Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

11 Gru 2019 12:13 4086 78
  • Poziom 16  
    Cześć,
    Ładowałem akumulator prostownikiem automatycznym firmy VOLT, po kilku godzinach prostownik zakończył pracę, w końcowym momencie napięcie wynosiło około 14,3V.

    Do takiego akumulatora podłączyłem prostownik polskiej firmy Kukla z regulacją prądu ładowania. Ustawiłem prąd ładowania na około 3-4A i tyle też akumulator pobierał, napięcie jednak mierzone na akumulatorze było wysokie około 15,6A i stale rosło nawet do ponad 16V. Czy taka wartość nie jest zbyt duża? Kontaktowałem się w tej sprawie z producentem, który twierdzi, że jest to jak najbardziej normalne, dlaczego?
    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Akumulator to półroczna centra 80Ah.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 30  
    Jeśli akumulator jest naładowany, to dalsze jego ładowanie dużym prądem powoduje wzrost napięcia i silne gazowanie elektrolitu.
    Dlatego układ ładowania w samochodzie przestaje ładować, jeśli napięcie przekroczy 14,4 - 14,8V.
    Podobnie jest w automatycznych prostownikach.

    Jeśli masz wątpliwości co do akumulatora podjedź pod diagnostykę i sprawdź rezystancję wewnętrzną akumulatora, lub spadek napięcia przy obciążeniu dużym prądem (kilkudziesięciu Amper)

    Dodano po 7 [minuty]:

    Dla naładowanego akumulatora, w temp.21 st.C przy obciążeniem 200A napięcie nie powinno spaść poniżej 10V,
    czyli rezystancja wewnętrzna < 10 mOhm
  • Poziom 16  
    Cześć,
    sam akumulator był testowany w serwisie zarówno pod obciążeniem jak i sam elektrolit, jedno i drugie badanie wskazało, że akumulator jest w porządku.

    Zastanawia mnie tylko sam fakt tego drugiego prostownika, od producenta dostałem informacje, że napięcie mierzone na akumulatorze może mieć takie wysokie wartości i żeby się tym nie przejmować a patrzyć tylko na wskaźnik natężenia ładowania. Ponoć jak spadnie gdzieś do 0,5-1A wtedy można przyjąć, że akumulator nie pobiera już prądu i jest naładowany.

    Teraz pytanie, czy automatyczny prostownik nie doładował akumulatora, czy producent tego drugiego prostownika nie ma racji i ten prostownik nie powinien podawać tak wysokiego napięcia.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Popatrz w instrukcji swojego akumulatora do jakiego napięcia możesz ładować ładowarką. Moim zdaniem
    wystarczyło do tych 14,3V.
  • Poziom 30  
    No i wszyscy jesteście w błędzie ;)

    Akumulator z dodatkiem wapnia (wapniowy) ładuje się do napięcia PONAD 16v. Co z tego, że naładujecie go do 14,4v i odzyska parametry skoro nie będzie miał właściwej gęstości elektrolitu?

    Kup sobie aerometr za 15zł i sprawdź gęstość jak jest dostęp do cel ;) Potem doładuj napięciem 16v i sprawdź jeszcze raz. Zdziwisz się ;)

    Ładujemy do ponad 16v i akumulatorowi nic się nie stanie. Jednakże powoduje to gazowanie elektrolitu które nie jest
    niczym złym. Alternator tak wysoko nie ładuje ponieważ wodór który powstaje przy gazowaniu jest bardzo łatwopalny.

