Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

Gawcio90 11 Gru 2019 22:49 3558 78
  • #31
    vodiczka
    Poziom 43  
    eurotips napisał:
    Wszyscy milczą jakby zesrali się w spodnie że takie akumulatory wymagają napięcia ładowania 16.2V bo prawie żaden starszy samochód takiego nie daje a sprzedawać trzeba aby zarabiać
    Szkoda, że gdy modyfikowali płyty to nie zmodyfikowali też elektrolitu aby gazowanie zaczynało się powyżej 16V ;)
    Wymień trzy nowsze samochody, które mają napięcie ładowania 15,5-16,0V.
    eurotips napisał:
    Sami sobie odpowiedzcie dlaczego to jest z korzyścią dla takiego akumulatora.
    Nie odpowiem bo podawałem już przykład, że niezależnie od pojemności wiadra, trzeba do niego dolać tyle wody ile się z niego wzięło aby nadal było pełne.
  • #32
    gumisie
    Poziom 41  
    vodiczka napisał:
    Nie odpowiem bo podawałem już przykład, że niezależnie od pojemności wiadra, trzeba do niego dolać tyle wody ile się z niego wzięło aby nadal było pełne.
    I owszem, o ile temat dotyczyłby pojemności wiadra a nie akumulatora,

    eurotips napisał:
    Wszyscy milczą jakby zesrali się w spodnie że takie akumulatory wymagają napięcia ładowania 16.2V
    Upss..... , mocne słowa. :cry:
    Mógłbyś podrzucić jakiś, konkretny link ?.
    Nie chciałbym uczyć się na własnych błędach a tym bardziej na cudzych.

    Gawcio90 napisał:
    Kontaktowałem się w tej sprawie z producentem, który twierdzi, że jest to jak najbardziej normalne,
    A co miał odpowiedzieć ?.
    Może to, że prostowniki przez nich "produkowane", są przysłowiowym szajsem, gorszym od tych sprowadzanym z Chin ?. :cry:

    marian1981.02 napisał:
    Ważne co podaje producent akumulatora a nie jakieś wiadomości z moto.pl.
    Potwierdzam.
  • #33
    zbychmg
    Poziom 30  
    Im niej argumentów tym więcej wulgaryzmów...

    Pewnie regulatory na 16V można zmienić, tylko co dalej, instalacja na 16V, jak często będziemy wtedy zmieniać żarówki ?
    Może dodatkowe przetwornice obniżające napięcie.
  • #34
    gumisie
    Poziom 41  
    zbychmg napisał:
    Im niej argumentów tym więcej wulgaryzmów...
    Wypowiedź Kol. marian1981.02
    marian1981.02 napisał:
    Ważne co podaje producent akumulatora a nie jakieś wiadomości z moto.pl.

    lub moją uznajesz jako brak argumentów podpartych wulgaryzmami ?. :cry:

    Każdy, szanujący się producent danego typu akumulatora, podaje jego parametry, łącznie z maksymalnym napięciem oraz prądem, jakim można go "ładować".
    Teksty typu, że akumulator jest "bezobsługowy" i odporny na "głupotę" klienta, moim zdaniem, to zwykły chwyt marketingowy sprzedawców.
  • #35
    Tommy82
    Poziom 40  
    Znajomy ostatnio kupował prostownik jakiś taki większej mocy do ciężarowych ale 12/24 i ten ma tryb 16.2 V.

    Sprawdziłem na moim Bannerze i niestety dopiero ładowanie powyżej 15V podniosło gęstość elektrolitu.
    Przy czym Banery mają korki do każdej z cel co jest ostatnio rzadkością.
  • #36
    gumisie
    Poziom 41  
    Tommy82 napisał:
    Znajomy ostatnio kupował prostownik jakiś taki większej mocy do ciężarowych ale 12/24 i ten ma tryb 16.2 V.

