Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy coś zastąpi smartfony?

TechEkspert 08 Gru 2019 21:14 2922 71
  • #1
    TechEkspert
    Redaktor
    Czy coś zastąpi smartfony?
    Rynek smartfonów trzyma się mocno, urządzenia będące pierwotnie praktycznie tylko telefonem ewoluowały do wielofunkcyjnych komputerów ze stałym połączeniem z internetem. Jest także spory rynek urządzeń tworzących ekosystem wokół smartfona np. opaski sportowe, smartwatche, bezprzewodowe słuchawki.

    Co zastąpi w przyszłości smartfony?

    Trudne pytanie, posiadacze pierwszych odbiorników radiowych, telewizorów, komputerów, komputerów przenośnych, telefonów komórkowych również z trudem wyobrażali sobie bardziej popularne urządzenie. Wspomniane urządzenia zapewniały dostęp do informacji, rozrywkę, następnie komunikację dwukierunkową.

    Czy zapowiadana rewolucja 5G usamodzielni urządzenia będące obecnie zależne od smartfonów?

    Jak myślicie, czy da się przewidzieć co będzie równie popularne jak smartfony, czy to kwestia wyobraźni, ograniczeń technologicznych, a może realnych potrzeb, które obecnie całkowicie zaspokajają smartfony?
  • flexghzflexghz
  • #2
    Erbit
    Poziom 36  
    Wymiana informacji pomiędzy urządzeniem (smartfonem) a człowiekiem odbywa się w dwie strony.

    Kiedyś do "wyświetlania" danych stosowano drukarki. Potem pojawiły się pierwsze monitory, które po dziś dzień w trybie tekstowym niewiele różnią się obsługą od drukarki.

    W drugą stronę zaś kiedyś były np. taśmy perforowane, klawiatury, obecnie jest to ekran dotykowy.

    Jeśli mamy mieć jakąś rewolucję to dopatrywałbym się jej w jednym z dwóch kierunków komunikacji z urządzeniem czyli mam na myśli zastąpienie ekranu (wyświetlania danych) oraz zastąpienie dotyku.

    Już dziś coraz więcej poleceń wydawanych jest głosowo. Usprawnienie tej formy komunikacji z urządzeniem do postaci pełnego dialogu to jedna z form ewolucji i rewolucji. Oczywiście futuryści dostarczają nam też innych przesłanek takich jak choćby obraz holograficzny czy komunikacja "myślami".

    Niezależnie od tego uważam, że smartfon jako taki (jako urządzenie osobiste) będzie nadal istniał natomiast może on ewoluować poprzez zmianę sposobu komunikacji z człowiekiem. Czy będzie się nadal nazywał smartfon? Trudno powiedzieć - natomiast jestem przekonany, że jako urządzeni osobiste pozostanie bardzo długo przy nas.
  • flexghzflexghz
  • #3
    teofil111
    Poziom 13  
    Na pewno muszą być bardziej poręczne, obsługiwane praktycznie już standardowo głosem. Może w formie elastycznej szerszej opaski na rękę, których cała powierzchnia będzie wyświetlaczem. Człowiek zawsze będzie posiadał potrzebę dostępu do informacji i komunikacji - taki jest nasz mózg. Jednak obecnie podstawowym problem jest krótki czas trzymania baterii i dopóki tego nie da się pokonać postęp w smartfonach dalej znacząco nie pójdzie. AI będzie się rozwijać swoim torem nie tylko w smartfonach czy w robotyce domowej, a odleglejsza ewolucja to zapewne wyświetlacz bezpośrednio na soczewce oka.
  • #4
    grawastar1986
    Poziom 14  
    Moim zdaniem większość elektroniki konsumenckiej w przyszłości zastąpi układ wszczepiany do mózgu, bezpośrednio przesyłający i odbierający obraz, dźwięk i inne wrażenia zmysłowe. Osobiście chętnie sam pozbył bym się wszystkich gadżetów które używam na rzecz takiego rozwiązania.
  • flexghzflexghz
  • #5
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    grawastar1986 napisał:
    Moim zdaniem większość elektroniki konsumenckiej w przyszłości zastąpi układ wszczepiany do mózgu, bezpośrednio przesyłający i odbierający obraz, dźwięk i inne wrażenia zmysłowe. Osobiście chętnie sam pozbył bym się wszystkich gadżetów które używam na rzecz takiego rozwiązania.
    Wtedy staniesz się bezwolnym Androidem, nawet możesz zostać zhakowany i na polecenie hakera udusić własne dzieci. O glosowaniu w wyborach np. parlamentarnych już nie wspomnę. :cry:
  • #6
    Jogesh
    Poziom 28  
    No cóż. Niektórym wystarczy wygoda i przyjemność a o konsekwencjach nie potrafią myśleć.
    Co do smartfonów, to myślę, że długo będą się utrzymywać, ale równocześnie powstanie niedługo silny trend "anty". Anty-elektroniczny. Modne stanie się nieposiadanie telefonów itd. Silniejsze nakierowanie na niezależność i rozwój człowieka.
  • #7
    walbe
    Poziom 15  
    Rozwój smartfonów, pewnie nadal będzie się rozwijał, będą dodawane nowe funkcje, funkcjonalności, możliwości. Ze sterownia dotykiem nie powinno się rezygnować, na rzecz sterownia głosowego, pewnie kilka sposobów komunikacji zostanie zastosowanych. Przenośne urządzenia powinny mieć nowe funkcje: analiza składu atmosfery, wody, gleby; spektralna analiza obrazu, czy też funkcje medyczne, monitoring stanu zdrowia, USG. Zapewne kiedyś to nastąpi.
    Coś jak TRIKORDER, z serialu STAR-TREK.
  • #9
    Erbit
    Poziom 36  
    Jogesh napisał:
    Sterowanie głosem to nonsens. Przecież nie chcę jak siedzę w kawiarni, na lotnisku, w autobusie itd. aby ktoś słyszał co robię na smartfonie. Jedynie przydatne w domu i czasami w biurze.