    Polecam pooglądać filmiki na yt u pana ,,MrAkumulator" a zrozumiecie ;)


    Mój kumpel ma akumulator 12v 75Ah z normalnymi ,,korkami" u góry. Dwa razy w roku doładowywuje go prostownikiem do osiągnięcia ponad 16v. Akumulator jest z 2011 roku. Na diagnostyce pokazał 745A na 750 fabryczne prądu rozruchowego :)

    Dodano po 5 [minuty]:

    Dorzucam screeny z pewnych portali. Liczy się czerwona ramka :)


    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Ważne co podaje producent akumulatora a nie jakieś wiadomości z moto.pl.
  • Poziom 39  
    Gawcio90 napisał:
    Zastanawia mnie tylko sam fakt tego drugiego prostownika,

    Nie wiem dlaczego masz takie wątpliwości, jak to jest takie oczywiste. Z tego jak ja to zrozumiałem, akumulator naładowany prostownikiem VOLT, podłączyłeś do prostownika Kukla i ustawiłeś prąd na 5 A, to ten akumulator musiał w tej sytuacji tyle brać, a napięcie automatycznie poszło do góry, a cele przy tym prądzie na pewno mocno gazowały.
    Mogłeś zmierzyć napięcie maksymalne jakie dawał przy tym ustawieniu prostownik, podłączając do niego zamiast akumulatora jakikolwiek kondensator - byłoby to grubo ponad 16 V i do tego napięcie dążyłoby napięcie na akumulatorze, gdyby nie elektroliza.
  • Poziom 43  
    Jak ma naładować i skończyć to 15 V jest ok. Jak ma konserwować to wystarczy 14 V (jeśli prostownik sam wznawia ładowanie po spadku napięcia). Jak zacznie mocno gazowa to sam przerwij i tyle. Aku dłużej trzymany pod napięciem też padnie (buforowe są trzymane przy ok 13 V a i tak woda odparowuje), przy mocnym gazowaniu zniszczy ogniwa wygrywając masę czynną.
  • Poziom 16  
    Ciekawa dyskusja, czytając różne tematy tutaj na elektrodzie, spotkałem się również z opiniami, że akumulator można ładować do 2,7V na cele co daje 16,2V -być może znajdzie się ktoś jeszcze kto poprze tą informację jakimś mocnymi argumentami.
  • Poziom 34  
    Gawcio90 napisał:
    Ładowałem akumulator prostownikiem automatycznym firmy VOLT, po kilku godzinach prostownik zakończył pracę, w końcowym momencie napięcie wynosiło około 14,3V.

    Do takiego akumulatora podłączyłem prostownik polskiej firmy Kukla z regulacją prądu ładowania. Ustawiłem prąd ładowania na około 3-4A

    Prąd ładowania ustala się na początku ładowania rozładowanego akumulatora. Jak wymusiłeś prąd 4A przy naładowanym akumulatorze, to logiczne jest, że napięcie będzie rosnąć powyżej 16V.
  • Poziom 16  
    gimak napisał:
    Gawcio90 napisał:
    Zastanawia mnie tylko sam fakt tego drugiego prostownika,

    Nie wiem dlaczego masz takie wątpliwości, jak to jest takie oczywiste. Z tego jak ja to zrozumiałem, akumulator naładowany prostownikiem VOLT, podłączyłeś do prostownika Kukla i ustawiłeś prąd na 5 A, to ten akumulator musiał w tej sytuacji tyle brać, a napięcie automatycznie poszło do góry, a cele przy tym prądzie na pewno mocno gazowały.
    Mogłeś zmierzyć napięcie maksymalne jakie dawał przy tym ustawieniu prostownik, podłączając do niego zamiast akumulatora jakikolwiek kondensator - byłoby to grubo ponad 16 V i do tego napięcie dążyłoby napięcie na akumulatorze, gdyby nie elektroliza.


    Producent informuje całkiem coś innego, jeżeli akumulator po podpięciu do prostownika pobiera nadal te 3-4A to znaczy, że nie jest doładowany i powinien takim prądem się ładować aż to natężenie spadnie do 0,5-1A

    Dodano po 4 [minuty]:

    Grzegorz_madera napisał:
    Gawcio90 napisał:
    Ładowałem akumulator prostownikiem automatycznym firmy VOLT, po kilku godzinach prostownik zakończył pracę, w końcowym momencie napięcie wynosiło około 14,3V.

