Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie elektryczne niewiele droższe niż Centralne z elektrociepłowni?

abc123pac1 16 Gru 2019 17:03 2379 79
  • #61
    BUCKS
    Poziom 36  
    abc123pac1 napisał:
    Jak zwykle zakładam temat,żeby zasiać trochę zamętu na forum.

    Jeśli mam być szczery to cały wątek jest bez sensu, bo nic nie wnosi, a tylko sieje zamęt ;-)

    Jak ktoś ma ogrzewanie miejskie to w praktyce nie ma szans na indywidualną rezygnacje z takiej formy ogrzewania, więc pisanie jakie to ogrzewanie elektryczne jest super tanie jest bez sensu, bo raczej marne szanse, że autor będzie testował ogrzewanie elektryczne w praktyce i podzieli się swoimi spostrzeżeniami.
    Każdy przypadek jest indywidualny ale ogólnie ogrzewanie elektryczne sprawdzi się w małych, dobrze ocieplonych mieszkaniach, gdzie jest małe zapotrzebowanie na energię, bo zawsze znaczenie ma efekt skali. Inaczej wygląda dopłata 50% od kwoty 1zł, a inaczej od kwoty 100zł, bo choć procenty ciągle są te same to konkretne kwoty są bardzo różne.
    Z tego powodu inne warunki są w małych mieszkaniach, a inne w dużych i ocieplenie ma wtedy kolosalne znaczenie.
    Dalsze rozkręcanie wątku jest bez sensu, chyba, że autor i jego zwolennicy jarają się tym jak robią zamęt, choć nie rozwiązuje to żadnego problemu.
  • #62
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    Janusz_kk napisał:
    ...dwa bo bloki są takie a nie inne.
    "bo podwozie było złe i eeee...., tory też były złe"

    A róbcie sobie co chcecie, odcinajcie się od ciepłowni, płaćcie i tak tyle samo albo i 2x więcej za ogrzewanie np prądem i cieszcie się, że jesteście samodzielni i nikt wam nic nie narzuca jak szlachcicowi na zagrodzie.

    Tylko nie wylewajcie później żalów na forum, że was spółdzielnia tak kroi, bo liczy wam udział w ogrzewaniu pomieszczeń wspólnych itp. A do tego dochodzi wam koszt własnego ogrzewania...

    Naprawdę mogę zrozumieć gdyby ktoś miał alternatywę, ciepło MPEC, kontra gaz albo nawet kocioł węglowy (jak chce mieć taniej) w domu jednorodzinnym. Ale jak policzy się samą inwestycję, koszt serwisu własnej instalacji oraz koszty ewentualnych napraw własnej instalacji, to już tak tanio nie wyjdzie własna instalacja.

    @Janusz_kk, tak zniechęcasz do ogrzewania miejskiego, to pochwal się czym ogrzewasz teraz tą swoją chałupę 200m, że płacisz tyle samo jak za mieszkanie w bloku.

    Janusz_kk napisał:
    Miejskie ogrzewanie nie jest złe tylko drogie, po1 bo ma dużo kosztów stałych

    A przy własnym ogrzewaniu to nie ma kosztów stałych? Amortyzacja kotła i serwis to nie koszty stałe? Jak kupisz kocioł na pellet za 12k i po 12 latach wymienisz go na nowy bo coś tam się zepsuje że się nie opłaci naprawiać to wychodzi 1000zł kosztów stałych na sama amortyzację. Tylko ty na raz wyciągniesz te 12k na wymianę kotła, a w miejskim płacisz mniej, ale systematycznie. To samo co w funduszu remontowym, płacisz powoli na np remont klatki czy ocieplenie a nie na raz wyskakuje z 50k zł jak jest to w domkach jednorodzinnych.