    Sprawdziłem na moim Bannerze i niestety dopiero ładowanie powyżej 15V podniosło gęstość elektrolitu.
    A ja dawno temu, zrobiłem sobie prostownik ze stabilizacją napięcia (14,4V) oraz regulacją prądu ładowania do 15A (oczywiście po stronie wtórnej prostownika) i jak na razie, nie mam problemu z "naładowaniem" akumulatorów.
    Nie wiem co inni Koledzy sądzą o regulatorach prądu ładowanie po stronie pierwotnej transformatora (załącznik), stosowanych w tzw: "firmowych prostownikach", lecz ja uważam że jest to jedna, wielka pomyłka, której efektem może być trwałe uszkodzenie akumulatora.

    P.s.

    @Gawcio90, mam nadzieję że Twój problem, nie dotyczy akumulatora typu: AGM lub EFB.
  • #37
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Ja mam zrobiony prostownik z modułu zasilacza stabilizowanego. Napięcie 14,5V i prąd 5A bez regulacji i zawsze ładuje tak jak trzeba.
  • #38
    Rafael22
    Poziom 15  
    Napięcie ładowania akumulatora kwasowo-ołowiowego wg instrukcji producentów wynosi dla akumulatora:
    - bezobsługowego wynosi 14,4V - 15V
    - z otwartymi korkami wynosi 15,6 - 16,8V (potrzeba dolewania wody destylowanej do uzupelnienia poziomu)

    Przy napięciu akumulatora 14,4V i poborze prądu 0,4A po dwóch godzinach akumulator jest naładowany.
    Alternator w razie potrzeby doładuje akumulator, po to w końcu jest.


    Sprawdzenie stanu naładowania akumulatora:
    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Teraz akumulatory robią na ilość nie na jakość. Skończy się gwarancja i po akumulatorze. Miałem takie przykre doświadczenie kilka lat temu. Miesiąc po gwarancji akumulator padł, rozwaliło cele.
  • #39
    gimak
    Poziom 39  
    gumisie napisał:
    eurotips napisał:
    Wszyscy milczą jakby zesrali się w spodnie że takie akumulatory wymagają napięcia ładowania 16.2V
    Upss..... , mocne słowa. :cry:
    Mógłbyś podrzucić jakiś, konkretny link ?.
    Nie chciałbym uczyć się na własnych błędach a tym bardziej na cudzych.

    Było o tym na tym forum w którymś temacie o napięciu ładowania w samochodzie. Z takim napięciem w samochodzie osobiście się nie spotkałem, ale właśnie w tym temacie dowiedziałem się, że podobno takie napięcie jest utrzymywane w samochodach ze start-stopem - nie miałem do czynienia z takim samochodem, więc nie mogę tego potwierdzić, czy tak faktycznie jest.
    Przypuszczam, że tam muszą być stosowane odpowiednie akumulatory, bo zwykłe przy takim napięciu, bez uzupełniania ubytków wody w elektrolicie, byłyby po krótkim czasie trupami. Twierdzę tak, bo jak padła mi dioda wzbudzenia w poldku i napięcie zamiast być 14.4 V pojechało na 15.2 V i to powodowało, że w bardzo krótkich odstępach czasu musiałem dolewać wody do cel.
    Mogę natomiast potwierdzić, że we wszystkich samochodach z regulatorami napięcia zblokowanymi z alternatorami, w których z ciekawości to sprawdzałem, napięcie przy ciepłym alternatorze (czytaj regulatorze napięcia) utrzymywane jest na poziomie 13.8-13.9 V.
    Mam natomiast oryginalny fabryczny prostownik z automatyką, w którym nastawia się tylko pojemność ładowanego akumulatora (20-107 Ah). Prostownik ten przerywa ładowanie gdy napięcie na akumulatorze wzrośnie do 16.2 V i ponownie je wznawia gdy napięcie opadnie do 13 V - ładowanie cykliczne. Nie stwierdziłem, żadnych ujemnych skutków ładowania tym prostownikiem akumulatorów. Ładowałem nim oryginalny akumulator bezobsługowy z corolli. Po 10 latach z ciekawości sprawdziłem w nim poziom elektrolitu w celach (musiałem wiercić dziury w pokrywie). Nie wiem jaki był początkowy poziom elektrolitu w celach, ale byłem bardzo zdziwiony, gdy stwierdziłem, ze po 10 latach poziom elektrolitu w 5 celach był 10-12 mm ponad płytami, a w 6 skrajnej celi poziom był 2-3 mm ponad płytami (cela ta była narażona na bezpośrednie oddziaływanie wysokiej temperatury w komorze silnika i stąd prawdopodobnie ten ubytek).
    Gorący alternator w corolli utrzymuje napięcie na poziomie 13.8 V, po uruchomieniu silnika, gdy jest zimny daje napięcie 14.4 V.
    Wg mnie, takie ładowanie cykliczne, mimo ustawionego tak wysoko górnego progu napięciowego nie jest szkodliwe dla akumulatora, z tego powodu, że to napięcie działa na akumulator bardzo krótko i wtedy praktycznie nie występuje gazowanie elektrolitu (elektroliza wody).
  • #40
    ^ToM^
    Poziom 37  
    gimak napisał:

