Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
flexghzflexghz
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zbieranie energii z otoczenia kluczowym aspektem energetyki przyszłości

ghost666 10 Gru 2019 12:03 3456 31
  • Zbieranie energii z otoczenia kluczowym aspektem energetyki przyszłości
    Inicjatywy dotyczące oszczędzania energii są kluczowym motorem rozwoju rynku urządzeń do pozyskiwania energii. Firmy zainteresowane są całymi seriami narzędzi niezbędnych do pozyskiwania energii, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na energię projektowanych przez nie systemów.

    Zarówno rosnące obawy dotyczące środowiska naturalnego, jak i chęć oszczędzania energii to niektóre z czynników, które wspierają aplikację technologii na coraz głębszym poziomie w społeczeństwie. Aplikacje związane z Internetem Rzeczy (IoT), automatyzacją budynków i dużym zapotrzebowaniem na oszczędność energii będą siłą napędową rynku pozyskiwania energii. Przemysł motoryzacyjny będzie kolejnym kluczowym rynkiem, biorąc pod uwagę rosnące zapotrzebowanie na wykorzystywanie "czystej" energii w pojazdach, zwłaszcza samochodach elektrycznych. Kilka krajów z różnych regionów świata oferuje liczne zachęty i inwestycje w badania i rozwój w zakresie systemów pozyskiwania energii. Rozwój technologii Smart Factory i IoT oraz chęć coraz rzadszej wymiany baterii (lub jej całkowitego zaprzestania) należą do innych kluczowych czynników, które powinny napędzać globalnie ten rynek.

    W najnowszym raporcie PMR (Persistence Market Research) podkreślono rozwój tego sektora dzięki różnym środkom przyjętym przez różne rządy i organizacje w celu radzenia sobie z bezprecedensowymi sytuacjami awaryjnymi lub awariami dowolnego urządzenia. Ponadto oczekuje się, że rosnąca popularność elektroniki użytkowej w konsekwencji zwiększy poziom globalnej adaptacji nowych rozwiązań w zakresie urządzeń do pozyskiwania energii. Rosnące dochody konsumentów i rosnąca popularność zaawansowanych elektronicznych urządzeń konsumenckich, takich jak smartfony i laptopy na całym świecie, szczególnie w krajach rozwijających się, takich jak Chiny czy Indie itp. to niektóre z głównych czynników napędzających światowy rynek elektroniki. Oczekuje się, że segment komercyjny będzie miał relatywnie niższy skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) niż segment globalny.

    Wiele firm aktualnie bada zaawansowane metody pozyskiwania energii, które obejmują kilka źródeł, z których każde może wnieść niewielką ilość energii elektrycznej do urządzenia; źródła te obejmują ruchy ciała, wibracje infrastruktury, promieniowanie radiowe i dobrze już znaną energię słoneczną. W dziedzinie systemów dużej mocy fotowoltaika jest rozwiązaniem, które ma stać się podstawowym na całym rynku. Nowe wyzwania związane ze wzrostem wydajności, które zostały niedawno pokonane, sprawiają, że docelową wydajność tych rozwiązań szacuje się na ponad 30%.

    W dziedzinie urządzeń małej mocy, takich jak urządzenia do noszenia czy telefony komórkowej, rozwiązania w zakresie energii kinetycznej, cieplnej i radiowej powinny napędzać rynek na całym świecie w znacznym tempie. Produkty elektroniki użytkowej, takie jak komputerowe urządzenia peryferyjne, kamery monitorujące, opaski fitness, zegarki i wiele innych, również przyczyniają się do wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną. Mogą one być zasilane przez nowoczesne aplikacje oparte na technologii piezoelektrycznej czy fotowoltaicznej. Wzrost inwestycji w segmencie obronnym staje się również głównym czynnikiem wzrostu tego rynku wraz z kolejnymi inwestycjami w nadchodzących latach.

    Wibracje mechaniczne można wyłapywać z różnych źródeł środowiskowych, od ruchliwych dróg po sieć elektryczną. W naszym środowisku istnieje ogromna szansa na przekształcenie wibracji w energię, na przykład ruch pojazdów, a nawet ruchy człowieka mogą być wykorzystane do wytworzenia kilku mW energii, potrzebnych do zasilenia urządzenia.

    Pojawienie się czujników noszonych stwarza ogromne możliwości rozwoju na rynku. Na przykład we wrześniu 2017 roku naukowcy z Narodowego Instytutu Nauki i Technologii w Ulsan (UNIST) w Korei Południowej opracowali czujnik do odzieży, który ma możliwość pozyskiwania energii z ciepła otoczenia.

    Rosnąca integracja bezprzewodowych sieci czujników kształtuje przyszłość rynku tego segmentu. Oczekuje się, że postęp technologiczny w zakresie materiałów, integracji urządzeń i procesów produkcyjnych w sektorze energii termoelektrycznej odegra ważną rolę w zarządzaniu globalnymi zapotrzebowaniami na energię, usuwaniu niedoborów energii oraz tworzeniu samowystarczalnych czujników bezprzewodowych.