    Na koniec w tym wątku bo się więcej w nim nie wypowiem, ogrzewanie miejskie nie musi być drogie. Po prostu to podzielniki w blokach, gdzie jest nabijana mała ilość impulsów z powodu nadmiernej oszczędności lokatorów (np bloki ze starszymi, biednymi ludźmi) powodują, że ten, co bardzo aktywnie grzeje (i przy okazji ogrzewa sąsiadów), bo np musi (małe dzieci itp), nabija znaczny % impulsów w budynku, co przekłada się na wysoki koszt impulsu. I taki faktycznie może zapłacić niewspółmiernie dużo do powierzchni lokalu (np 5000zł za 50m2 na rok to już jest za dużo). Ale np 1500zł za kawalerkę z 35m2 to wcale, przy komforcie ogrzewania miejskiego i ewentualnych kosztach własnego ogrzewania (gdyby było możliwe) nie jest dużo.
  • #63
    abc123pac1
    Poziom 6  
    Wstępna decyzja spółdzielni jest na tak.Odetną i zaplobmują rury w skrzynce w przedpokoju.
    Zastanawiam się też nad piecem gazowym dwufunkcyjnym.Zadanie mam ułatwione bo instalacja grzewcza-kaloryfery i rury zostaje jak była.

    Spółdzielnia będzie nadal pobierać 25 zł miesięcznie tytułem ogrzewania części wspólnych.

    Prosiłbym o wyliczenie kosztu kWh przy ogrzewaniu gazowym i kosztu podgrzania 1 M3 wody.Zapotrzebowanie energetyczne mieszkania-2700 kWh z tendencją malejącą.(Mamy 16 grudzień a we Wrocławiu jest +10 stopni).

    PŚ.od nowego roku za podgrzanie wody mpec będzie kasował 28 zł/M3.Patologia.We Wrocławiu jest z tego co wiem jedną elektrociepłownia a ja płacę tyle a rodzice w centrum miasta tylko 13 zł/m3
  • #64
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    Wojewoda82 napisał:
    "bo podwozie było złe i eeee...., tory też były złe"

    Oczywiście, są bloki lepiej ocieplone, są gorzej np wnęki balkonowe nieocieplone,
    mój miał na dodatek korytarz/winda zaszklony pojedynczą stałą szybą na całej wysokości
    z parteru po 10 piętro.

    Wojewoda82 napisał:
    @Janusz_kk, tak zniechęcasz do ogrzewania miejskiego, to pochwal się czym ogrzewasz teraz tą swoją chałupę 200m, że płacisz tyle samo jak za mieszkanie w bloku.

    Gazem grzeję i mam podłogówkę w całym domu.

    Wojewoda82 napisał:
    Amortyzacja kotła i serwis to nie koszty stałe? Jak kupisz kocioł na pellet za 12k i po 12 latach wymienisz go na nowy bo coś tam się zepsuje że się nie opłaci naprawiać to wychodzi 1000zł kosztów stałych na sama amortyzację.

    Kocioł się zamortyzował już w 1 roku bo kupiłem używkę z zamknięta komorą valianta za 1,1kzł i sam go naprawiam.

    Wojewoda82 napisał:
    Na koniec w tym wątku bo się więcej w nim nie wypowiem, ogrzewanie miejskie nie musi być drogie.

    Nie musi ale jest, znam domy przy rurociągu które były podpięte i przestały ze względu na koszty.

    abc123pac1 napisał:
    Spółdzielnia będzie nadal pobierać 25 zł miesięcznie tytułem ogrzewania części wspólnych

    To malutko.
  • #65
    abc123pac1
    Poziom 6  
    Janusz kk,bo zaraz się całkiem załamię.

    Płacisz 2700 zł rocznie za ogrzewanie 200 metrowego,wolnostojącego domu który owiewa wiatr z każdej strony i w tym jest już zawarty koszt podgrzania wody dla kilku osób? Przecież ty płacisz jakieś grosze!

    To mnie oprócz 1260 zł rocznie dochodzi jakieś 470 zł rocznie za podgrzanie wody(zużywam miesięcznie ok 1,5 m3 ciepłej wody).Razem 1730 zł.Za 32 metrową klitkę.
  • #66
    Janusz_kk
    Poziom 27  
    Nie, była mowa o ogrzewaniu, za wodę i gotowanie na gazie płacę gdzieś około 1500zł/rok.
    Łącznie za gaz płacę 3600 - 4000zł/rok, bo 4000 jeszcze nie przekroczyłem.