    Było o tym na tym forum w którymś temacie o napięciu ładowania w samochodzie. Z takim napięciem w samochodzie osobiście się nie spotkałem, ale właśnie w tym temacie dowiedziałem się, że podobno takie napięcie jest utrzymywane w samochodach ze start-stopem - nie miałem do czynienia z takim samochodem, więc nie mogę tego potwierdzić, czy tak faktycznie jest.
    Przypuszczam, że tam muszą być stosowane odpowiednie akumulatory


    Tak jest. W pojazdach z systemem SS napięcie bywa wyższe, gdyż przy ciągłym włączaniu i wyłączaniu silnika na co drugim skrzyżowaniu generator nie byłby w stanie skutecznie uzupełnić ładunku. W takich pojazdach są specjalnie do tego przystosowane akumulatory.

    gimak napisał:

    Mogę natomiast potwierdzić, że we wszystkich samochodach z regulatorami napięcia zblokowanymi z alternatorami, w których z ciekawości to sprawdzałem, napięcie przy ciepłym alternatorze (czytaj regulatorze napięcia) utrzymywane jest na poziomie 13.8-13.9 V.


    Tu pozwolę sobie uściślić. Te napięcie prawidłowo powinno wynosić 14 V +/- 0,2 V dla temperatury około 20 °C.
    Napięcie to zależy od temperatury regulatora (alternatora) i jest korygowane gdy się zmieniają warunki termiczne.
    W moim nissanie gdy jest naprawdę zimno, napięcie osiąga 14,55 V natomiast gdy silnik już się naprawdę dobrze zagrzeje to spada do 14,2 V.

    Dodano po 10 [minuty]:

    eurotips napisał:

    Wszyscy milczą jakby zesrali się w spodnie że takie akumulatory wymagają napięcia ładowania 16.2V bo prawie żaden starszy samochód takiego nie daje a sprzedawać trzeba aby zarabiać. I tyle w temacie.