    W zależności od rodzaju pojazdu globalny rynek pozyskiwania energii w sektorze motoryzacyjnym można podzielić na hybrydowe pojazdy elektryczne typu plug-in, hybrydowe pojazdy elektryczne i pojazdy w pełni elektryczne z wbudowanymi akumulatorami. Wśród tych trzech segmentów hybrydowe pojazdy elektryczne mają wiodący udział w rynku. W nadchodzących latach segment ten powinien utrzymać dominujący udział, zwiększając się do solidnego wzrostu rocznego CAGR na poziomie 22,2% w ciągu najbliższych pięciu lat.

    Rozwiązania w zakresie pozyskiwania energii umożliwiają układom elektronicznym w pełni autonomiczne działanie bez wykorzystywania konwencjonalnych źródeł zasilania. Przetwarzanie energii i zarządzanie nią są zasadniczo podstawą nowoczesnych systemów pozyskiwania energii i tutaj należy spodziewać się największego wzrostu i rozwoju technologii w najbliższych latach.

    Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1335269

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9500 postów o ocenie 7537, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • flexghzflexghz
  • #2
    vodiczka
    Poziom 43  
    ghost666 napisał:
    W dziedzinie urządzeń małej mocy, takich jak urządzenia do noszenia czy telefony komórkowej, rozwiązania w zakresie energii kinetycznej, cieplnej i radiowej powinny napędzać rynek na całym świecie w znacznym tempie.
    Jedyne sensowne zdanie w tym artykule bo zaprawdę o napędzanie rynku tu chodzi a nie o ekonomiczne i ekologiczne zbieranie energii z otoczenia ;)
  • #3
    katakrowa
    Poziom 20  
    Greta by się ucieszyła :-) a tak serio to dziwi mnie dlaczego tak mało urządzeń wykorzystuje tego typu energię. Poza zegarkami, kalkulatorami i termometrami na baterie słoneczne niewiele zdobyło popularność. Ja mam np. w domu bezprzewodowy dzwonek, w którym przycisk oddalony o około 20m od domu generuje energię podczas naciskania tym samym wysyłając "jakiś tam" sygnał do odbiornika w domu Świetne rozwiązanie - myślałem, że nie wytrzyma pierwszej zimy lub pierwszego gorąca a tu już 4 rok śmiga bez zająknięcia i żadnej bateryjki nie potrzebuje.
  • #4
    trebuch1
    Poziom 24  
    Czy ktoś policzył i opublikował ile energii wymaga wyprodukowanie oszczędnego źródła światła, paneli słonecznych, inwerterów, napędów wiatrakowych itp, w porównaniu ile są w stanie pozyskać podczas ich eksploatacji?
    Czy ktoś policzył i opublikował w jakich kosztach (energetycznych) będą utylizowane wszystkie te już niesprawne rzeczy?.
    Czy ktoś policzył jaką powierzchnię globu musielibyśmy "zasłonić" od słońca aby uzyskać "zerowy" bilans energetyczny
    w odniesieniu do bieżącego zapotrzebowania w energię?
    Jakoś nie mogę natrafić na sensowne odpowiedzi na powyższe pytania.
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #7
    vodiczka
    Poziom 43  
    tabula_rasa napisał:
    ale nie potrafimy ich skopiować i wykorzystać do własnych potrzeb.
    ale jakie systemy masz na myśli?
    Wszak elektrownie wiatrowe, wodne klasyczne i wodne pływowe pobierają energię z otoczenia.
  • flexghzflexghz
  • #8
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    tabula_rasa napisał:
    Systemy pobierające energię z otoczenia już istnieją, ale nie potrafimy ich skopiować i wykorzystać do własnych potrzeb.


    Potrafimy, potrafimy... jeszcze nie na skalę przemysłową, ale w laboratoriach takie rzeczy robi się od ~10 lat.

  • #9
    do_not_panic
    Poziom 10  
    trebuch1 napisał:
    Czy ktoś policzył i opublikował ile energii wymaga wyprodukowanie oszczędnego źródła światła, paneli słonecznych, inwerterów, napędów wiatrakowych itp, w porównaniu ile są w stanie pozyskać podczas ich eksploatacji?
    Czy ktoś policzył i opublikował [...[Czy ktoś policzył jaką powierzchnię[...]

    Czytam i nie dowierzam....szanowny kolega ma ochotę na merytoryczną dyskusję?? Może jeszcze: w sprawie kosztów dla środowiska nie po tym jak już sobie taka turbina stoi tylko [brutto] na kilowatogodziny? I co jeszcze?! Fantasta jeden, cholerny....[jakbyśmy się dużo lepiej znali to pewnie bym się nawet ośmielił na grubiańską uwagę na temat stanu zdrowia psyche]
    A mówiąc już całkiem poważnie - też mnie to zawsze zastanawiało. Jak jest, już po tym jak taka turbina śmiga, to się dzieciom na "przyrodzie" opowiada. Może gdzieś nieśmiało leci argument o jakiś wędrówkach ptaków (zasada działania - ta sama co przy starciu owada z przednią szybą samochodu)...tyle, że to jest g-o warte bo pokazywanie kręcącego się wiatraka kontra plujący dymem komin i wygłupianie się z porównywaniem - uważam, za robienie z nas wszystkich baranów.

