Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu.

SylwekK 19 Gru 2019 14:29 3336 19
  • Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu.
    Dziś mam coś dla posiadaczy głośnych warsztatów (np. stolarskich) gdzie w warunkach ostrej pracy można przegapić klienta pod furtką lub telefonem :)
    O ten projekt prosił mnie kolega, który przez kilka miesięcy szukał bez skutku podobnego rozwiązania i przypomniało mu się, że jeszcze ja się trochę orientuję w elektronice i może coś mu poradzę... No to poradziłem, a efektem postanowiłem się z wami podzielić :)
    Pierwsze urządzenie to mega-dzwonek do furtki zrobiony z koguta wirującego z halogenem w środku (takiego sobie zażyczył) i głośnej syreny alarmowej. Wszystko w teorii szło dobrze dopóki nie zacząłem testów. Otóż taki halogen H1 55W żre prawie 5A podczas pracy, a przy rozruchu jeszcze więcej - jak wiadomo zimne włókno to praktycznie zwarcie - co powodowało za każdym razem awaryjne wyłączanie zasilacza 10-amperowego na około 1-1,5s. Cały plan zrobienia układu na bramkach 4093 poległ. Można było oczywiście jakiś większy elektrolit wstawić aby podtrzymał pracę elektroniki w momencie zwarcia, ale to bardzo niepewne rozwiązanie, a przede wszystkim mało profesjonalne jest aby przy każdym starcie zasilacz dostawał w d... i aktywował zabezpieczenie. Długo się nie zastanawiając padło na attiny13.
    Mając procesor do dyspozycji zrobiłem przy pomocy PWM płynne narastanie napięcia na wyjściu przez około 2s (na filmie jest jeszcze czas 1s) co powoduje stopniowe lekkie podgrzanie włókna i zasilacz nie jest dzięki temu przeciążony. Korzystając z okazji, że programem mogę więcej dorobiłem zwłokę 150ms na wejściu aby jakieś zakłócenia zewnętrzne nie wyindukowały impulsu w kablu od dzwonka i nie uruchamiały niepotrzebnie sygnalizacji. Odległość furtki od warsztatu to około 80m więc jak najbardziej byłoby to prawdopodobne. Zresztą o takie zakłócenia w warsztacie też nie trudno gdzie jest masa różnych silników dużej mocy.
    Elektronikę zmontowałem na nieco przerobionej płytce innego prostego układu (nie było sensu nowej robić) który był przeznaczony pod procek attiny13.
    W obudowie koguta umieściłem kilka gniazd aby kolega mógł samodzielnie sobie to zamontować bez ryzyka pomyłki. Aha, w syrenie też jest drobna przeróbka - dodałem diodę na zasilaniu, a za nią 220uF. Służy to jako układ całkujący napięcie zasilające, bo przez pierwsze 2s zamiast wyć syrena brzęczała (wpływ zasilania PWM). Teraz wyje praktycznie od samego początku.

    Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu.
    I jeszcze film z działania, a w załączniku schemat i wsad do procka. FUSE - wyłączyć tylko podział przez 8.


    Link


    Drugi projekt to czujnik dzwonienia telefonu. Jest na to kilka sposobów, z których wybrałem ten wykrywający aktywację ekranu - tylko ciemność nie powoduje włączenia sygnalizatora. Układ zrobiony na 1/4 układu LM324, bo mam ich garść, ale można użyć praktycznie dowolnego komparatora. Zmontowałem go na gustownego pajączka z możliwością regulacji czułości.
    Sam czujnik to fotorezystor wstawiony do wytoczonej "obudowy" z poliamidu średnicy 25mm. Po przylutowaniu kabla i osadzeniu fotorezytora zabezpieczyłem go jeszcze kroplą gorącego gluta żeby się tam nie kurzyło i przypadkiem nie wysunął.
    Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu. Sygnalizator dzwonka furtki oraz dzwonienia telefonu do głośnego warsztatu.

