Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

Gawcio90 25 Jan 2021 10:45 21159 103
Testo
  • #91
    sigwa18
    Level 40  
    10A dla 100Ah to jest standardowy prąd ładowania 1\10C. Wyższy prąd z ładowaniem ponad 16V dla zdrowego akumulatora tylko powoduje zwiększony ubytek wody destylowanej. Jak jest możliwość uzupełnienia to nie problemu. Jak nie ma bo akumulator jest klejony to unikałbym częstego ładowania w tym trybie.
  • Testo
  • #92
    janusz500500
    Level 10  
    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Dziękuję za info. Ale jak napięcie wzrasta do 16V do natężenie jakieś około 3 lub 4 Ampery i to na krótko, i są dłuższe przerwy w ponownym cyklu. W instrukcji pisze, że to ma właśnie zapobiec parowaniu wody i nagrzewaniu się akumulatora, i akumulator faktycznie w ogóle się nie nagrzewa.
  • #93
    gimak
    Level 40  
    Kolego, mam prostownik z końca lat 70-tych, z pełną automatyką w którym ustawia się tylko pojemność ładowanego akumulatora. Proces ładowania nim jest podobny do tego który przedstawiłeś, ale tylko w końcowej fazie ładowania. U mnie jak podłączę do tego prostownika częściowo rozładowany akumulator, to nie ma tej pulsacji (ładowanie/przerwa), ładowanie jest ciągłe. Pulsacja występuje dopiero w pod koniec ładowania i jest taka prawidłowość, że na początku czas ładowania i czas przerwy jest podobny i z upływem czasu ładowania maleje i rośnie czas przerwy. Prąd ładowania też maleje.
    Dokładnie tak samo przebiega ładowanie prostownikiem (trafo+mostek) z dołożonym układem kontroli napięcia ładowanego akumulatora.
    Na podstawie powyższego, przypuszczam, że do prostownika podłączyłeś prawie naładowany akumulator i stąd ta pulsacja od samego początku.
    U mnie taka pulsacja występuje gdy do prostownika z pełną automatyką podłączę akumulator bezpośrednio po jeździe.
    Natomiast przy prostowniku (trafo+mostek) z układem kontroli napięcia, taka pulsacja występowała również na początku ładowania, gdy podłączany akumulator miał niską temperaturę (ok. 0 st.C), a układ miał ustawione progi napięciowe 14.8/13.0 V.
    Jest również i taka możliwość, że producent prostownika ustawił pulsacyjny przebieg całego ładowania.
    janusz500500 wrote:
    jak napięcie wzrasta do 16v do natężenie jakieś około 3 lub 4 ampery i to na krótko i są dłuższe przerwy w ponownym cyklu w instrukcji pisze że to ma właśnie zapobiec parowaniu wody i nagrzewaniu się akumulatora i akumulator aktycznie wogule się nie nagrzewa

    Tu małe sprostowanie odnośnie parowania wody - ona nie paruje, ona ulega elektrolizie - rozkładowi na tlen i wodór. Co do nagrzewania się akumulatora podczas ładowania, to ja w ciągu ponad 40 lat nie spotkałem się z czyś takim.
  • Testo
  • #94
    janusz500500
    Level 10  
    Akumulator specjalnie rozladowalem żeby sprawdzić jak sobie poradzi taki mały prostownik z dużym akumulatorem i od początku pulsuje ładowanie tam można tylko ustawić wolne lub szybsze ładowanie i koniec. Ale z tego co czytałem to tak podobnie lądują te inteligentne ładowarki tylko że one są do mniejszych akumulatorów a tu ktoś zrobił z większą wydajnością no cóż z czasy się zmieniają nowa technologia wchodzi a czas pokaże czy ona rzeczywiscie jest lepsza czy nie

    Dodano po 2 [minuty]:

    Akumulator specjalnie rozladowalem żeby sprawdzić jak sobie poradzi taki mały prostownik z dużym akumulatorem i od początku pulsuje ładowanie tam można tylko ustawić wolne lub szybsze ładowanie i koniec. Ale z tego co czytałem to tak podobnie lądują te inteligentne ładowarki tylko że one są do mniejszych akumulatorów a tu ktoś zrobił z większą wydajnością no cóż z czasy się zmieniają nowa technologia wchodzi a czas pokaże czy ona rzeczywiscie jest lepsza czy nie.
    Dobrze że mamy takie forum można się zapytać fachowców co myślą na ten temat i wtedy wiadomo co dalej robić ładować czy nie ładować . J szcze raz dziękuję za odpowiedzi i poradę w tej sprawie pozdrawiam

    Dodano po 4 [godziny] 17 [minuty]:

    A co do nagrzewania się akumulatora podczas ładowania to ostatnio oglądałem na YouTube jeden z kolegów właśnie sprawdza różne prostowniki i podłączył jakiś nowy prostownik na kilkanaście godzin i mu jeden z tych prostowników zagotował akumulator do 42 stopni a to był prostownik Kraft też z impulsowym ładowaniem a tu jest link dobrego filmu
    https://m.youtube.com/watch?v=KDhV6tVjGL0
  • #95
    Andrzej L.
    Level 31  
    W rozważaniach wielu tu piszących podawane są prądy, ale nie podają pojemności akumulatora, a potem się okazuje, że u jednego owszem prąd 4A ale nie wskazał, że ładował kolubrynę 120Ah z dieslowskiego klekota, a inny tym samym prądem 4A karmi akumulatorek 45Ah z benzyniaka 1,3l - zjawiska jakże odmienne. Do dziś nie znalazłem testu porównawczego ile ładunku ma zgromadzony akumulator pędzony do tych umiłowanych końcowych 16,2V tymi "inteligentnymi" prostownikami, a ile taki sam akumulator ładowany prostym prostownikiem (trafo+diody bez regulatora prądu, ile da napięcia trafo tyle sobie akumulator pociągnie w zależności od jego stanu naładowania i stanu technicznego), przez ostatnie godziny niewielkim już prądem 0,05C-0,02C (wynikającym samoczynnie z konstrukcji prostego prostowniczka) do 14,4V i potem potrzymaniu go na tym 14,4V jeszcze koło 1h gdy usłyszymy, że już gazuje.
    Oczywiście test rozładowania przeprowadzony po 24h od zakończenia ładowania, bo inaczej się okaże, że mamy efekt jak w wyładowanej baterii z latarki, którą położyliśmy na kaloryfer i przez chwilę żarówka w latarce potrafiła zaświecić jak na nowej. Czyli zakończone ładowanie, dwa takie same akumulatory z jednej serii, jeden pędzony do tych 16,2V a inny delikatnie prowadzony niewielkim prądem do tych 14,4V prościutkim prostowniczkiem, odstawiamy na odpoczynek 24h, aby ołowiane płyty "wydobrzały" w celach. Dopiero po tych 24h leżakowania test rozładowania.
    Śmiem twierdzić, że ten 16,2V może z 10% energii zgromadzi więcej (a przy okazji szybciej dokona żywota od pompowania go do samego "sufitu"). I zabijanie się o samą gęstość w tych dwóch przypadkach będzie przereklamowane, bo kuleczka w areometrze poszła kilka mm wyżej.
    U mnie przy 14,4V i tym już końcowym prądzie ładowania w okolicy ~1A dla akumulatora Centra Plus 45Ah, akumulator już wyraźnie gazuje. Dla mnie gazowanie to nie jak skacząca woda w gejzerze, a efekt słyszalny po przyłożeniu ucha do akumulatora - jak nasłuchiwanie odkręconej butelki z gazowaną wodą mineralną. Jednolity szumek drobnych bąbelków wodoru - jak z napowietrzacza w akwarium z rybkami. Uważam, że nie ma sensu trzymać takiego akumulatora więcej niż jeszcze 1h na takim gazowaniu. Następnego dnia, po odpoczynku akumulatora, zrobiony test doładowania, to góra 30 minut i zaczyna znów gazować, co potwierdza, że więcej już energii nie jest w stanie zmagazynować i reaguje intensywnym generowaniem wodoru, bo główne procesy chemiczne już się zakończyły. A skoro na takim niewielkim prądzie już elektrolit zauważalnie gazuje to dla mnie informacja, że już ładowanie dobiegło końca.