    Można nie wiedzieć np. o neodymium albo innych metalach rzadkich ale czy to naprawdę tak hermetyczna wiedza, że do produkcji betonu i stali (pokaż kotku, co masz w środku) potrzeba wyprodukować "w pip" dwutlenku węgla. Beton, nawet potrafi taką sztuczkę zrobić w trakcie produkcji metodą "jaskiniowiec" - bez użycia prądu. Odpady w produkcji betonu to prawdziwa przysługa dla Ziemi w porównaniu z tym co jest produkowane w hutnictwie przy produkcji stali...a one i tak są rozkoszą w porównaniu do wpływu jaki robi pozyskiwanie metali rzadkich.
    Po co mi te wyliczanki? Bo - zabawa leci dalej: zgaduj-zgadula co robią z elektrownią węglową po 25 latach działania (a niby co mają robić?! jak nadal działa ...). To przecież optymistyczny scenariusz bo na 25 lat działania wiatraka należy założyć, że A.sam się nie zepsuł (aka. idiota na swobodzie) B.wichura stulecia nie pomogła mu zrobić czarodziejskiej sztuczki ze znikaniem C. lokalne protesty mieszkańców lub inny czynnik antropogeniczny nie pomogły zredukować okresu przewidywanego jako "life-cycle" (np. na etapie projektowania lub serwisu).

    i tak dalej - i tak dalej... Cała zabawa polega na tym, że na miejsce nie przywożone są odpady a śliczna odmalowana konstrukcja. Zebrane do kupy - osobiście - stawiam na to, że jest to zupełnie nieopłacalne w porównaniu z elektrownią na węgiel (ja nadal nie mówię o ekonomii tylko koszcie dla środowiska). Jak ktoś miał okazję poznać kuchnię ogniw fotowoltaicznych to z przyjemnością wysłucham opinii bo akurat tego tematu - nie znam i jestem ciekawy czy sprawa ma się lepiej.

    trebuch1 napisał:
    Jakoś nie mogę natrafić na sensowne odpowiedzi na powyższe pytania.

    Amen.

    Ten artykuł z eetimes jest tego kolejną odsłoną - czy naprawdę chodzi o zabawę w "kto bardziej udziwni"? Samochody na paliwo są nie-ekologiczne? Jak to porównać z czymś co ma akumulator i elektryczny silnik - to rzeczywiście - tak jakby, jedno bardziej emituje spaliny.... idąc tym tropem - to jeśli ta elektrownia co mi dostarcza prąd do gniazdka jest takim śmierdzielem - może zamiast ładować samochody powinniśmy używać akumulatorów ładowanych u producenta i to nimi zasilać elektryczne samochody zamiast ładować je lokalnie - widział ktoś kiedyś, żeby ogniwo pluło dymem? (wiem, też widziałem ale nie chodzi mi o wewnętrzne zwarcie tylko normalną eksploatację)
    Wzmianki o technologiach opartych o odwracanie procesu entropii (darmowe ciepło z powietrza) albo innowacyjnym podejściu do inżynierii - zamiast eliminować wibracje - "profit ! " to zupełnie osobny temat niezależnie od dbania o kondycję naszej planety i niezależnie od tego, że wychodzi to jej (i nam) bokiem.

    @ghost666:
    ciekawy wykres... - szkoda, że nie ma prognozy aż do 2030r bo bym się dowiedział czy uzyskamy następny poziom (albo i kilka...) w skali Kardaszewa - czy jednak linia trendu się jednak załamie - pożyjemy, zobaczymy

    Moderowany przez gulson:

    Raport: Posądzanie na forum o brak zdrowia psychicznego, jest niedopuszczalne i obrażające. Jeśli autor jest tym kim się mieni powinien przeprosić.

  • #10
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #11
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    tabula_rasa napisał:
    Chodziło mi o nieco inne zielone fotosystemy, w których prądu wytwarza się niewiele, za to wykorzystywany jest on do sterowania przemianami chemicznymi, które wywołują silne zmiany mechaniczne. Wszystkie elementy systemu są biodegradowalne i ekologiczne. Ekologia to ostatnio nadużywane określenie i każdy pod tym pojęciem rozumie, co chce.


    To co masz na myśli?
  • #12
    OPservator
    Poziom 13  
    Ekoświry gadają, jak to samochody nie trują itd, i że tylko elektryczne autka - a ja powiem, że najekologiczniejsze są hybrydy - niska emisja spalin, silnik ładuje akumulator, więc ograniczamy zużycie węgla celem doładowania akumulatora.