    Spoko, obejdzie się bez defekacji :P
    Nie ma czegoś takiego jak wymaganie ładowania do 16,2 V lub wyżej. Jest natomiast zupełnie odwrotnie. Ładować należy prostownikiem z prądem ustawionym na 1/10 pojemności baterii przez kilkanaście godzin, albo do uzyskania pełnych objawów naładowania. Akurat tak się składa, że gdy te objawy się ukażą to napięcie na zaciskach baterii będzie w okolicach 15,6 - 16,4 V.
    Zależy to od: rodzaju akumulatora (Sb lub Ca), wielkości akumulatora, rodzaju prostownika i jego wydolności, temperatury w której odbywa się proces ładowania oraz przede wszystkim stanu technicznego i wieku baterii.
    Nie ma żadnej potrzeby gwałcenia baterii do jakiegoś mitycznego napięcia 16,2 V skoro już przy znacznie niższym napięciu elektrolit osiągnął max gęstość.
    Ładujemy do uzyskania pełnej gęstości elektrolitu lub gazowania i zostawiamy wtedy jeszcze na kilka h do wysycenia się elektrolitu. To wszystko. Czy po takim zabiegu napięcie na zaciskach podłączonego doń prostownika będzie 14 V czy 16 V jest całkowicie bez znaczenia. Ważne jedynie aby zaobserwować, czy końcowy prąd ładowania jest niski w okolicach 1 A. W takiej sytuacji wiemy, że nastąpił koniec ładowania można spokojnie pozostawić do wysycenia się elektrolitu. Zwykle po takim wysyceniu można zaobserwować maksymalne napięcie końca ładowania i wynosi ono około 2,6-2,7 V na celę. W starych zajechanych i zasiarczonych do cna gruzach nigdy takiego napięcia się nie osiągnie przy niskim prądzie - jest to niemożliwe.
  • #41
    zworys
    Poziom 39  
    Rafael22 napisał:
    Alternator w razie potrzeby doładuje akumulator, po to w końcu jest.

    Już pisałem że nie doładuje. Podtrzyma na kompromisowym poziomie miedzy naładowaniem a brakiem gazowania - ale to nie jest ładowanie ! Przykład zdjęcia autora z gęstością elektrolitu przy 14,2V dobrze to obrazuje. Gęstość jest na minimalnym pożądanym poziomie, czyli akumulator nie jest naładowany ale też zbyt mocno sie nie zasiarcza. Trudno byłoby teraz podnieść napięcie w instalacji samochodu, zbyt dużo już elektroniki ponadto takie podniesienie napiecia wymagałoby czujników na i w akumulatorze + dodatkowy układ zmniejszający napięcie ładowania przy wzroście temperatury akumulatora czy gazowaniu. Ten kiepski kompromis 14,4V załatwia wszystko a że kosztem użytkownika? Problemem jest że w wielu instalacjach NIGDY nie było takiego napięcia , jest 14,2V a nawet 13,8V i tu żywotność akumulatora zapomnianego przez użytkownika drastycznie spada.

    Dodano po 6 [minuty]:

    gumisie napisał:
    Nie wiem co inni Koledzy sądzą o regulatorach prądu ładowanie po stronie pierwotnej transformatora (załącznik), stosowanych w tzw: "firmowych prostownikach", lecz ja uważam że jest to jedna, wielka pomyłka, której efektem może być trwałe uszkodzenie akumulatora.

    Może nie akumulatora ale trafo dostaje solidnie w kość. Regulator tutaj to pomyłka. Mimo to jest stosowany bo jest - tani - regulator po stronie wtórnej musi być już rozbudowany i droższy. Sam pomiar prądu też jest obarczony błędem bo po stronie wtórnej przebieg jest mocno zniekształcony - jedynie to zagraża akumulatorowi - widzimy wartość zupełnie rozmijającą się z rzeczywistością i jeśli jest zaniżona to robi się problem.
  • #42
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    ^ToM^ napisał:
    W takich pojazdach są specjalnie do tego przystosowane akumulatory.

    Wiesz może jak są oznaczane takie akumulatory? Bo osobiście miałem do czynienia z kilkoma takim samochodami i akumulator poza większą pojemnością niczym się nie różnił od samochodu bez systemu start-stop.
  • #44
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    remot napisał:
    Prostownik jest... ale wykonanie?

    Bywają i gorsze.
  • #45
    gumisie
    Poziom 41  
    remot napisał:
    Tak dla ciekawości - wnętrze prostownika, o którym pisze autor w pierwszym poście.
    No cóż.
    Prostownik jest... ale wykonanie?
    Tak też myślałem, pisząc:
    gumisie napisał:
    Gawcio90 napisał:
    Kontaktowałem się w tej sprawie z producentem, który twierdzi, że jest to jak najbardziej normalne,
    A co miał odpowiedzieć ?.
    Może to, że prostowniki przez nich "produkowane", są przysłowiowym szajsem, gorszym od tych sprowadzanym z Chin ?
    . :cry:
    Żenada, nie dość że: to, to, jest drogie, to: ............................. . :cry:
    I jak tu wspierać polskie "firmy" ?. :cry:
  • #46
    remot
    Poziom 31  
    marian1981.02 napisał:

    Bywają i gorsze.