    Kiedyś jak pojawiły się komórki ludzie starali się nie przeszkadzać innym swoją rozmową. Mówili albo szeptem albo wychodzili. Dziś bezczelnie sobie rozmawiają o swoich prywatnych sprawach i się tym nie przejmują a ja muszę słuchać ich dyrdymałów.

    Powtarzam w koło, że nie rozumiem fenomenu Facebooka. Niemniej to, że ja tego nie akceptuję nie ma nic do rzeczy. Fenomen zaistniał i ma się nadal dobrze, tylko ja coraz częściej odnoszę wrażenie, że "się starzeję" ze swoimi poglądami.
  • #10
    japko1024
    Poziom 17  
    Możliwe, że uda się wprowadzić aktywne tłumienie głosu użytkownika za pomocą głośniczka przy mikrofonie nadającego dźwięki o odpowiedniej amplitudzie i fazie (coś, jak obecnie w niektórych słuchawkach), żeby fale dźwiękowe się wygaszały.
  • #11
    odalladoalla
    Poziom 22  
    grawastar1986 napisał:
    Moim zdaniem większość elektroniki konsumenckiej w przyszłości zastąpi układ wszczepiany do mózgu, bezpośrednio przesyłający i odbierający obraz, dźwięk i inne wrażenia zmysłowe. Osobiście chętnie sam pozbył bym się wszystkich gadżetów które używam na rzecz takiego rozwiązania.


    walbe napisał:
    Rozwój smartfonów, pewnie nadal będzie się rozwijał, będą dodawane nowe funkcje, funkcjonalności, możliwości. Ze sterownia dotykiem nie powinno się rezygnować, na rzecz sterownia głosowego, pewnie kilka sposobów komunikacji zostanie zastosowanych. Przenośne urządzenia powinny mieć nowe funkcje: analiza składu atmosfery, wody, gleby; spektralna analiza obrazu, czy też funkcje medyczne, monitoring stanu zdrowia, USG. Zapewne kiedyś to nastąpi.
    Coś jak TRIKORDER, z serialu STAR-TREK.

    Bardziej jak WE ARE THE BORG
    Czy coś zastąpi smartfony?lU5cxp..gif Download (308.63 kB)
  • #12
    bsw
    Poziom 15  
    Uważam że smartfony już uzależniają od siebie użytkowników i w dużym stopniu ich upośledzają. (kwestia nawigacji samochodowej czy systemów typu "jak dojadę"). A co dopiero będzie kiedy zamienią się w "wszczepki" (czyt. Jacek Dukaj "Czarne oceany") ?