    Do takiego akumulatora podłączyłem prostownik polskiej firmy Kukla z regulacją prądu ładowania. Ustawiłem prąd ładowania na około 3-4A

    Prąd ładowania ustala się na początku ładowania rozładowanego akumulatora. Jak wymusiłeś prąd 4A przy naładowanym akumulatorze, to logiczne jest, że napięcie będzie rosnąć powyżej 16V.


    Tą teorię obaliłem już wcześniej na tym prostowniku, zacząłem ładować rozładowany akumulator tym prostownikiem, pobierał około 7A po jakimś czasie pobór spadł do około 4-5A ale napięcie było już ponad 16V i po prostu go odłączyłem z obawy o sam akumulator. Temat powrócił i chcę go dokładniej zbadać, być może ten areometr będzie dobrym pomysłem.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Gawcio90 napisał:

    Producent informuje całkiem coś innego, jeżeli akumulator po podpięciu do prostownika pobiera nadal te 3-4A
    Informacja o napięciu musi też być podana. Bo żeby wymusić prąd 3A to możesz nawet podać 20V tylko chyba nie tędy droga bo w końcu uszkodzisz akumulator.
  • Poziom 39  
    Gawcio90 napisał:
    gimak napisał:
    Gawcio90 napisał:
    Zastanawia mnie tylko sam fakt tego drugiego prostownika,

    Nie wiem dlaczego masz takie wątpliwości, jak to jest takie oczywiste. Z tego jak ja to zrozumiałem, akumulator naładowany prostownikiem VOLT, podłączyłeś do prostownika Kukla i ustawiłeś prąd na 5 A, to ten akumulator musiał w tej sytuacji tyle brać, a napięcie automatycznie poszło do góry, a cele przy tym prądzie na pewno mocno gazowały.
    Mogłeś zmierzyć napięcie maksymalne jakie dawał przy tym ustawieniu prostownik, podłączając do niego zamiast akumulatora jakikolwiek kondensator - byłoby to grubo ponad 16 V i do tego napięcie dążyłoby napięcie na akumulatorze, gdyby nie elektroliza.


    Producent informuje całkiem coś innego, jeżeli akumulator po podpięciu do prostownika pobiera nadal te 3-4A to znaczy, że nie jest doładowany i powinien takim prądem się ładować aż to natężenie spadnie do 0,5-1A

    Dlatego napisałem abyś zmierzył maksymalne napięcie jakie daje prostownik przy tym ustawieniu, chociaż to może nie wyjść jak prostownik ma ogranicznik napięcia, a przy takim wypasie, prawdopodobnie ma, więc zmierzysz ten górny próg. Prawdopodobnie będzie ustawiony na 16.2 V, tak jak w moim fabrycznym prostowniku.
    To co producent napisał, to jest prawda i tak się zachowuje prąd ładowania, jak trafo w prostowniku daję napięcie maksymalne rzędu 17 V lub napięcie skuteczne rzędu 12 VAC, a takie napięcie po wyprostowaniu dwupołówkowym wynosi ok. 10.6 V.
    Przy takim trafo nie trzeba żadnej automatyki i prąd ładowania będzie się zachowywał tak jak napisał producent - akumulator sam sobie dobiera wtedy prąd.
    Procedurę jaką zastosowałeś z tym drugim prostownikiem, to ja nazywam przymusowym tuczem gęsi - one nie chcą, ale muszą.
  • Poziom 43  
    Grzegorz_madera napisał:
    Prąd ładowania ustala się na początku ładowania rozładowanego akumulatora. Jak wymusiłeś prąd 4A przy naładowanym akumulatorze, to logiczne jest, że napięcie będzie rosnąć powyżej 16V.
    I to jest poprawne wyjaśnienie pytania autora tematu.
    Dodam, że jeżeli autor chce ładować akumulator powyżej 15,2 V to powinien ustawić prąd ładowania nie większy niż 1A. Takie ładowanie nazywane niekiedy wyrównawczym, pozwala na końcowe ładowanie bez nadmiernego gazowania.