    i film z działania, a schemat w załączniku


    Link

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    SylwekK
    Poziom 30  
    Offline 
    Tu można zajrzeć www.sylwekkuna.com
    SylwekK napisał 2166 postów o ocenie 2012, pomógł 68 razy. Mieszka w mieście Lipsko. Jest z nami od 2007 roku.
  • OptexOptex
  • #2
    U92
    Poziom 4  
    Gdybym był klientem, i usłyszałbym taki dźwięk
    wraz z migającym kogutem to uciekłbym stamtąd jak najszybciej, wystarczyłoby piezo o większej mocy, sprzegnietej z układem innego dzwonka, ze wzmacniaczem po drodze. Ja u głuchej sąsiadki zamontowałem mocną żarówkę zamiast dzwonka, to u niej wystarczyło, tu pewnie też, jakiś halogen o nietypowym kolorze z włącznikiem bistabilnym ustawionym fajny na 5sek.
  • #3
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    A wystarczyłoby zamiast żarówki 55W zastosować diodę LED? I po co procesor.
  • #4
    metalMANiu
    Poziom 17  
    Moim zdaniem pierwszy projekt to pomyłka. Jak pisał Kolega wyżej - LED i po sprawie. PWM albo wstępne podgrzanie włókna żarówki dałbym tylko tam, gdzie nie mamy wpływu na dobór źródła światła (np. układ do zasilania oświetlenia przyczepki).
    Drugi projekt jest według mnie dużo bardziej udany. Sprytnie wykonana obudowa fotorezystora robi dobre wrażenie.
  • #5
    SylwekK
    Poziom 30  
    @U92, Twój sceptycyzm i argumentacja są powalające :). Przede wszystkim klient nie znajdzie się w warsztacie jeśli będzie stał pod zamkniętą furtką oddaloną od budynku o 80m, a z takiej odległości syrena znajdującą się w budynku nie powinna go wystraszyć (serio?? uciekałbyś ze strachu, bo syrena 7s wyje??). Skoro kolega chciał taką sygnalizację to widocznie miał ku temu powody i ewidentnie obok koguta chciał mieć coś co robi dużo hałasu.
    Gdyby babka, u której montowałeś samą żarówkę pracowała w tym czasie, np. na krajzedze tyłem do żarówki to pewnie mogła by jej nie zauważyć. Ostry dźwięk syreny nawet przez nauszniki się przedrze.

    U92 napisał:
    wystarczyłoby piezo o większej mocy, sprzegnietej z układem innego dzwonka, ze wzmacniaczem po drodze


    Możesz powyższe rozwinąć, bo kompletnie nie wiem o co tu chodzi...

    Zbigniew 400 napisał:
    A wystarczyloby zamiast żarówki 55W zastosowac leda. I po co procesor.

    Tak, też mi to przeszło przez myśl na początku. Jednak jeszcze nie spotkałem niskonapięciowej (a testowałem już wiele różnych) żarówki w podobnych gabarytach, która by faktycznie dorównała mocą tej żarnikowej i nie mówię tu o żarówkach w mlecznej bańce 230V. Pewnie już są takowe, ale ja nie mam czasu i funduszy na zamawianie i testowanie kolejnych egzemplarzy. Skoro w prosty sposób poradziłem sobie z problemem tzn., że problem był marginalny. Poza tym ten mały procesor jest u mnie standardem w zastosowaniach gdzie musiałbym użyć garści elementów, nie mówiąc już o dużo bardziej skomplikowanym projekcie układu. Dorobienie do głównego zadania (czyli PWM sterującego żarówką) dodatkowej opcji zwłoki na reakcje przycisku 150ms kosztowała mnie parę prostych linijek programu i nic więcej :)

    metalMAiu napisał:
    Moim zdaniem pierwszy projekt to pomyłka. Jak pisał Kolega wyżej - LED i po sprawie. PWM albo wstępne podgrzanie włókna żarówki dałbym tylko tam, gdzie nie mamy wpływu na dobór źródła światła (np. układ do zasilania oświetlenia przyczepki).

    Czy pomyłka?... Mój znajomy twierdzi inaczej :)
    Odnośnie led wyjaśniłem wyżej natomiast bezsensem jest okładanie taką elektroniką pojazdy (tu przyczepka) gdzie akumulator jest w stanie 500A bez problemu podać i zimny żarnik to dla niego żaden problem.

    Cytat:
    Drugi projekt jest według mnie dużo bardziej udany. Sprytnie wykonana obudowa fotorezystora robi dobre wrażenie.

    Dzięki, kluczem tego projektu jest właśnie dobre wykonanie czujnika :)
  • OptexOptex
  • #7
    SylwekK
    Poziom 30  
    HenryK3 napisał:
    Zamiast żarówki 55W może lampa błyskowa lub stroboskop.