    Ale czy można nadal nie używać i radzić sobie bez smartfona? Wg mnie najgroźniejsze jest zmuszanie do ich posiadania poprzez rozmaite apki bez których nie da się np. używać rowerów miejskich, korzystać z konta bankowego, obsługiwać urządzeń domowych, a w perspektywie płacić za zakupy, posiadać dokumenty, czy wykupić receptę. To wszystko dla mnie wygląda przerażająco...

    Czy ktoś (oprócz mnie) radzi sobie jeszcze bez smartfona ?
  • #13
    Erbit
    Poziom 36  
    bsw napisał:
    ...
    Czy ktoś (oprócz mnie) radzi sobie jeszcze bez smartfona ?


    Pierwszego smartfona mam od... niespełna roku. Żyłem bez niego a i dziś korzystam głownie do rozmów i SMS. No.. jeszcze smart home ale robię to lokalnie bez użycia chmury.
  • #14
    walbe
    Poziom 15  
    Erbit napisał:
    bsw napisał:
    ...
    Czy ktoś (oprócz mnie) radzi sobie jeszcze bez smartfona ?


    Pierwszego smartfona mam od... niespełna roku. Żyłem bez niego a i dziś korzystam głownie do rozmów i SMS. No.. jeszcze smart home ale robię to lokalnie bez użycia chmury.

    W sumie nie ma się czym chwalić, smartfon przydatna rzecz. ;-)
  • #15
    bsw
    Poziom 15  
    walbe napisał:
    W sumie nie ma się czym chwalić, smartfon przydatna rzecz. ;-)

    Nie przeczę że przydatna i pomocna. Ale pytanie jest: czy już niezbędna?
    Czy wyobrażacie sobie jeszcze funkcjonowanie bez niego?

    BTW: Ważą się właśnie losy 5G. A w Belgii podobno powiedzieli NIE.
  • #16
    Erbit
    Poziom 36  
    walbe napisał:
    ...
    W sumie nie ma się czym chwalić, smartfon przydatna rzecz. ;-)


    Ja chwalę się tym, że mam go dopiero od niespełna roku a nie tym, że go w ogóle mam. Czyli wcześniej żyłem bez niego a i dziś nie widzę przeszkód by bez niego żyć.
  • #17
    Mark II
    Poziom 21  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    grawastar1986 napisał:
    Moim zdaniem większość elektroniki konsumenckiej w przyszłości zastąpi układ wszczepiany do mózgu, bezpośrednio przesyłający i odbierający obraz, dźwięk i inne wrażenia zmysłowe. Osobiście chętnie sam pozbył bym się wszystkich gadżetów które używam na rzecz takiego rozwiązania.
    Wtedy staniesz się bezwolnym Androidem, nawet możesz zostać zhakowany i na polecenie hakera udusić własne dzieci. O glosowaniu w wyborach np. parlamentarnych już nie wspomnę. :cry:

    To są paskudne teorie spiskowe.
    Człowiek nowoczesny nie może takim być bez urządzeń poszerzających obszary świadomości i ułatwiających całodzienną wymianę informacji. Z ogromną nadzieją patrzę na młodych ludzi. Dla nich zewnętrzny, rzeczywisty świat, to dziś już zupełny przeżytek. Prawdziwym i naturalnym środowiskiem są przestrzenie cyfrowych platform społecznościowych. I z tego punktu widzenia jest całkowicie porządanym zapewnienie bezpośredniego połączenia świadomości z siecią, co zapewne prędzej czy później, zostanie zrealizowane za pomocą inteligentych implantów. W ślad za tym rewolucyjnym rozwojem pojawi się także silna potrzeba unifikacji języka, jako naturalna konsekwencja stworzenia ogólnoświatowego, internacjonalistycznego społeczeństwa. Dlatego z całą konsekwencją należy prowadzić cyfryzację miast i wsi, walcząc z całą mocą ze zmurszałymi, zastarzałymi i obmierzłymi nawykami reakcyjnej i marginalnej części społeczeństwa.
    Albowiem ten kto dziś jest przeciwnikiem smartphona, jutro będzie wrogiem ludzkości.

    Dobra, potrollowałem sobie...
    Natomiast patrząc na moich rodziców, czasem zastanawiam się, kiedy i ja odpadnę z tego wyścigu. Długość życia człowieka nadal wynosi te siedemdziesiąt, osiemdziesiąt lat, i nadal z wiekiem nasze możliwości maleją.
  • #18
    katakrowa
    Poziom 20  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    grawastar1986 napisał:
    Moim zdaniem większość elektroniki konsumenckiej w przyszłości zastąpi układ wszczepiany do mózgu, bezpośrednio przesyłający i odbierający obraz, dźwięk i inne wrażenia zmysłowe. Osobiście chętnie sam pozbył bym się wszystkich gadżetów które używam na rzecz takiego rozwiązania.