    ToJestNick napisał:
    Ładujemy do ponad 16v i akumulatorowi nic się nie stanie.
    Jak się "nie stanie" :?: elektrolit "wygazuje"
    Skoro
    ToJestNick napisał:
    Mój kumpel ma akumulator 12v 75Ah z normalnymi ,,korkami" u góry.
    to może tak się bawić.
  • Poziom 16  
    Kupiłem areometr i sprawdziłem gęstość elektrolitu. Stan akumulatora w momencie sprawdzania to naładowanie go przez prostownik volt do "pełna", przynajmniej tak twierdzi prostownik automatyczny. Odczyt to 1.20 na każdej celi identycznie.

    Wysokie napięcie ładowania akumulatora.

    Prostownik automatyczny więcej nie doładowuje, wyłącza się po kilku minutach, zatem jaka rada? Ustawić prostownik z regulacją na jak najniższy prąd ładowania i sprawdzać co jakiś czas gęstość elektrolitu?
  • Poziom 39  
    Gawcio90 napisał:
    Ustawić prostownik z regulacją na jak najniższy prąd ładowania i sprawdzać co jakiś czas gęstość elektrolitu?

    Ja bym tak zrobił, z tym, że praktyczniejszy jest pomiar napięcia, dopiero na końcu pomiar gęstości.
    Pytanie też w jakich warunkach temperaturowych było przeprowadzane ładowanie opisane poprzednio, bo przypomniała mi się sytuacja z jaką ja się spotkałem, przy ładowaniu akumulatora przy temperaturze lekko poniżej zera. Ładowałem w takich warunkach akumulator prostownikiem, do którego dołożyłem układ kontroli napięcia z ustawionymi progami 14.8 V i 13.0 V. Układ kontroli zaraz po podłączeniu zaczął pulsacyjne ładowania małym prądem, tak jakby akumulator już był naładowany, a wiedziałem, że tak nie jest. Początkowo myślałem, że układ ma chimery. Podłączyłem więc prostownik fabryczny, o którym pisałem wyżej i ten podjął normalne ładowanie. Zmierzyłem więc napięcie, było 15.2 V i od razu wiedziałem dlaczego układ w poprzednim prostowniku świrował - po prostu zimny akumulator miał większy opór wewnętrzny i spadek napięcia na nim podnosił napięcie na jego biegunach podczas ładowania.
  • Poziom 34  
    Gawcio90 napisał:
    Kupiłem areometr i sprawdziłem gęstość elektrolitu. Stan akumulatora w momencie sprawdzania to naładowanie go przez prostownik volt do "pełna", przynajmniej tak twierdzi prostownik automatyczny. Odczyt to 1.20 na każdej celi identycznie.

    No ale to co kupiłeś nie nadaje się do pomiarów gęstości. Gdyby to wskazywało poprawnie oznaczałoby to kompletnie rozładowany akumulator.
  • Poziom 34  
    vodiczka napisał:
    Grzegorz_madera napisał:
    Prąd ładowania ustala się na początku ładowania rozładowanego akumulatora. Jak wymusiłeś prąd 4A przy naładowanym akumulatorze, to logiczne jest, że napięcie będzie rosnąć powyżej 16V.
    I to jest poprawne wyjaśnienie pytania autora tematu.
    Dodam, że jeżeli autor chce ładować akumulator powyżej 15,2 V to powinien ustawić prąd ładowania nie większy niż 1A. Takie ładowanie nazywane niekiedy wyrównawczym, pozwala na końcowe ładowanie bez nadmiernego gazowania.
    Jest w miarę poprawne bo to mnie się bardziej podoba
    marian1981.02 napisał:
    nformacja o napięciu musi też być podana. Bo żeby wymusić prąd 3A to możesz nawet podać 20V tylko chyba nie tędy droga bo w końcu uszkodzisz akumulator.

