jozefg napisał: Panowie, o czym dyskusja! To żaden PRL, żadna fabryka tylko samoróba! Ktoś zrobił prostownik w demobilowym pudle z tego co aktualnie miał pod ręką.
Widziałem takich wiele - cały ich urok był taki że były niepowtarzalne
-> jozefg
W tym przypadku
samoróba! brzmi zbyt dumnie. Ty i ja wiemy, że wtedy powstało wiele fajnych
samoróbek działających do dziś. Miały odczepy na trafie i regulację i Amperomierz, często też woltomierz, przełącznik 6/12V i bezpiecznik na zasilaniu. Bezpiecznik tzw radiowy na niskim napięciu sprawiał więcej kłopotów niż pożytku.
Pomijamy estetykę-obudowę bo to przede wszystkim miało DZIAŁAĆ.
Rączka-pasek i plastikowe śruby oraz zaciski wyjściowe pochodzą z obudowy transformatora bezpieczeństwa 220/24V
Być może samo trafo też, może ma odwiniętą część (połowę) uzwojenia wtórnego.
-> Autora tematu
Po sprawdzeniu transformatora i diod ew. wymianie na np. taki mostek
do zamontowania na istniejącym radiatorze. Pomijam jak się zwie ten radiator
Można dodać cyfrowy miernik.
I będzie fajny zasilacz z możliwościami rozbudowy o regulację
lub automatyczny prostownik
pod warunkiem, że ktoś go potrzebuje i ma chęci oraz podstawową wiedzę o elektrotechnice i o zasadach obsługi akumulatorów.
Pozostanie odwieczny problem majsterkowiczów - obudowa.
Pozdrawiam