    W żelazkach na kółkach są jeszcze wielgachne akumulatory, a nie kojarzę, aby powstał jakiś biodegradowalny, nieszkodliwy dla środowiska akumulator - gdzie mamy zamiar to składować?

    Niby Tesla idzie w dobrą stronę (ten PowerBank aka przyczepa kempingowa do CyberTrucka), ale nadal pozostaje problem pozyskania energii.

    Moim zdaniem energia elektryczna nie będzie "czysta" do momentu, kiedy nauczymy się pobierać jej w większych ilościach (przechwytywanie wyładowań atmosferycznych, wykorzystanie pola magnetycznego ziemi celem zasilenia generatora prądu czy chociażby optymalizacja obecnych generatorów energii z otoczenia).

    Inna sprawa, że Europa (przepraszam za wyrażenie) spuszcza się nad ocaleniem planety i redukcją emisji gazów cieplarnianych czy też redukcją zużycia zasobów naturalnych, a większość Azji ma to w tej części pleców, gdzie tracą one swoją szlachetną nazwę.

    Smog w Krakowie? Częściej widzę go w Łodzi jeśli mam być szczery, ale to w Azji jest prawdziwy problem smogowy - u nas jest to zjawisko sezonowe - głównie jesień/zima. W Azji smog występuje cały rok, a przejazd 1 km autem zajmuje dłużej niż w Warszawie.
  • #13
    cirrostrato
    Poziom 36  
    tabula_rasa napisał:
    Systemy pobierające energię z otoczenia już istnieją..
    Skąd to wiesz (konkrety) z bajek o silniku Tesli zasilanym z kawałka drutu?
  • #14
    Mark II
    Poziom 21  
    Gdyby Tesla ożył, to pewnie o ból głowy przyprawiłaby go liczba rzeczy które wymyślił wcale ich nie wymyślając. Mamy do czynienia z nową religią - teslanizmem.
    Przepraszam za offtopa, ale liczba bzdur wiązanych z tym skądinąd genialnym konstruktorem, przyprawia... też o ból głowy.
  • #15
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Przez zbieg okoliczności spotkałem się z członkiem międzynarodowej(?) amatorskiej organizacji pracującej nad pozyskiwaniem ,,wolnej energii'', kilkudziesięciu ludzi wytęża umysły i dodaje do tej zabawy swoją prywatną kasę aby uzyskać jakiekolwiek efekty....pogadaliśmy o pozyskiwaniu energii z pola magnetycznego ziemi, zgodziliśmy się jednogłośnie, że, jak w każdej obciążanej prądnicy, ruch ziem uległ by spowolnieniu, pozyskiwanie energii z piorunów, jako zbyt na razie trudne, rozmówca odrzucił, chłopaki chcą na razie pozyskiwać energię elektryczną wprost z ziemi ale nie na zasadzie procesów elektrochemicznych tylko po prosty ,,wprost''. Problemy w odtworzeniu dawnych, enigmatycznie opisanych dziesiąt lat temu, eksperymentów widzą w niedoskonałości współczesnych kondensatorów, drutów nawojowych, jakości obecnie produkowanych rdzeni magnetycznych, odtworzeniem sposobu np. nawinięcia dawnych cewek....podobno to kiedyś działało ale zostało zabrane wraz ze śmiercią ,,wynalazców'' do grobu. Rozmówca na pytanie jakie ponad sto lat temu dawni,,wynalazcy'' mieli zaplecze techniczne a jakie mamy dziś i skąd takie problemy w odtworzeniu, według legend, dawnych ponoć udanych doświadczeń odpowiedź miał jedną: oni wiedzieli jak te szpeja połączyć i wyregulować aby to działało ale nigdy tego nie spisali.......a teraz członkowie amatorskiej organizacji do której należy od kilkunastu lat, mając wszystko a nawet więcej jak kiedyś np. Tesla, mają problem z uzyskaniem choćby mikrych lub jakichkolwiek efektów......Rozmówca bardzo inteligentny, o ogromnej wiedzy teoretycznej w temacie, mający możliwości symulacji procesów na szybkich komputerach....i wciąż zero efektów, to chyba daje do myślenia.....
  • #16
    do_not_panic
    Poziom 10  
    tabula_rasa napisał:
    Chodziło mi o nieco inne zielone fotosystemy, w których prądu wytwarza się niewiele, za to wykorzystywany jest on do sterowania przemianami chemicznymi, które wywołują silne zmiany mechaniczne. Wszystkie elementy systemu są biodegradowalne i ekologiczne. Ekologia to ostatnio nadużywane określenie i każdy pod tym pojęciem rozumie, co chce.


    Nie mówię, że mam monopol na interpretacje ale nie bardzo rozumiem co szanownych kolegów oburza w tej wypowiedzi -
    tak na szybko i pierwsze co mi przychodzi do głowy to....zielony fotosystem sterujący przemianami chemicznymi, proces eko, biodegradowalne elementy ...no nie wiem...hmm... łatwiej by było jakby napisać czy ten system polega na syntezie i razem ze słowem "foto" ma ją w nazwie bo chyba nie jest wystarczająco uderzające o co może chodzić (jak ktoś myśli, że jednak o syntezofote to miał szanse 50:50 ale niestety - źle trafił).