    Dodam od siebie ze naładowany dobrze akumulator ma 12,45V , mierzyłem ze sto razu na przestrzeni lat. Jak ma 12,2V to u mnie już nie zakręci rozrusznikiem. Poza tym ja akurat mam kilka prostowników w tym większość z regulacją prądu ładowania. I zawsz podpinam sobie na zaciski voltomierz. Jak mam 14V to jest OK, jak 16V to mu zmniejszam na 14V i patrzę czy nadal bierze prąd i ile, gdy mi przy 14V nie bierze prawie to odłączam akumulator od prostownika.Generalnie mogę ustalić napięcie na 13,5V i jak przy tej wartości już nie będzie pobierał prawie prądu to jest na full naładowany.
    Bo czymże jest ta regulacja prądu jak nie regulacją napięcia na wyjściu prostownika. To napięcie a konkretnie różnica napięć między wyjściem prostownika a zaciskami akumulatora powoduje przepływ prądu. Gdy napięcia się zrównają prąd przestaje płynąć. Dlatego jak koledzy podpowiadali aby wymusić przepływ prądu i to rzędu kilku Amperów przy naładowanym akumulatorze musi być napięcie na wyjściu prostownika wyższe od napięcia na akumulatorze, zwłaszcza naładowanym. Inaczej prąd nie popłynie.
  • Spec od sprzętu Unitra
    Novile napisał:
    Jak mam 14V to jest OK, jak 16V to mu zmniejszam na 14V i patrzę czy nadal bierze prąd i ile, gdy mi przy 14V nie bierze prawie to odłączam akumulator od prostownika.
    Dokładnie i to 14V zupełnie wystarczy do pełnego naładowania.
  • Poziom 43  
    Novile napisał:
    Dodam od siebie ze naładowany dobrze akumulator ma 12,45V , mierzyłem ze sto razu na przestrzeni lat. Jak ma 12,2V to u mnie już nie zakręci rozrusznikiem
    Masz rację. Napięcia 12,7-12,8V można się spodziewać w nowym lub eksploatowanym nie dłużej niż przez rok akumulatorze.
    Podawałem poniższe dane w innym temacie ale powtórzę : Pomiar napięcia akumulatora po 96h od naładowania go prostownikiem do ok. 15V. Akumulator wyjęty z auta na czas ładowania i pomiarów. Nowy - 12,96V; Sześcioletni - 12,54V
    U mnie 12,2V jeszcze kręci ale mój aku jest nieco przewymiarowany w stosunku do potrzeb. Taki włożyli na wyposażeniu fabrycznym (co mnie lekko zdziwiło) i z przyzwyczajenia nie zmieniam pojemności przy zakupie nowego.
  • Poziom 39  
    Gawcio90 napisał:
    po kilku godzinach prostownik zakończył pracę, w końcowym momencie napięcie wynosiło około 14,3V.

    Oczywiście że nie doładował. Napięcie 14,2 - 14,4 to takie bezpieczne napięcie w instalacji samochodu. Akumulator nie jest co prawda naładowany na 100% ale też nie jest zbyt mocno rozładowany i co najważniejsze przy takim napięciu nie gazuje. Zdjęcie z gęstością elektrolitu to potwierdza. Prostownik automatyczny zrobił to samo co alternator w samochodzie. Natomiast ten drugi prostownik to typowy prostownik do pełnego ładowania akumulatora. Na nim napięcie końcowe przy w pełni naładowanym akumulatorze ( wtedy wymaga uwagi i kontroli bo gazuje i może się grzać ) może wynieść nieco ponad 16V. O ile ten pierwszy można podłączać ile dusza zapragnie o tyle pełne ładowanie powinno się robić niezbyt często bo przeładowanie ( o co nietrudno przy braku nadzoru ) jest szkodliwe dla akumulatora. Ten automatyczny nie naładuje ale i nie przeładuje akumulatora. Powinien się wyłączać gdzieś przy 15V wtedy byłoby to optymalne, akumulator prawie całkowicie naładowany ale jeszcze nie gazuje zbyt mocno.
  • Poziom 39  
    Novile napisał:
    To napięcie a konkretnie różnica napięć między wyjściem prostownika a zaciskami akumulatora powoduje przepływ prądu. Gdy napięcia się zrównają prąd przestaje płynąć.