    Obcy (bo już nie polski niestety) producent akumulatora Centra Plus w ulotce mówi, aby nie przekraczać 14,4V napięcia ładowania

    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Odnoszę się tu do miłośników kanału mrAkumulator https://www.youtube.com/channel/UCbSVXP31l7_8DMoTg8h23vw gdzie na niektórych filmach widać areometr a w nim zmętniony, szary elektrolit i to ponoć w ich NOWYCH akumulatorach, które testują. Ten szary elektrolit nie wygląda dobrze, zapewne efekt tego mitycznego 16,2V które wypłukują materię z płyt - stąd elektrolit szary się robi zamiast być przeźroczystym, bezbarwnym jak woda.
    Dla sprawnego akumulatora z benzyniaka osobowego 45Ah, końcówka ładowania prostym, tradycyjnym prostownikiem o wydajności max 6A (trafo + diody prostownicze, który w takt naładowania ma malejący prąd) prąd wyniesie ~0,5-1A. Oczywiste, że jak ktoś ma kolubrynę akumulator 120Ah to końcowy prąd będzie proporcjonalnie większy na tym samym etapie, w tych samych warunkach napięcia ładowania, temperatur (zakładamy teoretyczny podobny stan zużycia akumulatorów).
    Teraz by trzeba było spytać miłośników 16,2V przy jakim prądzie ładowania (i jakiej pojemności akumulatora, z którą ten prąd ściśle jest powiązany, aby było widać proporcje I/C) uzyskują to napięcie na akumulatorze, jakim prostownikiem, bo jak to prostownik z gatunku "źródło prądowe" to takim prostownikiem szybko można dobić z napięciem na aku do 16,2V. Bulgotać tam już elektrolit będzie ostro na końcówce maratonu. Dla niektórych widocznie gazowanie elektrolitu oznacza dopiero efekt zbliżony do gotującej (rozpryskującej się) się wody w czajniku gdy osiągnie te ~100stopni Celsjusza.
    Na swoim akumulatorze ładowanym tym wskazanym niewielkim prądzie (co służy trwałości i ładnie wyrównuje cele), gdybym na końcu ładowania wymusił prąd 4,5A (czyli zgodny z typowym 0,1C), przez podniesienie napięcia prostownika, to napięcie na akumulatorze zapewne za chwilę podskoczy do 16,2V. Stąd napięcia napięciom nierówne, zależne od prądu ładowania względem pojemności akumulatora. Nigdy jednak tak wysoko nie ciągnąłem do tych 16,2V, bo już dla 1A akumulator 45Ah dociągnięty raz testowo do 15V dla mnie naprawdę już ostro gazuje. Szkoda go katować dalej. Stąd nie ciągnę tego napięcia powyżej 14,4V.
    A wyjęty akumulator z auta (bo zauważalnie marnie już kręci rozrusznikiem), zaniesiony do domu na ładowanie na takim prostym prostowniczku, raptem przez kilkanaście minut dostaje prąd w okolicy ~4A, a już po pół godziny widać, że jest koło 3A i sukcesywnie spada (w wyniku braku źródła prądowego), czyli nie ma żadnych wyścigów na czas ładowania, a powolny proces doładowania, służący trwałości akumulatora, przez ~10-12h (w zależności od stanu rozładowania).
    A ci co zmieniają co 2 lata akumulatory to przeważnie większość ma je po prostu niedoładowane, odpali taki jeden z drugim auto dziennie 20x dziennie (bo do sklepu 100m dalej muszę podjechać...), posłucha odtwarzacza muzyki na postoju przez pół godziny każdego dnia, przejedzie po tym ledwo łącznie 1,5km, a za chwilę leci do sklepu po nowy akumulator, bo ten już ledwo co kręci - czyli już się zużył... Prostym testem jest współczesne auto, gdzie jego "yyynteligentne" systemy w czasie czuwania potrafią pobierać nawet 30mA na postoju, zostawić na 3-4 tygodnie bez jeżdżenia. Taką naładowaną 45Ah po takim czasie niejeżdżenia już wtedy wyraźnie wyczuwamy, że rozrusznik zaczyna się już dławić jak to już jesienne chłodne noce gdzie spada do +7stopni Celsjusza.
  • #96
    ^ToM^
    Level 40  
    gimak wrote:
    Co do nagrzewania się akumulatora podczas ładowania, to ja w ciągu ponad 40 lat nie spotkałem się z czyś takim.