    Wtedy staniesz się bezwolnym Androidem,


    Niekoniecznie tak szybko. Badania nad "sterowaniem urządzeniami" za pomocą "myśli" ( analizy fal mózgowych ) prowadzone są już bardzo długo. Dziś wymagają jeszcze dość skomplikowanej aparatury i działają jednokierunkowo. Istnieją jednak na świecie prężnie rozwijające się zespoły naukowców, którzy próbują przekazywać jakieś informacje w drugą stronę ( jeszcze słabo im idzie )... Wykorzystując zaawansowane algorytmy ewolucyjne i sieci neuronowe(AI) zaczynają odnosić sukcesy w dziedzinie odczytywania tego o czym człowiek myśli - w sensie mocno przedmiotowym np.
    o drzewie, samochodzie, ojcu, żonie itp ... Doprecyzowanie to jedynie kwestia rozwoju baz danych służących do uczenia algorytmów analizujących fale mózgowe. Także jak widać już dziś mamy dostępne coś co jeszcze 30 lat emu było poza wyobrażeniem najśmielszych naukowców.
    Pamiętam jak światło dzienne ujrzały rainbow-tables i jak wówczas wszystkim znajomym linuxo`wym adminom opadły szczęki, ze złamano md5 ... A tu nic nie złamano tylko wzięto je sposobem od strony, której nikt się nie spodziewał. Dziś już md5 nikt nie traktuje poważnie a nawet uważane jest za niebezpieczne. Szybkość przetwarzania dużych ilości danych cały czas wzrasta możliwości ich gromadzenia także a to gigantyczny krok ku temu by takie systemy "analizy myśli" mogły powstać. Z wstrzykiwaniem jest jeszcze słabo ale powoli pewnie też się uda najpierw stymulować nerwy słuchowe, potem wzrokowe ... Nie ma się też co tego bać bo w społeczeństwie świadomość o bezpieczeństwie też będzie rosła.
    Wracając do obaw o bycie "Sterowanym androidem" to historia wielokrotnie pokazałam, że nie potrzeba do tego implantów mózgowych wystarczyły gazeta, radio, TV, komputer, smartfon .. Jak widać gdy ktoś nie przykłada uwagi do swojej wolności i samodzielności to można nim sterować bez korzystania z zaawansowanych technologii - taka prawda mająca już tysiące lat.
  • #19
    karolark
    Poziom 40  
    Erbit napisał:
    walbe napisał:
    ...
    W sumie nie ma się czym chwalić, smartfon przydatna rzecz. ;-)


    Ja chwalę się tym, że mam go dopiero od niespełna roku a nie tym, że go w ogóle mam. Czyli wcześniej żyłem bez niego a i dziś nie widzę przeszkód by bez niego żyć.


    Mam to samo - pierwszego smarka mam od roku zostałem zmuszony przez okoliczności i pracowników :-)
    Fenomenu fejsbooka też nie rozumiem akceptuje jego istnienie ale mam nadzieje że nie będzie tak jak ze smarkiem :cry:
    ps nie jestem troglodytą technicznym który z narzędzi zna tylko młotek :D
  • #20
    bsw
    Poziom 15  
    Mark II napisał:
    Albowiem ten kto dziś jest przeciwnikiem smartphona, jutro będzie wrogiem ludzkości.

    Dopóki smartfon jest tylko pomocnym gadżetem - to ich rozwój jest mi obojętny.
    Ale dużym zagrożeniem jest wymóg posiadania smartfona aby moc korzystać z pewnych usług czy urządzeń.
    Jestem wrogiem bezalternatywności, a zatem jeśli smartfony mają być bezalternatywne to również smartfonów!
    Czy zatem będę, a może już jestem, wrogiem ludzkości?

    Mark II napisał:

    Natomiast patrząc na moich rodziców, czasem zastanawiam się, kiedy i ja odpadnę z tego wyścigu. Długość życia człowieka nadal wynosi te siedemdziesiąt, osiemdziesiąt lat, i nadal z wiekiem nasze możliwości maleją.