    Jest dokładnie tak, ale nie do końca. Coś takiego będzie miało miejsce, tylko przy konkretnej wartości napięcia prostownika powyżej której to nie będzie miało miejsca. Prąd też nigdy nie spadnie dokładnie do zera, bo akumulator nie jest idealnym urządzeniem, ma mniejsze lub większe straty ładunku i pobierany prąd idzie na ich bieżące pokrycie. Te straty ładunku powodują, że do takiego dokładnego zrównania napięć nigdy nie dojdzie.
  • Poziom 43  
    zworys napisał:
    pełne ładowanie powinno się robić niezbyt często bo przeładowanie (o co nietrudno przy braku nadzoru ) jest szkodliwe dla akumulatora
    Co da niezbyt częste np. dwa razy w roku ładowanie akumulatora do pełna, skoro po kilku tygodniach eksploatacji w samochodzie, wróci do stanu poprzedniego?
  • Poziom 43  
    zworys napisał:
    Dużo mniejsze prawdopodobieństwo zasiarczenia płyt. Stale niedoładowany akumulator jest na to podatny
    Zaraz zaczniemy dywagować co oznacza stale niedoładowany. Czy eksploatowany poprawnie czyli nie odpalany wielokrotnie na krótkich odcinkach jazdy i ładowany z alternatora napięciem 14,2-14,5V uznamy za naładowany czy niedoładowany?
    Zgadzam się z tym co napisałeś, chociaż przy "dużo" postawiłbym znak zapytania. W moim odczuciu aby takie ładowanie do 16V dawało efekt przekładający się na przedłużenie życia akumulatora przynajmniej o 20% powinno być przeprowadzane znacznie częściej niż 2 razy w roku.
  • Poziom 39  
    vodiczka napisał:
    W moim odczuciu aby takie ładowanie do 16V dawało efekt przekładający się na przedłużenie życia akumulatora przynajmniej o 20% powinno być przeprowadzane znacznie częściej niż 2 razy w roku.

    Zgoda, w sumie to zależy także od napięcia w instalacji samochodu. Jeśli jest tam rzeczywiście te 14,4 V to okazjonalnie raz na kwartał powinno w zupełności wystarczyć. Natomiast jeśli napięcie jest zaniżone np. 13,8V bo i takie spotykałem (a ilu właścicieli mierzy napięcie w instalacji ? dopóki odpala to większość zapomina o akumulatorze ) to takie pełne ładowanie będzie potrzebne znacznie częściej.
  • Poziom 36  
    Gawcio90 napisał:
    Ciekawa dyskusja, czytając różne tematy tutaj na elektrodzie, spotkałem się również z opiniami, że akumulator można ładować do 2,7V na cele co daje 16,2V -być może znajdzie się ktoś jeszcze kto poprze tą informację jakimś mocnymi argumentami.


    Akumulator akumulatorowi nie równy.
    Wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do akumulatora samochodowego wykonanego z płyt ołowiowych (Pb) z dodatkiem antymonu (Sb). Owszem takie nadal są produkowane ale tylko i wyłącznie w Azji.
    W EU od kilku lat takiej technologi się nie stosuje, mało że ilość ołowiu ograniczono o połowę to antymon został wyparty przez wapń (Ca). Dodatkowo wapń zestawi się z innymi pierwiastkami np srebrem (Ag). Reklamowana technologia Silver Dynamic i cała rodzina z tej serii to właśnie płyty zestawione z Pb-Ca-Ag.
    Wszyscy milczą jakby zesrali się w spodnie że takie akumulatory wymagają napięcia ładowania 16.2V bo prawie żaden starszy samochód takiego nie daje a sprzedawać trzeba aby zarabiać. I tyle w temacie.
  • Poziom 30  
    Ładowanie powyżej 15V wiąże się z dużym wydzielaniem wodoru, kolega tak pozbawił się nowego accu varty.
    Odkręcił korki i ładował aż elektrolit zaczął się gotować... odpiął elektrodę, iskra spowodowała wybuch w celi, dobrze, że miał okulary i blisko do łazienki. Stracił akumulator, ubranie i poparzył twarz.