    Pomysły na skopiowanie tego systemu i uproszczenia do naszych potrzeb pojawiają się od lat. Energia od słonka nie jest nam potrzebna do wytworzenia cukrów (jak rozpatrujemy energetykę a nie -żywienie) ale niestety - spalanie biomasy albo alkoholu z niej pozyskanego to właśnie najlepsze co do tej pory umiemy z tym zrobić.

    cirrostrato napisał:
    (konkrety) z bajek o silniku Tesli zasilanym z kawałka drutu

    Mam nadzieje, że moją wypowiedz satysfakcjonuje poziom Twojego konkretu, postarałem się bez bajek i prosto...jak drut. Kto wie - może powinieneś popracować nad tym pomysłem. Kreskówka o Tesli podróżującym ze swoim magicznym kawałkiem drutu mogła by stać się hitem a nawet jak nie - i tak coś się da na tym zarobić. Gdyby wena twórcza zdecydowała się Ciebie opuścić i poza tym co napisałeś - nie starczy jej na więcej - zawsze możesz zrobić lekki rip-off "Rick & Morty" (nie daj się przyłapać ...prawa autorskie).
  • #17
    cirrostrato
    Poziom 36  
    A ja dalej swoje co do Tesli....KONKRETY!!!!!!! a nie bzdety. Wesołych Świąt.
  • #18
    kula14
    Poziom 11  
    Te systemy może i są już znane ale sztuka to zastosować je poza laboratorium. Alternatywne źródła energii są nieopłacalne w zastosowaniu na szerszą skalę. Minie jeszcze szmat czasu zanim cokolwiek będzie na tyle wydajne i opłacalne żeby zastąpić konwencjonalne źródła energii. To na tyle w tym temacie.
  • #19
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #20
    kortyleski
    Poziom 42  
    "ak przygotowany kawałek ziemniaka znajdował się pomiędzy dwiema płaskimi elektrodami (cynkowa i miedziana), przyłożonymi do największych ścian. Podczas eksperymentów zasilano w ten sposób dwie diody elektroluminescencyjne (ang. light-emitting diode – LED).

    Wyniki testów były zaskakujące. Napięcie nominalne baterii z ziemniaka to ok. 0.79V, a czas działania dochodził nawet do kilku dni. Dla porównania, alkaliczna bateria AA (popularny “paluszek”) generuje napięcie rzędu 1.51V. Mimo, że ziemniaczana bateria daje o połowę mniej prądu jest dużo bardziej ekonomiczna."

    Zadziwiające. Współczesny led zaświeci sie dość jasno już przy pradzie 1mA. Na kartoflu świecił kilka dni,,, na ogniwach alkalicznych AA poświeci koło 2000h czyli koło 83 dób po 24h.

    A to:" Okazało się bowiem, że ugotowanie ziemniaków pozwala na uzyskanie 10 razy więcej prądu niż w przypadku surowych bulw. "

    To już prawie free energy... O ile bulwy ugotujemy na kuchence u sąsiada:)

    A tak na poważnie, ile energii trzeba wsadzić w ugotowanie kartofla a ile się odzyska?


    Niech kilogram typowych pyr ugotujemy w 20min na kuchence o mocy 1kW. To pomijając straty włożymy w proces 300Wh. Gdybyśmy tą energią zasilili naszego leda to świecił by 150 tysięcy godzin czyli 17 lat bez przerwy.
    Bo 1mAx2V = 2mW czyli 0,002W. A mamy aż 300Wh. 300/0,002=150000

    dobra, może spróbować na surowych. Bez gotowania. Kilo kartofla koło złotówki kosztuje. To równowartość około 2kWh prądu z sieci.
    Zamiast kupować pyry podłączamy naszego leda do sieci. I? 114 lat świecenia. Niestety ale matematyka jest nieubłagana

    Dodano po 11 [minuty]:

    tabula_rasa napisał:
    Choć energii było mało, to według doniesienia koszt pozyskania tejże energii wyniósł 9$/kWh


    Dolar niech nawet po jakieś 3.50 więc całość 31,5 zeta. za tą cenę z baterii (3szt R20) kupionych w sklepie wycisnę 90Wh.

    Mój led będzie świecił 45000h czyli 5 lat.

    Albo z gniazdka w ścianie u mojego dostawcy energii pobiorę ponad 63000Wh co mi wychodzi jakoś strasznie długo świecenia tego leda.
  • #21
    do_not_panic
    Poziom 10  
    kortyleski napisał:
    To już prawie free energy... O ile bulwy ugotujemy na kuchence u sąsiada:)

    Jak dla mnie - totalnie do przyjęcia. Bez jaj, mówię poważnie.
    Przeniesienie smrodzenia gdzie indziej - pozwala na analogicznej zasadzie nazywać różne procesy "green energy" tylko dlatego, że wioska zatruta metalami ciężkimi znajduje się gdzieś na zadupiu Chin albo Pakistanu (wiem, wulgarne... ale wymowne). Jeśli A jest pozbawione logiki i właściwie nikomu to nie przeszkadza oraz B jest zbudowane na identycznych regułach co A ... "wot logika !".


