

    Aby powstawała kondensacja pary wodnej na zimnych ścianach muszą być spełnione co najmniej 3 warunki:
    - bardzo duża różnica między temperaturą w mieszkaniu a temperaturą ściany (ale to jak wspomniałem tyczy się wszystkich ścian zewnętrznych nie mających styku z ogrzewanym pomieszczeniem
    - wilgotność w mieszkaniu musi być na tyle duża, aby ta kondensacja w miejscach przy ścianie w ogóle mogła powstawać. Na to jaka wilgotność będzie w mieszkaniu duży wpływ ma użytkownik (wietrzenie, suszenie prania w mieszkaniu)
    - niesprawna lub pozatykana wentylacja grawitacyjna (zakładając że jest to budynek wielorodzinny z XX wieku)

    Wpływ ściany, która była mocno zasłonięta meblami miał na pewno jakiś wpływ ale głównym była wilgotność w mieszkaniu.

    Jak pisałem, parujące szyby i skraplanie się wody na dole szyb okiennych to objawy bardzo dużej wilgotności powietrza w danym pomieszczeniu i na takie coś po prostu trzeba reagować.

    Mi też się zdarzy kilka razy w zimie, że w sypialni (i tylko w niej) po nocy mam skraplająca się wodę na dole szyb. Ale wtedy akcja zebranie skroplonej wody papierowym ręcznikiem i kilkukrotne intensywne wietrzenie. Problem wraca, gdy nie wykonam zaplanowanego wietrzenia bo zapomnę lub z chęci przyoszczędzenia.

    Z resztą, wietrzyć tez trzeba umieć, najlepiej jest to robić intensywnie robiąc przeciąg w całym mieszkaniu na 3-5 minut (celem nie jest wychłodzenie mieszkania tylko wymiana powietrza). I najlepiej starać się nie robić tego gdy jest bardzo duża wilgotność na dworze, np mży. Najefektywniejsze jest wietrzenie na mrozie bo powietrze jest bardzo suche. Wszelka wilgoć z mroźnego powietrza resublimowała wcześniej np w postaci szronu lub szadzi.

    Nie będę się rozpisywał, że rozliczanie z podzielników nie jest nigdy do końca sprawiedliwe, oraz że zmusza do nadmiernej oszczędności (szczególnie w blokach z głownie starszymi osobami) bo to nie ten watek (jest odpowiedni do tego)
  • #51
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    Wojewoda82 napisał:
    Przecież "zimne" masz wszystkie ściany zewnętrzne mieszkania, które nie stykają się z ogrzewanymi pomieszczeniami.

    Ale one są grubsze i ocieplone, ściany wewnętrzne nie są.

    Wojewoda82 napisał:
    Wpływ ściany, która była mocno zasłonięta meblami miał na pewno jakiś wpływ ale głównym była wilgotność w mieszkaniu.

    Zajmij się czymś pożytecznym, dobrze? Ja nie szukałem pomocy więc nie wiem po co się produkujesz.

    Wojewoda82 napisał:
    Problem wraca, gdy nie wykonam zaplanowanego wietrzenia bo zapomnę lub z chęci przyoszczędzenia.

    Mieszkanie miałem tak suche że musiałem nawilżacz zamontować, więc ten tego trafiłeś kulą w płot, wentylacja była sprawna bo to było
    1 pietro, a zimna ściana zawsze będzie rosić tyle że nie było tego widać bo na odsłoniętych częściach grzyba nie było.
  • #52
    BUCKS
    Poziom 36  
    Janusz_kk napisał:
    Guzik prawda, przecież napisałem że to była konsekwencja zimnego muru od strony klatki schodowej która była zimna.
    Grzyb był tylko za meblami tam gdzie ruch powietrza jest utrudniony.

    Pogubiłem się i sądziłem, że abc123pac1 pisał o grzybie.
    To ja napiszę, że Ty piszesz guzik prawdę.
    Mam ścianę o długości 6m stykającą się z zimną, nieogrzewaną klatką schodową, gdzie od zawsze stoją meble i nigdy nie było problemu z grzybem, więc kto ma rację ;-)
    Możesz zaklinać rzeczywistość ale problem grzyba to zwykle problem zbyt dużej wilgoci w pomieszczeniu, a wilgoć ma tez związek z temperaturami, bo od tego zależy punkt rosy.
    Jak mi nie wierzysz to sobie poczytaj na ten temat, a nie piszesz o zimnej klatce jak o 100% pewniaku, a reszta to wg Ciebie guzik prawda.
  • #53
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    BUCKS napisał:
    Jak mi nie wierzysz to sobie poczytaj na ten temat, a nie piszesz o zimnej klatce jak o 100% pewniaku, a reszta to wg Ciebie guzik prawda.