    Ja tam chyba jeszcze większej " kaszany " nie widziałem. :D
    Obudowa jest wręcz - zachwycająca :D
    Może to powoduje chęć zakupu?
    Ale... wtórne na miedzi jest.
    Ciekwostką jest dla mnie - jak trafo jest robione?
  • #47
    ^ToM^
    Poziom 37  
    Grzegorz_madera napisał:
    ^ToM^ napisał:
    W takich pojazdach są specjalnie do tego przystosowane akumulatory.

    Wiesz może jak są oznaczane takie akumulatory? Bo osobiście miałem do czynienia z kilkoma takim samochodami i akumulator poza większą pojemnością niczym się nie różnił od samochodu bez systemu start-stop.


    Coś tam wiem. Poczytaj o akumulatorach EFB:
    EFB_VARTA
  • #48
    jack63
    Poziom 42  
    zworys napisał:
    Ten kiepski kompromis 14,4V załatwia wszystko a że kosztem użytkownika? Problemem jest że w wielu instalacjach NIGDY nie było takiego napięcia , jest 14,2V a nawet 13,8V i tu żywotność akumulatora zapomnianego przez użytkownika drastycznie spada.

    Nie wiem co to za teorie wymyślasz. Układ ładowania ma być sprawny i tyle. Napięcie w instalacji po naładowaniu (wg. ciebie podładowaniu) ma być właśnie te 14.2-14.4 V i wtedy jest OK.
    Nie potrzeba wykorzystywać pełnej pojemności aku. Wystarczy ta której górne widełki są w w/w granicach. Pewnie producenci tak właśnie mierzą pojemność aku i gdyby podnieść napięcie ładowania to pojemność była by większa. Jednak kosztem trwałości. Akurat "zwiększanie" pojemności przez rozszerzenie użytecznego zakresu napięć jest typowym oszukaństwem chińczyków dla aku Lion i pochodnych.
    Mam w samochodzie, (benzyna) najzwyklejsze aku z korkami (Topla). Specjalnie taki wybrałem, a nie żaden super-hiper wapniowy szczelnie zamknięty z oczkiem, jaki był wcześniej. Przez 5 lat go nie doładowywałem prostownikiem. Ostatnio dolałem wody, bo był dolny stan elektrolitu. Jeżdżę codziennie ok 8 km do pracy i nigdy nie było problemów z odpaleniem silnika.
    Także dziwne opowieści o potrzebie zmian napięcia ładowania uznaję za ...bajki.
    Układ ładowania ma być sprawny a aku porządnie wykonany bez "cudowania" i typowych dziś "oszczędności".
    Widziałem wiele aku motocyklowych (kilka, kilkanaście Ah) z napisem "Do not open". Jak zrobiłem "open" to się okazywało, że trudno zauważyć elektrolit. Płyty odkryte i zasiarczone.
  • #49
    ^ToM^
    Poziom 37  
    remot napisał:
    Tak dla ciekawości - wnętrze prostownika, o którym pisze autor w pierwszym poście.
    No cóż.
    Prostownik jest... ale wykonanie?


    To prostownik krajowej firmy rzemieślniczej Kukla zdaje się z Bielska-Białej.
    Te "odwrotne" trafo jest dość charakterystyczne. Straszna tandeta swoją drogą, ale ponoć jakoś to działa. :D
  • #50
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    ^ToM^ napisał:
    Coś tam wiem. Poczytaj o akumulatorach EFB:
    EFB_VARTA

    Po prostu mnie to zaciekawiło, bo na tych z którymi miałem do czynienia (a wiem na 100%, że te akumulatory były zamontowane fabrycznie) nie było żadnych dodatkowych oznaczeń.
    jack63 napisał:
    Widziałem wiele aku motocyklowych (kilka, kilkanaście Ah) z napisem "Do not open". Jak zrobiłem "open" to się okazywało, że trudno zauważyć elektrolit. Płyty odkryte i zasiarczone.