    Co do ziemniaków - to jest to problematyczna sprawa - część energii wykorzystanej na potrzeby procesu może zostać zaoszczędzona gdy wykorzystamy drożdże (...przemiany enzymatyczne) do uzyskania pewnej substancji o wysokiej kaloryczności (w tym samym znaczeniu co np. wysokokaloryczny węgiel). A substancja ta - produkt cudownej przemiany, zawsze znajdzie lepsze zastosowanie niż w baku samochodu albo generatora.
  • #23
    Homo_toxicus
    Poziom 20  
    Natura od wieków wytwarza elektrolit w zasadzie gotowy do użytku, który codziennie w sporych ilościach trafia do oczyszczalni ścieków: https://www.kierunekenergetyka.pl/artykul,21860,energia-z-moczu.html. W zasadzie to chyba podpada już pod energię odnawialną. Nawet na ELEKTRODZIE temat był kilkukrotnie omawiany.

    Dodano po 21 [minuty]:

    OPservator napisał:
    ....Inna sprawa, że Europa (przepraszam za wyrażenie) spuszcza się nad ocaleniem planety i redukcją emisji gazów cieplarnianych czy też redukcją zużycia zasobów naturalnych, a większość Azji ma to w tej części pleców, gdzie tracą one swoją szlachetną nazwę......


    Sami poniekąd jesteśmy temu winni. Wyroby z Azji kupujemy NA POTĘGĘ. Tania siła robocza przyciągnęła w tamte rejony również europejskich producentów. Chiny w ciągu ostatnich 20 lat zwiększyły TRZYKROTNIE emisję wszelakiego paskudztwa i odpowiadają za emisję około 30% emisji światowej (Europa pozostała na podobnym poziomie). Nawet kiedy Europa osiągnie ZEROWĄ emisję to praktycznie niczego to nie zmieni w skali globalnej. Oczywiście ktoś powie, że Chińczycy stanowią spory odsetek populacji, ale nie przybyło ich w ciągu ostatnich 20 lat trzykrotnie.
    Wiąże się to częściowo z tym, że fabryki europejskich marek są budowane właśnie w Azji, a trwałość wyrobów (podyktowana celami stawianymi przez marketingowców i księgowych) jest żałośnie niska w porównaniu z trwałością wyrobów sprzed 30 lat.
  • #24
    Jogesh
    Poziom 28  
    W Europie będą żyli "panowie" w czyściutkim środowisku, jeżdżący elektrycznymi samochodami i główną "religią" będzie "Eko". Reszta świata będzie pracowała na panów trując środowisko. Jedynie ograniczać będą emisje na tyle, aby panowie mieli czyste powietrze.
    Z energii odnawialnych to jak wiadomo elektrownie wodne dobrze się spisują. Solarne i wiatrowe też jakoś działają. Mi się wydaje, że połączenie elektrowni wiatrowych i słonecznych (szczególnie w cieplejszym klimacie) i gromadzenia anergii w postaci wody (elektrownie szczytowe) jest bardzo mało szkodliwym dla środowiska sposobem na czysta energię.

    Do tego podoba mi się system małych elektrowni na ropę które włączają się jak jest większe zapotrzebowanie na prąd. Startują bardzo szybko.
  • #25
    Homo_toxicus
    Poziom 20  
    Jogesh napisał:
    ....Z energii odnawialnych to jak wiadomo elektrownie wodne dobrze się spisują. Solarne i wiatrowe też jakoś działają. Mi się wydaje, że połączenie elektrowni wiatrowych i słonecznych (szczególnie w cieplejszym klimacie) i gromadzenia anergii w postaci wody (elektrownie szczytowe) jest bardzo mało szkodliwym dla środowiska sposobem na czysta energię....


    Norwegowie wykorzystują swoje zasoby wodne w bardzo efektywny sposób i dzięki temu mają chyba "najczystszą" energetykę na świecie. Niestety nasze rzeki nie pozwalają na takę efektywność, nasłonecznienie też jest raczej średnie dlatego póki co chyba jesteśmy skazani na "brudną" energetykę. O ile rzeki płyną w miarę przewidywalnie, to słońce i wiatr są kapryśnymi nośnikami energii i w bezwietrzną noc, system energetyczny musi mieć pokrycie zapotrzebowania mocy w elektrowniach konwencjonalnych. Elektrownie szczytowo-pompowe mogłyby być rozwiązaniem gdyby fazę "pompową" wspomagać słońcem i wiatrem. W naszym kraju znaczącym utrudnieniem byłyby niski stan rzek i intensywne parowanie w czasie upalnego lata, co mogłoby spowodować niedobór wody w zbiornikach takiej elektrowni.