    Teraz to mnie grzeje ani ziębi, podałem że tak było, poza tym to nie jest tematem wątku i zaraz zgłoszę moderacji Twoje
    wypociny nie na temat.
  • #54
    BUCKS
    Poziom 36  
    Janusz_kk napisał:
    Teraz to mnie grzeje ani ziębi,

    dziwne, bo po Twoich postach w stylu guzik prawda oraz:
    Janusz_kk napisał:
    Zajmij się czymś pożytecznym, dobrze? Ja nie szukałem pomocy więc nie wiem po co się produkujesz.

    Janusz_kk napisał:
    Strasznie 'lubię' takich mądrali, szkoda że nie ma minusów bo byś go dostał

    to mam wrażenie, że bierzesz to zbyt emocjonalnie, może czas na przerwę od komputera i jakiś wypad na miasto dla relaksu.
    Sam możesz zgłosić swoje posty, bo nie nadajesz się do dyskusji.
  • #55
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    BUCKS napisał:
    bo nie nadajesz się do dyskusji.

    Ty także, dyskusja była o kosztach a nie o wentylacji. Przykład z grzybem był dla zilustrowania
    zimnej klatki i uciekającego ciepła za które płaciłem. A Ty wyjeżdżasz z mądrościami nie na temat,
    załóż sobie temat pt: wentylacja i tam się udzielaj do woli.
  • #56
    abc123pac1
    Poziom 6  
    Niech się mpec że swoim ogrzewaniem-za przeproszeniem- wali na cyce!
  • #57
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    Napisz jak to się skończy, tzn czy uda Ci się odciąć od mpec-a.
  • #58
    misiek1111
    Poziom 25  
    Aby odciąć się w budynku wielorodzinnym, potrzebna jest zgoda wspólnoty/spółdzielni/właściciela.
    Poza tym sama zgoda to nie wszystko. Potrzebne jest ustalenie kosztów ogrzewania po odcięciu się. Właściciel może wydać zgodę na odcięcie, ala koszty zostaną te same, albo tylko trochę niższe.
  • #59
    BUCKS
    Poziom 36  
    Janusz_kk napisał:
    Przykład z grzybem był dla zilustrowania
    zimnej klatki i uciekającego ciepła za które płaciłem.

    I co z tego wynikało, nic.
    Chciałeś pokazać, że miejskie ogrzewanie jest złe, bo płaciłeś 2700 i miałeś grzyba ale nic z tego nie wynika. Jakbyś miał ogrzewanie elektryczne to grzyb by magicznie zniknął?
    Ja napisałem z czego zwykle wynika problem grzyba, a Ty to zakwestionowałeś, choć nie masz racji. Nie umiesz potwierdzić ogólnej prawdy tylko ją kwestionujesz, bo akurat nie jest Ci wygodna.
    Nie wiem co robiłeś w chacie, że miałeś grzyba, nie każdy kto ma nieogrzewaną klatkę ma grzyba na ścianie od klatki.

    Janusz_kk napisał:
    A Ty wyjeżdżasz z mądrościami nie na temat

    Ja wyjeżdżam z mądrościami? Przecież krytykowałeś Wojewodę82, a nie mnie. Ja zwróciłem uwagę, że zachowujesz się jak urażony emocjonalnie dzieciak, bo jak coś Ci nie pasuje to zaczynasz pisać teksty, które wskazują, że emocje Ci puszczają. Z tego powodu uważam, że mierny z Ciebie rozmówca.

    Janusz_kk napisał:
    Napisz jak to się skończy, tzn czy uda Ci się odciąć od mpec-a.

    Przecież to jest słaby pomysł. Albo odcina się cała spółdzielnia/wspólnota albo to nie ma sensu, bo wątpię, aby spółdzielnia miała mu podarować stałe koszty, a w zależności od regulaminu to stałe koszty mogą stanowić np. 40% kosztów całkowitych.
  • #60
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    BUCKS napisał:
    Chciałeś pokazać, że miejskie ogrzewanie jest złe, bo płaciłeś 2700 i miałeś grzyba ale nic z tego nie wynika.

    Złe wnioski wyciągasz. Miejskie ogrzewanie nie jest złe tylko drogie, po1 bo ma dużo kosztów stałych, dwa bo bloki sa takie a nie inne.

    BUCKS napisał:
    Ja zwróciłem uwagę, że zachowujesz się jak urażony emocjonalnie dzieciak,

    Chłopcze idź sobie do swojej piaskownicy, dobrze? Twoje rady były nie na temat i to Ci napisałem abyś nie błądził, bo Twoich rad nie potrzebuję.

    BUCKS napisał:
    Przecież to jest słaby pomysł.

    Przecież wiem o tym, już to wcześniej napisałem, ale autor chce to zrobić (zabronisz mu?),
    więc niech napisze czy mu się udało i jakim kosztem.