    Poprawka, 2014/15 przekroczyłem, było prawie 4400 ale miałem lata 17/18 i 18/19 gdzie nie
    przekroczyłem 3600 :)
  • #67
    tomleszno
    Poziom 20  
    Witam, na własnej skórze przekonałem się jak "tanie" jest ciepło "systemowe". Pięć lat temu mieszkałem w mieszkanku 45m2 w Lesznie w 15 letnich blokach. Za ogrzewanie płaciłem około 100 zł miesięcznie + dopłata, ostatnia była 800 zł. Teraz mieszkam w domu 170m2(użytkowej)+30 garaż. moje rachunki to około 2500zł za cały sezon grzewczy. Czyli wychodzi ogrzanie jednego m2 w bloku 45zł a domu 15zł za cały sezon grzewczy. Temperatury w bloku i domu utrzymywałem TAKIE SAME.
  • #68
    Ryszard49
    Poziom 36  
    tomleszno, tak z czystej ciekawości czym grzejesz ?.
  • #69
    tomleszno
    Poziom 20  
    teraz "ekogroszek" z obi po 960 za tonę ale mam nadzieję że przyjdzie czas na pompę ciepła i skończy się walka z tym "syfem" w kotłowni.
  • #70
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    A policzyłeś koszt amortyzacji kotła (dajmy mu 12 lat żywotności), prądu do napędu kotła i pomp (nie małego przy kotle na ekogroszek), kosztów swojej instalacji (z 25-30 lat amortyzacji dla instalacji z grzejnikami), kosztów zaworów 4-drogowych i innych tego typu elementów? Do tego kosztów pomieszczenia na opał (dodatkowy metraż), kosztów postawienia komina (czego być nie rozbił jakbyś miał PC, miejskie lub gaz)? Ewentualnie dodatkowo podgrzewania CWU w lecie (jeśli nie palisz w lecie w kotle) prądem? Kosztów przeglądów kominiarskich i corocznego serwisu kotła (serwisu prawdopodobnie nie robisz) i wymiany jakiś elementów.

    Swojej robocizny (policzmy z 20zł za każdą godzinę spędzona przy obsłudze kotła)?

    I na koniec, porównujesz budynek z początku XX wieku z nowym budownictwem jednorodzinnym?

    Wychodzi ci jakieś 2600kg węgla, niech będzie że ma 25MJ, co daje 6,9kWh, przy sprawności 70% daje 4,86kWh. Łącznie 12638kWh na 170m2 daje 74kWh/m2/rok, licząc, że lekko podgrzewasz garaż, wychodzi jeszcze mniej. W bloku 15 letnim było pewnie okolice 100-120kWh/m2/rok. Więc, naprawdę, nie porównujcie nieporównywalnego.

    Jak policzysz wszystko o co pytałem, (zrób sobie tabelkę w excelu jak chcesz) to już tak tanio groszkiem nie wyjdzie w porównaniu do miejskiego, gazu, PC, czy nawet grzania w akumulacji prądem.
  • #71
    tomleszno
    Poziom 20  
    Wojewoda82 masz rację pompa ciepła to w tej chwili chyba najlepsze rozwiązanie ale jak 7 lat temu rozpoczynałem budowę to jej koszt był astronomiczny. Co do porównania kosztów ogrzewania w bloku a domu to nie masz racji. Blok w którym mieszkałem był raczej ciepły 100 kwh na m2 to spora przesada raczej coś około 70kWh. Piszesz o kosztach energii i amortyzacji i budowy kotłowni. Za kotłownie (cieplik) w bloku też zapłaciłem kupując mieszkanie 1/xxx wartości. Za prąd płaciłem w czynszu (woda sama grawitacyjnie nie chciała dopłynąć). A konserwacja cieplika była amortyzowana w funduszu remontowym. Fakt wszystkie te koszta były podzielone na X mieszkańców. Są jeszcze inne koszta ciepła miejskiego - wynagrodzenia członków zarządu (MPEC w Lesznie ma ich 6 - a według statutu min to 3 a max 6). Zapewne takich ważnych i zupełnie niepotrzebnych jest jeszcze więcej. Zupełnie inna kwestia to podzielniki ciepła - nigdy się nie dowiesz ile powinieneś tak naprawdę zapłacić.