    To często się zdarza nie tylko w motocyklowych. Mało tego. Kiedyś kupiłem jakiś tani akumulator do mojego auta. Miał podejrzanie niską pojemność. Oczywiście na reklamacji stwierdzili, że jest ok. Rozbebeszyłem pokrywę i okazało się, że fabrycznie miał za małą gęstość elektrolitu, około 1,23 g/cm³ po naładowaniu. Wylałem to wszystko, zalałem właściwym elektrolitem i akumulator służył jeszcze 6 lat. Od tamtego czasu nie kupuję już akumulatorów zamkniętych i przy zakupie proszę sprzedawcę o pomiar gęstości.
  • #51
    gumisie
    Poziom 41  
    Panowie, z tym pomiarem poziomu oraz gęstości elektrolitu, dolewaniem wody destylowanej, Macie rację. Lecz my nadal nie wiemy jakiego typu akumulator posiada Autor tematu.
    O ile: AGM lub EFB, lepiej byłoby powstrzymać się z tego typu poradami.
    Tyle postów napisano w tym temacie a ja, jak na razie, nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
    AGM, EFB czy jakiś inny ?.
  • #53
    ^ToM^
    Poziom 37  
    zworys napisał:

    Już pisałem że nie doładuje. Podtrzyma na kompromisowym poziomie miedzy naładowaniem a brakiem gazowania - ale to nie jest ładowanie ! .......
    Problemem jest że w wielu instalacjach NIGDY nie było takiego napięcia , jest 14,2V a nawet 13,8V i tu żywotność akumulatora zapomnianego przez użytkownika drastycznie spada.


    W rzeczy samej. Sporo samochodów ma naprawdę niskie napięcie ładowania, która dla pracy cyklicznej (czyli tryb eksploatacji akumulatora zamontowanego w pojeździe) powinno wynosić 14,4-14,7 V (w zasadzie 14,2-14,4) natomiast w samochodach się spotyka napięcia 13,8-13,9 V, które są słuszne dla pracy buforowej! To jest zasadnicza różnica. Takie zbyt niskie napięcie, jak napisałeś stopniowo zasiarcza baterię tak że po 2-3 latach nadaje się ona wyłącznie do wymiany - o ile oczywiście nie była regularnie doładowywana.
    Natomiast część akumulatorów zasiarcza się nawet gdy mamy na pokładzie te 14,2 -14,4 V, gdyż jest b. mocno eksploatowana np. w ruchu miejskim i częste rozruchy nie są kompensowane ładowaniem na krótkich odcinkach, więc ładunek stopniowo spada a użytkownik o tym nie wie i nie uzupełnia zewnętrznym źródłem zasilania. To powoduje tak samo powolny zgon baterii.
  • #54
    zworys
    Poziom 39  
    jack63 napisał:
    Nie wiem co to za teorie wymyślasz. Układ ładowania ma być sprawny i tyle. Napięcie w instalacji po naładowaniu (wg. ciebie podładowaniu) ma być właśnie te 14.2-14.4 V i wtedy jest OK.