    Widuję czasem starszych ludzi męczących się z - kompletnie dla nich nieintuicyjną - obsługą smartfona, który to im "w dobrej wierze" polecił wnuczek...
  • #21
    karolark
    Poziom 40  
    Mark II napisał:
    Albowiem ten kto dziś jest przeciwnikiem smartphona, jutro będzie wrogiem ludzkości.


    Ominąłem to zdanie - jeżeli ten tekst nie jest z przymrużeniem oka to jest przerażającą wizją :-(
    Oporny nie posiadacz smartfona będzie piętnowany?
  • #22
    Erbit
    Poziom 36  
    Mark II napisał:
    ...
    Człowiek nowoczesny nie może takim być bez urządzeń poszerzających obszary świadomości i ułatwiających całodzienną wymianę informacji.
    ...

    Ciekawe stwierdzenie. Ja się z nim nie zgadzam ale może jestem tym poniżej:
    Mark II napisał:
    ... zmurszałymi, zastarzałymi i obmierzłymi nawykami reakcyjnej i marginalnej części społeczeństwa.


    Odważnie Kolega "pojechał".

    Mark II napisał:
    ...Z ogromną nadzieją patrzę na młodych ludzi. Dla nich zewnętrzny, rzeczywisty świat, to dziś już zupełny przeżytek. Prawdziwym i naturalnym środowiskiem są przestrzenie cyfrowych platform społecznościowych.
    ...

    czyli "surogactwo" z filmu 'Surogaci".

    Patrząc na dzisiejsze problemy z oprogramowaniem (najprostsze przykłady to Windows) aż ciśnie się na usta by krzyczeć "NIE" takiemu obrazowi sprawy jaki Kolega nam przedstawił.

    Gdyby Kolega wskazał na "Avatara" Camerona i na społeczeństwo tubylcze, krzyczałbym głośne "TAK".
  • #23
    Mark II
    Poziom 21  
    karolark napisał:
    Ominąłem to zdanie - jeżeli ten tekst nie jest z przymrużeniem oka (...)

    Jest z lekkim, myślałem, że to oczywiste. Ale skoro nie... no cóż, ciekawe. :)

    Erbit napisał:
    Mark II napisał:
    ... zmurszałymi, zastarzałymi i obmierzłymi nawykami reakcyjnej i marginalnej części społeczeństwa.

    Odważnie Kolega "pojechał".

    Przede mną byli godniejsi albo inaczej, znacznie bardziej rewolucyjni.

    bsw napisał:
    Ale dużym zagrożeniem jest wymóg posiadania smartfona aby moc korzystać z pewnych usług czy urządzeń.
    Jestem wrogiem bezalternatywności, a zatem jeśli smartfony mają być bezalternatywne to również smartfonów!


    Właśnie w tym kierunku zmierzamy.
    Dawno temu w czasach powiedzmy"przekaźnikowych", również byłem fanem automatyzacji mieszkań. Zacząłem nawet pracę nad napędem automatycznych zasłon. A potem zrezygnowałem. Dotarło do mnie, że to iż jesteśmy ludźmi określa również cały szereg codziennych zwykłych czynności, których chyba nie ma sensu zmieniać.
    Zresztą widok domu w którym rolety zamykają się automatycznie, całkowicie izolując dom od otoczenia, do dziś budzi we mnie mieszane uczucia.
    Wiem, że nie nadążam za trendami, a już zupełnie dyskredytuje mnie fakt, że nie jestem pasjonatem nowych technologii. Owszem używam ich w roli narzędzia, ale żeby być pasjonatem? Pewnie można... to też oznacza się włączenie w cały ten mechanizm marketingu i szumu naszych czasów.
    Sprawa nie jest taka prosta, bo postęp też jest wrodzoną cechą ludzkości. Tyle, że nie każda zmiana jest postępem.
    A dziś ta bezalternatywność kroczy wielkimi krokami, u nas chyba nawet szybciej niż na tzw. Zachodzie.
  • #24
    karolark
    Poziom 40  
    Uf teraz wyszedłem sam na smutasa co innym w innym temacie zarzucałem 🐷
    Odszczekuje swe ...........🐶
  • #25
    spec220
    Poziom 14  
    Osobiście nie posiadam żadnego komputera kieszonkowego po za zwykłym maleńkim tel. kom. gdzie bateria trzyma 2 tygodnie, a zasięg jest spoko.
    Powiem więcej.
    Do tel. kom. też nie jestem przywiązany, i noszę go ze sobą tylko wtedy, kiedy muszę, a tak normalnie, to można do mnie dzwonić, i dzwonić.... heh zazwyczaj ja oddzwaniam... :D
  • #26
    bsw
    Poziom 15  
    Mark II napisał:
    Dawno temu w czasach powiedzmy"przekaźnikowych", również byłem fanem automatyzacji mieszkań. Zacząłem nawet pracę nad napędem automatycznych zasłon. A potem zrezygnowałem. Dotarło do mnie, że to iż jesteśmy ludźmi określa również cały szereg codziennych zwykłych czynności, których chyba nie ma sensu zmieniać.