    Sam podobnie jak ty na dzień dzisiejszy odradzam "ekogroszek" i polecam pompę ciepła. Gaz też nie jest dobrym rozwiązaniem koszt przyłącza, komina, abonamentu.
  • #72
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    Mówi się gaz jest dobry dla tych co już go mają. W sensie np do tej pory była tylko kuchenka i junkers do CWU i użytkownik przechodzi na CO gazowe zamiast kotła zasypowego. Abonament przy gazie jest problemem dopiero od taryfy W-3 czyli minimalne zużycie w okolicach co najmniej 1200m3. Stąd popularność kominków w mniejszych domkach ogrzewanych gazem, których celem jest dogrzewanie, aby nie wskoczyć w W-3.

    Moim zdaniem jakby policzyć wszystkie koszty, czyli abonamenty, pracochłonność danego źródła ciepła, płatność za jednostkę energii/paliwa, koszt instalacji, dodatkowe wymogi, itp koszta, to w sumie wszystkie źródła ciepła wychodzą bardzo podobnie. I różnica w cenie wynika głównie z tego, ze ile musisz poświecić czasu na obsługę i czym się martwić w razie awarii. Opalanie drewnem wyjdzie najtaniej przy dużej pracochłonności (i wyjdzie taniej niż np ekogroszek gdy policzysz swoją robotę na 20zł/h, ale może wyjść drożej gdy policzysz swoja robotę na 40zł/h).

    Jedyna moim zdaniem wada ciepła miejskiego to nieprzewidywalność rachunku przy mieszkaniach z podzielnikami, oraz w sumie "karanie" większymi kosztami aktywnie grzejących w blokach. Utrzymywanie prezesów to nie problem, kupując prąd lub gaz, też ich utrzymujesz.

    Najlepsze porównanie byłoby gdyby np znalazł się ktoś kto (nie ocieplając w miedzy czasie domu) korzystał z ciepła systemowego, następnie przeszedł na inne, bezobsługowe żródło ciepła (gaz, PC). To byłoby jedyne miarodajne porównanie kosztów.
  • #73
    Ryszard49
    Poziom 36  
    Wojewoda82, nawet porównując dwa takie same budynki ogrzewane takim samym paliwem nie ma możliwości realnego porównania poniesionych kosztów.
  • #74
    abc123pac1
    Poziom 6  
    Jak to nie ma możliwości realnego porównania poniesionych kosztów?

    Macie,wręcz czarno na białym przedstawione i policzone,że ogrzewanie miejskie jest najdroższe.Oczywiście,że da się uwzględnić poniesione koszty-myślisz,że deweloper nie doliczył sobie ładnych paru tysięcy do ceny mieszkania za kaloryfery i instalację grzewczą? Myślisz,że spółdzielnia nie dolicza sobie ładnych kilkuset złotych rocznie do czynszu tytułem konserwacji instalacji grzewczej?

    "Bo ogrzewanie z elektrociepłowni to komfort".Przepraszam bardzo,a ogrzewanie gazowe i elektryczne to nie jest komfort? Pobrudzę się przy tym? Spocę? Zmęczę? Ja bym wolał własne ogrzewanie-ustawiłbym sobie temperaturę jaką chcę i kiedy chcę a nie był zdany na łaskę elektrociepłowni,która zaczyna grzać dopiero jak 3 dni z rzędu temperatura spadnie poniżej 10 stopni w nocy.I niestety często w marcu czy wrześniu mam 20 stopni w domu i to dla mnie za zimno.Nawet przy odkręconych kaloryferach na full mam tylko 23 stopnie a chciałbym mieć 26.BO TAK LUBIĘ.I gdybym miał własne ogrzewanie zrobiłbym sobie 26 stopni.I to jest KOMFORT.