    Żadne teorie, poczytaj sobie trochę poważniejszych opracowań na temat akumulatorów to zrozumiesz że to jest w samochodzie to taki "zgniły" kompromis przy którym większość akumulatorów utrzymuje ten średni czas życia .Tylko że to nie są optymalne warunki obsługi i wykorzystania akumulatorów. Kłaniają się zjawiska fizyko-chemiczne i tych reguł nie da się "przeskoczyć". Dlaczego w pojazdach jest to zredukowane do jednej takiej w miarę kompromisowej wartości ? - bo kiedyś nie można było bez potężnych kosztów wykonać układu dającego właściwe napięcia ładowania i jednocześnie utrzymującego stałe napięcie w instalacji a teraz po tych 4 czy 5-ciu latach samochód jest wymieniany na nowy ( nie mówię o byłych "demoludach") najczęściej w firmowym serwisie który wkłada nowy akumulator dokonuje jakichś tam regulacji, napraw i sprzedaje jako pojazd z drugiej ręki z gwarancją serwisu. Więc nie ma po co zabiegać o dłuższą żywotność standardowych akumulatorów. Mam ośmioletni sprawny akumulator Bosch ale napięcie w instalacji wynosi 14,4V i przeciętnie co kilka miesięcy podładowuję go do pełnej pojemności.
    jack63 napisał:
    Pewnie producenci tak właśnie mierzą pojemność aku i gdyby podnieść napięcie ładowania to pojemność była by większa.
    Nie - mierzą przy pełnym naładowaniu kontrolując przy tym stan nasycenia płyt - czy cała masa czynna zareagowała z elektrolitem. Jest raczej w drugą stronę niewiele akumulatorów mierzonych standardowo ma deklarowaną pojemność. Te odchyłki dla nowych akumulatorów są niewielkie ale są. To jest jak z deklarowanym spalaniem na 100km - poza laboratorium trudno powtórzyć ten wynik.
  • #55
    Gawcio90
    Poziom 16  
    gumisie napisał:
    Panowie, z tym pomiarem poziomu oraz gęstości elektrolitu, dolewaniem wody destylowanej, Macie rację. Lecz my nadal nie wiemy jakiego typu akumulator posiada Autor tematu.
    O ile: AGM lub EFB, lepiej byłoby powstrzymać się z tego typu poradami.
    Tyle postów napisano w tym temacie a ja, jak na razie, nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
    AGM, EFB czy jakiś inny ?.

    Posiadam CENTRA PLUS CB802, w specyfikacji to technologia Ca/Ca

    Jeżeli chodzi o warunki, to jest to w pomieszczeniu 20 stopni.

    Podsumuję temat jak do tej pory:

    1. Pełne naładowanie akumulatora przez automatyczny prostownik VOLT, końcowe napięcie około 14,3V - elektrolit jak poniżej
    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    2. Podłączyłem prostownik Kukla ustawiony na minimalną wartość natężenia, po kilkunastu godzinach napięcie na klemach było 15,6V, prostownik całkowicie zimny, niestety nie sprawdziłem wtedy prądu ładowania a z wyświetlacza na prostowniku to ciężko coś konkretnego zaobserwować, w każdym razie gęstość elektrolitu wygląda znacznie lepiej
    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    3. Zwiększam nieco prąd ładowania, do 2 na potencjometrze, sprawdzam również miernikiem prąd, wynosi 1,2A, napięcie rośnie do 16V, po około 4 godzinach napięcie nadal w granicach 16V a prąd około 1A, elektrolit jak poniżej
    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Gazowanie na każdym etapie minimalne. Aku pobiera nadal około 1A, tak więc zostawiam jeszcze na kilka godzin i sprawdzę ponownie.
  • #56
    ToJestNick
    Poziom 30  
    Czyli moje słowa w 100% się potwierdziły ;) Widać czarno na białym, że ładując do 14,6v gęstości elektrolitu NIE BĘDZIE i akumulator szybciej ulegnie zniszczeniu.
  • #57
    ^ToM^
    Poziom 37  
    Jak widać na powyższych zdjęciach, akumulator użytkowany w pracy cyklicznej pod napięciem około 14 V nie jest w stanie się naładować. Dopiero trzymanie go "pod prądem" dłużej uruchamia dość powolny proces elektrochemiczny odzyskiwania siarczanu z płyt do elektrolitu.