    Wracając do tematu ładowanie do 14,4-14,6 wystarcza, bo tak ładowane jest blisko 100% akumulatorów w normalnie eksploatowanych samochodach.

    W nowych samochodach jest coraz więcej elektroniki i coraz większy pobór prądu w czasie kiedy samochód nie jest używany.

    W samochodach stojących kilka, kilkanaście dni bez ładowania, a jeszcze gorzej jak stoją na mrozie, z reguły następuje głębokie rozładowanie akumulatora i problem z uruchomieniem rozrusznika.

    Takie niedoładowywane akumulatory należy doładowywać i wystarczy 14,4-14,8V.

    Dla dłużej nie ładowanego akumulatora, można go rozładować dużym prądem (np. 2 żarówka 55W) do 10V, a następnie ładować małym prądem 2 - 4A aż do osiągnięcia 14,4V - 14,8V.

    Przy akumulatorze 50Ah i 2,5 A może to potrwać nawet 30 godzin, zauważyłem, że dalsze ładowanie kilka, kilkanaście godzin małym prądem 0,5- 1A zmniejsza rezystancję wewnętrzną akumulatora.

    Zbliża się zima, należy pamiętać, że im bardziej rozładowany akumulator, tym mniejsza gęstość elektrolitu i wyższa temperatura jego zamarzania. Gdy akumulator naładowany, elektrolit zamarza poniżej -60°C.
    W rozładowanym, elektrolit o gęstości 1,10 g/cm3, zamarza w temp. -9ºC
    Częściowo naładowany, elektrolit o gęstości 1,15 g/cm3, zamarza w temp. -15ºC.
    W takiej sytuacji pomaga tylko wymontowanie akumulatora i ładowanie w ciepłym pomieszczeniu.
  • Poziom 30  
    eurotips napisał:
    Gawcio90 napisał:
    Ciekawa dyskusja, czytając różne tematy tutaj na elektrodzie, spotkałem się również z opiniami, że akumulator można ładować do 2,7V na cele co daje 16,2V -być może znajdzie się ktoś jeszcze kto poprze tą informację jakimś mocnymi argumentami.


    Akumulator akumulatorowi nie równy.
    Wszyscy przyzwyczajeni jesteśmy do akumulatora samochodowego wykonanego z płyt ołowiowych (Pb) z dodatkiem antymonu (Sb). Owszem takie nadal są produkowane ale tylko i wyłącznie w Azji.
    W EU od kilku lat takiej technologi się nie stosuje, mało że ilość ołowiu ograniczono o połowę to antymon został wyparty przez wapń (Ca). Dodatkowo wapń zestawi się z innymi pierwiastkami np srebrem (Ag). Reklamowana technologia Silver Dynamic i cała rodzina z tej serii to właśnie płyty zestawione z Pb-Ca-Ag.
    Wszyscy milczą jakby zesrali się w spodnie że takie akumulatory wymagają napięcia ładowania 16.2V bo prawie żaden starszy samochód takiego nie daje a sprzedawać trzeba aby zarabiać. I tyle w temacie.


    Święte słowa ;) Te akumulatory ładuje się do 16,2v. Niech autor podładuje ten akumulator tamtym prostownikiem do osiągnięcia 16v i zostawi go pod takim napięciem pare godzin i znów zmierzy gęstość. Mocno się zdziwi ;)
  • Poziom 36  
    Chcę jeszcze dodać że sprzedawcy akumulatorów z płytami Pb-Ca doskonale wiedzą co sprzedają i starają się zminimalizować efekt chronicznego niedoładowania. Chcecie wiedzieć w jaki sposób? w bardzo prosty, wciskają Wam na siłe aku z płytami Pb-Ca o jak najmniejszej pojemności. Sami sobie odpowiedzcie dlaczego to jest z korzyścią dla takiego akumulatora.