    Bo uchwytne nagrzewanie się zachodzi tylko przy odpowiednio dużym prądzie, zgodnie z prawem Joul'a.

    Przy prądzie 1 A jaki płynie pod koniec ładowania przez płyty chłodzone cieczą o sporej objętości nagrzewanie jest praktycznie żadne. Gdybyś jednak zaczął przepuszczać kilka A to by się nagrzewało. Przy samej elektrolizie około 30% energii zamienia się na ciepło i temp. elektrolitu rośnie.
  • #97
    vodiczka
    Level 43  
    Andrzej L. wrote:
    Dla mnie gazowanie to nie jak skacząca woda w gejzerze, a efekt słyszalny po przyłożeniu ucha do akumulatora - jak nasłuchiwanie odkręconej butelki z gazowaną wodą mineralną. Jednolity szumek drobnych bąbelków wodoru - jak z napowietrzacza w akwarium z rybkami. Uważam, że nie ma sensu trzymać takiego akumulatora więcej niż jeszcze 1h na takim gazowaniu
    Prawie dokładnie tak samo postępuję. Skoro słyszę cichy szum "bąbelków" to nie udaję, że gazowania nie ma.
    Zazwyczaj nie doładowuje do napięcia wyższego niż 14,7-14,9 V. Akumulator 64Ah, końcowy prąd ładowania ok. 2A.
  • #98
    janusz500500
    Level 10  
    Jak by kolega zerknął wyżej w dyskusję, to ja pisałem, że ładuje akumulator 100 Ah.
  • #100
    zasilaczen
    Level 8  
    Mam tani biedronkowy prostownik transformatorowy, który podczas ładowania akumulatorów dobija do 15V i wyżej już nie idzie.
    Ostatnio podłączyłem pewnego pacjenta i po kilku godzinach prostownik dobił do 17V. Co jest przyczyną tak wysokiego napięcia?
    Akumulator nie był mocno wyładowany. A stan bateryjki jest średni. Swoje latka już ma ale jest sprawny i diesla nadal memła
  • #101
    eurotips
    Level 38  
    Powoli problemem się staje fotowoltaika i zbyt wysokie napięcie w sieci.
    Prostownik transformatorowy nie ma żadnej stabilizacji, wyższe napięcie wejściowe to wyższe napięcie na wyjściu.
  • #102
    zasilaczen
    Level 8  
    A nie sądzisz że to coś z akumulatorem?
    I czy napięcie 17V nie jest niebezpieczne dla kwasiaka?
    Przy 17voltach ładował mi w niego jeszcze ponad 1A, i ten aku wcale nie jest mały, bo ma 74Ah.
    Podczas gy na innych akumulatorach mając 15V, serwował już tylko dziesiętne Ampera
  • #104
    sigwa18
    Level 40  
    Dla akumulatora kwasowo-ołowiowego 17 V (to tylko 0,5 V ponad zalecane po głębokim rozładowaniu 16,5 V) powoduje jedynie grzanie się akumulatora i gazowanie. O ile w dawnych konstrukcjach nie było problemu potem z uzupełnieniem (dolanie wody destylowanej) . Ładowanie napięciem 16V czy 16,5 V jest nawet zalecane ,ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze musi być wykonane na naładowanym już akumulatorze. Dwa wtedy wyrównuje się napięcie na poszczególne cele (akumulator 12 V to zestaw 6 połączonych szeregowo ogniw ołowiowych i potrzeba po pewnym czasie wyrównać czyli naładować do pełna wszystkie cele ). Problem z takim ładowaniem mają nowe bezobsługowe akumulatory w których nie przewiduje się dolewki. Cztery przy takim ładowaniu wydziela się wodór i należy to robić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu lub na dworze.

    PS 1A dla akumulatora 74 Ah przy 17 V może świadczyć że nie wszystkie cele były naładowane do 100%. Tu przydał by się pomiar gęstości elektrolitu na poszczególnych celach.