    Akumulator możesz przy prądzie 1,2 A spokojnie zostawić jeszcze na wiele godzin, nic mu to nie zaszkodzi. Tak mały prąd nie jest wstanie spowodować żadnych szkód.
    Prąd będzie się pewnie jeszcze zmniejszał a napięcie będzie rosło (wzrostem napięcia w ogóle się nie należy kierować przy decydowaniu o odłączeniu prostownika, ale warto je mierzyć, ot chociażby z ciekawości).
    Akumulator będzie sobie przy tak niskim prądzie lekko gazował, tak że zapewne nie zauważysz jakiejkolwiek zmiany w poziomie elektrolitu. Zostaw go na 10 godzin nawet. On się być może całkowicie odbuduje i w każdej celi zobaczysz 1,28 g/cm3. Dopiero taki akumulator można wstawić do pojazdu. Wodę destylowaną uzupełniaj zawsze po zakończeniu naładowania, wtedy będziesz wiedział ile tak naprawdę jej ubyło.
    Jak widać nawet prostownik Kukla potrafi zadziałać mimo swojej prymitywnej wręcz konstrukcji. Cała bowiem mądrość prostownika tkwi w charakterystyce i parametrach jego trafa :)
  • #58
    sigwa18
    Poziom 33  
    Należy pamiętać jeszcze o jednym akumulator 12v to bateria sześciu ogniw kwasowo-olowiowych i niestety po latach pracy niektóre z tych ogniw będą miały inne napięcie jak reszta (male roznice pojemności). Ładowania końcowe napięciem 16V wyrównuje napięcie poszczególnych cel . Ladowanie napięciem 16v robi się po normalnym cyklu ładowania na 2-3h i z racji zwiększonego gazowania w tym procesie najlepiej wkręcić korki aby ciśnienie miało swobodne ujście co niestety w nowych konstrukcjach jest niemożliwe plus odbywać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.
  • #59
    ^ToM^
    Poziom 37  
    sigwa18 napisał:
    Należy pamiętać jeszcze o jednym akumulator 12v to bateria sześciu ogniw kwasowo-olowiowych i niestety po latach pracy niektóre z tych ogniw będą miały inne napięcie jak reszta (male roznice pojemności). Ładowania końcowe napięciem 16V wyrównuje napięcie poszczególnych cel . Ladowanie napięciem 16v robi się po normalnym cyklu ładowania na 2-3h i z racji zwiększonego gazowania w tym procesie najlepiej wkręcić korki aby ciśnienie miało swobodne ujście co niestety w nowych konstrukcjach jest niemożliwe plus odbywać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.


    Z mojej praktyki wynika, że sprawny akumulator przy prądzie w okolicach 1 A praktycznie nie gazuje nawet jak napięcie już na nim jest 16 V. Ledwo da się zauważyć pojedyncze pęcherzyki gazu. Bądźmy szczerzy; 1 czy 1,5 A to jest żaden prąd dla dużej baterii 60-80 Ah. Taki prąd nie jest w stanie niczego popsuć.
  • #60
    Gawcio90
    Poziom 16  
    ^ToM^ napisał:
    sigwa18 napisał:
    Należy pamiętać jeszcze o jednym akumulator 12v to bateria sześciu ogniw kwasowo-olowiowych i niestety po latach pracy niektóre z tych ogniw będą miały inne napięcie jak reszta (male roznice pojemności). Ładowania końcowe napięciem 16V wyrównuje napięcie poszczególnych cel . Ladowanie napięciem 16v robi się po normalnym cyklu ładowania na 2-3h i z racji zwiększonego gazowania w tym procesie najlepiej wkręcić korki aby ciśnienie miało swobodne ujście co niestety w nowych konstrukcjach jest niemożliwe plus odbywać w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.


    Z mojej praktyki wynika, że sprawny akumulator przy prądzie w okolicach 1 A praktycznie nie gazuje nawet jak napięcie już na nim jest 16 V. Ledwo da się zauważyć pojedyncze pęcherzyki gazu. Bądźmy szczerzy; 1 czy 1,5 A to jest żaden prąd dla dużej baterii 60-80 Ah. Taki prąd nie jest w stanie niczego popsuć.

    Potwierdzam, przy 1,2A i 16V gazowanie jest niezauważalne, słychać jedynie delikatne syczenie.