    Ciekawe,czy większość z was prawiłaby takie peany na cześć elektrociepłowni,jakby musiała zapłacić za ogrzewanie klitki po 150 zł miesięcznie,a za m3 ciepłej wody 37 złotych.I podwyżka co roku o 5 %
  • #75
    vodiczka
    Poziom 43  
    abc123pac1 napisał:
    ustawiłbym sobie temperaturę jaką chcę i kiedy chcę a nie był zdany na łaskę elektrociepłowni, która zaczyna grzać dopiero jak 3 dni z rzędu temperatura spadnie poniżej 10 stopni w nocy
    Chyba razem ze swoją elektrownią i spółdzielnią, żyjecie w PRL. Od ponad dwudziestu lat mamy automatyczny węzeł cieplny, który grzeje kiedy potrzeba, koszty ogrzewania są umiarkowane o czym pisałem wcześniej.
    abc123pac1 napisał:
    Macie, wręcz czarno na białym przedstawione i policzone, że ogrzewanie miejskie jest najdroższe
    Twoje jest najdroższe co nie uprawnia cię do uogólnienia na wszystkich odbiorców CO i CWU z sieci miejskiej.
  • #76
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Jesli ktoś sie waha co do pompy ciepła to polecam w 120% . Grzeje 140m2 za 270zł/mc.
  • #77
    Wojewoda82
    Poziom 23  
    Ja już pisałem w tym wątku swoje:

    Cytat:
    Sam nie mam miejskiego ale gaz ziemny. I prosto można policzyć (tak samo jak u ciebie można policzyć mając zużyte GJ, tylko trzeba je zamienić na kWh). Zapłaciłem za cały rok 2100zł za zużyte 1000m3 (w tym abonamenty). 1m3 gazu to przy sprawności kotła kondensacyjnego na przewymiarowanych grzejnikach około 10,5kWh (może więcej ale nie chcę zaniżać sobie kosztu kWh). Wychodzi 20gr/kWh.


    ....

    Gdybym ja doliczył przeglądy 300 rocznie oraz wymianę kotła co ok 12 lat (powiedzmy ze wydam 4500 na kocioł, wymianę oraz jakieś części w międzyczasie) to do kosztu kWh dochodzi 6,5 grosza co za gaz daje łącznie 26,5gr/kWh.


    andrzej20001 napisał:
    Jeśli ktoś się waha co do pompy ciepła to polecam w 120% . Grzeje 140m2 za 270zł/mc.


    Średnio na miesiąc czy w zimie? Zresztą, nieważne, podaj koszt kWh ciepła tak jak ja policzyłem (pogrubiane na sam koniec, z uwzględnieniem COP, amortyzacji i serwisu). Możesz mieć cieplutki budynek 30kWh/m2/rok i płacisz np 270 a ktoś inny, identyczny metraż ale 100kWh/m2/rok i wyjdzie mu 3 razy więcej. Dalej porównujecie nieporównywalne. Czy po tegorocznych podwyżkach też ci wyjdzie tyle samo? Bo moje zestawienie jest dalej aktualne, na nawet minimalnie kWh stanieje z gazu.

    Przykładowa zmiana w przypadku prądu: Na szybko Toruń (Energa) G12w
    1kWh "droga" 0.7050 -> 0.7912 12,2 procent w górę
    1kWh "tania" 0.3272 -> 0.3775 15,4 procent w górę

    Ja też mogę podać dla 67 metrów 30zł miesięcznie, (ale w lecie), 350 (w zimie), 175 (średniorocznie na miesiąc). Trzy kwoty i wszystkie trzy prawdziwe (choć nie do końca, nie uwzględniają serwisu i amortyzacji). Operujmy jednostkami porównywalnymi, całkowitym kosztem kWh ciepła. Wtedy każdy system grzewczy, w tym miejskie, można porównać ze sobą. inaczej się nie da.
  • #78
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Nie srednio , listopad 270zł, grudzień 280zł. Ciepla woda poza sezonem grzewczym 15zł/mc. Ocieplenie 15grafit okna 3 szyb, podłogowka i 3 grzejniki plus 2 drabinki w łazienkach. Na podliczniku pompa. Przeliczeniowo ogrzej 140m2 mając 10 worków węgla. Powodzenia
  • #79
    Zbigniew Rusek
    Poziom 35  
    Co do prądu, to ja w minionym roku zużyłem go najwięcej w … czerwcu (klimatyzacja) a najmniej w listopadzie. Upalny czerwiec może pożreć 3 czy nawet 4-krotnie więcej prądu niż listopad, mimo iż w listopadzie są krótkie dni i trzeba więcej używać światła.