    Miałem podobnie - ale też przestałem być fanem "nowoczesnych rozwiązań".
    Paradoksalnie - jestem z zawodu informatykiem. To bardzo frustrujące pracować od kilkunastu lat nad kolejnymi generacjami oprogramowania, które w zasadzie robi cały czas to samo...

    Mark II napisał:
    A dziś ta bezalternatywność kroczy wielkimi krokami, u nas chyba nawet szybciej niż na tzw. Zachodzie.

    A ja się wciąż trzymam - trochę na przekór - ciekawe jak długo mi się jeszcze uda :-]
  • #27
    TechEkspert
    Redaktor
    @bsw to prawda, brak smartfona, a nawet odpowiednio wysokiej wersji androida wyklucza z możliwości wypożyczenia elektrycznej hulajnogi, elektrycznego samochodu, lub roweru miejskiego.

    @grawastar1986 już teraz istnieją implanty ślimakowe (ucho wewnętrzne) umożliwiające przywrócenie słuchu, lub stymulatory z elektrodą wszczepioną w mózgu aby powstrzymywać ataki padaczki. Jednak od takich implantów do interfejsu komputer-mózg jeszcze daleko. Być może taki interfejs musiałby być wszczepiony na bardzo wczesnym etapie rozwoju, w wieku niemowlęcym lub nawet wcześniej, aby efektywnie zintegrować się z neuronami.

    Aż strach pomyśleć co wydarzyłoby się podczas awarii, lub ataku na taki implant... Słuchawkę można wyjąć z ucha, smartfon wyłączyć, ale taki implant wysyłający sygnały w niekontrolowany sposób mógłby być trudny do wytrzymania.

    Wracając do zbyt starych smartfonów, mogłoby się okazać że są ludzie ze zbyt starymi implantami... aby móc funkcjonować w zmieniającym się świecie...
  • #28
    spec220
    Poziom 14  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Wtedy staniesz się bezwolnym Androidem, nawet możesz zostać zhakowany i na polecenie hakera udusić własne dzieci. O glosowaniu w wyborach np. parlamentarnych już nie wspomnę.

    Podejrzewam, że takie próby są ostro prowadzenie. Często się słyszy (nie tylko w telewizji), jak ktoś kogoś zabił, albo odwalił jakiś inny numer twierdząc, że szatan mu kazał, albo że słyszał głos Boga w głowie. (?)
  • #29
    katakrowa
    Poziom 20  
    TechEkspert napisał:
    Aż strach pomyśleć co wydarzyłoby się podczas awarii, lub ataku na taki implant... Słuchawkę można wyjąć z ucha, smartfon wyłączyć, ale taki implant wysyłający sygnały w niekontrolowany sposób mógłby być trudny do wytrzymania.

    Dlaczego wszyscy zakładają, że implanta nie będzie się dało wyłączyć? Z jednej strony rozważamy technologię integrującą internet z mózgiem a z drugiej robimy problem ze zrobienia jakiegoś "choćby" zbliżeniowego wyłącznika... Choćby kontaktronu bistabilnego... :-)
  • #30
    spec220
    Poziom 14  
    katakrowa napisał:
    Dlaczego wszyscy zakładają, że implanta nie będzie się dało wyłączyć ? Z jednej strony rozważamy technologię integrującą internet z mózgiem a z drugiej robimy problem ze zrobienia jakiegoś "choćby" zbliżeniowego wyłącznika ... Choćby kontaktronu bistabilnego

    A jak się zatnie, i nie będzie żadnej możliwości kontroli, a klient jadąc ciężarówką "pociśnie" po tłumie ludzi zanim ktoś gościa ubije?