    Dodano po 4 [godziny] 48 [minuty]:

    Polskie hydroelektrownie szczytowo-pompowe: https://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_szczytowo-pompowa .....(proszę przewinąć na koniec strony)

    Taka CIEKAWOSTKA ;-) zakrawająca na "chichot historii":


    Zbieranie energii z otoczenia kluczowym aspektem energetyki przyszłości
  • #26
    do_not_panic
    Poziom 10  
    Cytat:
    CIEKAWOSTKA ;-) zakrawająca na "chichot historii":[/b]

    Tutaj jeszcze jedna ciekawostka - jak kolega lubi chichotać przy takich klimatach ;)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wysoka_Tama
    Na temat katastrofy ekologicznej, która miała tam miejsce - jest tyle materiałów, że można się wybiórczo ograniczać do aspektów a nie całego zagadnienia, zoologia, botanika...a może zanik rybołówstwa czy nieodwracalna utrata ziem uprawnych. Jak nie antropo(-) to może -lecąc po tematach jak konsekwencje dla wschodniego Morza Śródziemnego.

    Jakby ktoś szukał wytłumaczenia -na wikipedii zawiera się ono w lakonicznym zdaniu:
    "ZSRR zaoferował także pomoc radzieckich inżynierów oraz maszyny."

    Jak chodzi o elektrownie wodną, której budowę rozpoczęto w 75-tym na terenie pe-er-elu oraz protesty w jej sprawie to chyba bardziej bym podsumował czymś w stylu "dobrze, że się, kurde, po kościach rozeszło" niż liczył w ciemno, że przypominało to dzisiejszą bandę krzykaczy ze wspólnym profilem na facebook-u.

    Homo_toxicus napisał:
    Norwegowie wykorzystują swoje zasoby wodne w bardzo efektywny sposób i dzięki temu mają chyba "najczystszą" energetykę na świecie.

    Ja bym im doliczył wydzierżawiony dwutlenek węglą - jest tego prawie 1400 BBL/D/K (standardowych baryłek ropy...razy 1 000...na dzień...). Ewentualnie: z bilansu naszej produkcji zanieczyszczeń przy generowaniu energii - dla sprawiedliwości - wytnijmy elektrownie węglowe - jak ktoś chce sprawdzać to niech sobie mnoży i dzieli ale strzelam, że wybilibyśmy się na totalnego lidera ekologii.
  • #27
    Homo_toxicus
    Poziom 20  
    do_not_panic napisał:
    Cytat:
    CIEKAWOSTKA ;-) zakrawająca na "chichot historii":[/b]

    Tutaj jeszcze jedna ciekawostka - jak kolega lubi chichotać przy takich klimatach ;)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wysoka_Tama
    Na temat katastrofy ekologicznej, która miała tam miejsce - jest tyle materiałów, że można się wybiórczo ograniczać do aspektów a nie całego zagadnienia,...

    Może Kolega troszeczkę jaśniej naświetlić swoje zdanie? skoro nawet UNESCO nie wnosiło pretensji a wręcz POMAGAŁO !! Czy naprawdę Kolega chce porównywać skalę przedsięwzięcia? Czy może to wynika z chęci "zaistnienia swoją wypowiedzią"? Komentując dane opublikowane w linku Kolegi - problemy PRZY KAŻDEJ INWESTYCJI O TEJ SKALI były, są i będą (podobno Chińczycy swoją zaporą naruszyli stabilność skorupy ziemskiej w Chinach) https://pl.wikipedia.org/wiki/Tama_Trzech_Prze%C5%82om%C3%B3w i mały cytat z tej strony: "Przemieszczenie po uruchomieniu zapory 40 mld ton wody spowodowało mierzalne, choć nieistotne w praktyce, skutki dla obrotu Ziemi: oś obrotu przechyliła się nieco, przesuwając biegun geograficzny o 2 cm, a doba wydłużyła się o 0,06 mikrosekundy. A my rozmawiamy o Solinie? ;-)
  • #28
    do_not_panic
    Poziom 10  
    Homo_toxicus napisał:
    [Może Kolega troszeczkę jaśniej naświetlić swoje zdanie?

    Postaram się...
    Homo_toxicus napisał:
    Czy może to wynika z chęci "zaistnienia swoją wypowiedzią"?

    To już zależy od tego, co Kolega miał na myśli. Jak chodziło Koledze o to, że chciałem się podzielić swoją opinią to - tak. Jak chodziło Koledze o to, że napisałem "coś" - bez względu czy ma związek z tematem, czy nie - to wypadałoby się najpierw zapytać jak udało się, szanownemu Koledze, zaplątać UNESCO w dyskusje o energetyce i jej wpływie na środowisko. Ich pozytywna opinia (zapewne ...nie podał Kolega żadnej nazwy dokumentu) odnosiła się do....zabytków -tj. dziedzictwa kulturowego ludzkości. Jak nie doszliśmy w tej dyskusji do poziomu zbierania energii kosmicznej z piramid w Egipcie to chyba bez sensu się kierować w tamtą stronę i wprowadzać piramidy do rozmowy. Proponuję tutaj postawić kropkę.