    SylwekK napisał:
    Pierwsze urządzenie to mega-dzwonek do furtki zrobiony z koguta wirującego z halogenem w środku (takiego sobie zażyczył) i głośnej syreny alarmowej.


    Pokazałem mu kilka linków do różnych sygnalizatorów.
  • #8
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Wystarczy sygnalizator optyczno dzwiękowy od systemów alarmowych.
    A co z serwisem, czas naprawy ?
  • #9
    SylwekK
    Poziom 30  
    Zbigniew 400 napisał:
    Wystarczy sygnalizator optyczno dzwiękowy od systemów alarmowych.
    A co z serwisem, czas naprawy ?

    No przecież napisałem tuż przed twoją odpowiedzią, że zażyczył sobie konkretny sygnalizator. Światła biegnącego po ścianie z koguta obrotowego nie da się przeoczyć nawet w jasnym pomieszczeniu i w pełni rozumiem jego wybór. Serwis?:) A co tam naprawiać? Jeśli coś się tam jakimś cudem popsuje to przywiezie graty do mnie i od ręki mu naprawie :). Poza tym to co mogło by nawalić to żarówka halogenowa, a ta ma miękki start co już drastycznie wydłuża jej żywotność. Zwróć uwagę, że żarówki palą się zazwyczaj w momencie włączania.
  • #10
    Gizmoń
    Poziom 28  
    SylwekK napisał:
    Przede wszystkim klient nie znajdzie się w warsztacie jeśli będzie stał pod zamkniętą furtką oddaloną od budynku o 80m

    Ten przy furtce się nie przestraszy, ale co z drugim, będącym już akurat w warsztacie? Bardziej strachliwym klientom kolega będzie musiał udostępniać łazienkę :D

    W drugim projekcie wypadałoby jakoś ustalić stan wejść tych 3 niewykorzystanych wzmacniaczy operacyjnych, a nie zostawiać je w powietrzu. Poza tym mi się podoba, tylko jak to? Dzwonek musi włączać głośny alarm, a telefon aktywuje tylko migającą lampę i to wystarczy? Coś mi się nie zgadza :D

    PS
    Tu też coś mi się nie zgadza:
    SylwekK napisał:
    [...] żarówka halogenowa [...] ma miękki start co już drastycznie wydłuża jej żywotność. Zwróć uwagę, że żarówki palą się zazwyczaj w momencie włączania.

    SylwekK napisał:
    bezsensem jest okładanie taką elektroniką {miękki start} pojazdy (tu przyczepka) gdzie akumulator jest w stanie 500A bez problemu podać i zimny żarnik to dla niego żaden problem.
  • #11
    SylwekK
    Poziom 30  
    @Gizmoń, w tym wypadku wiszące końcówki mają znikome znaczenie dla działania układu, ale masz rację powinno się jakiś stan podać.
    Cytat:
    Poza tym mi się podoba, tylko jak to? Dzwonek musi włączać głośny alarm, a telefon aktywuje tylko migającą lampę i to wystarczy? Coś mi się nie zgadza :D

    Zadałem mu ze zdziwieniem dokładnie to samo pytanie - tak chciał :) Być może ma znaczenie, że zupełnie z innej strony pomieszczenia są oba urządzenia, a praca przy maszynach pozwala dostrzec światło czujnika telefonu i nie potrzeba sygnalizacji dźwiękowej.

    Odnośnie drugiej części wpisu (PS) zastanawiałem się kiedy ktoś to wyłapie :) Po prostu - ekonomia. Dla producentów samochodów to opłacalne, bo dodatkowo na żarówkach zarobią, a po co jeszcze inwestować w coś co im to źródło przychodu odetnie. Już Mercedes wyprodukował kiedyś model przez, który prawie zbankrutował :) Natomiast z punktu widzenia pracy układu problemu nie ma, bo aku da radę i nawet tego nie odczuje.
  • #12
    Bazyl
    Poziom 14  
    Wszystko fajnie, ale jak chłop zostanie po godzinach zrobić w spokoju księgowość, albo jeszcze lepiej, jak się zdrzemnie w ciszy.... zawał murowany. A Ciebie rodzina będzie ciągać po sądach :wink:
  • #14
    SylwekK
    Poziom 30  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    A co będzie, jak gość położy odwrotnie telefon ? :cry: Aleś sobie ,,czujnik" wybrał.

    No bez jaj... Ty tak serio?
  • #16
    SylwekK
    Poziom 30  
    Zapewniam Cię, że gość jest na tyle ogarnięty żeby takiego błędu nie popełnić :)
    Rozważałem też opcję bezprzewodową (wykrywanie aktywności nadajnika), ale wśród maszyn mogłoby się nie sprawdzić ze względu na zakłócenia. Być może się mylę w każdym razie z tego urządzenia jest bardzo zadowolony.
  • #17
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    SylwekK napisał:
    (wykrywanie aktywności nadajnika)
    Też trochę nietrafnie :cry: . Każdy telefon GSM, co jakiś czas jest ,,odpytywany", przez BTSa, co się z nim dzieje. Więc wysyła jakieś pakiety. Osobiście wybrał bym np. czujnik wibracji. Co do koguta zaś, zastosował bym toroid do zasilania samej lampy, a motorek zasilał poprzez mostek Greatza, a nie mordował się z zasilaczem impulsowym.
  • #18
    SylwekK
    Poziom 30  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Też trochę nietrafnie . Każdy telefon GSM, co jakiś czas jest ,,odpytywany", przez BTSa, co się z nim dzieje. Więc wysyła jakieś pakiety

    To akurat nie jest wielkim problemem, bo sygnał można rozpoznać. Kredy dzwoni to nadajnik pracuje bardzo "gęsto", a gdy tylko się łączy kontrolnie to sygnał ma postać krótkich przerywanych impulsów, które stosunkowo łatwo można ignorować elektroniką (coś na zasadzie odczytu wypełnienia pwm).
  • #19
    metalMANiu
    Poziom 17  
    SylwekK napisał:
    bezsensem jest okładanie taką elektroniką pojazdy (tu przyczepka) gdzie akumulator jest w stanie 500A bez problemu podać i zimny żarnik to dla niego żaden problem.

    Bardzo przepraszam, ale przy montażu haka w nowszych samochodach wymaga się podłączenia gniazda przyczepy poprzez tzw. "moduł haka". I tu zimny żarnik niestety jest problemem, gdy owy moduł wykorzystuje tranzystory. Przy włączonych światłach hamowania prąd "ustalony" wyniesie ok. 3 ampery, ale przy załączeniu będzie on ok. 5-8 razy wyższy. To zabije źle dobrane tranzystory.
    Ale w zasadzie to nawet w takiej aplikacji PWM/wstępne podgrzanie żarnika jest bardziej kłopotliwe niż po prostu PRZEWYMIAROWANIE tranzystora.
    U Ciebie też byłoby to dobrą opcją. Ty do tego mogłeś (lub nie ;) ) wybrać zastosowanie LED.
    W aplikacji z przyczepą tego nie zrobisz, wiadomo - nie można zakładać, że każda przyczepa dołączona do Twojego samochodu będzie miała oświetlenie LED :)
    Pozdrawiam
    Zdrowych Świąt
    Mariusz
  • #20
    VIGOR_PICTURES
    Poziom 20  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    A co będzie, jak gość położy odwrotnie telefon ? :cry: Aleś sobie ,,czujnik" wybrał.


    Kurde, zaleciało mi instrukcją na kawie z McDonalda. Nie dajmy się zwariować. Równie dobrze Sylwek przy swoim błysk-alarm-inatorze mógł zastosować mini-jacka do uruchamiania urządzenia dźwiękiem dzwonka telefonu.
    Zaraz pewnie pojawiły by się teksty w stylu: "A co jeśli użytkownik wyciszy telefon albo co gorsza nie podłączy kabelka?"
    No jak to co? Nie będzie działać. To że ktoś używa urządzenia niezgodnie z instrukcjami to nie wina autora.
    Jak dla mnie pomysł z fotorezystorem jest chyba najlepszy. Banalnie prosty w użyciu "kładziesz telefon ekranem do góry i gdziekolwiek na ekranie kładziesz czujkę". Działa od Nokii 3310 do najnowszego iPhona 15sX Turbo Gold. Podejrzewam że zadziałało by nawet na stacjonarnym aparacie, o ile miałby ekran LCD bądź diodę powiadomień. Czego chcieć więcej?

    Pozdrawiam świątecznie (a w szczególności Dundersztyca... znaczy się autora ;))