    Homo_toxicus napisał:
    problemy PRZY KAŻDEJ INWESTYCJI O TEJ SKALI były, są i będą [...] Czy naprawdę Kolega chce porównywać skalę przedsięwzięcia?

    DOBRZE, ŻE KOLEGA NIE ZAMIEŚCIŁ ZDJĘĆ SATELItarnych (przepraszam - w połowie wypowiedzi skończył mi się Caps-Lock), które dobitnie by udowadniały, że Solin nie znajduje się w Egipcie. Oczywiście, że problemy i jakiś wpływ na środowisko pojawią się przy każdej nowej inwestycji.... Zabawa polega mniej więcej na tym samym co w ekonomii gospodarstwa domowego - jak coś jest niewygodnym wydatkiem, którego nie da się uniknąć to się stara zminimalizować straty. Wspomniane przeze mnie "ruskie" podchodziły do ekologii - podobnie jak do ekonomii (dzięki czemu ostatecznie udało się ten nieudany eksperyment nazwany ZSRR - zakończyć). W ogóle - prężna i dumna gospodarka socjalistyczna to temat-rzeka jak chodzi o ekologiczne katastrofy - z moich ulubionych to chyba mogę dodać wykopanie jeziora w Kazachstanie na potrzeby nawadniania okolicznych pól. Kto by pomyślał, że zrobienie tego przy pomocy bomby atomowej może sprawić, że ta woda, tak-jakby przestanie się nadawać do nawadniania....

    Samej katastrofy ekologicznej w Suezie, o której wspomniałem nie mam zamiaru udowadniać bo po wpisaniu czegoś w stylu "environmental impact of suez dam" - google nie żałowało wyników i przypominało by to udowadnianie komuś, że koń - istnieje. Jeden z pobocznych tematów, które mi się przypomniały dzięki google to "Lessepsian migration" (w Polsce - materiały naukowe, raczej będą mówić o migracji Erytrejskiej)

    No dobra - to wracamy do Polski, do Solina i do protestów naszych ekologów.
    Jak pomyślę o tym, że w tym ślicznym zakątku Podhala, w 75' rozpoczęto budowę elektrowni - to oczywiście, że nie twierdzę, że ta skala, oczywiście, że gdyby doszło do tragedii to ucierpiałoby znacznie mniej ludzi niż wyniesie ostatecznie bilans tamy Sueskiej ale jak pomyślę o tym ile weszło planowania w tą elektrownie na Podhalu pod kątem wpływu na środowisko...cóż...to jak wyszło - to był cholerny rzut kostką i akurat trafiliśmy "szóstkę".
    Egipt jest daleko, Podhale - zdecydowanie bliżej (nie mieszkam w okolicach) i....dobrze, że się po kościach rozeszło bo jak pomyślę co mogło się z tego zrobić...
  • #29
    odalladoalla
    Poziom 22  
    tabula_rasa napisał:
    Natknąłem się przypadkiem na doniesienie o ciekawym eksperymencie, w którym uzyskano energię elektryczną z ugotowanych ziemniaków. Choć energii było mało, to według doniesienia koszt pozyskania tejże energii wyniósł 9$/kWh, zaś koszt energii z ogniw alkalicznych wyniósł 450$/kWh.
    Może ktoś policzy ile kWh uda się uzyskać z 1ha pola (przeciętny plon ziemniaków 50t/ha)? Oto przykład na pozyskanie energii z otoczenia.
    Odsyłacz do donosu bateria z ziemniaków. Jeśliby to było do wykorzystania, to przed nami rysuje się świetlana przyszłość - rolnicy mieliby zajęcie przy uprawie pyr. Nowe samochody elektryczne podjeżdżałyby do stacji ładowania i ładowałyby się ziemniakami. Zużyta bateria ulegałaby szybkiej biodegradacji wprowadzając do środowiska znacznie mniej zanieczyszczeń niż inne rodzaje ogniw.


    "przygotowany kawałek ziemniaka znajdował się pomiędzy dwiema płaskimi elektrodami (cynkowa i miedziana), przyłożonymi do największych ścian. Podczas eksperymentów zasilano w ten sposób dwie diody elektroluminescencyjne (ang. light-emitting diode – LED)."

    Przepraszam, ale badania ekokretynów dla ekoidiotów mają zerową wartość dla populacji normalnych. Skoro ekokretyn nie wie co to szereg elektrochemiczny metali to później wypisuje takie bzdury iż wynalazł ekologiczną baterię z ziemniaka, cytryny, arbuza czy dyni, a powinien w tą pustą dynie zarobić bejsbolem. Mniejsza populacja kretynów nie zużyje skoro nie żyje- powietrza, smartofonów, papieru toaletowego i energii dla podtrzymywania stron internetowych z ich idiotyzmami. Tak przy okazji link odsyłający nie otwiera strony z tymi bzdurami.